Dodaj do ulubionych

beznadzieja

26.03.05, 20:24
po pół roku najcudowniejszej miłości nagle-koniec,bez słowa wyjaśnienia,po
pełnych miłosci czułosci i cudownych deklaracji dniach-cisza, nieodbierane
telefony, czuję ze to jakis koszmar,uwierzyłam w to wszytsko,byłam
sprawczynią jego radosci, a teraz? siedzee i płacze od tygodnia,nie moge
uwierzyć ze znowu mnie to spotkało,że byłam kims najwaznijeszym a teraz
jestem nikim.
Obserwuj wątek
    • aneta10ta Re: beznadzieja 26.03.05, 20:28
      zytka08 napisała:

      > byłam kims najwaznijeszym a teraz
      > jestem nikim.
      Teraz jesteś najważniejszą dla siebie Zytką.
      Pozdrawiam
      Aneta
      • zytka08 Re: beznadzieja 27.03.05, 08:25
        najważnijesza dla Ciebie?zabrał całą wiare we mnie,w ludxzi, w miłośc, zabrał
        wszystko to czego mnie nauczył,śa świeta,a telefon milczy, może za jakis czas
        zdam sobie sprawę z tego żę faktycznie normalny człowiek tak nie postepuje,
        kazdy skazaniec zna swoje winy, a ja NIE.
        • aneta10ta Re: beznadzieja 27.03.05, 21:11
          zytka08 napisała:

          > najważnijesza dla Ciebie?
          Dla Ciebie, czyli Zytki08. Nie dla mnie, czyli Anety10tej.
          > zabrał całą wiare we mnie,w ludxzi, w miłośc, zabrał
          > wszystko to czego mnie nauczył,
          Nie można tego nikomu odebrać. Rozchwiał, zasiał zwątpienie. Złapiesz równowagę.
          To, czym Cię obdarzył, pozostanie Twoje.
          >śa świeta,a telefon milczy,
          Widać szanuję tradycję niezakłócania rodzinnej, świątecznej atmosfery.
          > może za jakis czas
          > zdam sobie sprawę z tego żę faktycznie normalny człowiek tak nie postepuje,
          Gustujesz w nienormalnych?
          > kazdy skazaniec zna swoje winy, a ja NIE.
          Widocznie jesteś Barankiem Ofiarnym.
          Pozdrawiam
          Aneta
          • zytka08 Re: beznadzieja 28.03.05, 09:41
            Dzięki za te słowa,nie jestem barankiem ofiarnym, raczej ofiarą życiową,ale
            chyba faktycznie gustusje w psycholach,albo jakimś dziełem przypadku takich
            spotykam.Tylko z drugiej strony jak takich spotykam to może ja tez taka jestem?a
            jesli chodzi to atmosferę rodzinna, to mielismy razem spedzic te świeta, trochę
            u mnie , trochę u niego,więc przede wszystkim nie szanuje mnie. Ale niech spada,
            może teraz karmi sie moim cierpeieniem a ja naiwnie wierzę że jutro bedzie
            lepszy dzien,pozdrawiam,
    • superszczur Wyjaśnie Ci to z punktu widzenia samca: chodzi o 27.03.05, 09:47
      jak największą liczbe partnerek, tak działał dobór ewolucyjny. Kobiecie zależy oczywiście na tym jedynym (no, z pewnymi odstępstwami czasem, chłehłe...). Nie ma to ŻADNEGO związku z Tobą jako osobą. Oczywiście, gość znikający nagle bez słowa (o ile to prawda, oczywiście) ma z pewnością cechy psychopaty (co też wiąże się z umiejętnością manipulacji). Tyle z analitycznego punktu widzenia. Pomogłem?
      • zytka08 Re: Wyjaśnie Ci to z punktu widzenia samca: chodz 28.03.05, 09:46
        ciekawa teoria, ale myslę że nie w tym przypadku, seks żeby zapomniec,z
        kim??odpada, nie był by taki jak potrzebuję , a spacerki? krążyć sama w koło
        wokół osiedla?spróbuję.dzięki, pozdrawiam
        ps.naprawdę niezła teoria
    • mskaiq Re: beznadzieja 27.03.05, 16:45
      To nie On Ci zabral wiare w milosc to Ty zabierasz ja Sobie. Ty masz w Sobie
      milosc tak jak kazdy z nas, bez niej nie mozna zyc. On Ciebie zranil a Ty tak
      jak wiekszosc z nas w takiej sytuacji zaczynasz dzialac przeciwko milosci.
      Zostaw milosc, przestan myslec o Nim. Wiem ze jest to trudne bo skupiamy sie na
      zalu i na krzywdzie ale te mysli dzialaja przeciwko nam. Z tad bierze sie Twoj
      bol i beznadzieja. Masz w Sobie milosc, wiesz juz o tym, oddasz ja komus
      innemu, kiedy pojawi sie osoba ktora bedzie Ci bliska i potrzebna, bedziesz
      szczesliwa.
      Serdeczne pozdrowienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka