leloop
29.07.14, 12:47
to przemarsz wojsk.
już myślałam, ze wakacje z głowy i wreszcie można zająć się czymś przyjemnym, np. wyrywaniem chwastów. pogoda jak drut, nieba lazur, 23 celsjusze (północny wiatr) a ja na werandzie z nogo na temblaku :/ odnowiło mi się kolano (cukier w kostkach, woda w kolanach), jeszcze w Gdyni. ortopeda zalecił okłady i stwierdził, ze samo się wessie, ze punkcja zbędna. okazuje się, ze chyba niekoniecznie, bez kuli ani rusz :(
a w planach było malowanie i takie tam.
Wasz Rotmistrzuniu