Dodaj do ulubionych

Popiełuszko.Wolność jest w nas

07.03.09, 17:58
Czy oglądaliście ten film? Co myślicie? Ja się zastanawiam gdzie są teraz te
tłumy, co wówczas stały pod kościołami, czy warte było życie ks. Jerzego dla
tej "wolności" co ją teraz mamy. Ja miałam 7 lat, kiedy go zamordowano i nic z
tego nie pamietam. Ten film dał mi poznać jego postać.
Obserwuj wątek
    • magdalaena1977 Re: Popiełuszko.Wolność jest w nas 07.03.09, 18:56
      11.jula napisała:
      > Czy oglądaliście ten film?
      Jeszcze nie i nie wiem czy pójdę, bo recenzje są mieszane.

      > Co myślicie? Ja się zastanawiam gdzie są teraz te tłumy, co
      > wówczas stały pod kościołami, czy warte było życie ks. Jerzego dla
      > tej "wolności" co ją teraz mamy.
      Moim zdaniem nie ma wprost przełożenia, tj. moglibyśmy mieć wolność (nie widzę
      powodu stosowania cudzysłowów) gdyby Popiełuszko nie został zamordowany. To
      raczej dzięki wolności innych nie czeka taki sam los.

      > Ja miałam 7 lat, kiedy go zamordowano i nic z tego nie pamietam.
      Ja też miałam 7 lat i doskonale pamiętam: zaginięcie księdza, pogrzeb, proces
      ... Jest to jedno z pierwszych wydarzeń publicznych jakie pamiętam (nie licząc
      stanu wojennego).
    • mamalgosia Re: Popiełuszko.Wolność jest w nas 07.03.09, 19:30
      Nie mogę chodzić do kinasad
      Z mojej szkoły był wyjazd, ale nie wszyscy mogli (pieniądze), więc
      wykorzystałam i zostałam z tymi którzy nie pojechali.
      Tak więc filmu nie widziałam i nie zobaczę.
      Ks. Popiełuszko bardzo szanuję. A czy było warto... Ja myślę, że to
      nie było dla czegoś. Tylko w danym momencie po prostu nie można
      postąpić inaczej, wszystko w Tobie mówi, że tak trzeba
    • maadzik3 Re: Popiełuszko.Wolność jest w nas 07.03.09, 20:59
      Filmu nie znam i raczej nie poznam ("zabic ksiedza" Holland owszem, widzialam).
      Pamietam natomiast czasy minione, znam wspomnienia ludzi starszych ode mnie
      ktorzy pamietaja je lepiej i nie widze powodu do ujmowania slowa wolnosc w
      cudzyslow. Jakos, wybacz, ale bardzo mnie to razi w Twej wypowiedzi
    • a_weasley Popiełuszko. Wolność jest dookoła. 07.03.09, 23:54
      11.jula napisała:

      > Czy oglądaliście ten film?

      Nie. Ale pewnie się wybiorę.

      > Ja się zastanawiam gdzie są teraz te
      > tłumy, co wówczas stały pod kościołami,

      Jeden egzemplarz siedzi przed komputerem i pisze te słowa. Przypuszczam, że
      koledzy, z którymi pod ów kościół chodziłem, byczą się na łonie rodzin zażywając
      zasłużonego odpoczynku po całym tygodniu jeden - badania jakichś drobnych
      żyjątek, drugi - urządzania wnętrz różnym burżujom (cytowałem tu jego
      korespondencję z Ikeą).
      Ogólnie zaś można odpowiedzieć: w ten czy inny sposób korzystają z wolności,
      którą zawdzięczają m.in. Xiędzu. Jeden siedzi na Zachodzie, drugi porównuje
      obraz wydarzeń minionego tygodnia w kilku gazetach odwołujących się do biegunowo
      różnych światopoglądów, trzeci bawi się na swoim weselu i nie zaprząta go myśl,
      że ćwierć wieku mógłby tylko pomarzyć albo o oficerskich gwiazdkach, albo o
      hucznym weselu po jawnym ślubie kościelnym, czwarty pisze artykuł do gazety i
      nie zastanawia się, czy cenzura to puści, piąty pucuje mundur Wehrmachtu do
      rekonstrukcji i żadna władza mu złego słowa nie powie, szósty cyzeluje statut
      stowarzyszenia i nikogo nie musi pytać o zgodę na jego założenie...

      Mogło być inaczej. Było inaczej.

      > czy warte było życie ks. Jerzego dla
      > tej "wolności" co ją teraz mamy.
      > Ja miałam 7 lat, kiedy go zamordowano
      > i nic z tego nie pamietam.

      Ja miałem 17 i wiem, na co sobie można było pozwolić wtedy, a na co teraz. Co to
      był wyjazd na Zachód wtedy, a co teraz. Przy wszystkim, co mam do obecnej
      rzeczywistości - gdyby wtedy jakiś inostraniec zaczął mi się wyżalać opisując
      takie problemy i przedstawiając takie pretensje do swojego państwa jak ja mam do
      swojego teraz, powiedziałbym tylko "Chciałbym mieć pańskie zmartwienia".
    • minerwamcg Popiełuszko.Wolność jest. 08.03.09, 00:38
      11.jula napisała:

      > Ja miałam 7 lat, kiedy go zamordowano i nic z
      > tego nie pamietam.

      Ale jednak coś wiedzieć by się przydało, nawet jeśli się tego nie
      doświadczyło na własnej skórze. Może wtedy nie kwestionowałabyś tej
      wolności, za którą oddał życie ksiądz Jerzy - i nie on jeden.
      • k_j_z Re: Popiełuszko.Wolność jest. 08.03.09, 06:01
        ja miałam 16.
        Filmu jeszcze nie widziałam.
        Kwestia dni.
        A co do reszty mogłabym spokojnie podpisać się pod słowami artura ( z tym
        wyjątkiem, że znajomi gdzieś indziej)
        Wybieram się z dziećmi (chciałam i mamę zabrać, ale akurat chora) i wiem, że
        będę musiałą odpowiedieć po filmie na mnóstwo pytań
        I ciekawa jestem, jak moja sarańcza poradzi sobie z tematemsmile
    • nati1011 Re: Popiełuszko.Wolność jest w nas 08.03.09, 11:14
      Bóg też dał nam wolność, a potem zapłącił za nią śmiercia na krzyżu.
    • imbirka Re: Popiełuszko.Wolność jest w nas 08.03.09, 11:16
      Ja na pewno obejrzę ten film. A gdzie są te tłumy ? - w różnych miejscach, te osoby, które ja znam, po prostu żyją w wolnym kraju, dbają o swoje rodziny, pracują, rozwijają się itp. Ja, podobnie jak ty, przeżyłam większość swojego świadomego życia w wolnej Polsce. Nie wiem dlaczego, wybacz słowo, ośmielasz się pisać słowo wolność w cudzysłowiu. Może lepiej zadać sobie pytanie, co ja dziś z tą wolnością robię, jak z niej korzystam, czy szanuję pamięć tych, którzy o nią walczyli. Od nas samych zależy więcej, niż się wydaje.
      • a_weasley Re: Popiełuszko.Wolność jest w nas 08.03.09, 12:04
        Imbirka napisała:

        > A gdzie są te tłumy ? - w różnych miejscach, te o
        > soby, które ja znam, po prostu żyją w wolnym kraju,

        Otóż to.
        Istotnym powodem uczestniczenia w mszach za Ojczyznę i podobnych uroczystościach
        było pragnienie przeżycia dwóch czy trzech godzin w wolnym kraju.
        Atrakcyjność oazy nie bierze się tylko stąd, że jest woda i rośliny, lecz także
        stąd, że dookoła jest pustynia. A teraz dookoła coś rośnie, jeśli nawet nie
        takie piękne jak nam się wtedy jawiło w snach.
    • nati1011 Re: Popiełuszko.Wolność jest w nas 08.03.09, 11:34
      Ja się zastanawiam gdzie są teraz te
      > tłumy, co wówczas stały pod kościołami,


      No cóż. Pytanie raczej, czy wtedy to byli wierzący? Czy też te tłumy
      po porostu chciały coś od Boga uzyskać. No i była tez spora grupa
      ludzi, którzy otwarcie przyznawali sie do niewiary,ale w kosciele
      widziały sprzymierzeńca do walki z komuną.

      Nie sądze, by wtedy byli lepsi. Co najwyżej mieli wiekszą świadomość
      dobra i zła.
      • minerwamcg Re: Popiełuszko.Wolność jest w nas 08.03.09, 12:40
        Wtedy było chyba mniej możliwości. Albo było się po "naszej"
        stronie, z Kościołem, który był jaki był, ale dawał kawałek prawdy i
        wolności, albo po stronie "ich", z ateizmem, kłamstwem i oficjalną
        propagandą. A w tej chwili nie ma "nas" i "ich": są radiomaryjni,
        liberalni, takowszemkatolicyalebezprzesady, zwolennicy Boga bez
        Kościoła, poszukujący, półbuddyści, ćwierćprotestanci,
        kryptolefebryści...
        • nati1011 Re: Popiełuszko.Wolność jest w nas 08.03.09, 12:49
          minerwamcg napisała:

          > Wtedy było chyba mniej możliwości. Albo było się po "naszej"
          > stronie, z Kościołem, który był jaki był, ale dawał kawałek prawdy
          i
          > wolności, albo po stronie "ich", z ateizmem, kłamstwem i oficjalną
          > propagandą. A w tej chwili nie ma "nas" i "ich": są radiomaryjni,
          > liberalni, takowszemkatolicyalebezprzesady, zwolennicy Boga bez
          > Kościoła, poszukujący, półbuddyści, ćwierćprotestanci,
          > kryptolefebryści...

          smile Jednym słowem wolność wyznania mamy.... smile))
          • mamalgosia Re: Popiełuszko.Wolność jest w nas 08.03.09, 14:23
            nati1011 napisała:

            > smile Jednym słowem wolność wyznania mamy.... smile))

            "wolność" smile)
    • mader1 Re: Popiełuszko.Wolność jest w nas 08.03.09, 20:58
      może wyszło Ci to przypadkiem, ale proszę nie pisz z taką pogardą o wolności, w
      której żyjesz i która jest dla Ciebie naturalna , jak powietrze... Tak nie
      musiałoby być...
      Wiesz, wolność, prawdziwa wolność, to wolność wyboru zarówno dla poszczególnych
      osób jak i całych zbiorowości, jeżeli się zorganizują.
      Jeżeli dajesz człowiekowi wolność, nie oznacza, że zachowa się on tak, jak sobie
      wyobrażasz, a nawet tak, jak byłoby dobrze. Dając komuś wolność, możesz zostać i
      w nieprzyjemny sposób zaskoczona... To jest wbudowane w istotę wolności -
      wyboru. Nawet Bogu można powiedzieć "nie". Więc to, że świat wokół Cię
      rozczarowuje, nie oznacza, że nie ma w nim wolności...

      Czy warte było życie ks. Jerzego... ?

      Każdego życia bardzo mi żal. Święci ( przepraszam, przyszli świeci) powinni
      chodzić wśród nas, cały czas wskazywać nam drogę, im ich więcej tu na ziemi, tym
      lepiej.
      Tak się stało. Widocznie nie mogło być inaczej.Nie mógł inaczej postępować i...
      i... ja to rozumiem. Czasem inaczej nie można, choć chciałoby się spokojniej i
      bezpieczniej.
      Dziękuję Bogu, że z nami był.
      • arwena_11 Re: Popiełuszko.Wolność jest w nas 09.03.09, 08:58
        Ja byłam na filmie wczoraj. Żadne recenzje nie oddadzą tego, jaki to
        film. Każdy musi go obejrzeć "po swojemu". Każdy inaczej odczuje.
        Dla mnie to był piękny film o człowieku, który żył tak jak mu kazało
        jego sumienie.
        W tamtych czasach miałam ok 7-8 lat. Niewiele pamiętam. Ale migawki
        jakie odnajduję, to protestacje idące ul. Grójecką ( brałam w nich
        udział z rodzicami ), ciotka martwiąca sie że wyrzucą syna ze
        studiów za protesty, no i rewizja w domu. Podobno jak przyszli to
        nie chciałam ich wpuścić do pokoju i zabarykadowałam drzwi.
        Zresztą to była bardzo dziwna rewizja. Przyszli, bo ktoś doniósł, że
        rodzice handlują towarami z niemiec, ale nie zajrzeli do żadnej
        szafli czy kartonu. Za to przejżeli każdą książkę kartka po kartce.
        Szukali bibuł. na szczęście nic nie znaleźli, bo akurat były kilka
        pięter niżej u ciotki ( zupełny przypadek ).

        Co do filmu to trwa 150 min, ale tego się w ogóle nie czuje. Bałam
        sie przerysowania, za dużego patosu, a tu nic z tego.

        Prosto opowiedziana historia, pokazane fakty, o których pewnie mało
        kto wiedział. Największe wrazenie robią autentyczne wstawki z
        tamtych czasów. Te tłumy na mszach, pogrzeb Grzegorza czy potem
        pogrzeb ks.Jerzego. Autentyczne słowa Jana Pawła II z pielgrzymek.

        Nie raz ściskało w gardle i nie raz ocierałam łzy. Po seansie cisza.
        Nikt nie wstaje dopóki nie znikły napisy. To był chyba pierwszy
        film, gdzie nie było szelestu jedzenia, popkornu, itd.

        Jedyny niesmak, to para młodych ludzi siedzących obok nas, którzy
        przez pół filmu wysyłali sms-y. Na zwrócenie uwagi, że to nie na
        miejscu, zaczęli pyskwać. Dopiero grożba wezwania obsługi ich
        uspokoiła.

        Chyba wiec to nie dla każdego film.
        • magdalaena1977 Re: Popiełuszko.Wolność jest w nas 09.03.09, 14:04
          arwena_11 napisała:
          > To był chyba pierwszy film, gdzie nie było szelestu jedzenia, popkornu, itd.
          a byłaś na Pasji ?
          • melapela2 Re: Popiełuszko.Wolność jest w nas 12.03.09, 09:24
            > arwena_11 napisała:
            > > To był chyba pierwszy film, gdzie nie było szelestu jedzenia,
            popkornu, itd.


            Na "Wielkiej ciszy" w sali była wielka cisza.
            Podobnie na "Ostrovie" ("Wyspie")
            Tak jest na wszystkich filmach, które dotykają duszy, a ze za wiele
            takich filmów nie ma to i rzadko mozna spotkać taką sytuację. Ale
            mozna.
    • otryt Re: Popiełuszko.Wolność jest w nas 09.03.09, 13:31
      Byłem na filmie w sobotę. Uważam, że warto było pójść. Chciałem, aby
      moje dzieci poznały historię księdza Jerzego.To dobry punkt
      odniesienia do rozmów z nimi o czasach komunizmu, o roli Kościoła w
      walce o wolność i prawdę. Także o świętości. Mnóstwo faktów, ludzi.
      Inteligenci działają wspólnie z robotnikami. W Kościele jest miejsce
      dla każdego, praktycznie jest realizowana idea solidarności przez
      małe s. Kościół jest nie tylko miejscem modlitw, ale również salą
      wykładową, koncertową, galerią sztuki, teatrem, kinem. W tych
      czasach kwitła kultura chrześcijańska, nie tylko podczas Dni Kultury
      Chrześcijańskiej. To wszystko poza kontrolą władzy komunistycznej.
      Dla mnie ten film był powrotem do tamtego niezwykle ważnego w moim
      życiu czasu.

      Po dusznych, zakłamanych latach siedemdziesiątych, przyszedł rok
      1980. Wolne, tłumione dotąd, słowo wypłynęło szerokim strumieniem.
      Stan wojenny, który wprowadzono kilkanaście miesięcy później nie
      zdołał tego zahamować. Ludzie przeszli do podziemia i do kościołów.
      Kościół był oazą, schronieniem dla wielu ludzi, i dla wolnego słowa.
      Wokół wielu kościołów organizowały się środowiska wolnych ludzi,
      którym przewodzili duszpasterze. Ksiądz Jerzy był jednym z nich,
      który zapłacił najwyższą cenę za to tylko, że głosił zasadę, aby zło
      dobrem zwyciężać, by się nie bać, nie dać zastraszyć, nie walczyć z
      narzędziami zła (czyli ludźmi systemu), lecz z samym złem.

      20 października 1984 ogłoszono w mediach, że zaginął ksiądz Jerzy. W
      tym dniu były imieniny mojej mamy. Przyjechaliśmy z żoną do niej z
      wizytą. Byliśmy młodym małżeństwem , zaledwie 4 miesiące po ślubie i
      w tej radości dopadła nas ta informacja. Nikt nie miał wątpliwości,
      że ta wiadomość oznacza w praktyce śmierć księża, że żywego go nie
      odnajdą. Wcześniej od miesięcy trwała medialna nagonka na księdza
      Jerzego, której przewodził ówczesny rzecznik prasowy rządu generała
      Jaruzelskiego, Jerzy Urban. Urban nazywał msze święte za ojczyznę
      seansami nienawiści, on jako pierwszy komentował (pokazany na
      filmie) fakt znalezienia pod łóżkiem księdza materiałów wybuchowych,
      podrzuconych wcześniej przez SB. Księdza nękano na różne sposoby od
      dłuższego czasu.

      Świetnie pokazana jest w filmie scena osaczenia księdza, gdy w
      łazience płacze. To przypomniało mi scenę płaczu Chrystusa w
      Ogrójcu. Ksiądz Jerzy już wiedział, że go zabiją, jednak nie
      odrzucił tego kielicha, nie zostawił swoich ludzi.

    • 11.jula Re: Popiełuszko.Wolność jest w nas 11.03.09, 12:00
      Witajcie, nadal mam problemy z dostępem do forum, stąd brak
      mozliwości włączenia się na bieżąco do dyskusji. Poprzedni wątek
      pisałam u koleżanki na komputerze w pośpiechu i może zbyt
      chaotycznie. Film obejrzałam w sobotę, a w niedzielę po Mszy w moim
      kościele był Pan Zbigniew Branach z promocją książek o zbrodniach na
      księżach w latach 80-tych. Jedna z nich - Piętno księżobójcy - jest
      o ks. Jerzym. Opowiadał o procesie, różnych dziwnych, tajemniczych
      okolicznościach ginięcia akt. Mowił, że Piotrowski tej nocy wrócił
      do domu i tą samą ręką, co zadawała ciosy, troskliwie okrył kołdrą,
      swoje spiące dziecko. Był to wspaniały epilog do filmu.
      Nie kwestionuję dzisiejszej wolności, tak jak pisałam nie pamietam
      nic z tych czasów. Ten film to był dla mnie pewnego rodzaju szok i
      tragedia osobista. Bo mój tato w 1985 r. wstapił do milicji...
      Ale boli mnie to, że Kościół, który tak wspierał ludzi w walce o
      wolność, teraz przez tych samych ludzi jest atakowany, wyśmiewany,
      nie ma prawa głosu. Kiedyś księża byli szanowani, dziś są
      pogardzani. To jest ta moja wolność w cudzysłowie.
      • nati1011 Re: Popiełuszko.Wolność jest w nas 11.03.09, 14:06
        11.jula napisała:

        Ten film to był dla mnie pewnego rodzaju szok i
        > tragedia osobista. Bo mój tato w 1985 r. wstapił do milicji...


        Jula - przyrównanie wszystkich milicjantów do Piotrowskiego jest
        gęboko krzywdzace. Moze nie był to najbardziej kryształowy zawód w
        tamtych czasach, ale nie mozna wszystkich wrzucac do jednego worka.
        Tak jak nie wszyscy ksieża byli święci (paru jednak współpracowało)
        tak nie wszyscy milicjanci byli kanaliami.

        Sama w podstawówce marzyłam o pracy w dochodzeniówce wink
      • maadzik3 Re: Popiełuszko.Wolność jest w nas 11.03.09, 16:57
        Ale boli mnie to, że Kościół, który tak wspierał ludzi w walce o
        > wolność, teraz przez tych samych ludzi jest atakowany, wyśmiewany,
        > nie ma prawa głosu. Kiedyś księża byli szanowani, dziś są
        > pogardzani. To jest ta moja wolność w cudzysłowie.

        Czasy czarno-biale sie skonczyly (czy kiedys byly? - pytanie retoryczne). A
        kosciol postrzegany wtedy dosc jednoznacznie pozytywnie dzis ma wiele odcieni,
        krytyce podlega i on i ludzie go reprezentujacy, powinna byc rzeczowa i z
        zachowaniem dobrego tonu, ale nie widze powodu do wylaczanai mozliwosci krytyki.
        Ludzie czesciowo popieraja (czasem bardzo) czesciowo odeszli (nigdy nie byli
        wszyscy i nigdy z tych samych powodow). A ani wysmiewania (przynajmniej w
        Polsce) ani pogardy nie widze. Widze czasem nadwrazliwosc na normalna krytyke.
        To oczywiscie moje spojrzenie, z zewnatrz poniekad, a z drugiej strony jako
        osoby pamietajacej lepiej od Ciebie tamte czasy i towarzyszace im odczucia.
    • iwciab Re: Popiełuszko.Wolność jest w nas 12.03.09, 14:10
      Myślę, że gdyby ks. Jerzy dalej żył wśród nas to bardzo by się zasmucił. Sama
      zastanawiam się, czy warto było oddać zycie wspaniałego człowieka za to co teraz
      się dzieje. Wystarczy przejrzeć wątki na forach, choćby na edziecku , każdy
      wątek, który w jakiś sposób odnosi się do kościoła wywołuje burzę, falę plucia,
      że źle bo dzieci mają rekolekcje, bo źle że do komunii przygotowania, bo źle ze
      czegoś wymagają przed chrztem czy ślubem. Nie wim czy rzeczywiście tyle jest zła
      czy jest ono tylko aż tak krzykliwe. Może odbiegłam trochę od tematu ale to taka
      moja reflekkjsa w kwestii ofiary życia ks Jerzego czy walki o wolność Jana Pawła
      II. Nie wiem czy są z nas dumni?
      • minerwamcg Re: Popiełuszko. Wolność jest trudna. 12.03.09, 20:04
        Po pierwsze, za niepodległość w historii Polski oddały życie miliony
        wspaniałych ludzi. To nie było tak, że na jednej stronie szali
        wolność i upadek komuny, na drugiej ksiądz Jerzy.
        Po drugie, co wynika z pierwszego, wolność kosztuje. Zawsze
        kosztowała.
        Po trzecie, kiedy ona już jest, można z nią zrobić różne rzeczy -
        dobre, złe i takie sobie. W historii od 1989 roku zrobiono wiele i
        dobrych, i złych. Takich sobie też smile Ale żeby to wszystko mogło się
        stać, musiała być wolność.
        Po czwarte, wolność jest, jak pisał Tischner, "nieszczęsnym darem".
        Jest trudna, zobowiązuje, kryje się w niej mnóstwo pułapek (np.
        pomylenia wolności ze swawolą), łatwo w niej coś schrzanić. Ale
        tylko będąc wolnym można naprawdę żyć - choćby to groziło
        rzeczywiście schrzanieniem mnóstwa rzeczy.
        • maadzik3 Re: Popiełuszko. Wolność jest trudna. 13.03.09, 15:35
          Minerwo - podpisuje sie pod tym postem!
      • isma Re: Popiełuszko.Wolność jest w nas 12.03.09, 23:32
        No, nie, ale to tak nie mozna.
        Nie mozna patrzec na postawe meczennika w perspektywie "czy sie oplacilo".
        Przeciez on nie dlatego, ze mialoby sie oplacic (rowniez w tym metaforycznym
        sensie - ze to kogos zbuduje, wzmocni), tylko dlatego, ze, no... tak trzeba
        bylo. Ze uznal, iz tego oczekuje od niego Chrystus.

        Oczywiscie, mozna na potrzeby publicystyczne konstruowac taka gre jezykowa, ze
        "smierc ks. Popieluszki poszla na marne, bo nie umiemy korzystac z wolnosci",
        itp. Ale ja bym powiedziala, ze to jest przykrawanie tej smierci do standardow
        politycznych, nie religijnych. To "meczennik bez Boga" ma byc skuteczna ikona
        na sztandarze, zakladnikiem i gwarantem idealu. Bozy meczennik, chyba, takiej
        skutecznosci miec nie musi (choc miewa)...
      • magdalaena1977 Re: Popiełuszko.Wolność jest w nas 13.03.09, 07:20
        iwciab napisała:

        > Sama zastanawiam się, czy warto było oddać zycie wspaniałego człowieka za to
        co teraz się dzieje.
        Ale ta alternatywa jest fałszywa.
        IMHO śmierć Popiełuszki (przynajmniej na płaszczyźnie racjonalnej) nie była
        przyczyną "obalenia komuny". Nawet w takim sensie jak zwolnienie Wałęsy i
        Walentynowicz dało impuls do strajku w 1980 r.
        Pewne procesy społeczno gospodarcze zachodziłyby i tak.

        > Wystarczy przejrzeć wątki na forach, choćby na edziecku , każdy
        > wątek, który w jakiś sposób odnosi się do kościoła wywołuje burzę (...)
        Ja mam wrażenie, że część z tych burz ma właśnie korzenie w latach 80 i tej
        iluzji "powszechnego katolicyzmu" przeciwko władzy.
        Ja od dawna jestem za koncepcją węższego Kościoła, składającego z takich osób,
        które się do Kościoła przyznają, ale wymaga to zaakceptowania życia bez Boga
        jako jednej z możliwości.
      • a_weasley Czy nie po to żeśmy walczyli i Lechu skakał? 13.03.09, 11:06
        Iwciab napisała:

        > Wystarczy przejrzeć wątki na forach,

        żeby się przekonać, że mamy wolność słowa.
        • k_j_z obejrzeliśmy dzisiaj 15.03.09, 11:51
          ze względu na barbarzyńską dla wiekszości godzinę (8:30) w sali tylko my.
          Mam podobne odczucia jak otryt, dobrze, że moje dzieci pomimo bardzo młodego
          wieku obejrzały ten film.
          Na razie wszystko jet zbyt świeże i zbyt wiele rzeczy do mnie wróciło
    • atama Re: Popiełuszko.Wolność jest w nas 30.04.09, 13:10
      Z rozmowy z reżyserem i producentką filmu:

      Jaką mszę za ojczyznę dzisiaj odprawiałby Popiełuszko?

      RW: Pewne przestrzenie wolności, o jakie nawoływał, zostały
      wywalczone. Mamy swobodę wypowiedzi, nie ma więźniów politycznych.
      Nadal jednak musimy walczyć, o uwolnienie się od nienawiści, od
      kłamstwa. Ksiądz Jerzy jest coraz bardziej obecny. Zawsze powtarzał,
      że „wszelkie kryzysy mają źródło w kłamstwie”. Może dzisiaj pokusa
      kłamstwa jest nawet większa niż w tamtych czasach. Choćby w sprawach
      gospodarczych. Od wzajemnego oszukiwania zaczął się także kryzys w
      Ameryce. To są banały spychane na dalszy plan.

      Ksiądz Jerzy niósł niesamowity ładunek dobra, którego zawsze jest
      deficyt. Potrzeba ludzi, którzy by potrafili w przekonujący sposób
      mówić i świadczyć swoim autorytetem o dobru. Potrzebni są też
      ludzie, którzy potrafiliby stanąć ponad podziałami. Na zdjęciu
      zrobionym po amnestii ogłoszonej w 1984 roku na plebani u ks.
      Popiełuszki siedzą razem Moczulski, Romaszewski, Michnik, Kuroń,
      Walentynowicz. Kto ich potrafi dziś razem zgromadzić?

      Cały wywiad tu: www.mateusz.pl/wdrodze/nr427/05.htm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka