andrzej585858
08.03.12, 16:21
Tak więc nastąpiła pora na coś, co można określić jako bilans zamknięcia. Cała ta sytuacja skojarzyła się mi z słynną epopeją statku "Bounty" i buntem na pokładzie zakończonym wysadzeniem kapitana. Podobnie i tutaj załoga odpłynęłą pozostawiając mnie na folwarku jak to zostało określone. Pora więc na podsumowanie - oczywiście bardzo subiektywne.
Prawdę mowiąc to spodziewałem się podobnej reakcji dużo wcześniej, gdyż od samego początku forum powyższe było skazane na porażkę. Początek to obruszenie z powodu żądania szacunku dla przekonań religijnych i używania zgodnej chociazby z słownikiem ortograficznym pisowni Bóg - to było ciekawe doświadczenie gdyz przy okazji dowiedzialem się że slownik tworzyli ludzie religijni w związku z czym osoby niewierzące nie muszą zachowywać tych reguł. O czyms takim jak odrobina szacunku - nawet nie ma mowy.
Trudno - niech tak będzie, potem afera związana z donosicielstwem. Od razu pojawił się jakże typowy dla naszej rzeczywistości problem - nie jest winny ten kto dopuścił się przestępstwa - tylko ten co je wykrył!! W zyciu codziennym jest to mechanizm plotki - nieważne jest to że wygaduje się najbardziej paskudne rzeczy - najgorszy jest ten kto ma dość obmawiania i poinformuje osobę obgadywaną. Biedna jest ta osoba - zmasowany atak oburzonych plotkarzy jest wręcz niesamowity - .
W polityce idealnym przykładem na takie zachowania jest tzw. komisja hazardowa która w bardzo szybkim tempie wydała swoje orzeczenie - nic sie nie stało a winny jest kto? - wiadomo. Teraz następuje odwet - kampania nagłośniona na wszelkie mozliwe sposoby mająca na celu wykazanie jakich to niegodziwości dopuszcza się osoba która ośmieliła się wychylić. Bardzo intensywna kampania która czym się kończy? - tutaj ponownie nasza scena polityczna jest idealnym punktem odniesienia - 4 lata intensywnej pracy , plus wydane niepotrzebnie pieniądze a efekt? - puszka dorsza za 8, 50.
Tylko że w miedzyczasie wszyscy już sa zmęczeni.
Osobnym punktem jest, wartym profesjonalnej wręcz analizy, histeryczna nagonka na Ginestrę. Nie, nie zmienilem zdania co do zasadności zablokowania mozliwosci pisania gdyż posunełą się nieco za daleko - ale też nie dziwię się że pogubiła się. Trzeba dysponowac naprawdę duzą odpornością psychiczną aby nie pogubic się i nie pozwolić sie sprowokować.
No i kulminacja tej nagonki w wykonaniu Lezbobimbo:
"Przeciez ginestra oraz popierajaca ja rozdzial34 SA obie chore psychicznie, stwierdzam tylko fakt. Nie rozumiem, dlaczego cie to tak oburza."
I jeszcze zdziwienie dlaczego mnie to oburza. Jakim prawem i na jakiej podstawie można takie zdanie napisać? I to osoba tak bardzo - podobno - tolerancyjna i z troska pochylająca się nad losem osób wykluczonych? Tylko to jedno zdanie powinno skutkować dotkliwymi konsekwencjami, akurat ja nie należę do osób które mają czas i chęć aby przeciwdziałać podobnemu chamstwu. Życie nie znosi jednak próżni i udzieli odpowiedzi na tego typu zachowania prędzej czy później.
Nie usprawiedliwiam siebie, gdyż niejednokrotnie sam nie byłem w porządku, pozwalając się sprowokować, ale wiem jedno - - nie można ulegać temu co okresla się jako poprawnośc polityczną, nie bac się etykietowania chociazby jako homofob - tylko dlatego żę zgodnie z nauczaniem Koscioła uważa się czynny homoseksualizm za grzech? aborcję za zabójstwo? - tutaj trzeba być konsekwentnym - zło jest złem, nawet jeżeli nie jest zgodne z aktualnymi badaniami naukowymi .
To, że forum opustoszało przyjmuję z dużą ulgą, mam nadzieję że zapanuje teraz spokój i spokojna wymiana zdań - jeżeli oczywiście ktoś będzie do niej chętny. A pisac nadal bedę gdyż wbrew temu co wydaje się najbardziej krzykliwym osobom jistnieje jeszcze spora grupa osób która tutaj zaglądała nie uczestnicząc czynnie, a istnieje naprawdę dużo tematów o których warto mowić a ktore sa mało znane, chociażby kwestia okrucieństw popelnianych przez Kościół w procesie przyjmowania chrzescijaństwa. Żródła w większości przypadkow są trudno dostępne i na tym bazują zwolennicy krzykliwego ateizmu wygłaszając nieraz wyjątkowo nieprawdziwe teksty. Jest to wręcz dziwne, zwłaszcza w przypadku tych osób które z racji wykształcenia oraz posiadanych talentów nie powinnu tego robić. Ale pycha jak wiadomo bywa bardzo złym doradcą.
Zawsze miałem świadomość własnych ułomności, ułomności związanych chociażby z poprawnym stylistycznie pisaniu oraz notorycznie popełnianymi błędami interpunkcyjnymi. Przepraszam więc za sswoje braki, na poprawe ktorych jest już nieco za późno, no i checi też brak. Niemniej na pewno nigdy nie napiszę takiego tekstu i do nikogo w podobny sposób nie zwrócę się:
"Spisiały gnojek. Tak, wiem, zaraz to wytniesz, nie szkodzi. Żeby wyciąć, będziesz najpierw musiał przeczytać. Brzydzę się takimi kreaturami jak ty, co pod płaszczykiem misji i troski o innych robią rzeczy obrzydliwe. Wybierz się do Kaczyńskiego, on kolekcjonuje takich jak ty. Im większy smród, tym bardziej mu smakuje" to tylko przykład języka którym nie chcę i nie mam zamiaru posługiwać się i z ktorym, mam nadzieję, nigdy juz nie bedę miał do czynienia.
Pozwole sobie także na przyszpilenie powyższego tekstu, przede wszystkim po to, aby niektóre fakty oraz sformułowania nie przepadły wraz z upływem czasu.