andrzej585858
14.12.11, 13:24
Wczoraj minęła 30 rocznica wprowadzenia stanu wojennego. Niestety - pomimo upływu lat nadal grono gloryfikatorów autorów tego haniebnego aktu jest bardzo liczne.
Ale tym razem muszę pochwalić premiera Tuska za jasne i zdecydowane słowa które nie pozostawiają złudzeń co do oceny tego okresu:
"..stan wojenny zrujnował szansę narodu i państwa polskiego na odzyskanie przynajmniej fragmentu suwerenności i polepszenie bytu Polaków. - Nie ma usprawiedliwienia dla bicia i zabijania ludzi. Przemocy, bezwzględności, a czasem zwykłego łajdactwa nie można niczym usprawiedliwić - mówił premier."
Smutkiem napawa fakt iż pomimo upływu tak wielu lat nadal ślimaczą się procesy, nadal nie ma winnych śmierci górników w kopalni "Wujek", nadal nie sa osądzeni ludzie ktorzy złamali prawo wprowadzając stan wojenny. Największym zaś paradoksem jest to że teraz mają wręcz tupet uchodzić za twórców demokracji.
Nie zgadzam się z wieloma wypowiedziami Wł Frasyniuka ale pod tą mogę podpisać się w całości:
"- 13 grudnia 1981 r. gen. Jaruzelski stał się pospolitym przestępcą łamiąc obowiązujące w Polsce prawo. Zło nazywajmy złem, a nie "mniejszym złem". Krew mnie zalewa na poprawność polityczną w Polsce i wciskanie ludziom, że stan wojenny to było "mniejsze zło". Nie rozumiem przeprosin generała, bo z jednej strony żałuje, a z drugiej postąpiłby tak samo. Skoro Jaruzelski mówi, że postąpiłby tak samo, to znaczy, że raz jeszcze wrzuciłby mnie do więzienia, żeby mnie katowali i łamali żebra. Wkur... mnie takie przeprosiny gen. Jaruzelskiego. Nie rozumiem tych, którzy stają w obronie gen. Jaruzelskiego - powiedział w pierwszej części rozmowy z Onetem Władysław Frasyniuk."
Szkoda tylko że p. Frasyniuk i ci wszyscy działaczy opozycyjni o lewicowych poglądach nie chca pamiętać że sami umożliwili tym ludziom możliwość dalszego manipulowania opinią publiczną już w wolnej Polsce. Uważając ze przejawem pluralizmu jest stała obecność w mediach Żakowskiego , Paradowskiej wraz z Olejnik i Lisem ale już obecność Widsteina jest niewskazana. Ale to już ciągnie się od czasów Okrągłego Stołu gdy uniemozliwiono kandydowanie w wyborach pod szyldem Solidarności takim ludziom jak chociażby mecenas Siła Nowicki, Olszewski . Gwiazda - tylko dlatego że nie byli z kręgu lewicowego KOR-u. Nic więc dziwnego że potem Michnik wołał "od... się od generała". Smutne jest to że o losach kraju decydowali ludzie uwikłani w współpracę z SB, nie mający odwagi przyznać się do tego.
Niestety - chętnie też zapomina się o tym że w tamtych latach KOściół nie pytał się o przekonania ludzi ktorym udzielał schronienia i słuzył pomocą - teraz już nie chce sie o tym pamiętać.
Smutna to rocznica - rocznica wydarzenia która wprowadziła w Polsce prawdziwe podziały a nie te wydumane którymi jesteśmy karmieni w ostatnich latach przez "przyjazne na media" - jak je określił A. Wajda. Żal tylko tych szarych, zwyklych ludzi ktorzy nie mieli ambicji politycznych a których niszczono w tych czasach pogardy a teraz ciągle muszą słuchać że to było "mniejsze zło" .