Witam.
Na forum choroby tarczycy napisałam ten post kilka dni temu, ale
ktoś polecił mi to forum. Zatem zwracam się do Was o pomoc..
Niecałe 4 lata temu, jakieś 2 miesiące po skończeniu karmienia
dziecka ( rok po porodzie) zaczęłam odczuwać bóle kolan, a po jakimś
czasie pojawiła się opuchlizna jednego kolana. Udałam się do
ortopedy, który stwierdził, że mam chondromalację chrząstki
stawowej. Całe życie uprawiałam sport, dużo chodziłam, więc było
wytłumaczenie skąd ten problem. Równocześnie przytyłam jakieś 5 kilo
( co dla mnie było dosyć dużo, gdyż nigdy nie miałam problemów z
wagą, a w czasie ciąży przytyłam 6 kg). Historia z kolanem
zakończyła się artroskopią, która nic nie dała, a w zasadzie
pogorszyła sprawę. Udałam się zatem do reumatologa, który po
zleconych badaniach wykluczył chorobę reumatyczną. Następnie
znalazłam kolejnego ortopedę, który w miarę wyleczył kolana stosując
pewien rodzaj rehabilitacji ( Mcconel - nie jestem pewna pisowni).
Rehabilitowałam się przez następne 3 lata - codziennie i z kolanami
miałam względny spokój. NIestety w czerwcu tego roku kolana
ponownie spuchły i w tydzień później pojawiła się u mnie gorączka
sięgająca ponad 41 stopni ( koszmarne przeżycie w pewnym momencie
zaczęłam się dusić). Żaden lekarz nie wiedział co mi jest. W końcu
ortopeda, któremu ręce opadły zlecił mi badania TSH. W lipcu poziom
TSH wynosił 5,75 ( przy normie 0.4 - 4.2). Endokrynolog kazał
wykonać ponownie te badania
+anty TPO. NIestety absorbująca praca, dziecko oraz poprawa stanu
kolan spowodowała, że sobie zlekceważyłam to zalecenie. Na początku
grudnia tego roku zaczęłam się gorzej czuć, byłam zmęczona, ciągle
chciało mi się spać, ale wydawało mi się, że to przez pogodę.
Wykoonałam więc zlecone badania. I tak TSH wyniosło <<100 mIU/1,-
przy tych samych normach co powyżej
ANTy TPO 316 IU/ml ( norma 0 - 34) FT3- 2.29 ng/ml ( norma 1,8), FT4-
0, 348. ( Norma 0.8 - 1,7)
Endokrynolog trochę się przeraził, ofuknął mnie , że tak długo
zwlekałam i zapisał letrox ( dawkowanie przez 5 dni 25mg, później
przez 7 dni 50 mg i następnie przez miesiąc do kolejnej wizyty 75mg.
NIestety wykluczył, aby opuchlizny kolan
miały związek z tarczycą.
Oprócz kolan i lekkiego przyrostu wagi no i tego zmęczenia nie
miałam żadnych objawów. Endokrynolog powiedział, że wyklucza te
opulizny i lekki przyrost wagi, gdyż trwa to już za długo. Przez
cały ten okres ( 4 lat) usiłowałam schudność ( zlecone ćwiczenia,
orbitrek, basen, aquaaerobic - wykonywałam tylko te ćwiczenia, na
które zezwolił ortopeda)
Letrox biorę od 1, 5 tygodnia i przeszło mi zmęczenie, opulizny nie
przeszły, ale mam straszne myśli i jestem bardzo nerwowa. Na ulotce
nie pisze, aby takie objawy mogły mieć miejsce na skutek brania
leku, a i lekarz nie uprzedzał o czymś takim.
Proszę poradźcie mi coś i pocieszcie. Mam 35 lat.
((((((((
Czy to jest to hashimoto, lekarz nic nie powiedział, a wręcz nie był
zbyt zainteresowany moimi relacjami ( a może tak mi się tylko
wydaje).
Proszę napiszcie, czy ta gorączka, którą miałam, to był ten przełom
tarczycowy?