andrzej585858
09.10.12, 11:53
Oprócz wątków około politycznych warto zatrzymać się chwilę nad bardzo ważnym wydarzeniem w życiu Koscioła jakim jest Synod Biskupów. Zwłaszcza nad treścią wystąpienia Benedykta XVI otwierającego obrady.
Wiara chrześcijańska domaga się żarliwości, ognia, musi wystrzegać się "letniości", dyskredytującej chrześcijaństwo - powiedział papież w swym rozważaniu, otwierając pierwszą poranną kongregację generalną XIII Zwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów, poświęconego nowej ewangelizacji.
Ojciec Święty zaznaczył, że bycie letnim jest największym zagrożeniem dla współczesnego chrześcijaństwa - ogień jest światłem, ciepłem, przemieniającą mocą. Przypomniał, że kultura ludzka rozpoczyna się od odkrycia przez człowieka ognia, który niszczy, ale nade wszystko przemienia, odnawia i tworzy nowość człowieka, który staje się Bożym światłem. Podkreślił, że Kościół zrodził się nie z inicjatywy ludzi, lecz Boga, a apostołowie nie ustanowili Kościoła jako konstytuanty, która miała by wypracować jego konstytucję. Dlatego i dzisiaj inicjatywa musi wychodzić od Boga, który nie jest wielkim nieznanym, lecz ukazał samego siebie i mówi nam jak możemy wypełniać to, co do nas należy.
Właśnie letniość, traktowanie Kościoła jako instytucji ludzkiej, paradoksalnie nawet przez ludzi podających się za chrześcijan - to jest największe zagrożenie i czynnik który powoduje że łatwo znaleźć usprawiedliwienie, bo czyż zanegowanie Tradycji jako czegoś nienowoczesnego nie staje sie tym usprawiedliwieniem?
Światło przemienienia, owo światło z góry Tabor - jest niezbednym elementem aby odrzucić złudny świat złudnej wolności.