nefretete993
21.10.13, 02:01
To jedyne fińskie słowo, które jest rozpoznawane na całym świecie. Sauna - dla Finów sprawa narodowa. Kiedyś kobiety rodziły w niej dzieci, a fiński premier Urho Kekkonen - siedząc nago w drewnianej chatce - negocjował z Nikitą Chruszczowem. Staje się coraz bardziej popularna także w Polsce. Dlaczego jest dobra dla zdrowia i jak należy z niej korzystać, by sobie nie szkodzić..
Finowie twierdzą, że saunę mają w DNA. Według danych Fińskiego Stowarzyszenia Sauny w kraju, gdzie mieszka 5,4 mln ludzi, jest około 1,6 mln saun, a ponad 90 procent osób regularnie z nich korzysta. Swoją własną mają też posłowie w gmachu fińskiego parlamentu. W Helsinkach można obejrzeć mecz hokeja, nie wychodząc z nagrzanego pokoju, a żołnierze pokojowych misji ONZ budują prowizoryczną saunę w każdej bazie, do której trafią.
Do sauny wchodzi się zupełnie nago, jedynie z ręcznikiem, na którym można usiąść lub się położyć. W Finlandii, o ile nie jest się rodziną, mężczyźni i kobiety korzystają z saun osobno. Prawda jest jednak taka, że można również w nich spotkać ludzi zupełnie sobie obcych, różnej płci i w różnym wieku.
Ale wbrew pozorom, sauna to nie miejsce na flirt, uwodzenie czy zabawę – już dzieciom mówi się, że należy się tam zachowywać jak w kościele.