Dodaj do ulubionych

jak nie urok

29.07.14, 12:47
to przemarsz wojsk.
już myślałam, ze wakacje z głowy i wreszcie można zająć się czymś przyjemnym, np. wyrywaniem chwastów. pogoda jak drut, nieba lazur, 23 celsjusze (północny wiatr) a ja na werandzie z nogo na temblaku :/ odnowiło mi się kolano (cukier w kostkach, woda w kolanach), jeszcze w Gdyni. ortopeda zalecił okłady i stwierdził, ze samo się wessie, ze punkcja zbędna. okazuje się, ze chyba niekoniecznie, bez kuli ani rusz :(
a w planach było malowanie i takie tam.
Wasz Rotmistrzuniu
Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: jak nie urok 29.07.14, 12:52
      Kapustą okładaj.
      Nie zaszkodzi a pomóc może.
      • leloop Re: jak nie urok 29.07.14, 13:05
        okładam czym się da, kapusta, ocet, altacet, tarte pyry. powinnam okładać i 3 dni nie używać nogi to by się wessało ale tak się nie da. dziś wracają z wakacji podopieczni to już wogle kiszka.
        • yoma Re: jak nie urok 29.07.14, 14:05
          No to bosko. Masz usprawiedliwienie, żeby leżeć i pachnieć.

          Ja maluję, możesz podrzucić swoje, celsjuszy w cieniu 32, schnie błyskawicznie.
          • lellapolella Re: jak nie urok 29.07.14, 18:57
            wyrazy.
            U mnie gitara: wbiłam w jeziorze szkło w piętę na pół mili- zagoiło się jak na psie... Strzykło mi w kręgosłupie przy podlewaniu aż się psy wystraszyły- udało się rozpływać.
            Ale za to wór z gośćmi rozwiązał się od pierwszego lipca i końca nie widać, chyba, że mój. Jutro kolejny turnus.
            • yoma Re: jak nie urok 29.07.14, 21:01
              To teraz zrewizytuj tych pierwszych :)
              • lellapolella Re: jak nie urok 29.07.14, 21:33
                To teraz zrewizytuj tych pierwszych :)
                Ty, Yomuś, nie bądź taka do przodu- pierwsza była teściowa;P
            • horpyna4 Re: jak nie urok 30.07.14, 07:28
              Lella, bo gość jest jak ryba. Po trzech dniach robi się niestrawny, delikatnie mówiąc.
          • leloop Re: jak nie urok 29.07.14, 23:12
            > No to bosko. Masz usprawiedliwienie, żeby leżeć i pachnieć.
            octem chyba ;)
            BoLolki przestawiają cala chałupę, na dworze trzeba ich pilnować, żeby nie polazły w kukurydze. dzisiaj przywlokły do domu wypadnieta z gniazda jaskółkę, wytarmosiły ja trochę ale krzywdy większej nie zrobiły, to robię znowu za ptasia mamę gdyż jej biologiczna udaje, ze nie zauważa (postawiłam garnek z jaskółczem niedaleko gniazda, małe kwili za każdym razem gdy ojca i matkę widzi a te ślepe i głuche :( ) zamiast leżeć latam po drabinach, wsiadam na rower by szukać hrabiego Mańka, który obrażony jest obecnością BoLolków w domu a kolano jak bania.
            • andziaos Re: jak nie urok 30.07.14, 01:29
              leloop, poradzą sobie, poradzą. Leżeć i ju. Zdrowia życzę.
              • edziakrys Re: jak nie urok 30.07.14, 08:36
                Taka biedna kaleczna, a dookoła tyle się dzieje...! Moja mama kiedyś jeździła z kolanem do znachora i ten przepisał kretowiny wygrzane w piekarniku pomieszać z plewami od siana (czyli nie długie źdźbła a takie paprochy, śmieci) i to zaszyć we flanelowe woreczki i przykładać. Przeszło!
                Tera pędzę ze stadem do dentysty, ale potem skrobnę jak to mój pradziadek leczył kolano ;) Będzie hardcore!
                • yoma Re: jak nie urok 30.07.14, 12:44
                  Dawaj koniecznie :)
                  • lellapolella Re: jak nie urok 31.07.14, 00:17
                    to ja lecę po nocy a tu nic? dawaj, Edzia, tego pradziadka!
                    • leloop Re: jak nie urok 31.07.14, 07:09
                      pewnie sama miała hardkor u dentysty ;)
                      • yoma Re: jak nie urok 31.07.14, 13:53
                        Obcęgami chyba nie rwał...

                        A myśmy się szczepili i mały podpergolił pani doktor stojak na długopisy, bo czerwony i coś w nim pływało.
                        • dorkasz1 Re: jak nie urok 31.07.14, 19:58
                          Yoma napisała:

                          mały podpergolił pani doktor stojak na długopisy, bo cz
                          > erwony i coś w nim pływało.

                          U mnie pływałby ślimak...
                          • yoma Re: jak nie urok 31.07.14, 21:05
                            Nie, to było zatopione w tym, jak kiedyś goła baba w długopisie. A ślimorów jakby jakoś mniej, wypłoszyliśmy je, czy co?

                            A te, co zostały, mają teraz małe. W zasadzie ostatnio widuję same małe.
                            • lellapolella Re: jak nie urok 01.08.14, 11:08
                              mają teraz małe. W zasadzie ostatnio widuję same małe.

                              to taka sztuczka umysłu, która się często przydarza młodym mamusiom;P
                              Mały spryciarz i zapobiegliwy- poradzi sobie w ciężkich czasach:D
                              • edziakrys Re: jak nie urok 02.08.14, 17:56
                                U dentysty: dwójka dzieci i mąż; no comments... I z lekka zarobiona bo klęska urodzaju.
                                A wracając do pradziadka i jego kolana: w czasie wojny dostał odłamkiem, który gdzieś tam utkwił, a może nie miał go kto wyjąć, trudno dziś powiedzieć, ale był został się. Kilka lat później kolano zaczęło mu co raz bardziej dokuczać, zrobiło się jak bania, całe czerwone i bolesne (moja babcia mówi że wył z bólu). Lekarzy nie było, więc zawieźli Pradziadka do znachora, który zaordynował okłady z.... żab i świńskiej kupy, na przemian. Moja babcia chodziła na łąkę zbierać żaby, które żywcem przykładali do tego kolana i obwiązywali bandażem; na drugi dzień zdejmowali truchło, z którego zostawała tylko wysuszona skórka. Potem kupka i tak w kółko, aż się rana otworzyła i odłamek wyszedł.
                                Proszę jaka matka natura mądra i bogata! A my tylko chemia, chemia i chemia!
                                • leloop Re: jak nie urok 02.08.14, 19:05

                                  > U dentysty: dwójka dzieci i mąż; no comments...
                                  a nie mówiłam :D

                                  a co do pradziadka, to chyba bardziej świńska kupa "wyciągnęła" odłamek, chodziło o to, żeby ropa z odłamkiem podeszła jak najbliżej skóry. żaba wysychała na rozgrzanym kolanie.
                                  moje kolano lepiej od momentu jak sobie sama zaordynowałam przeciwzapalne, widocznie jakieś zapalenie się wdało i stad woda do schłodzenia. ale wizyta u ortopedy nieunikniona, bo i tak mam w tych kolanach niezły bajzel.
                                  • edziakrys Re: jak nie urok 02.08.14, 20:00
                                    Czym się kochana, w razie czego żabę Ci podeślę ;)
                                    • yoma Re: jak nie urok 03.08.14, 12:25
                                      Tylko skąd wziąć świńskie łajno :)
                                      • leloop Re: jak nie urok 03.08.14, 18:02
                                        z chlewika ;)
                                        • edziakrys Re: jak nie urok 03.08.14, 20:47
                                          Od mojego brata :) Tez podeślę w razie potrzeby ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka