Dodaj do ulubionych

choroby tarczycy a ciąża

22.02.06, 13:35
Skróty: nn-poniżej normy, n – w normie, pn – powyżej normy
I. TSH nn poniżej normy + jednocześnie
a) FT4 nn => wtórna lub trzeciorzędowa niedoczynność tarczycy
b) FT 4 n + T3 nn => zespół niskiej T3 (sick euthyroid s.)
c) FT 4 n + T3 n => podejrzenie subklinicznej nadczynnośći tarczycy
d) FT 4 n + T3 pn => T3 – toksykoza
e) FT4 pn => nadczynność tarczycy

II. TSH pn powyżej normy + jednocześnie
a FT4 nn => pierwotna niedoczynność tarczycy
b FT 4 n /w dolnym przedziale normy/=> subkliniczna niedoczynność tarczycy
c FT 4 pn /w razie klinicznej eutyreozy lub hipotyreozy/=> uogólniona
odporność na HT
d FT 4 pn /w razie klinicznej hipertyreozy/=> odporność przysadki na HT lub
gruczolak przysadki
III. TSH pn w normie + jednocześnie
a FT4 nn /w razie klinicznej hipotyreozy/=> wtórna lub trzeciorzędowa
niedoczynność tarczycy
b FT 4 nn /w razie klinicznej eutyreozy / + T3 pn => zespół niskiej T3 i T 4
(sick euthyroid s.)
c FT 4 nn /w razie klinicznej eutyreozy / + T3n lub T3 wn => niedobór jodu
d FT 4 n /w razie klinicznej eutyreozy / => funkcja tarczycy prawidłowa
e FT 4 wn /w razie klinicznej eutyreozy lub hipotyreozy/=> uogólniona
odporność na HT lub rodzinna dysalbuminemia z hipertyroksynemią
f FT4 wn /w razie klinicznej hipertyreozy/ => gruczolak przysadki lub
odporność przysadki na HT
hipotyreoza niedoczynność
hipertyreoza nadczynność
eutyreoza normalna czynność
FT3, FT4 albo można badać T3,T4
Kliniczne – można obserwować objawy

Objawy u pacjentów:
1. Pobudliwość nerwowa
Hipertyreoza:nadpobudliwość, zwiększona drażliwość, skłonność do wygórowanych
reakcji, do płaczu, gonitwa myśli, zwiększona ruchliwość.
Hipotyreoza:Narastające spowolnienie, ociężałośc,depresje, często ochrypły
głos.
2. Tolerancja temperatury otoczenia:
Hipertyreoza:złe znoszenie wysokich temepratur, stałe uczucie ciepła.
Hipotyreoza:duża wrażlwiość na chłód i nietolerancja zimna.
3. Masa ciała
Hipertyreoza:zmniejszanie masy ciała lub brak przybierania na wadze.
Hipotyreoza:na ogół zwiększanie masy ciała
4. Skóra i potliwość
Hipertyreoza:skóra ciepła, różowa, aksamitna, wilgotna, zwiększona
potliwość.Niekiedy łzawienie powiek.
Hipotyreozasmirkkóra sucha, blada , zimna, często szorstka na kolanach i
łokciach, zmniejszona potliwość, łamliwość paznokci, wypadanie wlosów.
5. Czynność serca
Hipertyreoza:przyspieszona czynność serca często z uczuciem stałego kołatania
Hipotyreoza:skłonność do bradykardii,wzrost ciśnienia tętniczego
6. Wypróżnienia
Hipertyreoza:częste
Hipotyreoza:skłonność do zaparć
7. Napięcie mięśniowe
Hipertyreoza:miastenia, dotycząca głównie mięśni prostowników (np. wchodzenie
po schodach, do autobusu)
Hipotyreoza:zwiększone napięcie mięśniowe, zesztywnienie mięśni
8. Drżenia
Hipertyreoza:często uczcuie wewnętrznego rozedrgania, drżenie rąk, czasem
całego ciała.
Hipotyreoza:brak informacji
8. Miesiączkowanie
Hipertyreoza:skąpe
Hipotyreoza:obfite
Symptomatologia
Niedoczynność tarczycy: W układzie endokrynnym na skutek zaburzeń
przetwarzania prekursorów estrogenów do estrogenów zmniejsza się wydzielanie
FSH i LH, co prowadzi do cyklów bezowulacyjnych i bezpłodności (poronień i
porodów przedwczesnych). U mężczyzn spada stężenie testosteronu. Popęd
płciowy zostaje osłabiony.
Nadczynność tarczycy: Nadczynność tarczycy nie upośledza w sposób istotny
płodności kobiet.

Informacje zaczerpnięte z książki pt. "Choroby tarczycy"
Obserwuj wątek
    • rubi21 Re: choroby tarczycy a ciąża 22.02.06, 13:46
      Inne źródło:
      TSH - tyreotropina, produkowana przez przedni płat przysadki mózgowej,
      stymuluje produkcję hormonów tarczycy T3 i T4.

      T4 - tyroksyna, główny hormon tarczycy.

      T3 - trójjodotyronina, produkowana w niewielkiej ilości przez tarczycę,
      większość pochodzi z przekształcenia z T4.

      Przeważająca ilość hormonów tarczycy jest związana z białkami, tylko niewielki
      procent jest w stanie wolnym fT3, fT4, który odpowiada za działanie
      biologiczne. Dlatego też oznaczenie fT3 i fT4 jest bardziej miarodajne niż T4 i
      T3. Badanie można wykonać w dowolnym dniu cyklu. Do oceny stanu tarczycy
      zazwyczaj wystarcza badanie TSH i fT4. Wyjątkowo przy kontroli wyników leczenia
      niedoczynności tarczycy można się posługiwać samym oznaczeniem TSH.

      Funkcja tarczycy jest regulowana przez ujemne sprzężenie zwrotne z TSH. Oznacza
      to, że wysokie TSH pobudza tarczycę do produkcji T4 i T3, a niskie hamuje
      wytwarzanie tych hormonów i na odwrót tzn. nadmiar hormonów tarczycy blokuje
      wydzielanie TSH, a niedobór powoduje wzrost jego stężenia. Jeśli tarczyca jest
      osłabiona to żeby wyprodukować dostateczność ilość hormonów musi być silniej
      stymulowana. W takiej sytuacji wzrasta TSH. Mamy wtedy do czynienia z
      subkliniczną niedoczynnością tarczycy. Jeśli mimo intensywnej stymulacji
      tarczyca wytwarza zbyt niskie stężenia hormonów to taki stan nazywamy
      niedoczynnością tarczycy. Jeśli tarczyca jest nadaktywana TSH maleje. Mówimy
      wtedy o nadczynności tarczycy. Jeśli to nie tarczyca a przysadka (lub
      podwzgórze) funkcjonuje nieprawidłowo to niskiemu poziomowi hormonów tarczycy
      towarzyszy (odwrotnie niż w niedoczynności tarczycy) niskie TSH. Wyjątkiem od
      wspomnianych reguł jest okres wczesnej ciąży, kiedy TSH może być przejściowo
      bardzo niskie i jest to całkowicie prawidłowe.
      Uproszczone interpretacje:
      TSH spadek - FT4 wzrost = nadczynność tarczycy
      TSH spadek - FT4 bez zmian = subkliniczna nadczynność tarczycy lub wczesna ciąża
      TSH spadek - FT4 spadek = dysfunkcja przysadki lub podwzgórza
      TSH wzrost - FT4 spadek = niedoczynność tarczycy
      TSH wzrost - FT4 bez zmian = subkliniczna niedoczynność–uważna obserwacja w
      ciąży!
      TSH bez zmian - FT4 spadek = jeśli dodatkowo T3 jest podwyższone lub w normie
      może to oznaczać niedobór jodu.
      Niedobór hormonów tarczycy w istotnym stopniu zmniejsza płodność. W łagodnej
      niedoczynności tarczycy ciąża jest możliwa, ale wiąże się z ryzykiem poronienia
      i porodu przedwczesnego. Ponadto niedobór hormonów tarczycy matki może mieć
      niekorzystny wpływ na funkcję rozwijającej się tarczycy dziecka i co
      najważniejsze na rozwój jego centralnego układu nerwowego. Niedoczynność
      tarczycy (wysokie TSH) sprzyja pośrednio nadprodukcji prolaktyny, co dodatkowo
      niekorzystnie wpływa na płodność.

      Nadczynność tarczycy nie upośledza w sposób istotny płodności, ale jeśli
      jest bardzo nasilona to wywołuje problemy. Nadmiar hormonów tarczycy może
      blokować receptory estrogenowe sprawiając, że estrogeny działają w organizmie
      mniej efektywnie (np. na endometrium). Nadczynność może prowadzić też do
      komplikacji w ciąży (nadciśnienie, stan przedrzucawkowy, zmiany w układzie
      sercowo naczyniowym).

      Uwagi:

      Najczęstszą przyczyną zaburzeń funkcji tarczycy u młodych kobiet są choroby o
      podłożu autoimmunologicznym. Sposobem wykluczenia albo potwierdzenia tej
      przyczyny są badania na obecność przeciwciał antymikrosomalnych, inaczej
      antyperoksydazowych (a-TPO) oraz antytyreoglobulinowych (a-TG).
      W ciąży i w czasie stymulacji owulacji (głównie gonadotropinami) wzrasta
      zapotrzebowanie na hormony tarczycy dlatego, że pod wpływem wysokich stężeń
      estrogenów zmniejsza się ich biologiczna dostępność tzn. potrzeba więcej T4 i
      T3 dla utrzymania dostatecznego poziomu fT4 i fT3. W związku z tym często
      trzeba zmodyfikować dawkę leku u osób z niedoczynnością tarczycy, a
      subkliniczną niedoczynność należy uważnie obserwować.
      W okresie ciąży czynność tarczycy jest pobudzana przez obecność gonadotropiny
      kosmówkowej (HCG). Jest to mechanizm który utrzymuje produkcję hormonów na
      poziomie pokrywającym zwiększone zapotrzebowanie. Prowadzi to do przejściowego
      obniżenia poziomu TSH we wczesnej ciąży. Ale ten sam mechanizm nasila,
      zwłaszcza we wczesnej ciąży, nadczynność tarczycy.
      • daisyg Re: choroby tarczycy a ciąża 28.03.06, 17:17
        a jak sie ma in vitro i choroby tarcztcy?
        • dog14 Re: choroby tarczycy a ciąża 19.03.07, 12:03
          jestem po operacji wycięcia tarczycy, mam pytanie jak wygląda sprawa zajścia w
          ciaże moją
      • seni04 Re: choroby tarczycy a ciąża 06.05.06, 13:11
        Witam!
        Niewiem co mam zrobic ponieważ spodziewam się dziecka,kiedyś brałam letrox 50
        ale jakis rok temu jak nie wiecej zaprzestałam brać,ponieważ to niszczyło mój
        żołądeksadWyniki robiłam to wszystko było wporządku byłam u lekarza i kazał brać
        mi hormony i zrobic badania.Niechce żeby moje dziecko urodzilo sie chore co
        powinnam zrobić.Zacząć je brać jeśli tak długo ich nie brałam i było
        dobrze.Dodam jeszcze że w wieku 15 lat miałam na tarczycy torbiela wycieto mi
        go i sama dokonca niewiem czy mam nadczynnoscść czy niedoczynność.Prosiłabym o
        jakąś rade.
        • katerina24 Re: choroby tarczycy a ciąża 06.05.06, 13:53
          Najlepiej iść do endo i przebadac sie TSH ,ft 4 i ft 3 oraz usg tarczycy i
          lekarzCi pomoże
    • 28sylwia Re: choroby tarczycy a ciąża 16.04.07, 10:36
      Cześć Dziewczyny
      Zdiagnozowano u mnie G-B.
      Leczę się już osiem miesięcy i końca nie widać sad
      Teraz biorę Tyrozol 10 mg i moja lekarka zaproponowała abym zastanowiła się nad
      jodem albo operacją sad
      Ale nie jestem pewna czy to jest dobre rozwiązanie.
      Mam 29 lat i wreszcie chciałabym mieć dzidziusia.
      Po jodzie czeka się rok -to zbyt długo, a operacji się boję, więc zostaje
      Tyrozol. Napiszcie czy któraś z was brała tabletki i zaszła w ciąże??
      Jak przebiegała ciąża i czy dziecko urodziło się zdrowe.
      Będę wdzięczna za każdą informację bo narazie jestem załamana sad( że tak
      długo będę musiała czekać na maleństwo sad(

      Pozdrawiam
      Sylwia
      • rabarbara Re: choroby tarczycy a ciąża 16.04.07, 14:03
        Witaj Sylwia!

        Nic nie jest za długo, jeżeli chodzi o zdrowie dziecka. Dawka Tyrozolu, którą
        bierzesz jest duża i jeżeli po 8 miesiącach nie ma zbyt dobrych efektów, to
        może lepiej zdecydować się na jod. Przyjmowanie Tyrozolu w czasie ciąży jest
        niebezpieczne dla dziecka, bo będzie wpływało na jego tarczycę, z kolei
        nieprzyjmowanie będzie miało zgubne efektu i dla ciebie i dla dziecka.
        Mnie też się wydawało, że rok to bardzo długo, a teraz trochę mnie zycie
        ukarało, bo dziecko chciałam mieć już rok temu a nie mogę, bo odwlekłam
        leczenie, chciałam byc na tabletkach, jod mnie jednak nie ominał.
        W pierwszą ciąże zaszłam będąc na Tyrozolu, dawce 2,5. Rok przed zajściem w
        ciąże miałam wyrównane chormony tarczycy. Gdy dowiedziałam się, że jestem w
        ciąży Tyrozol został odstawiny. Byłam pod ścisłą kontrolą i dzieki Bogu
        tarczyca trzymała się w normie. Choroba jednak wróciła po półtora roku. Wtedy
        mając małe dziecko uparłam się na pozostanie na tabeltkach i niby udało się
        wyprowadzić mnie z nadczynności. Niestety nie na długo. Chcieiśmy w 2006 roku
        starać sie o dziecko, a jak poszłam na badania, to niestety okazało się, że mam
        G-B w mega skali. Choroba powtóciła w dużym natężeniu i w bardzo krótkim
        czasie, bo poprzednie badania robione trzy miesiące wcześniej nic nie wykazały.
        I zamiast starać się o dziecko, musiałam powrócic do Tyrozoli (trzeci raz).
        Przed podaniem jodu należało jednak wyhamować trochę tarczycę. Zajęło to pół
        roku. Jod dostałam dwa tygodnie temu, a o dziecko będę mogła się starać za
        kolejne pół roku (dawka jodu nie była duża).
        Podsumowywując - chciałam być mądrzejsza od lekarzy, więc zmarnowałam dwa razy
        więcej czasu niż ten jeden rok. Nie opłaciło się. Dodam Ci tylko, że ja mam lat
        36.
        Jeżeli miałabym Ci coś radzić, to możesz skonsultować się jescze z innym
        lekarzem. Nie ma się czym załamywać. Pamiętaj nic nie jest tak ważne jak
        urodzic zdrowe dziecko.
        Pozdrawiam
        R.
        P.S. Moja córka jest zdrowa i mocno wierzę, że będę miała jeszcze dzicko, które
        też będzie zdrowe.
        • 28sylwia Re: choroby tarczycy a ciąża 16.04.07, 15:13
          Cześć
          Dzięki za podzielenie się swoimi doświadczeniami 
          Czytałam, że w ciąży tarczyca przy GB się uspokaja ni nie trzeba wówczas
          brać leków, jeśli to prawda to może byłaby dla mnie jakaś szansa ?
          Zapisałam się do innego lekarza ale muszę czekać 1,5 miesiąca  bo takie są
          kolejki i to prywatnie. Mam nadzieję, że do tego czasu moja tarczyca się
          uspokoi i będę mogła mieć dzidzię. Musze poszukać jakiejś dobrej publikacji na
          ten temat i dowiedzieć się czegoś więcej, a może znasz jakąś dobrą książkę na
          ten temat?
          Przepraszam za pytania jeśli są zbyt osobiste: a Ty nie brałaś Tyrozolu w
          czasie ciąży? Robiłaś jakieś badania i byłaś pod kontrolą ginek.-
          endokrynologiczną przez cała ciążę i był to jeden lekarz czy dwóch?
          Dzięki
          • rabarbara Re: choroby tarczycy a ciąża 16.04.07, 15:42
            Witam!

            Z tą tarczycą w ciąży i jej uspakajaniem, to niestety nie jest reguła, a wręcz
            częściej na skutek obciążenia hormonalengo organizmu jakim jest ciąża tarczyca
            szaleje jeszcze bardziej. Radzę nie czytać zbyt dużo, wiem jedno sama raczej
            się niewyleczysz.
            Ja w czasie ciąży nie brałam Tyrozolu. Co miesiąc w czasie ciązy miałam badane
            TSH, FT3 i FT4. Dodatkowo miałam też robione badania prenatalne z krwi. Miałam
            dwóch osobnych lekarzy tz. endokrynologa i ginekologa.
            Pozdrawiam
            R.
            • 28sylwia Re: choroby tarczycy a ciąża 17.04.07, 12:02
              Witam
              Jesteś może z woj. sląskiego?
              Jeśli tak to możesz mi polecić jakiegoś dobrego endo. i gin.
              Dzieki
              pozdrawiam smile
              • rabarbara Re: choroby tarczycy a ciąża 17.04.07, 13:21
                Witam,
                Jestem niestety z dolnośląskiego z Wrocławia. W moim wcześniejszym
                wątku "Jestem po radiojodzie" dwie dziewczyny ze śląska plecały sobie lekarzy.
                Zajrzyj tam, jak również do wątku o lekarzach.
                Pozdrawiam
                R.
                • 28sylwia Re: choroby tarczycy a ciąża 17.04.07, 16:02
                  Witam
                  w wątku o lekarzach nie znalazłam żadnego endokrynologa?
                  niestety
                  A po jodzie spuchły Ci oczy miałaś z nimi problemy??
                  Bo właśnie czytałam, że każdy narzeka na oczy po podaniu jodu.
                  Powiem Ci szczerze, że mam już dość tej choroby z tego w wszystkiego to wpadłam
                  chyba w jakąś depresje, bo nic mi się nie chce i nie mam na nic siły 
                  Pozdrawiam cieplutko
                  papa
                • 28sylwia Re: choroby tarczycy a ciąża 18.04.07, 12:44
                  Cześć rabarbara
                  Jeśli Cię zamęczam moimi pytaniami to przepraszam, ale u mnie w rodzinie nikt
                  nie choruje na tą chorobę i jedynie jakiekolwiek informacje mam od lekarza.
                  A mam 1000 wątpliwości  Powiedz mi czy jak brałaś Tyrozol to brałaś jeszcze
                  jakieś witaminy, albo inne środki farmakologiczne? Ja nawet nie wiedziałam, że
                  nie mogę jeść potraw z zawartością jodu –dowiedziałam się o tym dopiero z forum.
                  Czy to oznacza, że jeśli mam nadczynność tarczycy to nad nasze Morze też za
                  bardzo mogę się wybrać??
                  A jak Ty się czujesz po jodzie?
                  Pozdrawiam cieplutko
                  papa
                  • rabarbara Re: choroby tarczycy a ciąża 18.04.07, 15:29
                    Witam serdecznie!

                    Nie zamęczyłaś mnie. smile Po prostu nie w każdej chwili mogę tu zajrzeć.
                    Co do efektów po moim jodzie - jedyny jaki odczuwam to wypadanie włosów, miałam
                    dwa dni gorsze samopoczucie tz. nic mi się niechciało robić, trochę mi się
                    kręciło w głowie i miałam lekkie mdłości. To wszystko.
                    Biorąc tyrozol już nic więcej nie łykałam.
                    Rzeczywiście powinno się unikać potraw z jodem, ale bez przesady. Jadłam ryby,
                    sól jodowaną i jeździłam nad morze. Natomiast bardzo, ale to bardzo uważnie
                    czytaj ulotki na lekarstwach i nie bierz żadnych multiwitaminm gdzie
                    składnikiem jest jod ani żadnych lekarstw z jodem. W ulotkach jest zazwyczaj
                    napisane kiedy dany lek ma przeciwskazania do stosowania przy nadczynności
                    tarczycy. Absolutnie nie odwiedzaj tz. grot solnych. O ile jedzenie ma tego
                    jodu niewiele to lekarstwa i groty mogą naprawdę szkodzić. Minimalnie jod
                    organizmowi jest potrzebny a ten z jedzenia powinien wystarczyć. Nienależy być
                    też bardziej papieskim od papierza. Pamiętaj, że jod nad możem jest ale w
                    największym stężeniu w czasie jesiennych i zimowych sztormów. W lecie występuje
                    w ilości minimalnej. Ja chorując na GB tak się "odjodziłam", że musiałam miec
                    podawany jod w tabletkach. Każda skrajności nie jest dobra i nie należy dać się
                    zwariować.
                    Zapytaj też o wszystko lekarza (leki, morze, jedzenie)
                    Pozdrawiam
                    --
                    Cieszcie się drobiazgami, a wielkie szczęście wejdzie w wasze życie.
                    • rabarbara Re: choroby tarczycy a ciąża 18.04.07, 15:36
                      O Jezuuu, jak ja napisałam morze. smile)))

                      I jeszcze co do rewelacji wyczytanych z internetu o skutkach jodu, którymi ja
                      byłam przerażona i z którymi podzieliłam się z lekarką. Miała niezły ubaw.
                      Wyczytałam również o wychodzących na wierzch oczach, jak też o wapnieniu
                      ślinianek, tężyczce, wymiotach. Skutki zależą przede wszystkim od dawki jaką
                      się otrzyma i lekarza przed podaniem jodu poinformuje Cię co masz robić w razie
                      ich wystapienia.

                      Pozdrawiam.
                      R.
    • 28sylwia Re: choroby tarczycy a ciąża 20.04.07, 13:04
      Cześć rabarbara
      Mam jeszcze jedno pytanie: czy po urodzeniu dziecka brałaś tyrozol? Czy on
      wpływa jakoś na dziecko jeśli się go karmi? Rozważam różne możliwości smile

      Pozdrawiam S.
      • rabarbara Re: choroby tarczycy a ciąża 20.04.07, 14:05
        Cześć Sylwia!

        Po urodzeniu zaczęłam brać tyrozol gdy moje dziecko miało 8 miesięcy i tak się
        złożyło, że już nie karmiłam go piersią. Z tego jednak co jest mi wiadomo, to
        niestety Tyrozol przedostaje się również do pokarmu matki, czyli szkodzi
        dziecku. Doczytaj jeszcze na ulotce leku, oni tam wcale nie przesadzają z
        informacjami.

        Pozdrawiam. Barbara
      • rabarbara Re: choroby tarczycy a ciąża 23.04.07, 23:07
        Hej Sylwia!

        Przyszła mi jeszcze do głowy jedna myśl. Mianowicie medycyna niekonwencjonalna.
        Przy wsparciu mojej endokrynolog zdobywałam informacje na temat różnych metod,
        które mogłyby wesprzeć konwencjonalne leczenie chorób tarczycy. No niestety nie
        ma tu wiele do zaprezentowania, ale nam udało się coś jednak wynaleźć. Moja
        endokrynolog wypowiedziała się kiedyś, że chooroby tarczycy zaliczane do
        autoimunologicznych mogą mieć również podłoże psychosomatyczne. Ale to mądre!
        Co nie? smile
        Generalnie chodzi o to, że nasza psychika, czy takie czynniki jak stres mogą
        mieć na nią wpływ, ale to znaczy, że pozytywne nastawienie psychiczne też może
        mieć wpływ i to dobry . I tak po konsultacji z lekarzem znalazłam dyplomowaną
        refleksoterapeutkę. I systematycznie chodziłam na zabiegi refleksologiczne,
        czyli tz, masaż stóp. Czy leki to sprawiły, czy też masaż, czy moja wiara, ale
        efekt był taki, że wyniki zamiast się pogarszać zaczęły się polepszać.
        Jeżeli masz ochotę, trochę pieniędzy i dużą wiarę to spróbuj. To na pewno nie
        zaszkodzi, a może pomoże.
        Pozdrawiam
        R.
        • 28sylwia Re: choroby tarczycy a ciąża 24.04.07, 08:58
          Witaj rabarbara

          Myślisz, że psychika ma wpływ na przebieg choroby??
          Hmm… tylko tak sobie myślę, że jak zachorowałam to akurat to był dobry
          okres w moim życiu byłam po studiach, miałam pracę, byłam już po ślubie,
          moje życie było ustabilizowane i bezstresowe a jednak zachorowałam.
          Nie sądziłam że masarz stup może wpływać na psychikę, ale jeśli tak jest
          to trzeba się na tym zastanowić.
          A ta refleksoterapełtka co mówiła Ci odnośnie tej choroby???

          Teraz jednak na weekend majowy wybieram się nad morze tam trochę odpocznę
          i naładuję akumulatory na dalszą walkę. Mam dużą motywację moja mała dzidzi 
          Chociaż czytałam, że choroby tarczycy to choroba dziedziczna (w moim przydatku
          to
          wyjątek ) więc i tak moje dziecko może mieć tendencje do tej choroby większa
          niż inne dzieci.

          Pozdrawiam cieplutko
          S.


          • bajeczka323 Re: choroby tarczycy a ciąża 24.04.07, 14:36
            Tendencja do GB jest większa u dziewczynek, mnie nadczynność powaliła w drugiej
            ciąży, ten czas wspominam jako koszmar, tachykardie, zaburzenia rytmu serca
            itp. leczenie metizolem miałam wdrożone dopiero pod koniec ciąży,wcześniej nie
            żeby dziecko nie urodziło się z niedoczynnością. Córka jest przez cały czas pod
            kontrolą endo i nie raz dostałyśmy ostrzeżenie, że choroba GB jest często
            dziedziczona i należy zwracać szczególną uwagę na czas dojrzewania u
            dziewczynek bo wtedy właśnie może się ujawnić.
            Leczę się farmakologicznie na nadczynność od 5 lat i nic, czekam więc na
            radiojod i z perspektywy czasu żałuję, że nie przyjęłam go już wcześniej,
            nadczynność strasznie mnie wyniszcza, psychicznie i fizycznie (do tego nerwica
            więc tarczyca napędza nerwicę a nerwica tarczycę - zaklęty krąg) a w ciąży jest
            szczególnie niebezpieczna. Oszczędzę wam opowieści o nocnych wypadach do
            szpitali z duszą na ramieniu czy chociaż dziecko zdążą mi wyjąć zanim ja fiknę.
            Dlatego ja polecam leczyć tarczycę przed ciążą i najlepiej radykalnie.
            Nie mogę się już doczekać radiojodu, zbyt dużo czasu zmarnowałam na leczenie
            jej tabletkami.
            • 28sylwia Re: choroby tarczycy a ciąża 25.04.07, 11:52
              Cześć bajeczka

              Możesz mi napisać jak wyglądał przebieg Twojej
              ciąży w czasie choroby i czy po urodzeniu mogłaś
              karmić dziecko biorąc tabletki??
              Ja planuję się jeszcze podleczyć a potem tez mieć dzidzię
              dlatego tak się dopytuję 
              Dzięki za odpowiedź

              Pozdrawiam
              S.
              • bajeczka323 Re: choroby tarczycy a ciąża 25.04.07, 21:22
                Witaj Sylwia!
                Na początku ciąży bylo tragicznie ilość przeciwciał tarczycowych była na mego
                poziomie, trzęsłam się jak osika, pokonanie paru schodków bez zadyszki
                graniczyło z cudem, strasznie się pociłam ale najgorsze było szybkie tętno
                (które i tak z zasady przyspiesza od 5 miesiąca ciąży bo tłoczy więcej krwi
                przez łożysko) i kołatania serca. Bylam na propranololu, potem w II trymestrze
                przyszła poprawa bo zazwyczaj tak jest właśnie w tym czasie ciązy z hormonami
                tarczycy wtedy się uspokajają, no i apogeum choroby w III trymestrze, szpital,
                w ostatnim miesiący ciąży metizol dla ochrony okołoporodowej, po urodzeniu
                dziecka zmiejszony do 1 tabletki, żebym mogła karmić małą.
                A potem do dnia dzisiejszego krótkie okresy spokoju (ale cały czas na lekach) i
                kilka rzutów hormonów na skutek stresów, chorób wirusowych itp.
                Gdybym mogła sama sobie zniszczyć tą tarczycę to bym ją sobie żywcem wyrwała.
                Przez nią mam parę lat w plecy i mnóstwo wyrzeczeń.

                Pozdrawiam i życzę zdrowia
                • 28sylwia Re: choroby tarczycy a ciąża 26.04.07, 15:47
                  Witaj bajeczka

                  Faktycznie nie miałaś ciekawie ale dziecko urodziło się
                  Zdrowe a to chyba najważniejsze. Napisz mi proszę czy zanim zaszłaś
                  w ciążę miałaś już rozpoznaną chorobę i jakie miałaś wyniki??
                  Zapewne przez całą ciążę byłaś pod opieką ginekologa – endokrynologa??
                  Ja właśnie jestem na etapie szukania jakiegoś dobrego ginekologa i
                  endokrynologa
                  w woj. śląskim.
                  Bardzo chcę mieć dziecko i już się nie mogę doczekać kiedy będę w ciąży, boję
                  się tylko,
                  że moje dziecko może być chore 
                  Jeśli masz jakieś rady dla mnie to bardzo proszę
                  Pozdrawiam
                  Papa S.

                  • bajeczka323 Re: choroby tarczycy a ciąża 28.04.07, 22:21
                    Sylwia!
                    Dzięki Bogu dziecko urodziło się zdrowe lecz w przypadku nadczynności tarczycy
                    nawet bardziej od dziecka narażona jest matka na powikłania w związku z tą
                    chorobą.
                    Przed ciążą nie czułam się najlepiej miałam dziwne poty, byłam nerwowa, miałam
                    przyspieszone tętno, zrobiłam wszystkie niezbędne badania ale lekarzom u
                    których byłam przed planowanym zajściem w ciążę nie przyszło do głowy, że
                    mógłbyć to początek tej choroby.
                    Nie wiem Sylwia naprawdę co Ci doradzić, domyślam sie jak bardzo pragniesz
                    dziecka ale ja mając w pamięci mojej przeżycia radziłabym Ci najpierw wyciszyć
                    tarczycę bo zajście w ciążę często zaostrza ten stan lub nasila objawy.
                    W ciąży organizm produkuje więcej przeciwciał a GB to przecież choroba
                    autoimunologiczna.
                    Pozdrawiam
                  • martamaf Re: choroby tarczycy a ciąża 08.01.08, 22:42
                    Nie wiem czy Twoje pytanie jest nadal aktualne. Jeśli tak, to mogę
                    Ci kogoś polecić. Napisz do mnie: martamf@wp.pl
                    Pozdrawiam,
                    Marta
          • rabarbara Re: choroby tarczycy a ciąża 24.04.07, 21:46
            Cześć Sylwia!

            Tak sobie myśle, że moment wykrycia choroby tarczycy nie stanowi momentu jej
            rozpoczęcia. Ja od 2000 roku chodziłam do lekarzy z "herzklekotami" i leczyli
            mnie na nerwice i na alergię Zyrtkiem. Aż wreszcie po dwóch latach łażenia od
            Annasza do Kajfasza ktoś wysłał mnie na badania tarczycy i to jeszcze nie miał
            przekonania że słusznie robi, bo podobno nie wyglądałam na osobę z
            nadczynnością. No i okazało się, że miałam GB po byku. A rok temu robiąc
            porządki w domu znalazłam badania krwi, robione nie wiadomo z jakiej okazji w
            roku 1990, gdzie miałam prawidłowe FT3 i FT4 i już obniżone TSH. Niestety
            lekarz, który te badania wtedy oglądał słowem nic nie wspomniał, że może coś
            być nie tak. Kartka wylądowała na dnie szuflady na 7 lat. Czyli choroba wykryta
            cudem w 2002 już była w 1999. Nie ma reguły.
            Co do stóp. Myśle, że nie sam ich masaż wpływa na psychikę, ale wiara, że jest
            to medycyna niekonwencjonalna, która powstała w Chinach już 4000 lat temu, że
            skoro ją wymyślili to musi coś w tym być. "A nóż widelec". I nie ważne, że
            trzymasz się brzytwy, ważne, że nie toniesz.
            Pozdrawiam
            R.
    • 28sylwia Re: choroby tarczycy a ciąża 07.05.07, 15:04
      Cześć Bajeczka
      W maju mam wizytę u nowego endokrynologa i zobaczę co mi powie.
      Super, że Twoje maleństwo urodziło się zdrowe 
      Mogłaś karmić maleństwo biorąc leki?
      Czytałam przeróżne artykułu na ten temat i opinie są sprzeczne 
      Jedni uważają, że leki dostają się prze mleko matki do dziecka i
      Źle na niego wpływają, a inni, że nie ma to dużego wpływu na
      rozwój dziecka no i co jest prawidłowe 
      a mogłabyś mi poradzić jakiegoś dobrego lekarza…

      Pozdrawiam
      papa


      • ssabaudia Re: choroby tarczycy a ciąża 22.05.07, 18:06
        skąd jesteś dokładnie?
        • 28sylwia Re: choroby tarczycy a ciąża 23.05.07, 10:22
          cześć
          z okolic Czechowic -Dziedzic
          • lussi79 Re: choroby tarczycy a ciąża 15.06.07, 16:07
            witajcie dziewczyny,
            ja bralam tyrozol ale niestety choroba wrocila i obecnie musze podjac decyzje
            czy jod czy operacja. boje sie operacji, z drugiej zas strony przeczytalam
            gdzies ze po operacji rzadziej wystepuje niedoczynnosc niz po jodzie a
            niedoczynnosc moze miec wplyw na plodnosc jesli nie jest odpowiednio leczona i
            badz tu madry... nie mam jeszcze dzieci, niedlugo chcielismy zaczac starania a
            tu taki pech... mam ogromny dylemat. czytalam gdzies na forum ze sa szczesliwe
            mamusie po jodzie wiec moze zdecyduje sie na te metode. jeszcze nie weim. czy
            ktos mial podobne dylematy i jak to wszystko sie skonczylo? chetnie nawiaze
            kontakt z osoba ktora leczyla nadczynnosc jodem i ma dziecko... pozdr.
            • jaguarka1 Re: choroby tarczycy a ciąża 04.08.07, 12:05
              Witaj! Napisze ci jak bylo ze mną. W 2000 roku miałam operowaną tarczyce. Po
              operacji za do dziś mam niedoczynność tarczycy. Jestem cały czas pod kontrolą
              lekarza endokrynologa. Od lat zazywam eutyrox 50 lub 75 zalezy od moich wyników.
              Na poczatku tego roku mialam bardzo dobre wyniki i zdecydowaliśmy się z mężem
              spróbować smile Teraz jestem w 7 m-cu ciąży. Wszystko przebiega bardzo dobrze. Co
              miesiąć chodze do lekarza i robię badania THS, Ft3 i Ft4.
              Wydaje mi się że nie ma duzego znaczenia ze sie jest po operacji tarczycy a
              chce sie mieć dziecko, tylko hormony tarczycy muszą być uregulowane.
              Też sie bałam operacji, bo bylam bardzo młoda.
              Lepiej sie czuje teraz niż przed operacją.
              Pozdrawiam Cię serdecznie!
              • kaki75 Re: choroby tarczycy a ciąża 12.08.07, 21:57
                Witam Was!
                Bardzo interesuje mnie temat usuniętej tarczycy oraz ciąży.
                W 2003 urodziłam syna. Rok później okazało się, że mam raka
                tarczycy - wycięto mi całą. Szczęście w nieszczęściu był to "micro
                carcinoma papilare". Ok 2 miesiące po peracji zażywałam radioaktywny
                jod. Wiem, że po roku od zażycia można zachodzić w ciążę a minęly
                już prawie 3 lata. Planujemy z mężem drugie dziecko i mówiąc
                szczerze ogromnie się boję. Oczywiście lekarze nie mają żadnych
                przeciwskazań, ale ja się zastanawiam cały czas czy mimo kontroli
                ginekologa i endokrynologa (teraz zażywam Eltroxin 5x200mg (od pon
                do pt) i 2x150mg(sob i niedz)wszystko będzie ok.
                Chodzi mi o zdrowie dziecka - czy wszystko będzie dobrze, czy się
                będzie prawidłowo rozwijało itd. oraz czy jednak ten "obcy" znów się
                nie pojawi.
                Jeśli coś wieceie na ten temat, to proszę napiszcie. Bardzo mi na
                tym zależy.
                Pozdrawiam!
                • bepi1979 Re: choroby tarczycy a ciąża 27.08.07, 14:12
                  witam
                  Dziewczyny i ja mam nadzieję że któraś mi pomoże..doradzi może ktoś
                  był w podobnej sytuacji..
                  mam 28 lat
                  otóż 6 lat temu miałam operację tarczycy, z powodu guzków płatów
                  tarczycy wycięto mi cały lewy płat i częściowo prawy, guzki nie były
                  złosliwe, przed operacją czułam się znakomicie, guzki wykryto
                  przypadkowo przy anginie-))nie miałam żadnych jodów itp.
                  Od lat codziennie zażywam Letrox 75, czuję się znakomicie, gdyby nie
                  blizna na szyi nic nie przypominałoby tej choroby..
                  Postanowiliśmy z mężem iż będziemy w najblizszym czasie starać się o
                  dzidzi , i tu mam kilka pytań nim pójdę do lekarza
                  Jaka jest szansa że przy mojej chorobie urodzę zdrowe dziecko
                  Czy mój stan zdrowia może się pogorszyć w czasie ciązy?
                  czy w czasie ciąży można przyjmować Letrox 75? a może trzeba
                  odstawić lek? jesli się odstawi lek czy jest ryzyko że mi guzki
                  urosną? czy bez Letroxu będę tyła? a w ciąży znacznie szybciej waga
                  pójdzie w góre niż u innych zdrowych kobiet?
                  Jakie sa jeszcze niebezpieczenstwa w czasie ciąży?w przypadku chorób
                  tarczycy?
                  • salsa777 Re: choroby tarczycy a ciąża 28.08.07, 18:32
                    Polecam lekturę moich postów! Pozdrawiam, Salsa777 - szczęśliwa
                    ciężarna w 5-tym miesiącu, po operacji usunięcia tarczycy z cieśnią,
                    przyjmująca obecnie Eltroxin 100
                    PS Tyroksyny się nie odstawia w czasie ciąży, przeciwnie - zazwyczaj
                    zwiększa się dawkę, ponieważ dziecko również potrzebuje tego
                    hormonu. Trzeba co 4 tygodnie kontrolować TSH. Musi się ono
                    utrzymywać na poziomie około 1,00. Nie wolno wpaść w niedoczynność,
                    bo grozi ona poronieniem. Przyjmowanie leku jest więc niezbędne i
                    bezpieczne. Powodzenia!
                    • musiagusi Re: choroby tarczycy a ciąża 14.09.07, 23:09
                      gdzie znajdziemy twoje posty?
                      • tygrysek01 Re: choroby tarczycy a ciąża 30.11.07, 13:43
                        Hej
                        Jestemw 25 tc. Przed ciązą leczyłam sie na GB farmakologicznie przez
                        ponad 1,5 roku. Potem odstawiłam leki i po 9 miesiącach zaszłam w
                        ciąże. Dochodze do 3 trymestru i ani razu nie miałam z tarczycą
                        problemu. Tsh od 4 miesiecy koło 0,8. Reszta tez w normie.
                        Samopoczucie super, prócz faktu zemusze brac fenoterol na skurcvze
                        ale tak samo było w pierwszej ciązy). Nie załuje ze nie zdecydowałam
                        sie na jod131 choc wszyscy mi doradzali. Moze dotrwam do konca bez
                        problmów z nią a jak potem wróci to potraktuje ją jodem. W moim
                        przypadku podjecie decyzji jod czy ciązabyło łatwiejsze bo mam mixa
                        GBi Hashi i przed ciązą poziom TRAB był leciutko zawyzony (bliski
                        normie) zas TPO koło 500. Dlatego nadczynnosc po ciązy i w ciązy ma
                        szanse juz nie wrócić a przejsc w niedoczynnosc......no ale
                        zobaczymy. Na razie martwi mnie ten fenoterol bo przeciwskazaniem
                        jest nadczynnosc i boje sie by mi jej nie rozdmuchał.....
                  • korzystaj.z.mozgu Re: choroby tarczycy a ciąża 30.11.07, 17:47
                    Przed zajściem w ciążę zrobiłabym chyba badanie poziomu prolaktyny z
                    obciążeniem. Czasem wysoki poziom prolaktyny powoduje, że pary starają się o
                    dziecko i nie wychodzi.
                    Przy chorobach tarczycy problem z poziomem prolaktyny jest znacznie częściej
                    spotykany niż u zdrowych kobiet.
                    To badanie doradziła mi moja ówczesna endo i miała rację - poziom był za wysoki.
                    Lek obniżający poziom prolaktyny w ciągu kilku miesięcy zlikwidował problem smile

                    > Jaka jest szansa że przy mojej chorobie urodzę zdrowe dziecko
                    Ogromna.
                    Moja córka urodziła się zupełnie zdrowa.

                    > Czy mój stan zdrowia może się pogorszyć w czasie ciązy?
                    Nie wiem co rozumiesz pod pojęciem "pogorszyć" smile
                    Jeśli chodzi o zmianę poziomu hormonów to zmieni się na pewno, bo dziecko od
                    12-14 tygodnia potrzebuje Twojego hormonu tarczycy, więc zapotrzebowanie się
                    zwiększa.
                    Ale regularne kontrole poziomu hormonów i rozsądny lekarz gwarantują szczęśliwe
                    dokończenie ciąży.

                    > czy w czasie ciąży można przyjmować Letrox 75?
                    Nie wiem czy Letrox, ale Euthyrox można na pewno - ja brałam całą ciążę.
                    Musiałam też zgłosić to przy porodzie i oddać na czas pobytu w szpitalu
                    położniczym moje leki, bo szpital chciał kontrolować dawkowanie.

                    > a może trzeba odstawić lek?
                    W najgorszym razie po prostu zmienić na inny.

                    Powodzenia smile
                    • kasia2066 Re: choroby tarczycy a ciąża 21.08.08, 16:16
                      Ja w 99 miałam operacje usunięcie tarczycy całej ale w grudniu 2007
                      przeszlam powtornie bo nie do konca wycieli i teraz nie mam w ogóle,
                      biore tylko Euthyrox100 i 75 zamiennie. na razie jest wszystko ok,
                      czuje sie bardzo dobrze, mialam tez pol roku temu opeacje ucunięcia
                      prawego nadnercza (mialo to związek z chorobą tarczycy), ale nie
                      musze brak nic bo mam lewe nadnercze i pracuje za dwa. Czy ktos mial
                      taki przypadek. tez planuje teraz ciąze i czy ktos zna jakiegos
                      dobrego lekarza z Poznania.
                      jakie badania naelzy zrobic przee ciązą?
                • syla.lis Re: choroby tarczycy a ciąża 30.08.08, 18:46
                  witaj kaki!
                  odpisuje do ciebie dlatego, że ja również jestem po operacji ca
                  papilare.
                  wycięli mi tarczyce i kilkanascie węzłów chłonnych bo były
                  przerzuty. po 2 tyg dostałam jod. minęło od tego czasu już 2 lata i
                  chcemy miec drugie dziecko (synek ma 3,5 roku). byłam teraz na
                  wszystkich badaniach w szpitalu na izotopach i mówią że nie ma
                  podstaw do tego żebym nie urodziła zdrowego dziecka. mówią że
                  poprostu trzeba lepiej o siebie zadbgać podczas ciąży i co kilka tyg
                  kontrolować tsh i tg. teraz biorę hormony bo miałam mieć operację
                  jajnika bo mam torbiel ale w październiku kończe kuracje i myślę że
                  na Boże Narodzenie będziemy starać sie o dzidziusia. mam 27 lat i
                  nie zamierzam mieć jedynaka smile skoro wygrałyśmy walkę z rakiem to
                  wygramy i zdrowe dziecko. Pozdrawiamy serdecznie i do dzieła!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka