foretka
05.10.05, 08:41
Witam!
Moja Cora (rok i trzy tygodnie) od ponad miesiaca chodzi do zlobka. No i od
ponad miesiaca jest ciagle podziebiona. No i ma katar - na poczatku byl
zwyczajny i mialam nadzieje, ze frida (urzadzenie do wyciagania glutkow),
masc majerankowa i woda morska pomoga. Nie pomogly.
Katar przeniosl sie do zatok i splywa do gardla. Bardzo jest to dla Malej
uciazliwe, musi kaszlec, nie moze spac, budzi sie co rano o 5 i w placz - tak
ma wszystko zapchane. Stosuje tez zwykle krople do nosa (nasivin dla malych
dzieci).
Na udopornienie podaje jej co tydzien 3 kulki Thymuliny i pol dawki
Osccyllococinum (?? z pisownia pewnie na bakier).
Czy homeopatia zna srodki na taki mocny katar? Pewnie zna. Podpowiecie?
Aha - bylam u lekarz rodzinnej w piatek (nie homeo), potwierdzila zapalenie
spojowek, osluchala i powiedziala, ze w plucach, oskrzelach i gardle czysto.
Prosze o pomoc bo szkoda mi Malucha straszliwie.
Pozdrawiam
~ foretka ~ mama Paulinki (13.09.2004r.), która ma juz ...