Dodaj do ulubionych

Ostrzeżenie

08.08.15, 18:16
Już nie jest łatwo a będzie coraz gorzej - układ nie wybaczy:


"Nie trzeba być jasnowidzem, żeby mieć pewność, iż od momentu zaprzysiężenia Andrzeja Dudy na prezydenta, będzie miał on śmiertelnego wroga w redaktorze naczelnym „Gazety Wyborczej” Adamie Michniku. Wrogość ta wynika z zapiekłej nienawiści do PiS i Jarosława Kaczyńskiego. Zaś Andrzej Duda, ciągle jest traktowany jako emanacja Kaczyńskiego.

Praktycznie oznacza to, że niemal w każdym numerze dziennika Agory znajdą się teksty nieprzychylne nowemu prezydentowi, członkom kierownictwa jego kancelarii, zrodzonym tam inicjatywom i zapadłym decyzjom. Teksty te będą miały łatwy poród, bo wszyscy dziennikarze „Wyborczej” realizują w pełni punkt widzenia swego szefa i spełniają w każdym calu jego wolę. Również tę nie wypowiedzianą wprost, ale wyczuwalną i określaną przez jego zastępców. Michnik brutalny atak przypuścił od pierwszych godzin. Komentarz, który ukazał się następnego dnia po zaprzysiężeniu, jest kwintesencją jego metody manipulacji. Pod płaszczykiem rzetelności i obiektywizmu w połączeniu z rozrzuconymi w tekstach okruchami pozornej dbałości o losy państwa oraz udawanej życzliwości, ugodzić tak, aby w świadomości czytelników zostały podejrzenia, zarzuty i epitety. No i zagrożenia, zagrożenia, jakie czyhają na Polskę. Jego rolą jest ostrzeganie Polaków przed zejściem na drogę prowadząca kraj do przepaści. Powiedzenie w komentarzu zdania „nikt z nas nie zjadł wszystkich rozumów”, ma wprowadzić w błąd czytelników, aby uwierzyli przez chwilę w jego skromność i samokrytycyzm. Każde następne zdanie przeczy postawie autentycznej pokory. Odwrotnie, wypowiada się jako człowiek, który wie najlepiej, rozpoznaje rzeczywistość przenikliwie, ale z troską. Najpierw używa jako stałego straszaka przed władzą centroprawicy, zniszczenia demokracji i dominacji tendencji nacjonalistycznych. Dziś już wiemy, że dla niego patriotyzm równy jest nacjonalizmowi. A jemu się marzy internacjonalizm. Wprawdzie już nie kształcie komunistycznym, ale lewicowym pozbawionym wartości narodowych i chrześcijańskich.

Jak trzeba, posuwa się do fałszu. Mówi, że w sformułowaniach Dudy słyszy wybór ideologii nietolerancji, i to wtedy, kiedy nowy prezydent wielokrotnie wypowiada, że będzie chciał, aby wysłuchiwać ludzi o innych niż on poglądach oraz, że podstawą do odbudowy wspólnoty musi być wzajemny szacunek obywateli o różnych, w tym przeciwstawnych poglądach.
W swej agresji, nie zrezygnował też Michnik z bolszewickiej metody nadawania negatywnych etykiet swoim wrogom, wykorzystując do tego znane powszechnie, czarne postaci, które zapadają w pamięć i przemawiają do wyobraźni.

Przyrównanie przez Michnika Andrzeja Dudy do Putina jest tak absurdalne, że ma charakter groteski, ośmieszającej szefa „Wyborczej”. Ale to tylko pozór. Bo wyznawcy „Gazety” i wierzący w dobre intencje Michnika, przyjmą jego epitet za uzasadniony. Nie zdajemy sobie niekiedy sprawy, jak silne jest do dziś oddziaływanie „Gazety Wyborczej” i słowa Adama Michnika. Najnowszy tego, wprost niewiarygodny przykład, wskazujący namacalnie, jak mimo różnic wyznania z Michnikiem, podatna na jego manipulację jest grupa znanych w mediach księży katolickich, wiernych czytelników „Gazety Wyborczej”. Podczas mszy św. poświęconej pożegnaniu odchodzącego prezydenta Komorowskiego, księża ci poprzez napiętnowanie krytyków Komorowskiego, oficjalnie i publicznie potwierdzili, że są ideologami „Gazety Wyborczej”. Współczując Bronisławowi Komorowskiemu, stwierdzili z ubolewaniem, że „spotkało go wiele niesprawiedliwości, także bardzo podłych”. Aby nikt nie miał wątpliwości kogo mają na myśli, w sposób pośredni wskazali na biskupów, którzy krytykowali Komorowskiego za podpisanie ustawy o tzw. in vitro.

Można więc powiedzieć, że księża ci lansując linię „Wyborczej” wobec krzywd, jakie spotkały rzekomo Komorowskiego, dokonali gestu buntu wobec zwierzchników Kościoła katolickiego w Polsce.

Zamiast lekceważyć Michnika, warto pamiętać o jego szkodliwości."

wpolityce.pl/polityka/261711-wyznawcy-michnika-w-akcji-nie-zrezygnowal-michnik-z-bolszewickiej-metody-nadawania-wrogom-negatywnych-etykiet?strona=2
O tym, co potrafią zwolennicy "postępu i tolerancji" mogłem w pewien sposób przekonać się osobiście. Zadziwiające jak bardzo rozpowszechnioną metodą w tym środowisku jest przyklejanie etykietek - oczywiscie negatywnych plus dywagacje o stanie umysłowym osób posiadających nieco inny system wartości niż ten lansowany przez "postępowe" media.
Obserwuj wątek
    • andrzej585858 Re: Ostrzeżenie 10.08.15, 16:19
      Nienawiść potrafi zaślepić. Jak bowiem inaczej skomentować wypowiedzi K. Kutza?:


      "– Ten prezydent będzie jak nowy but uszyty na miarę prawej nogi Kaczyńskiego. A to dopiero początek. Jeśli wybory dadzą PiS zwycięstwo pozwalające grzebać w konstytucji, to wkroczymy na najprostszą drogę do państwa wyznaniowego – mówi w wywiadzie dla “Newsweeka” reżyser i senator Kazimierz Kutz.

      Po wyborze Dudy na prezydenta pojawiło się wiele pesymistycznych analiz i prognoz, ale niewielu komentatorów wypowiada je tak ostro, jak Kazimierz Kutz. Senator widzi prezydenturę Dudy jako jeden wielki fałsz, za którym czai się prezes PiS Jarosław Kaczyński z wizją państwa, którym praktycznie rządzi Kościół.

      Pytany o to, czy wierzy Dudzie, kiedy mówi o dialogu, porozumieniu i wspólnocie, odpowiada: – To banały. Ja nawet rozumiem, że on musi w chwili wyświęcenia na prezydenta takie banały głosić, ale w tym przypadku za gładko brzmiącymi frazesami kryje się groźna polityka PiS.

      Dalej Kutz tłumaczy “Newsweekowi”, że Duda z PiS-em chcą budować w Polsce państwo wyznaniowe. – Nowy prezydent już ogłosił, że jego głównym autorytetem jest Kościół i jako prezydent będzie robił wszystko, co uchwalił episkopat. Nie mam wątpliwości, że mówił prawdę – komentuje.

      Kazimierz Kutz

      Andrzej Duda jest jak zapobiegliwy i pracowity wikary wykonujący zlecenia proboszcza. Tyle że za chwilę możemy mieć dwóch proboszczów. Kościół i Kaczyńskiego, obu mających wielkie ambicje i równie wielki ciąg na władzę.

      Zdaniem Kutza nietrudno sobie wyobrazić, że szef episkopatu będzie zapraszany na posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Według niego w Polsce rządzonej przez PiS zacznie się “upychanie” księży w różnych strukturach państwa.

      – Cała historia PiS to pełzająca mątwa, która zmierza do władzy absolutnej. Jeśli Kaczyński wygra wybory, to mamy jak w banku 1926 rok. Przewrót – ocenia rozmówca tygodnika. Dostaje się również Platformie Obywatelskiej. Kutz przedstawia tę partię jako niezdolną do uratowania kraju. – Przecież to, co robi ta partia, jest żałosne. Układanie list wyborczych, które dla partii rządzącej powinno być dziecinną zabawą, rozwala ją od środka. PO utraciła życiowe soki. Może wegetować, ale nie zdoła odbudować swojej pozycji – podsumowuje."

      natemat.pl/151017,kazimierz-kutz-duda-to-but-uszyty-na-miare-nogi-kaczynskiego-jest-jak-wikary-wykonujacy-zlecenia-proboszcza
      • andrzej585858 Re: Ostrzeżenie 15.08.15, 09:11
        Pogarda powraca:



        "1. Bronisław Komorowski mimo upływu już 3 miesięcy od przegranych wyborów prezydenckich, wyraźnie nie może pogodzić się z porażką i w kolejnych wywiadach radiowych i prasowych, coraz mocniej atakuje prezydenta Andrzeja Dudę i jego wyborców.

        Tak było w niedawnym wywiadzie dla radia TOK FM, w podobny sposób Bronisław Komorowski wypowiedział się w obszernym wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” jaki przeprowadzili z nim Adam Michnik i Jarosław Kurski.

        Były prezydent po raz kolejny podkreśla, że przegrał wybory przez nienawiść do niego, sianiem której zajmował się jego rywal w wyborach Andrzej Duda i jego wyborcy, to nie tylko w czasie kampanii wyborczej ale nawet po jej zakończeniu.

        2. O tym ostatnim okresie mówi tak ” równolegle do deklaracji o potrzebie odbudowania wspólnoty, gdy żegnałem się z siłami zbrojnymi, urządzono mi kocią muzykę i wrzeszcząc w czasie hymnu narodowego. To byli ci sami ludzie, z tymi samymi transparentami, którzy w czasie kampanii wyborczej, siali przeciwko mnie nienawiść na rozkaz. Do nich przemawiał prezydent Andrzej Duda na krakowskim Przedmieściu zwracając się do nich „Kochani”.

        Wyjątkowo absurdalne oskarżenie urzędującego prezydenta, który w dniu swego zaprzysiężenia przemawiał nie tylko na zamkniętych uroczystościach w Sejmie podczas Zgromadzenia Narodowego czy na Zamku Królewskim gdzie przejmował odznaki najwyższych odznaczeń państwowych ale także przed Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu.

        Prezydent Andrzej Duda chciał dać satysfakcję kilkudziesięciu tysiącom Polaków, którzy spontanicznie zjechali do Warszawy i tego dnia byli obecni pod wszystkimi gmachami, w których odbywały się uroczystości.

        Wygłosił więc przemówienie przed Pałacem Prezydenckimi podziękował ludziom, którzy w ogromnym skwarze czekali na niego prze wiele godzin, sugerowanie więc było to podziękowanie dla ludzi którzy zakłócali uroczystość z udziałem Komorowskiego, która odbywała się dwa dni wcześniej, jest wyjątkowo podłe i nikczemne.

        3. A przecież Bronisław Komorowski wykonał także kilka innych nieprzyjaznych gestów wobec wtedy prezydenta – elekta Andrzeja Dudy między innymi, wręczył o 2 tygodnie wcześniej nominacje generalskie (próbował „podchodzić” Andrzeja Dudę czy wręczy nominacje generalskie przez niego przyznane ale gdy ten odmówił wręczył je 1 sierpnia zamiast 15 sierpnia), czy doroczną nagrodę ” Solidarności” (miała być wręczona 31 sierpnia, a przyśpieszono ten termin blisko o miesiąc na 4 sierpnia, stąd brak kierownictwa związku na tej uroczystości).

        Ponadto jak poinformowała Rzeczpospolita w artykule pod znamiennym tytułem „Pustki w budżecie Kancelarii Prezydenta”, Kancelaria wydała w ciągu 7 miesięcy tego roku większość środków na wynagrodzenia, aby sparaliżować jej działalność w pozostałych 5 miesiącach.

        Z informacji zawartych w tym artykule wynika, że w tuż przed II turą wyborów prezydenckich 22 maja ale także po raz kolejny 16 lipca, szef Kancelarii dokonał zmian w jej statucie w konsekwencji także w regulaminie organizacyjnym i w regulaminie wynagradzania pracowników.

        Te decyzje pozwoliły na likwidację niektórych stanowisk pracy, a zwalniani w ten sposób oprócz odpraw przewidzianych przez kodeks pracy w takich okolicznościach, otrzymali także odszkodowania będące równowartością ich kwartalnych zarobków (a więc sumarycznie 6 miesięczne wynagrodzenia).

        4. Świadome uczestnictwo Komorowskiego w tych wszystkich niegodziwościach i jednoczesne oskarżanie swego następcy o nienawiść jest coraz bardziej oczywistym uczestnictwem w przemyśle pogardy.

        Wydawało się, że zapowiedzi prezydenta Andrzeja Dudy o konieczności budowania Wspólnoty Polaków, zniechęcą dotychczasowych twórców i aktywnych realizatorów przemysłu pogardy do jego uruchamiania, niestety wystartował on ponownie już nazajutrz po wyborze Andrzeja Dudy, a teraz jego uczestnikiem został Bronisław Komorowski."

        kuzmiuk.blog.onet.pl/2015/08/15/komorowski-coraz-aktywniejszym-uczestnikiem-przemyslu-pogardy/
        • andrzej585858 Re: Ostrzeżenie 16.08.15, 14:38
          Nie ma zmiłuj się - powraca atmosfera z czasów prezydentury śp. Lecha Kaczyńskiego:

          https://www.img.f4a.eu/images/89638302b.jpg
          • andrzej585858 Re: Ostrzeżenie 21.08.15, 22:57
            Redaktor Lis na stanowisku:

            tomaszlis.natemat.pl/152215,panie-prezydencie-z-calego-serca-dziekuje
            tym razem nie będe cytował calego tekstu tego, hmm właściwie nawet nie wiem, jak to nazwać - szkoda słów po prostu, więc tylko mały fragment

            "Prezydent Duda mnie nie zawiódł. Wyciągnięty z cylindra królik Kaczyńskiego musi spłacać długi. Wobec Kaczyńskiego, Dudy - bis, wobec rodzinki Elbanowskich. Za chwilę wobec episkopatu. I tak jest dobrze. Czyste sytuacje są najlepsze. Nie ma żadnego prezydenta wszystkich Polaków Dudy. Jest funkcjonariusz PiS, Andrzej Duda, którego pan prezes w swym kaprysie, oddelegował na stanowisko prezydenta, co Polacy przyklepali w stanie pomroczności jasnej. Tak jest lepiej. Żadnych wątpliwości, żadnych złudzeń. "

            Oczywiście - pomroczność musiała Polaków opanować gdyz nie chcieli wybrac prezydenta wskazanego nam - ułomnym Polakom - przez najbardziej światłych w rodzaju red. Lisa.

            Pycha - poleciłbym czytanie Ewagriusza z Pontu - lektura pism tego mnicha przyda się każdemu - nawet najbardziej światłemu dziennikarzowi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka