Dodaj do ulubionych

Stymulacja rączek w domu.

13.10.08, 11:54
Korzystając z chwili wolnego czasu(Roszek z mężem na rehabilitacji)opiszę ,
jak można pomóc dziecku w sprawniejszym posługiwaniu się rączkami.
Synek ma niewłaściwy wzorzec ruchu i jego ręce muszą być jak najczęściej
stymulowane.Przekopałam mnóstwo forów dotyczących pracy nad rękami i oto moje
dokonania, zaakceptowane przez naszą rehabilitantkę i neurologa.
-całowanie każdego palca po kolei, w każdy dzień nacisk na jeden paluszek,
np.pon. kciuk, wtorek wskazujący itd.Po pewnym czasie mały sam wyciąga
określony paluszek do całowania.Częściej całowanie paluszków najrzadziej
używanych.
-sztuka obserwacji poszczególnych palców, np namalowanie w dany dzień
kropeczki na paznokciu, Roszka bardzo intryguje ta zmiana i ogląda ten palec,
choć na ogół mało go używa i zdaje sie o nim nie pamiętać.
-uczenie podnoszenia przedmiotu obiema rękami na raz,np. podczas zabawy
kocem"jest Roszek, nie ma Roszka" albo sporego pudełka z czymś hałasującym w
środku. Stymuluje to przepływ informacji pom. obiema półkulami mózgu.
-dotykanie nowych rodzajów materii, np. wyjętych z zamrażalnika kawałków lodu
lub bardzo gorącego kubka(oczywiście pod kontrolą). To ćwiczenie nie powinno
być wykonywane w bliskich odstępach czasu ,czyli ciepłe-zimne u dzieci z padaczką.
- wkładanie całych dłoni do torebki ryżu, czy makaronu, czy co tam mama robi
na obiadsmile
-wkładanie w dłoń przedmiotów o różnych fakturach, np.w jedną orzech włoski a
w drugą ugotowane ,ciepłe jajko. Dziecko ma dwa różne bodźce naraz i będąc
ciekawe,badając te przedmioty nieświadomie pracuje rękami, równocześnie bardzo
stymulując mózg.
-uczenie rozróżniania w natężeniu dotyku, czyli gładzenie dziecka po rączkach
a potem przeciąganie liny czyli zabawa z ciągnięciem kocyka"moje-twoje". Roch
od niedawna zaczął głaskać mnie i Tatę, naśladując to, co mu pokazuję.Uczy
się, jak dłońmi wyrazić uczucie.A najbardziej cieszą się z tego nasze dwa koty
i pies.
-poznawanie konsystencji, np.włożenie łapek do talerzyka z miodem czy
kapnięcie na rączkę kroplą mydła w płynie, dziecko ogląda dłonie i pracuje w
skupieniu wszystkimi palcami, a o to chodzi.Roszek najbardziej lubi te kleiste
substancjewink
To wszystko to bardzo proste czynności, wykonywane podczas zabawy lub
"asystowania"mi w zajęciach domowych.Być może dzięki temu synkowi będzie
łatwiej nauczyć się pisać itp.
Mam nadzieję, że to się na coś przyda, a jeśli mamy mają jakieś inne sposoby,
to czekam na podpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • puma-mama Re: Stymulacja rączek w domu. 13.10.08, 21:53
      w jakim wieku stosowac te cwiczenia?? Poki co u mojego malucha nie stwierdzono
      problemow. Mam tylko masowac mu lapki poprzez nacisk na srodrecze i draznic
      wewnetrzna strone stopek zeby zalczal podkulac nozki i pieknie zaczal to robic.
      MAti ma 3,5 miesiaca (metryka) a urodzil sie miesiac przed terminem. oprocz tego
      cwiczymy rowerki i zginanie nozek, no i raczki - kosi kosi lapki, masowanie, i
      podciaganie do siedzenia, bardzo ladnie ciagnie glowke, p. doktor powiedziala ze
      robi to tak (nie mial jeszcze wtedy pelnych 3 miesiecy) jak dzieci zaczynaja
      pomiedzy 3 a 4 miesiacem zycia.
      • marcel_28 Re: Stymulacja rączek w domu. 13.10.08, 22:05
        Witam,
        My też wykonywliśmy te wszystkie czynności z różnym zainteresowaniem
        ze strony córeczki, początkowo mała miała odruch "uciekania" od
        przedmiotów, bała się każdej nowinki. Do tej listy dodałabym jeszcze
        jedzenie rączkami, masowanie wewnętrznej strony rączek miękką
        szczoteczką np. do twarzy - mała to uwielbiała (łaskotki...). U nas
        najlepszy egzamin zdały zabawy przy organkach elektronicznych, tak
        ją intrygwały dźwięki, jakie wydawały że sama próbowała naciskać
        klawisze. Dzisiaj zasuwa już na pianinie, a ma dopiero 2 latka...
        Pozdrawiam i życze powodzenia
        Marcelina
    • mama-cudownego-misia Re: Stymulacja rączek w domu. 13.10.08, 22:06
      Ooo fajnie, dzięki za cynk, wypróbujemy. Na razie korzystaliśmy tylko z
      integracji sensorycznej poprzez męczenie kota - jest mięciusi, daje się
      depilować, miejscami kłuje i się drze, jak się go odpowiednio pomolestuje smile
      • tunelinda Re: Stymulacja rączek w domu. 14.10.08, 00:00
        No niedługo będziesz musiała płacić za kociego psychologa lub psychiatręwink
        • tunelinda Re: Stymulacja rączek w domu. 14.10.08, 00:07
          My w ramach ćwiczenia rączek drzemy gazety, mamy piłeczki z kolcami i takie
          szorstkie myjki do naczyń, ale Alek najbardziej lubi szeleszczące worki (przy
          workach i gazetach ma smoczek w buzi, bo inaczej by je zjadł). Dzięki za
          podpowiedzi, co robić by ćwiczyć rączki, bo Alek jest manualnie trochę za
          rówieśnikami w jego wieku korygowanym.
    • skomroch1 Re: Stymulacja rączek w domu. 14.10.08, 10:27
      Te zabawy można stosować od kiedy dziecko przejawi nimi jakiekolwiek
      zainteresowanie.Są na tyle delikatne, że w żaden sposób nie mogą zaszkodzić, a
      bardzo pomóc. Od kiedy są mały już tak nie zaciska pięści i rotacja rąk się
      poprawiła.A kot jest rzeczywiście najlepszy. Oprócz starszego, statecznego
      kocura mamy teraz w domu taką zaadoptowaną trzymiesięczną bidę ze schroniska, i
      takich przyjaciół jeszcze nie widziałam, jak Roszek i ona.W gruncie rzeczy są w
      podobnym wieku i śmieję się cały dzień jak na nich patrzę.
      Dziękuję za kolejne pomysły, moje są typu" jak ćwiczyć w międzyczasie"wink
      • lazy_lou Re: Stymulacja rączek w domu. 15.10.08, 00:57
        ja jeszcze sama wymyslilam wrzucanie roznych przedmiotow do butelki
        z szersza szyjka np. bobofrut.
        dawalam mu guziki, kawalek sznurka, patyczki do mycia uszu,
        papierki, jakies orzeszki, kawalki waty itp.
        najpierw stawialam butle tak zeby wrzucal prawa a potem lewa.
        byl to tez moj sposob na odrobine odpoczynku od dziecka: potrafil
        tak wrzucac i wysypywac te duperele godzinami wink
        mialam ten luz bo on bardzo szybko przestal pakowac wszytsko d buzi
        wiec nie mialam stresu ze sie udlawi guzikiem wink

        teraz od jakiegos roku przerabiamy fascynacje swinka skarbonka i
        monetami.
        mam litrowy sloik drobniakow roznych <uprzednio umytych i
        wyparzonych) i synu jeden po drugim wrzuca je do swinki. dobre
        cwiczenie bo swinka ma podlugowaty otwor a nie okragly i troche
        trzeba pokombinowac wink

        macanie roznych tekstur tez przerabialismy na poczatku, jak uczyl
        sie jesc lyzeczka.
        gotowalam mu kisiel z soku i maki ziemniaczanej i dawalam do
        paciania sie lekko cieply <polecila nam to neurolog>
        czasami wrzucalam mu w ten kisiel rozne rzeczy jadalne: truskawki,
        albo niejadalne- np orzechy w lupinkach- zeby byly rozne faktury i
        doznania.
    • skomroch1 Re: Stymulacja rączek w domu. 15.10.08, 11:21
      Super pomysł z tą świnka.Dzięki.
      Teraz mi przyszło do głowy, że podobne rzeczy można robić z nóżkami, bo u nas
      nóżki cały czas w tylesadmały chodzi trzymany za ręce zataczając się jak
      pijaczek.Tak jakby nie do końca je czuł, co zresztą może być prawdą. Podobno
      dzieci z mocniejszą diplegią rysując siebie nie rysują czasem nóg, bo ich nie
      czują tak jak powinny.
    • lazy_lou Re: Stymulacja rączek w domu. 16.10.08, 02:10
      dokladnie!
      u nas nastapil skok w chodzeniu po zdjeciu kapci i skarpetek.
      planowym i konsekwetnym, nawet za cene kataru <mam dosc zimne
      mieszkanie>

      gdzies czytalam jeszcze ze mozna masowac szczotka <tylko tak zeby
      czul masowanie a nie laskotanie> dawac do dreptania rozne tekstury -
      byle nie zbyt twarde i niepryzjemne bo sie zniecheci do uzywania nog
      wink
      cieple oklady (ten glut z maki zimniaczanej jest dobry, cieplawy w
      wiadrze), polewania woda o zmiennej temperaturze itp.
      zastanawiam sie tylko jak ma sie to do spastycznosci w nogach.
      bo jak dziecko dostaje bodziec np stawia sieje na szorstkm dywaniku
      to czy to nie poglebia napiecia nog- mi samej sie spinaja miesnie
      jak chodze po czyms niemilym <taka dygresja wink >
    • lazy_lou Re: Stymulacja rączek w domu. 16.10.08, 02:10
      dokladnie!
      u nas nastapil skok w chodzeniu po zdjeciu kapci i skarpetek.
      planowym i konsekwetnym, nawet za cene kataru <mam dosc zimne
      mieszkanie>

      gdzies czytalam jeszcze ze mozna masowac szczotka <tylko tak zeby
      czul masowanie a nie laskotanie> dawac do dreptania rozne tekstury -
      byle nie zbyt twarde i niepryzjemne bo sie zniecheci do uzywania nog
      wink
      cieple oklady (ten glut z maki zimniaczanej jest dobry, cieplawy w
      wiadrze), polewania woda o zmiennej temperaturze itp.
      zastanawiam sie tylko jak ma sie to do spastycznosci w nogach.
      bo jak dziecko dostaje bodziec np stawia sie je na szorstkm dywaniku
      to czy to nie poglebia napiecia nog- mi samej sie spinaja miesnie
      jak chodze po czyms niemilym <taka dygresja wink >
      • skomroch1 Re: Stymulacja rączek w domu. 16.10.08, 11:47
        Teraz Roszek ma zapalenie gardła, antybiotyki itd. ale jak tylko minie to
        zdejmujemy wszystko ze stópek.Zobaczymy, może to jest to!!
        • lazy_lou Re: Stymulacja rączek w domu. 17.10.08, 17:03
          jesli masz zimne podlogi to poszukaj skarpetek z absem, tylko nie
          frotte tylko takich cienkich.
          ja kupilam taka gume w tubce do reperacji pianek dla nurkow i sama
          malowalam nia wzorki na spodach skarpetek, wlasnie dlatego ze zwykle
          te z abs byly grube.
    • mama-cudownego-misia Re: Stymulacja rączek w domu. 16.10.08, 14:05
      Jeszcze mi się przypomniało - świetne są wierszyki-masażyki z książki
      "Przytulanki" M. Bogdanowicz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka