Dodaj do ulubionych

Subkliniczna niedoczynność tarczycy. Hashimoto?

01.01.09, 20:11
Witam.
Na forum choroby tarczycy napisałam ten post kilka dni temu, ale
ktoś polecił mi to forum. Zatem zwracam się do Was o pomoc.. sad
Niecałe 4 lata temu, jakieś 2 miesiące po skończeniu karmienia
dziecka ( rok po porodzie) zaczęłam odczuwać bóle kolan, a po jakimś
czasie pojawiła się opuchlizna jednego kolana. Udałam się do
ortopedy, który stwierdził, że mam chondromalację chrząstki
stawowej. Całe życie uprawiałam sport, dużo chodziłam, więc było
wytłumaczenie skąd ten problem. Równocześnie przytyłam jakieś 5 kilo
( co dla mnie było dosyć dużo, gdyż nigdy nie miałam problemów z
wagą, a w czasie ciąży przytyłam 6 kg). Historia z kolanem
zakończyła się artroskopią, która nic nie dała, a w zasadzie
pogorszyła sprawę. Udałam się zatem do reumatologa, który po
zleconych badaniach wykluczył chorobę reumatyczną. Następnie
znalazłam kolejnego ortopedę, który w miarę wyleczył kolana stosując
pewien rodzaj rehabilitacji ( Mcconel - nie jestem pewna pisowni).
Rehabilitowałam się przez następne 3 lata - codziennie i z kolanami
miałam względny spokój. NIestety w czerwcu tego roku kolana
ponownie spuchły i w tydzień później pojawiła się u mnie gorączka
sięgająca ponad 41 stopni ( koszmarne przeżycie w pewnym momencie
zaczęłam się dusić). Żaden lekarz nie wiedział co mi jest. W końcu
ortopeda, któremu ręce opadły zlecił mi badania TSH. W lipcu poziom
TSH wynosił 5,75 ( przy normie 0.4 - 4.2). Endokrynolog kazał
wykonać ponownie te badania
+anty TPO. NIestety absorbująca praca, dziecko oraz poprawa stanu
kolan spowodowała, że sobie zlekceważyłam to zalecenie. Na początku
grudnia tego roku zaczęłam się gorzej czuć, byłam zmęczona, ciągle
chciało mi się spać, ale wydawało mi się, że to przez pogodę.
Wykoonałam więc zlecone badania. I tak TSH wyniosło <<100 mIU/1,-
przy tych samych normach co powyżej
ANTy TPO 316 IU/ml ( norma 0 - 34) FT3- 2.29 ng/ml ( norma 1,8), FT4-
0, 348. ( Norma 0.8 - 1,7)
Endokrynolog trochę się przeraził, ofuknął mnie , że tak długo
zwlekałam i zapisał letrox ( dawkowanie przez 5 dni 25mg, później
przez 7 dni 50 mg i następnie przez miesiąc do kolejnej wizyty 75mg.
NIestety wykluczył, aby opuchlizny kolan
miały związek z tarczycą.
Oprócz kolan i lekkiego przyrostu wagi no i tego zmęczenia nie
miałam żadnych objawów. Endokrynolog powiedział, że wyklucza te
opulizny i lekki przyrost wagi, gdyż trwa to już za długo. Przez
cały ten okres ( 4 lat) usiłowałam schudność ( zlecone ćwiczenia,
orbitrek, basen, aquaaerobic - wykonywałam tylko te ćwiczenia, na
które zezwolił ortopeda)
Letrox biorę od 1, 5 tygodnia i przeszło mi zmęczenie, opulizny nie
przeszły, ale mam straszne myśli i jestem bardzo nerwowa. Na ulotce
nie pisze, aby takie objawy mogły mieć miejsce na skutek brania
leku, a i lekarz nie uprzedzał o czymś takim.
Proszę poradźcie mi coś i pocieszcie. Mam 35 lat.
((((((((
Czy to jest to hashimoto, lekarz nic nie powiedział, a wręcz nie był
zbyt zainteresowany moimi relacjami ( a może tak mi się tylko
wydaje).
Proszę napiszcie, czy ta gorączka, którą miałam, to był ten przełom
tarczycowy?
Obserwuj wątek
    • tlustaklucha Re: Subkliniczna niedoczynność tarczycy. Hashimot 01.01.09, 21:16
      Nie mogę tych wyników badań u Ciebie zrozumieć do końca..
      Mogłabyś napisać, ile wyniosło TSH u Ciebie? 100? Mniej niż 100? A
      norma laboratorim dla ft3 to od 1.8 czy do max 1.8?
      ATPO masz przekroczone i to wskazuje na proces autoimmunologiczny.
      A czy robiłaś też ATG? To są drugie przeciwciała przeciwtarczycowe,
      jeśli nie robiłaś, zrób, będziesz mieć pełen obraz. Do tego
      konieczne jest usg tarczycy. Widać na nim proces zapalny. Hashimoto
      to nic innego niż autoimmunologiczne zapalenie tarczycy, czyli
      organizm produkuje przeciwciała przeciw tarczycy (ATG i ATPO -
      czasem oba te rodzaje, czesem tylko jedne z nich), te przeciwciała
      niszczą tarczyce, powodują w niej przewlekły stan zapalny i nad-
      lub niedoczyność tego gruczołu.

      Puchnięcie kolan to nie wiem, czy ma coś wspólnego z tarczycą, ale
      czasem do hashimoto dochodzi reumatoidalne zapalenie stawów, które
      też ma chyba autoimmunologiczne podłoże - może to to.. Nie bierz
      sobie moich słów za bardzo do serca, bo tak sobie tylko luźno
      spekuluję - lekarzem nie jestem. Dobrze by było, gdybyś jeszcze
      poszukała jakiegoś dobrego specjalisty orptopedy lub reumatologa.
      Choroby autoimmunologiczne lubią (choć nie muszą bynajmniej)
      chodzić w parze.

      Nie mam pojęcia co do pochodzenia gorączki. Może ktoś z większym
      stażem forumowym się wypowie. Niepokojący jest ten skok tsh, jeśli
      dobrze odczytałam Twoje wyniki.
      Jak się czujesz po tam czybkim zwiększeniu euthyroxu?
      Ile czasu jesteś już na dawce 75?
      • polibius Re: Subkliniczna niedoczynność tarczycy. Hashimot 01.01.09, 21:25
        Dziękuję za dopowiedź.
        Też nie mogłam zrozumieć tego << 100. Kiedy zadzwoniłam do
        laboratorium pani powiedziała mi, że mam wysokie TSH, powyżej 100.
        Za 3 tydgonie ponownie mam zrobić TSH i wówczas powiem, aby wykonano
        to dokładniej, bo powyżej 100, to może być i 101 i 150.
        ATG nie robiłem, nikt mi nie zlecał tego badania.
        Zapomniałam dodać, że OB wynosi 48 ( nie wiem jaka jest norma).
        NIe miałam również wykonywanego USG tarczycy. Pan doktor długo badał
        ręcznie taczycę i piersi i pytał się, czy pojawiał się kiedykolwiek
        wyciek z piersi ( nie pojawiał się).
        Letrox biorę 13 dzień. Dzisiaj jest pierwszy dzień zwiększonej
        dawki - 75mg.
        Przepraszam, że piszę nieco chaotycznie, ale w tych chorobach
        poruszam się jak dziecko we mgle sad . Wszystkie czynniki
        reumatoidalne mam w normie ( CRP 0.33, RF 2,5 norma 14, )

        Pozdrawiam
        • tlustaklucha Re: Subkliniczna niedoczynność tarczycy. Hashimot 01.01.09, 21:33
          TSH powyżej 100 to ogromnie dużo.
          Ale dowiedz się, ile powyżej 100, bo może być i 300.. Wtedy chyba
          szpital jets koniczny. Strasznie współczyję, bo musisz się z takim
          wynikiem koszmarnie czuć. Nie wiem, czy to jest przełom tarczycowy,
          poczekaj na Tess albo Rostedę. Wynik jest fatalny, dobrze, że
          dostałaś tyroksynę. Badania po nowej dawce są wiarygodne dopiero po
          ok. miesiąca od zwiększenia. Ale zrób jeszcze raz tsh, żeby się
          dowiedzieć, ile ponad sto to wynosi. Choć mogło już spaść po
          tyroksynie, bo to hormon, który njaszybicej reaguje na leczenie.

          Jeśli chcesz zaobaczyć, jak zadziałała na Ciebie nawoa dawka,
          robisz badanie miesiąc po zwiększeniu, rano i bez tabletki.
          Tabletka po badaniu.

          Zrób koniecznie jak najszybciej usg tarczycy.
    • tlustaklucha Re: Subkliniczna niedoczynność tarczycy. Hashimot 01.01.09, 21:20
      Acha, no i ft4 to masz potwornie niskie, praktycznie go nie ma.
      Moim zdaniem, to nie jest żadna sublkiniczna niedoczynność tylko
      potworna niedoczyność...

      Poczekaj, aż wypowiedzą się tu Rosteda lub Hashi-Tess lub
      Aleksandra lub Obas. Oni mają najlepsze rozeznanie w problematyce.
      • jurmik Re: Subkliniczna niedoczynność tarczycy. Hashimot 01.01.09, 21:53
        TSH powyżej 100 to rzeczywiście może być i 300, ale nie ma co
        panikować - w ubiegłym roku pamiętam wpis kogoś, kto miał TSH chyba
        420 czy 430 i po paru miesiącach wszystko wróciło do normy (można
        poszukać tego postu). Szpital chyba do niczego nie jest potrzebny,
        bo leczenie ogranicza się do łykania tabletek, a to można robić w
        domu. A nazwa "przełom tarczycowy" dotyczy - o ile wiem -
        nadczynności tarczycy, która jest o wiele bardziej niebezpieczna i
        nieleczona może doprowadzić nawet do śmierci. Tak więc nie ma co się
        straszyć niepotrzebnie. No i oczywiście nie jest to subkliniczna
        (czyli utajona) niedoczynność tylko duża niedoczynność wymagająca
        intensywnego leczenia.
        • polibius Re: Subkliniczna niedoczynność tarczycy. Hashimot 01.01.09, 22:00
          Nazwa "subkliniczna niedoczynność tarczycy", została spisana przeze
          mnie z karteczki, którą wręczył mi profesor, u którego się leczę.
          Chciałam jeszcze dodać, że niedoczynność tarczycy ma również mój
          tato, ale niedoczynność wyszła u niego w wieku 68 lat sad
    • rosteda Re: Subkliniczna niedoczynność tarczycy. Hashimot 02.01.09, 00:47
      polibius napisała:

      > Witam.
      > NIestety w czerwcu tego roku kolana
      > ponownie spuchły i w tydzień później pojawiła się u mnie gorączka
      > sięgająca ponad 41 stopni ( koszmarne przeżycie w pewnym momencie
      > zaczęłam się dusić). Żaden lekarz nie wiedział co mi jest.

      Bylas z tym ostrym stanem u reumatologa po raz drugi?
      Robilas wtedy jakies badania krwi?

      > W końcu ortopeda, któremu ręce opadły zlecił mi badania TSH.

      Madry ortopeda.

      > W lipcu poziom
      > TSH wynosił 5,75 ( przy normie 0.4 - 4.2).

      Mial nosa.

      > Endokrynolog kazał
      > wykonać ponownie te badania
      > +anty TPO. NIestety absorbująca praca, dziecko oraz poprawa stanu
      > kolan spowodowała, że sobie zlekceważyłam to zalecenie.

      Trzeba przyzanac ze sobie bardzo lekcewazysz swoje zdrowie.
      Jak mozna pracowac i zajmowac sie dzieckiem majac takie dolegliwosci jak Ty,
      zastanawiam sie mocno.

      > Na początku
      > grudnia tego roku zaczęłam się gorzej czuć, byłam zmęczona, ciągle
      > chciało mi się spać, ale wydawało mi się, że to przez pogodę.

      To juz sa objawy zlej pracy tarczycy.

      > Wykoonałam więc zlecone badania. I tak TSH wyniosło <<100 mIU/1,-
      > przy tych samych normach co powyżej
      > ANTy TPO 316 IU/ml ( norma 0 - 34) FT3- 2.29 ng/ml ( norma 1,8), FT4-
      > 0, 348. ( Norma 0.8 - 1,7)
      > Endokrynolog trochę się przeraził, ofuknął mnie , że tak długo
      > zwlekałam i zapisał letrox ( dawkowanie przez 5 dni 25mg, później
      > przez 7 dni 50 mg i następnie przez miesiąc do kolejnej wizyty 75mg.

      I mial racje ze Cie ofuknal.
      Jak na tak duza niedoczynnosc moze troche za szybko masz zwiekszana dawke.
      Organizm musi sie przestawic zeby z niedoczynnosci wejsc na normalne
      funkcjonowanie juz z tyroksyna.

      > NIestety wykluczył, aby opuchlizny kolan
      > miały związek z tarczycą.

      Tez mi to nie pasuje do niedoczynnosci. Gdyby to byla opuchlizna calych podudzi
      to mozna by uznac za obrzek sluzakowaty. Ale tylko kolana?
      Raczej to jest dzialka reumatologa zeby jeszcze raz sprawdzic wszystkie badania
      i oczywiscie pamietac tez o takim jak CCP.
      Masz wysoki OB i to tez cos znaczy.
      Przy chorobach reumatycznych czesto tak jest ze objawy moga byc juz 10 lat
      wczesniej niz zle wyniki.
      Wiec pozostaje jeszcze raz zaliczyc reumatologa.

      > Oprócz kolan i lekkiego przyrostu wagi no i tego zmęczenia nie
      > miałam żadnych objawów. Endokrynolog powiedział, że wyklucza te
      > opulizny i lekki przyrost wagi, gdyż trwa to już za długo.

      No kolana mozna wykluczyc, ale przyrost wagi i trudnosci ze zgubieniem ich
      pozniej to jest typowe w niedoczynnosci.

      > Przez
      > cały ten okres ( 4 lat) usiłowałam schudność ( zlecone ćwiczenia,
      > orbitrek, basen, aquaaerobic - wykonywałam tylko te ćwiczenia, na
      > które zezwolił ortopeda)
      > Letrox biorę od 1, 5 tygodnia i przeszło mi zmęczenie, opulizny
      > nie przeszły,

      Na to potrzeba czasu i to nie tygodnie a czasem kilka miesiecy.

      > ale mam straszne myśli i jestem bardzo nerwowa.

      To moze byc skutkiem szybkiego podnoszenia dawki. Jesli dasz rade wytrzymac
      kilka dni to nie zmieniaj dawki. Jesli bedzie to za trudne to musisz zglosic sie
      ponownie do endokrynologa i mu o tym powiedziec.

      > Na ulotce
      > nie pisze, aby takie objawy mogły mieć miejsce na skutek brania
      > leku, a i lekarz nie uprzedzał o czymś takim.

      Nie pisze w dzialaniach ubocznych ale pisze w przedawkowaniu (szybkie
      zwiekszanie dawki wlasnie moze dawac objawy nadczynnosci - niepokoj, nerwowosc,
      drzenia - i to pisze).

      > Proszę poradźcie mi coś i pocieszcie. Mam 35 lat.
      > ((((((((

      A co Ci pomoze pocieszenie. Tu mozesz sama sobie tylko pomoc chodzac regularnie
      do lekarza.
      > Czy to jest to hashimoto, lekarz nic nie powiedział, a wręcz nie był
      > zbyt zainteresowany moimi relacjami ( a może tak mi się tylko
      > wydaje).

      Nie wiem czemu lekarz Ci nie powiedzial. Rozpoznanie to jest podstawa i powinien
      to powiedziec.
      Ja dla wyjasnienia zrobilabym jeszcze USG tarczycy i ten lekarz ktory bedzie to
      wykonywal powinien jasno nazwac Twoja chorobe.

      > Proszę napiszcie, czy ta gorączka, którą miałam, to był ten przełom
      > tarczycowy?

      Z pewnoscia nie.
      Ty jestes w tak duzej niedoczynnosci ze to nie robi sie z dnia na dzien. A z
      przelomem tarczycowym to bys musiala byc leczona w szpitalu. Tego sie nie
      przeoczy i nie zostawia w domu.
      Ta goraczka bardziej mi pasuje do bolu kolan.
      Pozdrawiam i zycze poprawy
      Rosteda
      • polibius Re: Subkliniczna niedoczynność tarczycy. Hashimot 02.01.09, 11:52
        Rostedo, dziękuję za odpowiedź.
        U reumatologa byłam po tej dziwnej gorączce, wykonywałam wówczas
        badania krwi. Wyszły w normie. Teraz też zrobiłam badania krwi. Też
        wszystko wyszło w normie. Ortopeda namawia mnie, abym powtórzyła raz
        jeszcze badanie tego wysięku z kolana. W przyszłym tygodniu wykonam
        to badanie.
        Spuchnięte mam tylko i wyłącznie kolana. W zasadzie śmiało mogę
        przyznać że nic innego mi nie dolega.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka