Dodaj do ulubionych

Lella, róże

07.07.14, 14:00
wiem ale niereformowalna jestem. znów nie wiem co za róże mam od Ciebie.
pierwsza w zeszłym roku oplotła cala jabłonkę i polowe bzu, nie kwitła. za to w tym roku cud natury, całość pokryta bladoróżowymi bukiecikami drobnych kwiatków, które już przekwitły niestety.
druga ciągle jeszcze dochodzi do siebie jako, ze spora część pędu nie przeżyła ale już zakwitła pięknym brzoskwiniowym różem.
trzecia, szybko rosnąca ale nie tak jak pierwsza, powtarzająca, różowe kiście kwiatów.
niestety dokumentacji wizualnej brak bo aparat definitywnie zeszedł był :(
pytanie dodatkowe, co robić z pierwsza, ciąć ? jeśli tak, to jak ?
Obserwuj wątek
    • lellapolella Re: Lella, róże 07.07.14, 14:38
      Hmmm, skleroza nie boli:D
      wnioskując z opisu pierwsza to Paul`s Himalayan Musk- ta Twoja jest kolejnym przykładem, że mendoza najlepiej spisuje się na własnych korzeniach. Moja właśnie przedwczoraj została ścięta, zgilotynowana, zdekapitowana do wysokości kolan. Dziadek i chłop zbroczeni w krwi, pół łąki w stumetrowych kolczastych badylach. Zrobiłam sobie sadzonkę i wywalę mamusię, jak mi Bóg miły, bo rośnie i zamiera na szczytach, a kwiatków ma tyle, żebym wiedziała, jak wyglądają. Tniemy teraz, po kwitnieniu, to co nam przeszkadza plus najstarsze gałęzie, ale nie wiem, czy u ciebie takie są;) Pamietamy, że na cięcie reaguje wzrostem:D Kwiatów samych nie warto obcinać, skoro kwitnie raz, helence nie obcinam, ma owocki, na wiosnę je fiuuu! gubi i kwitnie znów.
      Druga- nie mam pojęcia. W telefoniku aparatu nie masz, choćby kiepskiego? Albo u dziecek?
      Wiem, że wysłałam Ci jeszcze taką, która miała być Louise Odier ale nie była- cudem jakimś nazbierały mi się trzy takie, każda z innego źródła. Ta mi wygląda na trzecią, powtarza, tniemy wiosną. Taki krzaczor z zadatkami na pnącą.
      • leloop Re: Lella, róże 07.07.14, 15:06
        ta trzecia wygląda jak Louise Odier, ma właśnie TAKIE kwiaty i bardzo szybko przyrasta ale bez przesady.
        brzoskwiniowej Ci nie sfoce bo właśnie lunęło i opergolilo cały kwiatek :(
        Himalayan ma dużo miejsca na jabłonce i bzie, niech sobie jeszcze poszaleje, obetnę tylko te co mi rysują facjatę gdy przechodzę ;)
        bardzo nędzny obraz tego co w rzeczywistości zatykało oddech :)
        https://lh5.googleusercontent.com/-_EXW25-gY1s/U7qaJOHrS_I/AAAAAAAAAGA/lxkhfTFS8_I/w880-h660-no/2014-06-10.jpg
        • leloop Re: Lella, róże 07.07.14, 15:08
          zatykało oddech :)
          zatykało dech chyba powinno być. to chyba pierwsze objawy braku stałego kontaktu z językiem :(
          • moonshana Re: Lella, róże 07.07.14, 21:34
            ja nie wiem, ale to co widzę na zdjęciu piękne jest :)
          • lellapolella Re: Lella, róże 08.07.14, 10:36
            ta podobna do Luise jest tak podobna, że ja dopiero teraz, gdy mam prawdziwą, widzę różnicę:) Oryginalna ma bardziej wypełnione kwiaty, bardziej pudrowy, gęsty róż i, generalnie, jest bardziej:)
            O drugiej napisałaś zdecydowanie za mało, bo tylko, że brzoskwiniowa. Tak mi jeszcze wczoraj przyszło do głowy, że mogłam Ci wysłać Rosa chinensis, bo miałam nadmiar a Twój klimat jest dla niej akurat. Zdjęcia przy tym necie nie wstawię, bo mógłby mnie szlag trafić ale uśmiechnij się do Dorkasz, ona też ją ma ode mnie i z tego, co wiem, ładnie jej kwitnie. Jakby co, nie sugeruj się pełnością kwiatu, bo to były siewki i są w różnym stopniu wypełnione, mi akurat została taka o kwiatach pojedynczych.
            • leloop Re: Lella, róże 09.07.14, 10:42
              rzekoma Odier
              https://lh3.googleusercontent.com/-Xbc6G1lTosc/U7z9YpY5MYI/AAAAAAAAAGg/MQJnRAD2PJk/w440-h660-no/IMAG0075.JPG
              jak widać, nic nie widać na tym zdjęciu :(
              zrobiłam tez foto szczątków nieznajomej ale wyszedł taki buraczek, ze nie ma sensu nawet pokazywać. szukając w necie po kolorze wyszedł mi Abraham Darby, możliwe to jest ?
              • lellapolella Re: Lella, róże 09.07.14, 11:10
                Ty, to faktycznie może być Abraham, na śmierć zapomniałam, że miałam kiedyś dwa:)
                To będzie on.
                • leloop Re: Lella, róże 09.07.14, 13:52
                  :)
                  tak, to była taka nadprogramowa róża w paczce. miałam dostać dwie a były trzy ;)
                  to był taki nienajmłodszy pęd, który sam nie dal rady ale zdążył wypuścić z boku nowy i to ten nowy tak zakwitł.
                  • lellapolella Re: Lella, róże 09.07.14, 17:05
                    Mi się jeszcze przypomniało, że miałam Ci wtedy wysłać Double Delight ale jak przyszło co do czego, okazało się, że karczownik obżarł jej pół korzenia. Pieprzłam wykopaną na bruk i chyba po dwóch dniach złapała chłopa za nogę a ten mówi: serca nie masz, kobito. No to wraziłam w doniczkę dla świętego spokoju i masz babo placek, rośnie i kwitnie:) Ale do Bretanii by z tym korzeniem nie dojechała.
                    Ja będę miała dla Ciebie irysy do identyfikacji ale nie wiem, kiedy zdjęcia wepchnę w taki cieniutki kabel:/
                    • dorkasz1 Abraham? 09.07.14, 19:33
                      A ja sobie myślę, że to chyba mało podobne do Abrahama... Cuś mi ona przypomina, ale nie mogę uchwycić myśli.
                      Mój Abraham w różnych latach wygląda tak:
                      https://lh6.googleusercontent.com/-s83C_DixDGc/TUAPKdFapeI/AAAAAAAAHL0/JGYyKmsChI4/w413-h551-no/Abraham+Darby+%25282%2529.jpg
                      https://lh4.googleusercontent.com/-DWW5d0g8VpE/TUAPJAhRk_I/AAAAAAAAHL0/deSXyPs39Vg/w413-h551-no/Abraham+Darby.jpg

                      https://lh6.googleusercontent.com/-eRD__LEtjlU/TrLrQjmq12I/AAAAAAAAIKo/8LxCdXTLCHY/w735-h551-no/DSC14338.JPG
                      https://lh5.googleusercontent.com/iifU3SOjpvfBKirFzZtHYWxPjKyRM_EV5XMRSTbc4fQ=w274-h204-p-no


                      • dorkasz1 Re: Abraham? 09.07.14, 19:49
                        Cały czas się zastanawiam jak to ma być z tym dechem. No więc ZAPIERA dech w piersiach. Ma być :) a nie zatyka :)
                        • lellapolella Re: Abraham? 09.07.14, 20:50
                          ojoj, Dorkaszu, to
                          https://lh3.googleusercontent.com/-Xbc6G1lTosc/U7z9YpY5MYI/AAAAAAAAAGg/MQJnRAD2PJk/w440-h660-no/IMAG0075.JPG
                          co nasza kuleżanka pokazała to pseudo-Luiska a to, czego nie pokazała(bo co będzie buraki pokazywać) to Abraham. Brzoskwiniowy, no. I w dodatku się zgadza, miałam dwa, bo mi baba w Strzelinku na targach wcisnęła jako angielską, nie pamiętała jaką ale na pewno nie Abraham Darby ani Graham Thomas (bo o nie pytałam, bo już miałam). Ha!

                          Nie poganiaj mnie, bo tracę oddech, nie poganiaj mnie, bo gubię rytm....
                          • dorkasz1 Re: Abraham? 09.07.14, 21:13
                            Kudy Abrahamowi do buraka? Mój ani trochę buraczany nie jest.
                            No dobra, ja dzisiaj zmęczona jestem, może dlatego nic nie rozumiem. Poczytam sobie jutro...
                            • leloop Re: Abraham? 09.07.14, 21:23
                              zmeczonaś królewno ;)
                              napisałam wcześniej, ze mi aparat padł i zdjęcia mogę robić jedynie telefonem a te maja jakość jak ruski telewizor w najlepszych czasach. zrobiłam zdjęcie Abrahamu ale wyszło buraczkowe choć w rzeczywistości piękny muszelkowy róż z letkom brzoskwiniom. dlatego nie dałam.
                              rzeczona Odier również daleka od oryginału.
                              • lellapolella Re: Abraham? 25.07.14, 12:27
                                całkiem przypadkowo natknęłam się na stary wątek na innym forum, gdzie identyfikowaliśmy tę niby Luise Odier i tam została określona jako angielka Gertrude Jekyll. Mnie nie wszystko pasowało, pewnie dlatego o tym zapomniałam;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka