Dodaj do ulubionych

Dziewczyny ze szwem - dajcie jakieś rady!!!

18.04.06, 22:57
Interesuje mnie wszystko na temat szwów na szyjke. Kiedy miałyście założony?
czego unikać? na co zwrócić szczególną uwage? Czy stosujecie jakieś globulki
zeby zapobiec infekcji? Jak długo byłyście w szpitalu? czy długo się po
zabiegu plami? czy cały czas leżałyście? Każda nawet drobna uwaga jest dla
mnie bardzo cenna!!! Jestem dopiero na początku ciąży zbliżamy się do 6tc i
wiem że założą mi szew ok 12-13tc dlatego mam tak wiele pytań. Straciłam już
jednego dzidziusia i teraz chce wiedzieć co mnie czeka
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • hanti Re: Dziewczyny ze szwem - dajcie jakieś rady!!! 19.04.06, 09:24
      Szew miałam założony w 17 tc (teraz jestem w 21 ). Ja w domu po zabigu byłam już
      następnego dnia wieczorem (tak umówiłam się z moim lekarzem). JEstem po dwóc
      podewczesnych porodach, więc teraz dmuchamy na zimne.
      LEżałam trzy doby po założeniu szwu, plamiłam przez kilka dni, ale to było
      bardzo delikatne plamienie. Aby zapobiec infecji, co trzeci dzień zakłdam na
      noc gynalgin.
      Na razie nie leżę, w miarę noralnie funkcjonuję, no poza tym że wogóle nie
      dźwigam i cięższe prace domowe spadły na męża smile ALe normalnie chodzę z dziećmi
      na spacery, tyle ze staram się oszczędzać.
      Teraz dodatkowo biorę fenoterol, bo zaczęły si delikatne skurcze, a przy szwie
      trzeba bardzo na to uważać, bo szew może amputować szyjkę. Niestety nospa na
      mnie już nie działała, fenoterol biorę dopiero trzeci dzien, ale wszystkie
      skurcze ustały, mam miękki brzuszek smile)))
      • emania29 Re: Dziewczyny ze szwem - dajcie jakieś rady!!! 19.04.06, 10:06
        Dziękuje ci hanti za podpowiedzi... trzymam kciuki żeby ci się udało!!! Jeszcze
        19 tygodni i przytulisz swoje szczęscie smile!!!!!!!
        jak możesz to napisz mi jeszcze coś o tych skurczach, jak to odczuwałaś???
        bolał cię brzuch? napinał się?
        pozdrawiam
        • hanti Re: Dziewczyny ze szwem - dajcie jakieś rady!!! 19.04.06, 10:47
          Brzuch robił się twardy jak kamień, raczej byłoto niebolesne, poza takim
          uczusiem ciągnięcia. Na początku jak reguarnie brałam nospę, to było oki, ale
          ostatnio nospa juz nie pomagała (mimo że brałam końskie dawki).

          Na 19 tgodni nie liczymy, bo na początku sierpnia w 36 tyg bedę miała zdejmowany
          szew i pewnie zaraz po tym urodzę. Mam tylko nadzieję że do tej pory nie bedzie
          żadnych niespodziank smile)))

          MAm nadzieję że Wam się też uda w miarę bezproblemowo przejść ten czas smile
    • martulka27 Re: Dziewczyny ze szwem - dajcie jakieś rady!!! 27.04.06, 14:34
      ja miałam szew załozony w 20 tygodniu, ale byłam w ciązy bliżniaczej wszystko
      dobrze sie skończyło dzieci donosiłam do konca.Unikałam chodzenia po schodach ,
      a że mieszkam na 2 pietrze i nie ma tu windy wiec wychodziłam z domu tylko raz
      dziennie i nic nie nosiłam trzymam kciuki i pozdrawiam
    • szymus4 ja w 17 miałam założony 28.04.06, 12:12
      już straciła synka ecześnie urodzonego i dlatego mnie zaszyli choć przyczyna
      porodu nieznana. bolało trochę po załoźeniu, plamiłam słabo jakieś 3 dni już
      czysto było, niepokojąca jest żywa krew. nie pozwolili wstawać 2 dni nawet do
      toalety. lecz inaczej się nie mogłam wypróżnić i pozwolili tylko na to. Później
      poleżałam 5 dni na obserwacji. Przed zabiegiem zebrali posiewy z moczu i szyjki,
      były jałowe więc można szyć. W sumie 13 dni w szptalu. Ale warto, teraz czuję
      się bezpieczniej że mały nie wyleci. Poleguję w ciągu dnia, nie wykonuję żadnych
      obowiązków domowych. Ale mogę chodzić. Zakładam profilaktycznie Gyno-Pewaryl,
      robię posiewy z kanału szyjki i moczu. Nie kąpię się w wannie, nie współżyję crying

      Planowany zabieg jest bezpieczniejszy, i lepiej nie czekać aż szyjka się dużo skróci

      pozdrawiam
      Ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka