Korzystając z chwili wolnego czasu(Roszek z mężem na rehabilitacji)opiszę ,
jak można pomóc dziecku w sprawniejszym posługiwaniu się rączkami.
Synek ma niewłaściwy wzorzec ruchu i jego ręce muszą być jak najczęściej
stymulowane.Przekopałam mnóstwo forów dotyczących pracy nad rękami i oto moje
dokonania, zaakceptowane przez naszą rehabilitantkę i neurologa.
-całowanie każdego palca po kolei, w każdy dzień nacisk na jeden paluszek,
np.pon. kciuk, wtorek wskazujący itd.Po pewnym czasie mały sam wyciąga
określony paluszek do całowania.Częściej całowanie paluszków najrzadziej
używanych.
-sztuka obserwacji poszczególnych palców, np namalowanie w dany dzień
kropeczki na paznokciu, Roszka bardzo intryguje ta zmiana i ogląda ten palec,
choć na ogół mało go używa i zdaje sie o nim nie pamiętać.
-uczenie podnoszenia przedmiotu obiema rękami na raz,np. podczas zabawy
kocem"jest Roszek, nie ma Roszka" albo sporego pudełka z czymś hałasującym w
środku. Stymuluje to przepływ informacji pom. obiema półkulami mózgu.
-dotykanie nowych rodzajów materii, np. wyjętych z zamrażalnika kawałków lodu
lub bardzo gorącego kubka(oczywiście pod kontrolą). To ćwiczenie nie powinno
być wykonywane w bliskich odstępach czasu ,czyli ciepłe-zimne u dzieci z padaczką.
- wkładanie całych dłoni do torebki ryżu, czy makaronu, czy co tam mama robi
na obiad
-wkładanie w dłoń przedmiotów o różnych fakturach, np.w jedną orzech włoski a
w drugą ugotowane ,ciepłe jajko. Dziecko ma dwa różne bodźce naraz i będąc
ciekawe,badając te przedmioty nieświadomie pracuje rękami, równocześnie bardzo
stymulując mózg.
-uczenie rozróżniania w natężeniu dotyku, czyli gładzenie dziecka po rączkach
a potem przeciąganie liny czyli zabawa z ciągnięciem kocyka"moje-twoje". Roch
od niedawna zaczął głaskać mnie i Tatę, naśladując to, co mu pokazuję.Uczy
się, jak dłońmi wyrazić uczucie.A najbardziej cieszą się z tego nasze dwa koty
i pies.
-poznawanie konsystencji, np.włożenie łapek do talerzyka z miodem czy
kapnięcie na rączkę kroplą mydła w płynie, dziecko ogląda dłonie i pracuje w
skupieniu wszystkimi palcami, a o to chodzi.Roszek najbardziej lubi te kleiste
substancje

To wszystko to bardzo proste czynności, wykonywane podczas zabawy lub
"asystowania"mi w zajęciach domowych.Być może dzięki temu synkowi będzie
łatwiej nauczyć się pisać itp.
Mam nadzieję, że to się na coś przyda, a jeśli mamy mają jakieś inne sposoby,
to czekam na podpowiedzi.