lellapolella 16.03.13, 14:26 różanej. Patrzcie, jaki fajny myk znalazłam sobie przy kawce:) www.ogrodowisko.pl/watek/2007-sadzenie-roz-w-miejscu-po-chorych-rozach-sposob-angielski Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
leloop Re: przy sobocie o robocie 16.03.13, 14:39 a jak mówię, ze karton dobry na wszystko to nikt mnie nie słucha ;P przy okazji kartonów. zakładanie warstwowych grządek na bazie kartonów (w celu odchwaszczenia od dołu) ma już swoja nazwę "ogród lasagnowy" :) Odpowiedz Link
yoma Re: przy sobocie o robocie 16.03.13, 15:02 Pewnie, że dobry, jak wysłałam kartonem kompost przerastający korzeniszczami, to teraz nic mu. A w Gardeners World pan pokazywał uprawę pomidorów do góry nogami, zaznaczając, że nie jest przekonany, ale spróbuje. Biere się worek z ziemiom, łobdrutowuje, sadzi w nim pomidor i całość wiesza do góry nogami na słoneczku. Uzasadnienie naukowe: podlewając worek wszelkim dobrem sprawiamy, że dobro spływa do płytkich korzeni pomidora, odpowiedzialnych za wychwyt substancji odżywczych. Optycznie to wygląda jak skrzyżowanie abażuru z workiem bokserskim. Odpowiedz Link
yoma Re: przy sobocie o robocie 16.03.13, 15:03 Lella, na Ogrodzie bodaj ktoś pytał, jak sadzić róże po chorych różach, poradź mu. Odpowiedz Link
edziakrys Re: przy sobocie o robocie 16.03.13, 20:47 Jak przacowałam swego czasu w NI, był tam Winston, stary ogrodnik, super facet z ogromną wiedzą praktyczną. On tez opowiadał, że nie wolno sadzić róży po róży. Choć o kartonie nie wspominał, to radził wywalić dołek metr na metr przynajmniej. A jest cos podobnego co nazywają chorobą replantacyjną sadów: nie wolno sadzić owocowych po owocowych. I tu chyba karton nie pomże :/ Odpowiedz Link