Dodaj do ulubionych

Czy wielodzietne=katolickie?

14.03.06, 23:44
Mamy wielodzietne, czy Wasza ilosc dzieci laczy sie jakos z wiara - np.
katolicka? Czy to tylko stereotyp? Szczerze mowiac, znam tylko przypadki jak w
temacie ..
Czy wielodzietnosc mam wierzacych jest zaplanowana, czy wynika po prostu ze
stosowania NPR?

I czy znajda sie rodziny, ktore maja z wyboru kilkoro dzieci, a niekoniecznie
sa wierzacy?
Nie chce przez to udowodnic, ze jesli ktos jest niewierzacy, to nie moze miec
dzieci, wlasnie wtedy wydaje mi sie to jeszcze bardziej odwazne.
K
Obserwuj wątek
    • dominikapoziomka Re: Czy wielodzietne=katolickie? 15.03.06, 00:19
      Czemu służyć ma to pytanie?
      • kamilla14 Re: Czy wielodzietne=katolickie? 15.03.06, 00:40
        Ciekawa jestem, czy jest zwiazek miedzy wielodzietnoscia, a przekonaniami
        religijnymi, to wszystko.
        K
        • jola.wie Re: Czy wielodzietne=katolickie? 15.03.06, 07:58
          w moim przypadku tak, a im więcej dzieci, tym bardziej ja wierząca... (i to bez
          ironii). Kiedy urodziło się pierwsze niezaplanowane dziecko, byłam jeszcze
          "niepraktykująca" (dzisiaj nazwałabym to "niewierząca"), ale wychowanie w wierze
          zadecydowało o przyjęciu tego dziecka i zawarciu małżeństwa sakramentalnego.
          Dzisiaj, z perspektywy 14 lat wyraźnie widzę, że taki był Boży plan względem
          mnie. Kiedy urodziło się drugie niezaplanowane (ale jakże przez wszystkich z
          wyjątkiem mnie oczekiwane!) dziecko - byłam zbuntowana i dalej
          "niepraktykująca", aż mnie olśniło, kiedy dziecko miało niecałe dwa lata. Bez
          Boga nie da rady. Bez zgody na życie nie da rady. Zgody na trzecie
          niezaplanowane małe życie w naszej rodzinie.
          Jestem szczęśliwa, nie zamieniłabym mojego życia na żadne inne. Gdybym była
          niewierząca byłoby mi bardzo trudno.
          Acha, co do antykoncepcji - jesteśmy tylko ludźmi i upadamy często, nigdy nie
          stosowałam NPR-u, trzymaliśmy się raczej tradycyjnych metod wink, może te
          naturalne okazałyby się wreszcie naprawdę skuteczne? wink Tak serio: jest w
          naszej rodzinie zgoda na życie, po trzecim dziecku przestałam się zarzekac, że
          nigdy więcej i zapewniać, że teraz mi niczego do szczęścia nie brak. Bo nie wiem
          tego z całą pewnością.
    • mama_kasia Re: Czy wielodzietne=katolickie? 15.03.06, 08:42
      Polecam stary wątek smile
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16714&w=13556811&a=13556811
    • ulkad Re: Czy wielodzietne=katolickie? 15.03.06, 08:51
      My nie jestesmy - tzn. mamy slub koscielny, bo mi kiedys bardzo na tym
      zalezalo, maz tez nominalny katolik, wiec nei bylo przeszkód, ale teraz on
      praktycznie nie praktykuje, mi samej dosc trudno, z trojka i brzuchem w
      kosciele - przechlapane, a metody stosowalismy rozne, wlasciwie tylko spiralka
      odpada.
      • tomira74 Re: Czy wielodzietne=katolickie? 15.03.06, 08:56
        A ja zupełnie daleka od kościoła i myslę czasami cicho o odstawieniu tabletek i
        urodzeniu czwartego dziecka....Pozdrawiam
    • bea-sjf Re: Czy wielodzietne=katolickie? 15.03.06, 09:45
      Nasza czwórka dzieci to wynik naszej miłości a nie wiary czy przynależenia do
      jakiejkolwiek społeczności wyznaniowej .
      Przyznałam się oficjalnie wink
    • agax4 Re: Czy wielodzietne=katolickie? 15.03.06, 14:49
      A ja i mąż owszem wierzący i starajacy się pogłębić swoją wiarę (katolicką).
      Ilość dzieci wynika raczej z naszej miłości niż z "misji" bycia dobrym katolikiem.
      • tomira74 a dodam żartobliwie 15.03.06, 15:49
        gdyby liczba moich dzieci miała wynikac li tylko z mojej miłości do męża to
        miałabym ich z 15 wink pozdrawiam
    • magduniar3 Re: Czy wielodzietne=katolickie? 15.03.06, 20:15
      U mnie to na pewno nie jest wyznacznikiem wiary. Katoliczka ze mnie żadna -
      wprawdzie ślub kościelny, dzieci ochrzczone i 2 było u komunii, ale ja niestety
      nie umiem.
      A dzieci moje nieplanowane ale strasznie wypragnione i wytęsknione. Wiem że to
      może śmieszne bo pierwsze dziecko urodziłam mając niespełna 21 lat. Mój
      najmłodszy synek ma 3 latka a ja już tęsknię za następnym bobasem. Gorzej, że
      mój mąż nie tęskni za kolejnym dzieckiem.
      Nie stosujemy ani NPR, ani np. terapii hormonalnej.
      M
      • dominikapoziomka Re: Czy wielodzietne=katolickie? 15.03.06, 22:21
        Odpowiem nie. Po dłuższym zastanowieniu. U mnie jest tak:
        1. ja i mój mąż jesteśmy katolikami, wiara w Opatrzność jest dla nas bardzo ważna
        2.jesteśmy też wielodzietni
        NPR nie stosuję, ale nie postawiłabym znaku równości między wielodzietnością a
        katolicyzmem. W penym momencie mojego życia, kiedy byłam ateistką, jeszcze
        panną, planowałam mieć pięcioro dzieci. Nie wiem więc jak by było....Na pewno
        nie jest to prosty związek i jedyny powód wielodzietności. Mam jedno życie, więc
        nie mogę przetestować różnych wariantów.
        pozdrawiam Magda
        • kamilla14 Re: Czy wielodzietne=katolickie? 15.03.06, 23:40
          Przepraszam za powielanie watku - i dzieki mamo_Kasiu za link.

          Dzieki dziewczyny za szczere odpowiedzi - bardzo mnie intrygowalo, czy latwo sie
          zdecydowac na wiecej niz 2 dzieci nie wierzac w Boga.

          W dzisiejszym swiecie, gdzie posiadanie dziecka/i wydaje sie tak bardzo
          irracjonalne (glownie z pkt widzenia materialnego)i czasem niewygodne, jestem
          pelna podziwu dla mam ktore decyduja sie na to - o ile moge sobie wyobrazic, ze
          rodzinom wierzacym latwiej przychodzi taka decyzja, bo "z Bogiem wszystko jest
          mozliwe", o tyle duzo trudniejsze wydaje mi sie poczecie dziecka bez takiego
          zaplecza.

          W moim przypadku chyba nalozylo sie pragnienie dzieci, ktorego nigdy bym nie
          "zrealizowala" bez zaufania Bogu...

          Pees. A moze jest gdzies watek: dlaczego mamy dzieci w ogole?
          Ostatnio przerazila mnie znajoma, ktora stwierdzila, ze musi miec 2 dzieci, bo
          jednemu to bedzie ciezko sie nia zajac na starosc...To troche kiepska pobudka?
          K
          • andaba Re: Czy wielodzietne=katolickie? 16.03.06, 09:55
            kamilla14 napisała:
            Ostatnio przerazila mnie znajoma, ktora stwierdzila, ze musi miec 2 dzieci, bo
            > jednemu to bedzie ciezko sie nia zajac na starosc...To troche kiepska pobudka?


            Kilka lat temu poznałam kobietę, która mając dwoje dzieci, w tym jedno
            nieełnosprawne, zecydowała się na trzecie między innymi dlatego, żeby w
            przyszłości odciążyć to zdrowe dziecko w opiece nad bratem...
            Pobudka może dziwna, ale moim zdaniem zrozumiała.




            Co do tematu wątku - jestem praktykującą katoliczką, stosuję NPR. Ale ani
            jedno, ani drugie nie ma nic wspólnego z ilością posiadanych przez nas dzieci.
    • kalpa Re: Czy wielodzietne=katolickie? 16.03.06, 07:05
      Hejko
      powtórzę za Beą: nasze dzieci są poczęte świadomie z miłości i pragnienia, żeby
      do nas przyszły. Tak samo jak dzieci, które się nam w przyszłości urodzą.
      Natomiast mam nadzieję, że Bóg patrzy z uśmiechem na wszystkich bez względu na
      system religijny, bo On jest życzliwy każdemu, nie tylko jakiejś określonej
      "wierze".
      Ja się przed poczęciem modliłam i prosilam, żeby dał mi te dzieci, które bedę w
      stanie kochać i dobrze się z nimi rozumieć, i które będą szczęśliwe z tego, co
      im mogę dać. I tak się stało, choć maciezyństwo jest dla mnie ogromnym wyzwaniem.
      kalpa
      • jol5.po Re: Czy wielodzietne=katolickie? 16.03.06, 08:57
        najciekawsze - biorac pod uwage zresztą dwa wątki, że naprawde rzadko wiara ma bezposrednie przełozenie na posiadanie dużej rodziny (nie mówię o byciu wierzącym, ale o bezposredniej motywacji), a jest dokładnie taki stereotyp i dosyć mozno zakorzeniony
    • nata76 Re: Czy wielodzietne=katolickie? 16.03.06, 09:58
      Usłyszałam dzisiaj świetny cytat. Powiedziął go Martin Scorsese pytany o
      to ,czy wierzy. Powiedział cos takiego: "Nie nie jestem wierzący,ale jestem
      bardzo dobrym katolikiem". ten cytat chyba mnie okrsla, jakos tak
      ogólnie...Nigdy nie przestane być katoliczką, ponieważ korzenie mojej
      rodziny,kultury, światopogląd w którym zyje przesiąknięty jest wiarą katolicką,
      nawet jesli nie chodze do kosciola podręcznikowo, co niedzielę itp. Zawsze bede
      katoliczką, bo slub, religia, komunia....Chrzest dzieci.....Szczerze mówiąc,
      nie przezywałam tego w transcendentny(dobrze to napisałam?) sposób,ale
      przyjmuje to jako tradycje, jako dobrą częśc do nasladownia, cos co jest dobre,
      wzmacnia i motywuje do bycia dobrym.....
      A czy wierze w Boga..z tym óżnie bywa....no i jeszcze ,kim jest BÓG? Jest
      wizerunkiem przypisanym do konkretnej wiary, czy jest BÓG ponad wszystkie
      religie???

      Ufff...to takie dywagacje...
      Mam dwoje dieci, chcemy więcej.....
      • jol5.po Re: Czy wielodzietne=katolickie? 16.03.06, 10:03
        Nato - a jak jest z drugiej strony? czy Twój mąz tez ma takie podejście czy moze dziesiejsze Włochy, z których sie wywodzi to już całkiem inny kraj niz nam się wydaje (super katolicki itd.)?
        • czesiula Re: Czy wielodzietne=katolickie? 16.03.06, 16:18
          Jestem katoliczką. Urodziłam czworo dzieci...Mieszkam na terenie, gdzie jest
          bardzo dużo prawosławnych...Cerkiew prawosławna nie zabrania stosowania środków
          antykoncepcyjnych...Wśród moich znajomych, wyznawców prawosławia, jest dużo
          rodzin wielodzietnych...
    • agnieszkas72 Re: Czy wielodzietne=katolickie? 17.03.06, 02:27
      Jesteśmy katolikami,stosujemy NPR-cała nasza czwórka jest poczęta z pełną
      świadomością.Chcieliśmy,żeby nasze dzieci miały rodzeństwo,dorastały w
      gromadce.Ja jestem jedynaczką,rodzice pomimo starań,nie mogli mieć więcej
      dzieci.Myślę,że gdybym nie była wierząca też zdecydowałabym się na taką
      rodzinę.Ale z wiarą jest mi łatwiej.Możemy z mężem polegać tylko na sobie w
      naszym codziennym życiu więc dobrze jest,gdy jeszcze Ktoś jest dla nas oparciem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka