rudakitka Re: Jak karać? 16.01.04, 07:29 No i mnie wywaliło,czyli tamat nie na poranną kawe. Pisałam o karze smierci,jestem przeciw ale kiedy słysze o dewiantach,pedofilach-mordujacych swoje ofiary,czy małoletnich przestępcach,pozbawionych cienia ludzkich uczuć to myślę,ze może lepiej ich "unieszkodliwia"',niz narażać niewinnych ludzi na to ,ze kiedy wyjda po odsiedzeniu kary to znowu "zrobią swoje"/wprawdzie mądrzy psychologowie wypowidają sie o mozliwości leczenia niektórych,ale prawda jest okrutna-nie ma środków ,ani mozliwości.artykuł,który może być dobrym początkiem dyskusji wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=4762729 A sama biegnę na strony Szymborskiej,bo po tej prasówce potrzebuje jakiegoś "pałera" żeby przetrwać ten ciężki dzień. Odpowiedz Link
foxal Re: Jak karać? 16.01.04, 12:40 Kary powinno sie wymierzac odpowiednio do przestepstwa. Zab za zab - wowczas nie bedzie problemu ze sprawiedliwoscia. To unikanie kary smierci to sa fnaberie tych, ktorym nikt nie skrocil o glowe nikogo w rodzinie, lub sam nie byl narazony na smierc z reki zloczyncy. Glowny problem jest w sposobie wymierzania kar, gdyz adwokaci obrone przestepcy traktuja jak szermierke slow i zongluja miedzy paragrafami i ich interpretacja, bo takie jest ich zadanie, a sprawiedliwosc pozostawiona jest losowi przestepcy. U nas prawo jest napisane dla przestepcow a nie dla ich ofiar. Poza tym stosunek do kary smierci zmienia sie jak jest sie wlaczonym w wydawanie wyroku np jako lawnik. Ja mialem taka okazje, gdzie chlopak 17 lat prowadzac samochod po paru piwach, przejechal dziadka idacego z wnuczkiem po poboczu drogi na przedmiesciu miasta. Bylem powolany na lawnika. U nas wybor lawnikow jest robiony przez obronce w sadzie z wieloosobowej grupy kandydatow na lawnikow, ktorych powoluja przez losowanie z komputera. Pozniej tusz przed sprawa obronca oskarzonego patrzy w oczy kandydatowi podczas gdy sekretarz sadowy czyta kim ta osoba jest, a obronca ma tez ten papierek przed soba np: gospodyni domowa, urzednik, robotnik, inzynier, lekarz, pielegniarka itd. Ja odpadlem, po zawodzie. Pozniej to bylem bardzo zadowolony, bo ten 17 latek mogl dostac kilkanascie lat lub dozywocie jak by go uznali za doroslego. Tak ze mnie ominelo wydawanie wyroku, choc w okreslonych przestepstwach nie mam watpliwosci jesli chodzi o kare smierci. Mysle, ze jak samemu ma sie podjac taka decyzje to sprawa wyglada nieco inaczej. Odpowiedz Link
warum Re: Jak karać? 16.01.04, 14:51 Jestem przeciwna karze smierci. Wlasnie za jej nieodwracalnosc / a moze niesprawiedliwosc?/ i za to,ze nie wiem "ile razy i jak" mozna/ nalezaloby winnego zabijac ,zeby zabolalo tak jak samo - np.w przypadku zabojstw/gwaltow wielokrotnych? Ale nie zgadzam sie z "gietkoscia" prawa, ktore przy skutecznym adwokacie lub za pieniadze potrafi z wampira zrobic chorego/ zeby go potem wypuscic na wolnosc. Dewiacje seksuale sa kategoria podpadajaca moim zdaniem pod najwyzszy wymiar kary, ale to zlozony temat i ani obciecie "narzedzia zbrodni" ani kara smierci nie zlagodzi skutkow przestepstwa. Wiec nalezy tylko szukac rozwiazan medycznych lub psychologicznych, ale dozywotnio. I jeszcze jedno - smierc za smierc do niczego nie doprowadza. Bo zdarza sie wypadek, w ktorym ginie przypadkowy przechodzen /co w przypadku jazdy po pijanemu powinno byc inaczej karane oczywiscie/ i sa zaplanowane zabojstwa. Od prawa mam prawo oczekiwac takiego postepowania zeby wyjasnic podloze przestepstwa i motyw. A kara powinna byc bardzo dotkliwa dla winnego i jednoczesnie " dobroczynna" a wiec np. odpracowanie swojego pobytu w wiezieniu - ofierze i spoleczenstwu. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Jak karać? 16.01.04, 16:00 Ludzie są omylni i dlatego jestem przeciwna karze śmirci. Nie będę cytować czy omawiać racji moralnych, bo robią to inni w sposób bardzo przekonywujący. Niestety sytstem ścigania, dowodzenia zarzutów i karania niestety jest ciągle mało doskonały. Podam jeden przykład, pewnie wszystkim znany (z ostatnich tygodni). Technika badań ustalania tożsamości człowieka na podstawie jego genotypu jest niepodważalna. Ale tylko technika Niestety za nią stoi człowiek, który badanie wykonuje, opisuje itd. Kilkanaście dni temu wyszło na jaw, że ekspert z jednego z Zakładów Kryminalistyki wypisując opinię pomylił się i zamiast "nie jest zgodne" napisał "jest zgodne". Tylko dzięki przypadkowi prawda wyszła na jaw. Na szczęście sprawa nie była aż tak drastyczna by być zagrożona wysokimi wyrokami. A kara śmierci czy niskie wyroki? Wystarczy, że sądy będą wymierzały kary zbliżone do najwyższych dopuszczalnych za dany czyn, by trochę ostudzić zapał potencjalnych przestępców. O systemach rsozjalizacj w więziniach - kiedy indziej. Odpowiedz Link
wywrot53 Re: Jak karać? 16.01.04, 18:29 Jestem bardzo ciekawa, jakie zdanie byście mieli, gdyby nieszczęście dotyczyło Was bezpośrednio. Gdybyście stracili dziecko jak w tym artykule kiosk.onet.pl/art.html?DB=162&ITEM=1146983&KAT=241&MASK=4283152 Teoretyzować i litować się można, tylko chyba inaczej sprawa wyglada, kiedy tragedia puka w nasze drzwi Odpowiedz Link
mammaja Re: Jak karać? 16.01.04, 18:58 Rozumiem ,ze to ten sam przypadek ,jaki przedstawila Ruda. Jestem za opinia prof.Zolla. A przeciez sa takie wyroki dozywocia bez mozliwosci apelacji.I jeszcze przydalyby sie jakies ciezkie roboty - niestety, ale to wlasnie uwazam za sluszne. Niech ten czlowiek przynajmniej pracuje na swoje utrzymanie. Odpowiedz Link
bodzio49 Re: Jak karać? 16.01.04, 19:40 Niestety. Pracy nie ma nawet dla uchylających się alimenciarzy. Płacimy na to wszystko sami. Jestem za karą śmierci. Oczywiście, wina musi być bezsporna. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Jak karać? 16.01.04, 19:52 Jestem za karą śmierci, pomimo targających mną wątpliwości wynikających z humanitarnych przesłanek. Nie wiążę jednak "kary śmierci" ze statystyką, która mogłaby wpłynąć na spadek liczby przestępstw. Zabrzmi to okrutnie, jestem za "eliminacją" całkowitą jednostek zdolnych do odrażających zbrodni, dla których życie ludzkie nie ma żadnego znaczenia. Są ludzie pozbawienie wszelkich cech ludzkich i stanowią zbyt duże ryzyko dla innych. Resocjalizacja takich zbrodniarzy jest daremna. Pamiętacie morderstwo niewinnych kobiet w Kredyt Banku przy Żelaznej ? Zostawmy te przykłady, bo zaraz inne znajdą się dla przeciwwagi. Jednak jestem przeciwna stosowaniu takiej kary do innego rodzaju przestępstw. Nie należy zapominać, że w państwie, w którym stosuje się takie kary, istnieje możliwość "nadużywania" tego prawa. Słynna przed laty afera warszawska, proces pokazowy dyrektora zakładów mięsnych Wawrzeckiego, którego skazano na śmierć i wyrok wykonano w majestacie prawa, inne sprawy, których uczestnicy są dzisiaj rehabilitowani. Aktor, syn Wawrzeckiego wystąpił o oczyszczenie z zarzutów swojego ojca. I coś z egzotyki w obliczu prawa islamskiego: wydanie wyroku ukamieniowania Nigeryjki zgwałconej, która urodziła nieślubne dziecko. Temat bardzo obszerny. Miało być o rodzajach kar. Co do wysokości wyroków, czy 12 albo 15 lat tutaj mam przeciwne stanowisko. Nie wysokość, lecz skuteczność wymiaru sprawiedliwości i organów ścigania może wpłynąć na zmniejszenie przestępczości. Jeszcze tylko jedno dodam, mniej na temat. Rozszerzyłabym definicję obrony koniecznej w prawie, ale już tylko zakończę krótką sentencją: "My home is my castle", ale w znaczeniu poszerzonej obrony mojego domu i rodziny. - ___________________________________________________ >Nie bój się - mów to co myślisz< gg *4418139 Odpowiedz Link
foxal Re: Jak karać? 16.01.04, 20:28 No wlasnie? Chcialem przytoczyc sprawe policjanta z Gizycka, ktory byl poproszony przez przelozonego, aby wyslac zarekwirowane falszywe pieniadze, (ktore przestepcy puszczali w obieg,) do komendy Glownej w Warszawie na zbadanie czy sa flszywe czy tez nie. Ten mlody policjant, wzial te pieniadze w teczke, poszedl na poczte i nadal przekazem do komendy glownej. Urzedniczka na poczcie nie zapytala kierownika o sprawdzenie ich autentycznosci, bo przeciez wladza nadaje, wiec musza byc dobre. Mlody policjant przyszedl do komisarjatu i przekazal szefowi pokwitowanie z poczty. Szef sie zorientowal, ze to miala byc przesylka pieniedzy jako papierow w originalach a nie przez poczte. Kiedy rozpoczeto dochodzic na poczcie o zwrot pieniedzy to juz byly one wyplacone kazdemu kto przyszedl po jakies wyplaty, wymiane z przekazow na gotowkae itd. Swiadomie czy nie, policja wyprala falszywki, ktore sa w obiegu. Jak ukarac wladze, ktora ma scigac przestepstwa naduzyc podrabianych pieniedzy a nie rozprowadzac je. Jak ukarac policjantow i kogo? Szefa czy podwladnego? Poza tym to sprawdzcie swoje portwele,czy nie nosicie falszwek nic nie wartych, za ktore mozecie byc jeszcze ukarani. Jesli ukarani to jak? Oto sa pytania dla was na piatek wieczor i sobote. PS: U siebie mam kopie originalnego artykulu z Gizycka, ale otrzymalem przez email i nie moge, to znaczy nie umiem go przerzucic tu na strone.Sprawdzic mozna w Gizycku z data 23.12.03 pt. Tydzien Gizycka Odpowiedz Link
ada296 Re: Jak karać? 17.01.04, 02:35 mam przyjaciółkę, która sędzią będąc wydała parę wyroków śmierci dawno już i to nie jest proste ona jest rozsądną,mądrą kobietą wyroki były słuszne sprawy były okropne wiedziała, że robi wszystko w literze prawa i że ci ludzie nie powinni leniwie żyć w więzieniu ale takie wyroki zostają gdzieś tam w zakamarkach duszy ona nie jest bogiem by decydować o życiu ludzi ale wykonuje zawód, który na nią taki obowiązek narzucił jestem za karą śmierci dla ludzi o złych duszach (taka przenośnia mi się napisała) ludzi z gruntu złych którzy zrobili źle - obiektywnie bo czasami oni (subiektywnie) nie rozumieją, że zrobili źle zabili z potrzeby z ciekawości dla zaspokojenia potrzeb wynaturzonych i kara śmierci powinna być dla terrorystów Odpowiedz Link
bepeef Re: Jak karać? 17.01.04, 10:46 Im więcej lat mam za sobą, tym większe ogarniają mnie wątpliwości, co do karania. Kara wydaje mi się sensowna w tak zwanym "procesie wychowania"- wtedy jest wyrazem troski, nieobojętności - no, po prostu: miłości. Kara śmierci czy dożywocia/25 lat na 17-latku - to raczej zemsta. To przejaw bezsilności społeczeństwa wobec tajemnicy ludzkiej natury. To jednocześnie klęska tegoż społeczeństwa, a w rezultacie - klęska każdego człowieka, którzy to społeczeństwo tworzy. Gdzieś tu padło zdanie, że groźba jakiejśtam kary może być skutecznym sposobem na ograniczenie przestępstw. Może to prawda, ale mnie się wydaje, że nie. Jeden z moich ulubionych filozofów twierdzi, że kara smierci to zadośćuczynienie społeczeństwu. Za złamanie "umowy". Sęk w tym, że ta "umowa" może być dla niektórych nieczytelna, niezrozumiała. Kiedyś, jak się wydaje - przestępcy mieli świadomość bycia przestępcami: chodziło jedynie o to, by się nie dać złapać, ale żaden nie twierdził, że postępował słusznie. Dzisiaj granica między dobrem i złem jest tak płynna... Pozostawieni sami sobie młodzi ludzie - często wybierają drogę przestępstwa, żeby po prostu zwrócić na siebie uwagę. Myślą, że można wymusić miłość, a jeśli nie - "karzą" społeczeństwo za jej brak. A potem to społeczeństwo, w swojej sprawiedliwości - wymierza im karę za...brak miłości. No to się wywnętrzyłam Wczoraj byłam w Teatrze Nowym na Szekspira "Król Ryszard III" i jestem cały czas pod wrażeniem. Czy może ktoś widział tę akurat interpretację? B. Odpowiedz Link
maya_may Re: Jak karać? 17.01.04, 10:58 "kara smierci nie jest kara tylko wyrazem bezsilnosci spoleczenstwa....- zupelnie nie pamietam kto , kiedy i gdzie to powiedzial..... ale jest to tzw."szczera prawda"... pozdrowiam*** Odpowiedz Link
marialudwika Re: Jak karać? 17.01.04, 11:12 A jak powinno sie karac seryjnych mordercow?Albo kanibali/niestety bywaja nie tylko w filmach/,dewiatow seksualnych jak niejaki Dutroux z Belgii,ktory zamordowal dwie mlode dziewczyny a dwoch innych "nie zdazyl" na szczescie.. ml Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Jak karać? 17.01.04, 11:42 .....jak koń pod górę" )) Uważam, że wymierzanie "kary" nie jest zemstą, lecz ochroną społeczeństwa. Pisząc swój poprzedni post, tylko to miałam na myśli. Odpowiedz Link
bepeef Re: Jak karać? 17.01.04, 12:20 marialudwika napisała: > A jak powinno sie karac seryjnych mordercow?Albo kanibali/niestety bywaja nie > tylko w filmach/,dewiatow seksualnych jak niejaki Dutroux z Belgii,ktory > zamordowal dwie mlode dziewczyny a dwoch innych "nie zdazyl" na szczescie.. Wydaje mi się, że jest jeszcze jedna kwestia: choroba psychiczna. Czy powinno się karać chorych psychicznie? Czy stan wiedzy człowieka na dzień dzisiejszy jest wystarczający, aby oddzielić świadomych swoich czynów od chorych? Czym w istocie swojej różni się zamknięty zakład psychiatryczny od więzienia? Wydaje mi się, że różnica polega na możliwości wyjścia na wolność w przypadku więzienia i braku takiej możliwości w przypadku zakładu psychiatrycznego. B. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Jak karać? 17.01.04, 12:29 Przeczytałam linki, podane przez pt.współrozmówców. Proszę zwrócić uwagę, że opisane historie miały miejsce wiele, wiele lat temu, gdy obowiązywała i BYŁA wykonywana kara śmierci. Moratorium na jej wykonywanie wprowadzono kilka lat temu. Żaden z sędziów, mimo że miał taką możliwość, nie orzekł najwyższego wymiaru kary. Szafowanie nim nie jest (nie było) proste, bo to są sprawy nieodwracalne. Odpowiedz Link
warum Re: Jak karać? 17.01.04, 12:50 Z uwaga przeczytalam wszystkie posty zwolennikow kary smierci. A teraz mam pytanie czy dalej byliby sklonni do takiej kary gdyby sami ja orzekali?. Nie cudzym glosem, tylko zgodnie z wlasnym sumieniem? Ada wspomniala o znajomej, ktora mimo slusznych wyrokow, nie pozbyla sie gdzies w glebi duszy watpliwosci natury ludzkiej - czy to nie jest zaprzeczanie 5-u przykazaniu ? Odpowiedz Link
wywrot53 Re: Jak karać? 17.01.04, 16:57 Ja napewno tak!!! Nie miałbym żadnych skrupułów, jeżeli wina byłaby udowodniona na 100% i nie było najmniejszej wątpliwości. A za przestępstwa nieletnich kara dosięgałaby kochających rodziców. MOja wyrozumiałość dla przestępców skończyła się z chwilą zamordowania ciężarnej 21 letniej przyjaciółki ze szkolnych lat za 20 zł. Odpowiedz Link
mammaja Re: Jak karać? 17.01.04, 17:15 Ale jak sie obejrzy "krotli folm o zabijaniu" to tez ma sie dosyc! Odpowiedz Link
mammaja Re: Jak karać? 17.01.04, 17:16 Przepraszam za pospiech - oczywiscie "Krotki film o zabijaniu" ! Odpowiedz Link
glodn-y Re: Jak karać? 17.01.04, 17:59 mammaja napisała: > Przepraszam za pospiech - oczywiscie "Krotki film o zabijaniu" ! Ale co???? Słuszność kary. Czy ?Epatowanie sceną końcową!(oczywiście chodzi ofilm) róbta co chce'ta Odpowiedz Link