Dodaj do ulubionych

Kondolencje...,

10.01.06, 11:44

tu można składać,
forum zdechło (chyba) już...
Dlaczego ?

Obserwuj wątek
    • ewelina10 Re: Kondolencje..., 10.01.06, 12:01
      Nie wiem Sky, ale ciebie też życie prywatne potrafi oderwać i znikasz na parę
      dni.
      • skynews Re: Kondolencje..., 10.01.06, 12:18

        Masz racje,
        miedzy swietami, sylwestrem i zaraz po, robie tradycyjny urlop korzystajac z
        urokow zimy co nie przeszkadza mi zalogowac sie nawet z hotelu.
        Ostatnio jednak forumowa pustka jest wyjatkowa - zaczynam sie martwic.

        • lablafox Re: Kondolencje..., 10.01.06, 12:39
          Zamiast zaczynać się martwić , myśl nad wątkami , które rozbudzą forumowiczów .
          Wypoczęta , zdrowa głowa moze przecież wiecej niż głowa przepracowana ,
          skołowana czy zchorowana.
          Do dzieła , więc , Skynewsie - wierzę w Ciebie!!!!!!!!!!
          • ewelina10 Re: Kondolencje..., 10.01.06, 13:08
            Lbx ostatnio myślałam o tobie. Cieszę się, że już Ci lepiej.

            Sky, a jak tam udał Ci się zimowy urlop, z pewnością był narciarski ? smile))
    • jutka1 Re: Kondolencje..., 10.01.06, 13:48
      Jakie kondolencje? Ossochodzi?
      Tobie zdarza sie znikanie na cale dnie, masz inne rzeczy na glowie, prace,
      zycie, wyjazdy. Innym forumowiczom tez sie zdarza, wiec nie panikuj big_grin
    • fan_j23 Re: Kondolencje..., 10.01.06, 15:14
      Spóźnione ale szczere...wink))
      • mammaja Re: Kondolencje..., 10.01.06, 16:41
        Nie takie kryzysy forum przetrzymywalo.Bedzie dobrze!
        • bodzio49 Re: Kondolencje..., 10.01.06, 19:10
          Fakt, kto (co) nie idzie do przodu ten się cofa.
          Oj, przydała by się jakaś szalona imprezka dla wszystkich. Ale jak to
          zorganizować kiedy towarzystwo porozłaziło sie po całym swiecie.
          Pojedyncze osoby spotykają się gdzieś po kątach (qrcze, przecież ziemia jest
          okrągła) a reszta musi obejść się smakiem. I piszą sobie takie (bez
          znieczulenia) w srodku zimy o zwiedzaniu, plywaniu w cieplym morzu i opalaniu.
          Ale z drugiej strony bez przesadyzmu - jakie kondolencje, jaki kryzys? To może
          jeszcze listę obecności wprowadzimy. Każdy może wejść i popisać kiedy chce i
          ile chce. Tyle że podziwiać nie ma komu. To problem smile
      • joujou Re: Kondolencje..., 11.01.06, 22:13
        >Żyje tak długo,to i zaraz nie zdechnie ; )
    • terem Re: Kondolencje..., 10.01.06, 21:09
      Bodziu, masz dobry pomysł. Impreza integracyjna, ja jestem za... Kto jeszcze? I
      kiedy? Może się jednak okazać, że kondolencje są przedwczesne.(Dobra,Sky wiem,
      że to próba ożywienia forum, ja w każdym bądż razie powstaję z martwych, bo
      nareszcie mam neostradę!). Pozdrawiam ciepło wszystkich wytrwałych, T.
      • bodzio49 Re: Kondolencje..., 10.01.06, 21:20
        Jak to kiedy, na wiosnę, jak się tylko cieplej zrobi i wszyscy którzy mogą.
        Może z namiotami?
        • verbena1 Re: Kondolencje..., 10.01.06, 22:04
          Kto tu mowi o zdychaniu?
          To tylko uspienie zimowe plus choroby i inne takie.
          Ja pracuje na komputerze awaryjnym, ktory chodzi jak chce i denerwuje mnie
          niesamowicie. Mimo to daje o sobie znac.
          Bodziu, takie spotkanie to dobry pomysl. Gdybym tylko mogla przyjechac to
          chetnie.
    • skrzydlate Re: Kondolencje..., 10.01.06, 22:36
      atamzarazzdechlo
    • luiza-w-ogrodzie Ti, ti, ti, prowokatorek n/t 10.01.06, 23:10

    • witekjs Re: Kondolencje..., 10.01.06, 23:54
      To właśnie w tym forum pisałeś jak to, jako ekspert jesteś w stanie odnaleźć
      tego, który Ci się nie podoba.
      Nie zachęca to do bywania w takim miejscu...

      Witek
    • oktoberka Re: Kondolencje..., 11.01.06, 12:14
      Jak na razie to ja zdycham...chorobowosmile
      Sił już nie mam na nic a przede mną coraz gorszy okres zawodowy się rysuje
      niestety. Możecie sobie gadać ile chcecie, ale jak to nie jest -wczesna
      przynajmniej-depresja, to znaczy że mi tylko szajba odbijasmile
      Pozdrawiam wszystkich i mam nadzieję,że żadnego wirusa Wam nie zawlokę...smile
      O.
      Dlaczego forum zdechło? Bo jest trochę na siłę..
      Łał! Nie bije się chorego człowieka!
      smile)
      • jutka1 Re: Kondolencje..., 11.01.06, 12:50
        Na sile???
        A kto kogo i jakimi metodami do czego zmusza??
        Osssochodzi?
        big_grin
    • terem Re: Kondolencje..., 11.01.06, 19:12
      No właśnie, jak to na siłę? Mnie tu nikt "pod pistoletem nie trzyma"...
      Bywam, bo chcę, bo spotykam tu ludzi, których zdążyłam polubić, ot, co!
      • lablafox Re: Kondolencje..., 11.01.06, 19:19
        Mam tak samo jak Terem.
        • skynews Re: Kondolencje..., 11.01.06, 21:06

          Prawie wszyscy wiec sa, to dobrze, niepotrzebnie sie martwilemsmile
          • skiela1 Re: Kondolencje..., 11.01.06, 21:25
            Na kondolencje sie jeszcze zalapalamtongue_outPPP
            • oktoberka Re: Kondolencje..., 12.01.06, 09:59
              Gwoli wyjaśnienia jeśli chodzi o definicję przymususmile
              Oczywiście jest to definicja i nie chodzi o jej pełne zastosowanie.
              I przypominam - nie kopie się już leżącego człowieka - nawet jeśli leży czasowo
              złożony chorobąsmile)
              O.

              Przymus oznacza pewien nacisk krępujący swobodę działania; może on być:

              1) fizyczny lub

              2) moralny.

              Przymus fizyczny jest to nacisk zewnętrzny, przybierający postać przemocy
              spowodowanej zastosowaniem siły, której nie można się oprzeć. Przymus moralny
              (vis) jest to presja - groźba zła, czyli nacisk zewnętrzny lub wewnętrzny,
              wywierający wpływ na wolę działającego. Dokonuje się on poprzez oddziaływanie
              na psychikę (na umysł i wolę) człowieka, a nie poprzez użycie siły fizycznej.
              Tego rodzaju przymus może być wywierany poprzez groźby, stałe lub uciążliwe
              nalegania, czy prośby, wywieranie presji, natarczywe żądania, upokarzanie,
              znieważanie itp.
              • lablafox Re: Kondolencje..., 12.01.06, 12:26
                Wiemy , wiemy.
                Czyżby w stosunku do Twojej osoby takie formy przymusu ktoś z Forum stosował i
                dlatego bywasz u nas??
                • oktoberka Re: Kondolencje..., 12.01.06, 13:13
                  Jak najbardziej,ale nie powiem ktosmile

                  Bywam bo bywam,ale szczerze mówiąc taka forma kontaktu nie jest dla mnie formą
                  naturalną co się zapewne czuje w moich wypowiedziach i automatycznie,choć nie
                  tylko to zapewnesmile, staje się to powodem dawania mi lekkiego ignora,co z kolei
                  utwierdza mnie w przekonaniu, że tu nie pasuję i kółko się zamyka...smile
                  Przeglądając sobie internet i różne fora znalazłam parę ników tu występujących
                  i - jakież było moje zaskoczenie choć w zasadzie nie powinno - że obrazy tych
                  postaci generowane przez mój umysł są tak różne! Coś w tym chyba jest - jeden
                  kawałek, na którym się płacze, jeden na którym się śmieje itp itd.
                  Tu rozważna a tam romantycznasmile
                  A przymus w stosunku do forum kojarzy mi się z faktem,że ktoś wpadł na pomysł -
                  o,jak fajnie,piszemy,tylko okazało się,że niewiele poza wiekiem nas nie łączy i
                  gdyby nie osoby, które znają się z realu forum już dawno by zamarło. Ale jak
                  jest forum,no to trzeba na nim pisać...
                  Oświadczam jednocześnie,że spotykając mnie face to face i rozmawiając - nie
                  poznalibyście sfrustrowanej kretynki jaką tu z siebie robię bo to tylko jeden z
                  elementów mojego ja, czasowy i mnie też już męczysmile)
                  Więc czy to wszystko jest normalne?
                  I nie chodzi mi o Was - tak ogólnie sobie dumam nad ludzką naturą, której
                  niesamowity przegląd oferuje nam współczesna technika

                  Przypominam,że nie ja zaczęłam wątek i złożyłam pierwsza kondolencje oraz
                  przypominam słowa "Kochaj bliźniego swego jak siebie samego" smile)
                  O.
                  • jutka1 Re: Kondolencje..., 12.01.06, 13:22
                    To przykre Oktoberko, ze nie czujesz sie tutaj dobrze, i przykre, ze ktos Cie
                    przymusza.
                    Nie zgadzam sie jednak, ze osoby "trzymajace" to forum, to ludzie, ktorzy sie
                    znaja w realu. Niekoniecznie, i niekoniecznie znajomosci w realu cementuja
                    relacje wirtualne, czasem wrecz przeciwnie.
                    Mysle wiec, ze wyciagnelas pochopne wnioski.
                    Do ktorych oczywiscie masz prawo.
                    • oktoberka Re:Jutko, 12.01.06, 15:45
                      Z tym przymuszaniem to był żart. I nie przejmuj się, tak naprawdę nigdzie mi
                      nie jest dobrze i to nie jest niczyja wina oprocz mnie samej jeśli można mówić
                      tu o winie
                      no bo w końcu należy iść pod prąd jak mamy siłę albo z prądem jak nie, wybór
                      należy zawsze do nas
                      szarpanie się nie ma sensu
                      przynajmniej mam prawo jak myślę do takich wnioskówwink)
                      Pozdrawiam
                      O.
                  • bodzio49 Re: Kondolencje..., 12.01.06, 14:27
                    oktoberka zdziwiła się:
                    > jeden kawałek, na którym się płacze, jeden na którym się śmieje itp itd.
                    > Tu rozważna a tam romantycznasmile
                    a sama kawałek dalej
                    > Oświadczam jednocześnie,że spotykając mnie face to face i rozmawiając - nie
                    > poznalibyście sfrustrowanej kretynki jaką tu z siebie robię bo to tylko jeden
                    > z elementów mojego ja, czasowy i mnie też już męczysmile)
                    > Więc czy to wszystko jest normalne?
                    -------------
                    Widzisz Oktoberko, dziwisz się innym a sama..... To powszechne więc chyba
                    uznamy to za normalne co?
                    Pozdrawiam, i nie dawaj się chorobom ani depresjom smile
                    • oktoberka Re: Bodziu i nie tylko:-) 12.01.06, 15:58
                      Nie dziwię się innym,dziwię się że akurat tak a nie inaczej, nie jest to
                      zdziwienie negujące takie zachowanie, po prostu zaskoczenie typu
                      O.
                      ...nie powiedziałabym
                      wink)
                      Nawet mnie to pociesza, bo może nie jest ze mną tak źle...?smile)
                      Mam wrażenie tylko,że są jakieś konwenanse,jakieś ograniczenia,jakieś ramy tego
                      forum (nie chodzi o bezeceństwawink). W ogóle napisałam cały wywód o internecie
                      ale go skasowałam bo był beznadziejny
                      Nie do końca się zgadzam,że powszechność określa "normalność" ale coś w tym
                      jest do pewnego stopnia
                      Dzięki za pozdrowienia,
                      też się trzymajcie i nie chorujcie bo to wzmaga ewentualne złe nastrojesmile)
                      O.
                      • mantra1 Re 12.01.06, 16:31
                        Oczywiscie, ze nikt nikogo nie przymusza, ale cos w tym jest. Moze cos w rodzaju
                        "zbiorowego obowiazku"? Moze czasami piszemy na forum tylko dlatego, ze jest, ze
                        wypada sie odezwac, bo inni nie tyle nas do tego zmuszaja, ale tego oczekuja?
                        Ilez tu (i nie tylko tu) postow w rodzaju "napisze o tym pozniej, bo teraz mi
                        sie nie chce/nie mam czasu/mam dola itp."? Czy to tez pelen spontan, potrzeba
                        serca, czy juz obowiazek odmeldowania sie? Fakt, ze codzienny obiad ugotowany z
                        poczucia obowiazku i dla nakarmienia glodnej rodziny tez moze byc dobry, ale...
                        jednak wole pelne inwencji szalenstwa kulinarne, gdy czas nie goni i wena
                        tworcza unosi sie oparem nad garami, a przede wszystkim kocharz/rka ma
                        autentyczna ochote na wykonanie czegos wiecej, niz kanapka z serem smile)
              • jutka1 Re: Kondolencje..., 12.01.06, 13:13
                Ciagle wiec nie rozumiem...
                Osssochodzi z tym przymusem pisania na forum 40+?
                big_grin
    • terem Re: Kondolencje..., 12.01.06, 19:26
      Oktoberko, chyba zaczynam Cię rozumieć.Tak myślę... Nie do końca czujesz się
      tu "u siebie". Ale wiesz, to od nas samych zależy, jak poczujemy się na tym
      forum. Ja tu bywam, od pewnego czasu, sporadycznie, ale ma poczucie, że mogę
      bywać nieregularnie,( czyli tak jak jest mi wygodnie) i nikt mi nie będzie miał
      tej sporadyczności za złe.Po prostu: spotkała się tu grupka ludzi (pomińmy może
      wiek, bo to mało istotne),którzy myślą i czują podobnie. I nie ma żadnego
      przymusu, czy zasad, normujących nasze bycie tutaj. No, może, poza byciem
      życzliwym dla innych użytkowników tego forum Przynajmniej ja tak to widzę.Tak
      więc, bądż tutaj: ot tak; po prostu. Pozdrawiam, T.
      • bodzio49 nie u siebie? 12.01.06, 22:29
        Może w naszym stażu forumowym trzeba przejść przez pewien etap. Wydaje mi się,
        że wiekszosc początkujących (bez obrazy) przechodzi etap poczucia ignoru ze
        strony pozostałych. Po pierwszych powitaniach przychodzi czas mniej
        intensywnych kontaktów i "docierania" się. I trzeba przyzwyczaic się, że nie
        wszystko co piszemy podoba się wszystkim pozostałym. I nie na wszystkie tematy
        każdy się wypowiada z roznych powodow. To nie jest ignor. To normalne. Jedni
        przyzwyczajają się do tego latwiej inni trudniej. To zależy od charakteru
        piszącego i od oczekiwan. A Terem bardzo słusznie zauważyła, że to jak się tu
        czujemy zależy najbardziej od nas samych. Wiecej pozytywnego myslenia kochani.
        Moze nie myslimy i czujemy zawsze podobnie ale uwazam, ze spotyka sie tu bardzo
        wyjatkowa grupa ludzi i warto to kontynuowac.
        Pozdrawiam.
        • oktoberka nie u siebie? do wszystkich, którzy chcą czytać;-) 13.01.06, 11:04
          Bardzo dziękuję za odpowiedzi, ociepliły ten piątkowy szary poranek w dodatku -
          cichutko mówię - trzynastegowink)
          Macie wszyscy kawałek swojej racji jak to w życiu. Rozumiem,że jak to w życiu,
          z kimś łatwiej się wymienia poglądami, z kimś nie, z kimś się fajnie żartuje
          ale niekoniecznie dobrze rozmawia o sztuce czy religii. Tak to jest. I macie
          rację, że najważniejsza jest życzliwość, co w moim rozumieniu nie oznacza
          zgadzania się we wszystkim czy braku ostrej wymiany zdań (chociaż nie każdy tak
          to czuje).
          Jeśli chodzi o mnie, odpowiada mi częstotliwość pisania na tym forum, nie chcę
          aby forumowanie przesłoniło mi rzeczywistość i przeszkadzało w życiu codziennym.
          A ponieważ jest tak w mojej rodzinie nie z mojego powodu, uświadomiłam sobie
          teraz a może raczej potrafię to teraz nazwać,że atakowałam Was trochę na
          zasadzie rewanżu dla tej sytuacji,za co bardzo przepraszam (jest mi wstyd).
          Ale nie obiecuję,że nie będę co jakiś czas próbować jęczeć czy filozofować oraz
          natrętnie dopytywać się o Wasze zdaniesmile.
          Nie wiem, czy gdzieś to czytałam,czy może wymyśliłam właśnie wink ale tkwi mi w
          głowie takie zdanie:
          Najlepiej uczymy się siebie poprzez innych ludzi.

          I coś w tym jestwink)
          Niech ten piątek 13-tego będzie dla wszystkich dniem sympatycznym i bez głupich
          niespodzianekwink
          O.

          • lablafox Re: nie u siebie? do wszystkich, którzy chcą czyt 13.01.06, 11:41
            Howgh!!!!
            Amen !!!!
            Tak trzymać i nie martw się na zapas - zawsze przychodzi właściwy czas na
            zmartwienia.
    • fan_j23 Re: Kondolencje..., 14.01.06, 17:15
      jak na prawdziwej stypie.wszyscy pocieszają się jak mogą...wink))
      • lablafox Re: Kondolencje..., 14.01.06, 17:17
        A inni zacierają ręce z uciechy,że wreszcie ,że już nadchodzi tak długo
        oczekiwany moment agonii i śmierci.
        Niedoczekanie!!!!!!!!!!!
      • terem Re: Kondolencje..., 14.01.06, 19:44
        fan_j23 napisała:

        > jak na prawdziwej stypie.wszyscy pocieszają się jak mogą...wink))
        Witaj, fan_j23!
        Nie bardzo rozumiem Twój post: to troska, czy raczej zadowolenie?
        Ale dobrze, że się odezwałaś: dzięki temu jest jeden post więcej (jeden post
        dalej od stypy wink )
        • fan_j23 Re: Kondolencje..., 14.01.06, 21:13
          terem napisała:

          > fan_j23 napisała:
          >
          > > jak na prawdziwej stypie.wszyscy pocieszają się jak mogą...wink))
          > Witaj, fan_j23!
          > Nie bardzo rozumiem Twój post: to troska, czy raczej zadowolenie?

          Jak na czarną owcę przystało ZADOWOLENIEwink)),nawet chociażbym 100 uśmiechów
          przesłała.Prawda?
          Pozdrawiam,
          • glodn_y Re: Kondolencje..., 14.01.06, 23:23
            fan_j23 napisała:

            > terem napisała:
            >
            > > fan_j23 napisała:
            > >
            > > > jak na prawdziwej stypie.wszyscy pocieszają się jak mogą...wink))
            > > Witaj, fan_j23!
            > > Nie bardzo rozumiem Twój post: to troska, czy raczej zadowolenie?
            >
            > Jak na czarną owcę przystało ZADOWOLENIEwink)),nawet chociażbym 100 uśmiechów
            > przesłała.Prawda?
            > Pozdrawiam,
            Kretynka byłaś od zawsze,
            i nic przez te 3 lata się nie zmienilo.
            baba to baba,
            ale glupia baba to koszmar ,i to z tych czarnych.
            • bodzio49 Re: Kondolencje..., 15.01.06, 10:00
              Nie przejmuj się Ruda. W niektorych sytuacjach poczucie chumoru zawodzi i
              dochodzi do nieporozumień. Dlatego już dawno apelowałem o zyczliwą
              interpretacje. Zeby nie przypisywać zbyt szybko zlych intencji.
              A glodnym nie przejmuj się. To tak musi zostac. Nie ma na to rady.
              • fan_j23 Re: Kondolencje..., 15.01.06, 13:43
                bodzio49 napisał:

                > Nie przejmuj się Ruda.
                Nie mam zamiaru,już dawno nauczyłam się nabierania dystansu do tego co o mnie
                ktoś pisze.Zresztą zostałam stąd wyproszona,mam więc to na co
                zasłużyłam.Odezwałam się,bo wśród tematów pasujacych raczej do blogu niż
                forum,ten wątek wydawał się być inny,ale wyszło jak zwykle.
                Czasami tu zaglądam z sentymentu i dla wspomnień,i wcale nie cieszy mnie,że
                zaczyna tu powstawać mauzoleum,ale co bym nie napisała,mądrzejsi i tak
                zinterpretują jak im pasuje.
                Pozdrawiam.

                PS.Jako forumowa kretynka,cieszę się,że ktoś w końcu docenił czerń mojej
                myszkiwink)) i nazwał mnie czarną.
                • skynews Re: Kondolencje..., 15.01.06, 16:48

                  Dodam za Bodziem:
                  nie przejmuj się Ruda i trzymaj sie nie dajac sie prowokowacsmile

                  Trzeba miec jednak duzo spokoju i odpornosci aby watki nie staly
                  sie zwykla pyskowka.
                  Zadnego forum nie nalezy chyba traktowac zbyt powaznie.

                  Jeszcze cos:
                  naklonilem przypadkowo poznane w hotelu osoby do poczytania wpisow na naszym
                  forum.
                  Chcialem wiedziec jak zareaguja na wpisy z ostatniego tygodnia.
                  Odniosly wrazenie, ktorego sie spodziewalem.
                  Jest jakby forum w forum: "kilka forumowiczek zajmujac sie tylko i wylacznie
                  soba, piszac o swoich prywatnych sprawach w sposob niezrozumialy i nic nie
                  mowiacy innym, swiadczacy o tym ze znaja sie w rzeczywistosci, prawdopodobnie
                  prowadzac czesto dlugie rozmowy telefoniczne, obdarzajac sie wzajemnie na
                  publicznym forum slodkosciami az do mdlosci, powoduja ze wszyscy inni czuja sie
                  nieproszonymi lub co najwyzej tolerowanymi z laski goscmi w zamknietym towarzystwie.
                  Tego typu rozmowy mozna ograniczyc do prywarnej wymiany mailowej lub tez uzywac
                  roznego rodzaju komunikatorow.
                  Publiczne forum chyba nie jest najszczesliwszym miejscem do tego typu dzialalnosci."

                  Tyle, w skrocie, osoby nie majace nic wspolnego z forum 40+ - krotka, obiektywna
                  i niezalezna ocena - cos mi sie wydaje ze maja racjesad((

                  ps
                  glodny,
                  za kretynke masz w czapke...

                  Enjoy !
                  • oktoberka Re: Kondolencje..., 15.01.06, 19:38
                    Kurna,a ja myslałam,że to ja jestem forumową kretynką,a tu się okazuje,że lktoś
                    był przede mnąsad Znowu nie jestem na 1 miejscu! Łełcrying Oczywiście żarty stroję
                    po wypiciu butli wina ale nie-nie,nie samotniesmile W rodzinnym groniesmile O mile
                    jestem w stanie pojąć w dniu dzisiejszym wywody Sky to się zgadzamsmile)
                    Gdyby tak cały czas sie czuć....może reszta byłaby do zniesieniasmile))
                    O.
                    • oktoberka Re: Kondolencje..., 15.01.06, 19:40
                      za błędy sorry,domyslacie się chyba sensusmile)
                  • fedorczyk4 Re: Kondolencje..., 15.01.06, 23:45

                    > Jeszcze cos:
                    > naklonilem przypadkowo poznane w hotelu osoby do poczytania wpisow na naszym
                    > forum.
                    > Chcialem wiedziec jak zareaguja na wpisy z ostatniego tygodnia.
                    > Odniosly wrazenie, ktorego sie spodziewalem.
                    > Jest jakby forum w forum: "kilka forumowiczek zajmujac sie tylko i wylacznie
                    > soba, piszac o swoich prywatnych sprawach w sposob niezrozumialy i nic nie
                    > mowiacy innym, swiadczacy o tym ze znaja sie w rzeczywistosci, prawdopodobnie
                    > prowadzac czesto dlugie rozmowy telefoniczne, obdarzajac sie wzajemnie na
                    > publicznym forum slodkosciami az do mdlosci, powoduja ze wszyscy inni czuja
                    sie
                    > nieproszonymi lub co najwyzej tolerowanymi z laski goscmi w zamknietym
                    towarzys
                    > twie.
                    > Tego typu rozmowy mozna ograniczyc do prywarnej wymiany mailowej lub tez
                    uzywac
                    >
                    > roznego rodzaju komunikatorow.
                    > Publiczne forum chyba nie jest najszczesliwszym miejscem do tego typu
                    dzialalno
                    > sci."
                    >
                    > Tyle, w skrocie, osoby nie majace nic wspolnego z forum 40+ - krotka,
                    obiektywn

                    Sky, rozumiem że Ci się różne osoby i ich wpisy nie podobają, ale jakoś tak
                    dziwnie się składa że Twoja cenzura i kontrole przeprowadzane przy pomocy osób
                    z zewnątrz nie bardzo mi się podobają. Zyj i daj innym żyć. Jeśli Cię pewne
                    wątki i wpisy denerwują to po prostu je ignoruj. Chyba że chcesz przeprowadzić
                    czystkę. Myślałam że dla wszystkich jest tutaj miejsce, ale mam wrażenie że
                    Witejkis miał racje, być może tam gdzie Ty kontrolujesz nie ma miejsca dla
                    niektórych. Twoje ataczki na Dado i na mnie przestały mnie bawić, więc albo
                    przestaniesz się mnie czepić albo spadam bo nie lubię takich sytuacji.
                    • monia.i Re: Kondolencje..., 16.01.06, 00:17
                      fedorczyk4 napisała:

                      >
                      > Sky, rozumiem że Ci się różne osoby i ich wpisy nie podobają, ale jakoś tak
                      > dziwnie się składa że Twoja cenzura i kontrole przeprowadzane przy pomocy
                      osób
                      > z zewnątrz nie bardzo mi się podobają. Zyj i daj innym żyć. Jeśli Cię pewne
                      > wątki i wpisy denerwują to po prostu je ignoruj. Chyba że chcesz
                      przeprowadzić
                      > czystkę. Myślałam że dla wszystkich jest tutaj miejsce, ale mam wrażenie że
                      > Witejkis miał racje, być może tam gdzie Ty kontrolujesz nie ma miejsca dla
                      > niektórych. Twoje ataczki na Dado i na mnie przestały mnie bawić, więc albo
                      > przestaniesz się mnie czepić albo spadam bo nie lubię takich sytuacji.
                      >
                      Fed...sad
                      Skynews - czy te osoby równie obiektywnie dziwiły się, czemu czasem tracisz
                      czas, wpisując się na forum?
                      • skynews Re: Kondolencje..., 16.01.06, 02:59

                        monia.i napisała:
                        "Skynews - czy te osoby równie obiektywnie dziwiły się, czemu czasem tracisz
                        czas, wpisując się na forum?"

                        Moniu,
                        jak zaczely czytac bzdury, ktore ja wypisuje to nie moglem ich juz tego wieczoru
                        namowic na nic innego - mialem wiec za swojesmile))
                    • skynews Re: Kondolencje..., 16.01.06, 02:42

                      " Sky, rozumiem że Ci się różne osoby i ich wpisy nie podobają, ale jakoś tak
                      dziwnie się składa że Twoja cenzura i kontrole przeprowadzane przy pomocy osób
                      z zewnątrz nie bardzo mi się podobają......"

                      Zrobilem test w wolnych chwilach, dla relaksu.
                      Przypadkowe osoby i nie tylko odniosly podobne wrażenia.
                      Wiec o czyms to chyba jednak swiadczy.

                      Nic tu nie kontroluje ani nie cenzuruje - nie mam takich uprawnien - pomijajac to ze w przeszlosci zajalem sie na powaznie kilkoma osobnikami tworzacymi nicki
                      tylko na uzytek jednego wpisu czy watku, o co zreszta mnie poproszono, ale nie
                      zajmuje sie tym wiecej bo mi sie po prostu nie chce.

                      Czytam tylko niekiedy i to nie wszystko.
                      Zdenerwowac mnie to raczej niemożliwość, zwlaszcza na forum.

                      Nikogo nie atakuje, nie jest to moim zwyczajem.
                      Nie krytykuje nawet nikogo - jezeli juz to tylko okreslony sposob postepowania
                      danej osoby, a nie ta osobe - w przeciwienstwie do Ciebie.
                      Nie wymienilem zadnego nicka czy nazwiska.
                      Dlaczego wiec wlasnie Ty sie zameldowalas i jakis czas pozniej Twoja przyjaciolka ?
                      Czujesz sie w jakis stopniu winna i odpowiedzialna za cos tam ?
                      Mysle ze dokladnie rozumiesz o co mi chodzi.

                      Fed,
                      chce w tym przypadku tylko o jedno:
                      aby forum nie bylo kiczem (jak np. inaczej okreslic pisanie przez prawie dwa tygodnie o robieniu prania przed podróżą ?)

                      Tobie rowniez powinno na tym zależeć, wszystkim powinno na tym zależeć.
                      Taki byl i jest cel mojego wpisu, ktory wywolal u Ciebie niepotrzebnie az tyle turbulencji i zawirowan.

                      Enjoy !

                      ps
                      kto to jest Witejkis i co ja mam z nim/nia wspolnego ?

                  • jutka1 Re: Kondolencje..., 16.01.06, 00:24
                    Pokaz tym samym ludziom niektore swoje wpisy, a reakcja bedzie taka sama.

                    Mialam odpisac wiecej, ale machnelam reka. Nie bede sobie psuc ostatniego dnia w
                    Sydney. Baw sie dobrze.
                  • joujou Re: Kondolencje..., 16.01.06, 13:16
                    >Myślałam,że goszczę tu dłużej,ale po sprawdzeniu
                    okazało się,że 2 m-ce i to z przerwami.
                    Zdaję sobie sprawę,że nie łatwo jest się
                    wkręcić w grupę osób,która zna się tak długo,
                    bo to wymaga czasu.W jednym muszę przyznać rację
                    Sky.Na forum często nie mam szans na wtrącenie się
                    do rozmowy,bo zwyczajnie nie wiem w czym rzecz.
                    Sporo spraw omawiacie drogą prywatną,a potem
                    sygnalizujecie je na forum.Trudno jest mówić
                    o czymś,o czym nie mam pojęcia,a gdy pytam to
                    i tak nie uzyskuję odpowiedzi.Najłatwiej jest
                    stwierdzić: nie ma przymusu ew.droga wolna,ale
                    chyba nie w tym rzecz.
                    • joujou Re: Kondolencje..., 19.01.06, 16:18
                      joujou napisała:

                      > >Myślałam,że goszczę tu dłużej,ale po sprawdzeniu
                      > okazało się,że 2 m-ce i to z przerwami.
                      > Zdaję sobie sprawę,że nie łatwo jest się
                      > wkręcić w grupę osób,która zna się tak długo,
                      > bo to wymaga czasu.W jednym muszę przyznać rację
                      > Sky.Na forum często nie mam szans na wtrącenie się
                      > do rozmowy,bo zwyczajnie nie wiem w czym rzecz.
                      > Sporo spraw omawiacie drogą prywatną,a potem
                      > sygnalizujecie je na forum.Trudno jest mówić
                      > o czymś,o czym nie mam pojęcia,a gdy pytam to
                      > i tak nie uzyskuję odpowiedzi.Najłatwiej jest
                      > stwierdzić: nie ma przymusu ew.droga wolna,ale
                      > chyba nie w tym rzecz.
                      >
                      >ona jest tu : ) Też już częściowo nieaktualna...
                      bo mi tu coraz lepiej.Pozdrawiam!
                      • fedorczyk4 Re: Kondolencje..., 19.01.06, 17:04
                        No i tak powinno być. A zobaczysz za kilka latwink
    • oktoberka Re: Kondolencje..., 15.01.06, 19:42
      A jak to - w hhotelu - przypadkowe osoby-to jak z filmu normalnie- coś im
      nagadął,że czas stracili na takie głupoty-bo ty facet jesteś,tak?smile
      • skynews Re: Kondolencje..., 15.01.06, 20:24

        Oktoberko,
        tez sobie nalewam czerwonego - Twoje zdrowiesmile

        W hotelu w gorach nie trzeba nic specjalnego opowiadac aby namowic do tracenia czasu na glupoty zwlaszcza ludziom, ktorzy caly dzien byli na stoku i wieczorem marza tylko o tym aby wygodnie sie rozsiasc w fotelu popijajac cos dobrego - czytanie i dyskusje rozne nie przeszkadzaja.

        Poznawanie przypadkowych osob na stoku nalezy niejako do urlopu narciarskiego.
        Wystarczy podac kobiecie lub dziewczynie reke pomagajac jej wstac, (kazdy jest
        jest zobowiazany do udzielania pierwszej pomocysmile))) i...ona tego predko nie zapomni, a mily wieczor i to niekiedy nie jeden prawie zagwarantowanysmile))
    • jej_maz Hmm... 15.01.06, 21:19
      Wierzycie w karme (czy jak to tam sie pisze)? Takie jak Kuba Bogu tak Bog
      Kubie? Albo inaczej; jak ktos prosi i dostaje a pozniej placze ze dostal to
      czyja wina? Proszacego czy dajacego?
      • bodzio49 Re: Hmm... 15.01.06, 22:17
        Coś w tym jest. Są osoby, które przyzwyczaily się do "dostawania".
        Ale bardzo to skomplikowane. Na własny użytek uprosciłem to rozumowanie.
        A mianowicie :jak myslisz tak masz. I to sie sprawdza. Jesli wogole o tym samym
        piszemy smile
        • jej_maz Re: Hmm... 15.01.06, 23:13
          bodzio49 napisał:

          > Coś w tym jest. Są osoby, które przyzwyczaily się do "dostawania".


          Masochizm jakis czy ki diabel? Czasami mam wrazenie, ze sa tacy, co stojac pod
          rynna maja pretensje, ze sa mokrzy...
        • jej_maz Re: Hmm... 16.01.06, 00:47
          bodzio49 napisał:

          > ...Jesli wogole o tym samym piszemy smile

          Sprawdzilem raz jeszcze i rzeczywiscie nie jest to jasne a wiec; ja bronie
          Glodnego. Uwazam, ze szczerze powiedzial, to co wielu pomyslalo, z ta (i to
          baaardzo wazna!) roznica, ze - jak to Glodny - nie zworcil uwagi na stylistyke
          i zamiast mowic o wpisach, powiedzial o osobie. Inaczej mowiac, o ile nikt nie
          uwaza tu nikogo za kretyna, to jednak niektore wpisy na tym watku sa -
          delikatnie juz mowiac - pozbawione taktu i piszac w tak prowokacyjny sposob,
          Ruda powinna liczyc sie z konsekwencjami... wchodzac pod rynne bedziesz mokry...
          • monia.i Re: Hmm... 16.01.06, 00:58
            jej_maz napisał:

            > Sprawdzilem raz jeszcze i rzeczywiscie nie jest to jasne a wiec; ja bronie
            > Glodnego. Uwazam, ze szczerze powiedzial, to co wielu pomyslalo, z ta (i to
            > baaardzo wazna!) roznica, ze - jak to Glodny - nie zworcil uwagi na
            stylistyke
            > i zamiast mowic o wpisach, powiedzial o osobie. Inaczej mowiac, o ile nikt
            nie
            > uwaza tu nikogo za kretyna


            Kretynka byłaś od zawsze,
            i nic przez te 3 lata się nie zmienilo.


            Chyba jednak powinnam iść spać.
            sad
            • jej_maz Re: Hmm... 16.01.06, 01:30
              Masz racje, ale to "ZADOWOLENIEwink))" to tez niezle mna tapnelo. Inaczej mowiac;
              nie wszyscy sie tu lubia, nie wszyscy mysla dobrze o sobie i nie wszyscy maja
              wystarczajaco duzo rownowagi, aby byc wiecznie delikatnym - czasami mala rzecz
              dotykajac bardzo czulego miejsca bardz boli i sie krzyknie. Komentarz Rudej nie
              byl atakiem na jedna osobe - to bylo ZADOWOLENIEwink)), ze cos co jest czescia
              naszej codziennosci od ponad trzech lat (o ile sie nie myle) sie konczy.
              Przyznam, ze tez jestem czuly na punkcie tego forum i to wcale nie dlatego ze
              je adminuje a dlatego, ze jestescie wazna czescia mojego dnia.

              Ze tez ten Glodny zawsze musi mnie wpakowac w takie sprawy i to na dokladke,
              jak go tu nie ma wink
              • jutka1 Re: Hmm... 16.01.06, 01:53
                Nic sie nie konczy, wbrew wishful thinking coponiektorych osob.
                O.
                big_grin
                • luiza-w-ogrodzie Skonczy sie jak wszyscy przestana pisac 16.01.06, 02:01
                  Skonczy sie jak wszyscy przestana pisac ;oD
                  A jak komus nie podoba sie obecny format, moze zawsze postarac sie pisac wiecej
                  i ciekawiej zeby przynecic do swoich watkow innych i rozwijac stymulujace
                  intelektualnie polemiki.

                  Pozdrawiam
                  Luiza-w-Ogrodzie

                  ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                  • jutka1 Ditto......... ntxt 16.01.06, 02:42

                  • skynews Re: Skonczy sie jak wszyscy przestana pisac 16.01.06, 02:53

                    O to wlasnie chodzi Luizo,
                    sprobuj założyć chociaz jeden watek, w ktorym bedzie wiecej niz 10 wpisowsmile))

                    Moze by tak o "wybielaniu" Australii - to moze byc enjoying pur !
                    • luiza-w-ogrodzie Moze by tak o "wybielaniu" Australii 16.01.06, 03:04
                      skynews napisał:

                      > O to wlasnie chodzi Luizo,
                      > sprobuj założyć chociaz jeden watek, w ktorym bedzie wiecej niz 10 wpisowsmile))
                      >
                      > Moze by tak o "wybielaniu" Australii - to moze byc enjoying pur !

                      Bledne postawienie sprawy - nie ilosc postow sie liczy a jakosc i frajda lub
                      pozytek jakie maja z nich uczestnicy forum. Jesli chcesz pisac o "wybielaniu
                      Australii", to pisz, ale obawiam sie ze masz za malo wiedzy o zyciu codziennym
                      Polonii w tym kraju zeby stawiac teze o "wybielaniu".

                      Pozdrawiam
                      Luiza-w-Ogrodzie
                      PS: Niewiele moich watkow ma mniej niz 10 wpisow.
                      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                      • skynews Re: Moze by tak o "wybielaniu" Australii 16.01.06, 03:13

                        No wlasnie na Ciebie stawiam jako ta, ktora posiada odpowiednia wiedze - dlaczego wiec udajesz ze nie wiesz o co chodzi ?

                        "... nie ilosc postow sie liczy a jakosc..." - no wlasnie, a kto poluje
                        na tzw. numerki ?

                        " PS: Niewiele moich watkow ma mniej niz 10 wpisow." - no to musialem ich
                        nie zauważyć, z pewnoscia bardo wiele stracilm.
                        • luiza-w-ogrodzie Re: Moze by tak o "wybielaniu" Australii 16.01.06, 03:17
                          skynews napisał:

                          > No wlasnie na Ciebie stawiam jako ta, ktora posiada odpowiednia wiedze -
                          dlaczego wiec udajesz ze nie wiesz o co chodzi ?

                          Wcale nie udaje, ale temat mnie nie interesuje, wybacz. No i kto to widzial
                          dzielic sie odpowiednia wiedza za darmo!

                          > "... nie ilosc postow sie liczy a jakosc..." - no wlasnie, a kto poluje
                          > na tzw. numerki ?

                          O przepraszam, na numerki poluje na watkach numerkowych, zalozonych dla
                          milosnikow numerkow ;oD

                          > " PS: Niewiele moich watkow ma mniej niz 10 wpisow." - no to musialem ich
                          > nie zauważyć, z pewnoscia bardo wiele stracilm.

                          Skoro czujesz ze wiele straciles nie czytujac moich watkow, polecam uzycie
                          wyszukiwarki. Czytania postow z ponad pieciu lat wystarczy na chwile, a w
                          czasie czytania nie bedziesz tu pisac ;o[+]

                          Pozdrawiam znad nektarynek
                          Luiza-w-Ogrodzie

                          ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                          • skynews Re: Moze by tak o "wybielaniu" Australii 16.01.06, 03:42

                            Za Twoja wiedze trzeba placic - posiadasz jakies referencje ?
                            No wiesz chce wiedziec co ewentualnie kupuje.

                            "Skoro czujesz ze wiele straciles nie czytujac moich watkow, polecam uzycie
                            wyszukiwarki. Czytania postow z ponad pieciu lat wystarczy na chwile, a w
                            czasie czytania nie bedziesz tu pisac ;o[+]"

                            Rzeczywiscie, "wyszukiwarka", ze tez ja sam na to nie wpadlem !!!
                            Mowisz ze juz
                            piec lat juz tworzysz "watki" i na numerki polujesz - to jest dopiero dorobek
                            zycia, niwielu moze sie takim osiagnieciem poszczycic !

                            Tak miedzy nami: myslisz ze sa tacy co to czytaja ?
                            • luiza-w-ogrodzie Re: Moze by tak o "wybielaniu" Australii 16.01.06, 04:05
                              Siedziales cicho przez 25 minut, przyznaj sie ze czytales owoce wyszukiwan ;oD
                              Co do polowania na numerki, zarazilam sie tym dopiero od Jutki, wiec nie
                              wmawiaj mi ze powiedzialam iz robie to od 5 lat. Widzisz, nie doczytales!
                              Wracaj do wyszukiwarki...

                              Pozdrawiam znad jablka
                              Luiza-w-Ogrodzie

                              ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                              • skynews Re: Moze by tak o "wybielaniu" Australii 16.01.06, 04:35

                                Alez Luizo,
                                pracuje,
                                mam jeszcze cztery godziny zeby program zaczal funkcjonowac i dla relaxu
                                gadam sobie z Toba kiedy robie aktualizacje.
                                Zabawialem sie caly tydzien i teraz musze siedziec w nocy, ale widocznie mi
                                to odpowiada skoro tak robie.

                                Wyszukiwarka zajme sie innym razem - myslisz ze warto ?

                                Ok,
                                zupelnie szczerze, sama chcialas: Twoj nick kojarzy mi sie z falowaniem biodrami, potrzasaniem grzywa, pisaniem jakis tam raportow i polowaniem na numerki - wiecej niestety nie pamietamsmile

                                To potrafi kazda.
                                Tak wiec sama widzisz - niczym szczegolnym sie nie wyroznilas i nie zaimponowalas mi, ale obiecuje poczytac wiecej Twojej tworczosci, nie smuc sie wiec zbyt bardzo, moze jednak znajde cos szczegolnegosmile

                                ps
                                zapomnialem jeszcze o Twoim moczeniu sie w wodzie i nazywaniu tego plywaniem...
                  • lablafox Re: Skonczy sie jak wszyscy przestana pisac 16.01.06, 09:24
                    luiza-w-ogrodzie napisała:

                    > Skonczy sie jak wszyscy przestana pisac ;oD
                    > A jak komus nie podoba sie obecny format, moze zawsze postarac sie pisac
                    wiecej
                    >
                    > i ciekawiej zeby przynecic do swoich watkow innych i rozwijac stymulujace
                    > intelektualnie polemiki.
                    >
                    > Pozdrawiam
                    > Luiza-w-Ogrodzie
                    >
                    > ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((
                    > º>


                    Zawsze tak samo twierdzę.
                    Uważasz ,ze kiepsko , nudno ,żle - nie marudź tylko pokaż ,że może być lepiej.
                    • oktoberka Re: Skonczy sie jak wszyscy przestana pisac 16.01.06, 09:47
                      Trzeba dodać - jednocześniesmile)
                      Wiecie co - czytając te Wasze dialogi na cztery nogi z wczoraj, przyszło mi do
                      głowy,że sporo osób się tu kręci ale nie pisze bo czeka na coś - ale na co?
                      Jeśli nie zaczniecie i nie będziecie kontynuować nie będzie tutaj żywiej czy
                      inaczej! A że ktoś kogoś trochę urazi, obśmieje, nazwie Czarną Owcą czy
                      Czerwonym Koniem, no to co? W końcu mamy po 40+ lat, niejedno przeszliśmy czy
                      widzieliśmy i powinniśmy pewne rzeczy rozumieć LEPIEJ. Powinno w nas być więcej
                      wyrozumiałości tymczasem nasze reakcje - w moim odczuciu- przypominają starcze
                      złośliwościwink)
                      A może tylko wczorajsze wino krąży jeszcze w mych żyłach wywołując nastrój z
                      lekka musujący i życzliwy dla całego świata...
                      Ludziska, lubcie się pomimo tego,że się czasem nie lubicie!
                      smile))
                      Poniedziałkowo filozofująca
                      O.
                      • mantra1 Re: Skonczy sie jak wszyscy przestana pisac 16.01.06, 12:27
                        oktoberka napisała:

                        > Trzeba dodać - jednocześniesmile)
                        > Wiecie co - czytając te Wasze dialogi na cztery nogi z wczoraj, przyszło mi do
                        > głowy,że sporo osób się tu kręci ale nie pisze bo czeka na coś - ale na co?
                        ****
                        Wlasnie na to, Oktoberko, co sie dzieje w tej chwili smile) Nie po raz pierwszy
                        zauwazam, ze wszelkie pyskowki, prowokacje i ostre merytoryczne polemiki (nie
                        mowiac o wycieczkach osobistych) nabijaja foruimowe liczniki o wiele szybciej,
                        niz ukladne konwersacje, czy forumowe "blogowanie". I zebyscie sie nie wiem jak
                        zarzekali, ze wolicie spokojne Dzisiejki, w ktorych 10 osob w niemal
                        identycznych slowach wyraza tej jedenastej wspolczucie, albo cieszy sie z tego,
                        ze ta jedenasta sie cieszy, to tempo przyrastania postow w watkach
                        kontrowersyjnych mowi samo za siebie, obojetnie, czy bedzie to zamierzona
                        prowokacja Sky'a, Rudej, czy Glodnego, jakis zlosliwy przebieraniec, debilna
                        kobieta w lampasach, czy inna "afera" smile) I od razu zastrzegam, ze nie mam nic
                        przeciwko dzisiejkowemu blogowaniu, czy watkom o podobnym charakterze. Jesli
                        istnieje na nie zapotrzebowanie spoleczne niech sobie beda. Jednak nie uwazam,
                        ze wylacznie wywazone, spokojne i poprawnie politycznie posty sa gwarancja na
                        utrzymanie dobrego forum. Czasami, jak w normalnej rodzinie ktos komus musi dac
                        po nosie, ktos inny stanac w obronie, a jeszcze ktos dolozyc z drugiej strony.
                        Ale nie musi to byc od razu powod do rozwodu, czy wrecz samobojstwa smile)

                        P.S. Ruda sie prowokacyjnie usmiechnela i zostala nazwana kretynka, a Lablafox
                        od roku smieje sie ze wszystkiego, nawet z cudzych nieszczesc perliscie i co? smile)
                        P.S. P.S. To ostatnie jest oczywiscie obrzydliwa, zlosliwa prowokacja smile))
                        • joujou Re: Skonczy sie jak wszyscy przestana pisac 16.01.06, 13:02
                          >No tak masz Mantro rację.Nie ma to jak ktoś komuś
                          nadepnie na odcisk,tylko,że te odciski bolą długo,
                          jak widać, a epitety bywają bardzo kąśliwe.

                        • skynews Re: Skonczy sie jak wszyscy przestana pisac 16.01.06, 13:02

                          Mantra napisała:
                          "...czy bedzie to zamierzona prowokacja Sky'a,..."

                          Mantra,
                          co Ty z ta prowokacja, ja prowokuje ? smile))

                          Ten watek mial byc na wesolo i wlasciwie jest.
                          Ale,
                          co powtarzam w kolko ? - 95% ludzi nie ma wlasnego zdania (badania marketingowe).
                          Odczekac, zobaczyc najpierw jak inni zareaguja.
                          Jak sie czegos nie zrozumie to najlepiej sie zaraz obrazic, zamiat po prostu
                          pytac.
                          To ma byc bezpieczniejsze - tak sie niektorym przynajniej wydaje.
                          Ja tam wole pytac - oczywiscie nikt nie musi odpowiadac jak nie chce.

                          Inna sprawa ze prawie wszystkie watki sa bezcennym materialem
                          informacyjno-psychologicznym.
                          Sa jak dowod osobisty z danymi biometrycznymi, ktore trzeba tylko odpowiednio
                          zweryfikowac.

                          Nie jest zbyt wazne co kto napisal.
                          O wiele wazniejsze sa reakcje i zachowania oraz podjete w ich wyniku decyzje.

                          Enjoy !
                        • ewelina10 Re: Skonczy sie jak wszyscy przestana pisac 16.01.06, 21:42
                          Sky, poprawiłeś swoje osiągi performance :-i Nie brakuje ci zapędów
                          społecznych wink
              • skynews Re: Hmm... 16.01.06, 02:55

                "Ze tez ten Glodny zawsze musi mnie wpakowac w takie sprawy i to na dokladke,
                jak go tu nie ma wink"

                Glodny to raz, a poza tym najwyrazniej zapomniales juz jakie pyskate sa polskie
                babysmile))
                • jej_maz Re: Hmm... 16.01.06, 04:13
                  Nie, nie zapomialem - ciagle mam jedna taka u siebie w domu i tez ma zawsze
                  racje wink)))
                  • skynews Re: Hmm... 16.01.06, 04:52

                    smile)),
                    no wlasnie,
                    i dlatego niektorzy szukaja dla odmiany "kobiecego ciepla" na forum, a tutejsze
                    kobietki jeszcze bardziej w tym zaawansowane - tak wiec niekiedy z deszczu
                    pod rynne.
                    A jak powiesz dosyc to robi im sie zaraz przykro i trzeba kwiatki wysylac
                    w postaci czulych maili.
                    Musialem w tym tygodniu napisac juz kilka takich - chwilowo jest dobrze,
                    ale jak jest dobrze to znowu zaczynaja miec racje i...tak w kolkosmile))
                    • jutka1 Re: Hmm... 16.01.06, 05:06
                      Ze niby mamy byc tak bardzo pod wrazeniem, jaki popularny jestes Sky?
                      Dobrze, I'm very impressed... Happy?
                      big_grin

                      PS. Czesto cos, co chcemy, zeby dzialalo, ma odwrotny skutek, zauwazyles kiedys?
                      smile
    • byfauch Re: Kondolencje..., 16.01.06, 08:32
      Link dla Sky'a.

      www.mis.edu.pl/index.php
      Polecam kolorowanki.
      • fan_j23 Re: Kondolencje..., 16.01.06, 10:29
        Przez chwilę było tu jakby żywiejwink))ale na jak długo?


        Ps.Jej_mezu,ja nie płakałam,ja weszłam tu całkiem świadomie i z nadzieją na
        taką reakcjęwink)
    • joujou Re: Kondolencje..., 16.01.06, 12:52
      >Chciałam rozwinąć tu swoją myśl i tak
      długo pisałam,że mnie w końcu wylogowało i
      moja wypowiedż gdzieś przepadła.Teraz byłaby
      już tylko częściowo aktualna.Postaram się
      jeszcze skrobnąć,ale muszę zrobić chwilę przerwy.
    • glodn_y Re:Do czapnika skuna....:))) 16.01.06, 19:26
      Kupię czapke ,może być z moherkusmile)
      • jej_maz Re:Do czapnika skuna....:))) 19.01.06, 01:41
        A to to po cholere?
    • jej_maz Joujou 19.01.06, 01:42
      Przyznam, ze czekam z niecierpliwoscia.
      • joujou Re: Joujou 19.01.06, 12:40
        jej_maz napisał:

        > Przyznam, ze czekam z niecierpliwoscia.

        >ale na co? bo" nie załapałam" : )
        • jej_maz Re: Joujou 19.01.06, 15:47
          Autor: joujou
          Data: 16.01.06, 12:52

          >Chciałam rozwinąć tu swoją myśl i tak
          długo pisałam,że mnie w końcu wylogowało i
          moja wypowiedż gdzieś przepadła.Teraz byłaby
          już tylko częściowo aktualna.Postaram się
          jeszcze skrobnąć,ale muszę zrobić chwilę przerwy.



          ...i czekam smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka