Dodaj do ulubionych

Kijowski...

14.07.16, 15:42
Mateusz Kijowski: - Nie sądzę. Dziś prokurator może wszcząć postępowanie przeciwko panu, jeśli tylko będzie chciał, nie zaś wtedy, gdy coś rzeczywiście się wydarzy. Na razie takie procesy są rzadkie. Nie oskarża się masowo ludzi bez żadnej podstawy. Ale zapewniam pana, takie rzeczy już się dzieją. Sam mam podchody ze strony władzy. Rozumiem to, bo jestem szczególnie narażony.

O jakich podchodach pan mówi?

Choćby ostatnia próba zrobienia ze mnie pedofila. Grupa słabych hakerów starała się udowodnić mi, że posiadałem pornografię dziecięcą. Wyśmiali to wszyscy, łącznie z moimi najbardziej prawicowymi przeciwnikami walczącymi z KOD. Niemniej prokuratura podjęła postępowanie w tej sprawie.

O co chodziło z tą pornografią dziecięcą?

To była beznadziejna prowokacja. Ktoś ukradł mi kilka dokumentów z mojego serwera www. Wziął je, dorzucił kilka zdjęć i powiedział, że pochodzą z mojego komputera.

Łączy pan tę sprawę z działaniem obecnej władzy?

Tak. Dla mnie to absolutnie oczywiste. Najbardziej aktywnie sprawę pornografii podnosił w internecie człowiek występujący pod nickiem "Antykomor". Ten facet wcześniej do mnie wydzwaniał, rzucał wyzwiskami, obrażał. Nie mam wątpliwości, że to czysta polityka.

"Antykomor" groził panu?

Nie groził. Zachowywał się agresywnie i natarczywie. Wypytywał, co robiłem danego dnia, z kim byłem, po co.

Udało się ustalić, kto występuje pod tym pseudonimem?

Mnie to nieszczególnie interesuje. Jeśli się przedstawia jako "Antykomor", to pewnie chodzi o tę osobę, o której słyszeliśmy w mediach już wcześniej. Współpracowałem z policją, funkcjonariusze starali się to ustalić. Mnie, mówiąc szczerze, mało to obchodzi.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka