Bardzo mi się podobało (może dlatego, że dzieci zostały w domu;))
Kupiłam co nieco, a i owszem. Łubin, który ma być niebieski, przetacznik różowy i niebieski, no i oczywiście klemka od Clematisa. Te rozchodziły się jak świeże bułki, bo już z pączkami. Mój Dr Ruppel też ma i czekam aż zakwitnie. W foliaku stoi dla ochrony przed zimnem i wiatrem. W tym roku będzie w donicy na tarasie, a potem gdzieś mu znajdę dom.
Tak było:
To projekt 3D, jak dla mnie rewelka.
Ta firma robi donice na wymiar; okładzina z plastikowego rattanu.
Piękne zestawienie ciemnego drewna i starej cegły.
Fortegilla. Fajnie wygląda w 'kupie'
Łapie za oko: papirus i biały kamień.
A gdyby ktoś potrzebował ogniska na taras...