Dodaj do ulubionych

Konic Australii w roku 2050?

05.07.08, 10:44
Australii grozi w najbliższej przyszłości poważna katastrofa
ekologiczna. Jak twierdzi profesor Ross Garnaut (Stephanie
Peatling "2100, a Climatic Odyssey" w The Sydney Morning Herald z 5
lipca 2008 - www.smh.com.au/news/environment/2100-a-climatic-
odyssey/2008/07/04/1214951042632.html. Profesor Ross Garnaut jest
też autorem słynnego wcześniejszego raportu na temat australijskiej
gospodarki):
1. Do roku 2050, z powodu globalnego ocieplenia, nie będzie już ani
Wielkiej Rafy Koralowej w stanie Queensland, ani też odrobiny śniegu
w Górach Śnieżnych (Snowy Mountais w stanie Nowa Południowa Walia, z
najwyższym szczytem kontynentu – Mount Kosciuszko, 2,228 m n.p.m.),
co spowoduje wielkie straty wśród firm zajmujących się turystyką i
rekreacją oraz wśród tamtejszej flory i fauny;
2. Jeszcze w tym stuleciu 4 tysiące Kwinslandczyków (mieszkańców
subtropikalnego stanu Queensland) będzie umierać rokrocznie z powodu
upału;
3. Około 5.5 miliona Australijczyków będzie cierpiało na
potencjalnie śmiertelną gorączkę tropikalną;
4. Większość infrastruktury zamieszkałego dziś głównie przez tzw.
yuppies wybrzeża zniknie pod wodą na skutek sztormów i powodzi (co
może być jednak pozytywną wiadomością dla rzesz ubogich mieszkańców
Australii skazanych na wegetację w odległych dziesiątki kilometrów
od morza slumsach sydnejskiej Cabramatty czy też melbourneńskiego
Dandenongu);
5. Z ludnością liczącą około 47 milionów, Australia będzie musiała
na dodatek uporać się z napływem setek tysięcy „klimatycznych”
uchodźców z pobliskich państwek, takich jak np. Kiribati and Tuvalu,
które zostaną całkowicie zatopione przez Pacyfik.
Stephanie Peatling, autorka cytowanego tu artykułu na temat prognoz
prof. Garnauta, cytuje też słowa Vladimira Putina, byłego prezydenta
Rosji i obecnego jej premiera, który niedawno temu powiedział, iż
parę stopni globalnego ocieplenia może być przyjemne dla jego kraju.
Jednakże naukowcy ostrzegają, iż Australia nie jest tu w tak
wygodnej pozycji, jak Rosja…
Obserwuj wątek
    • starywiarus Re: Konic Australii w roku 2050? 06.07.08, 12:54

      Wzrusza mnie twoja troska o los moich dzieci, w dodatku całkowicie
      altruistyczna, bo ty sam 1 grudnia 2050 roku skończysz 99 lat. Jeśli
      dożyjesz, będziesz miał wtedy większe problemy niż Australia -
      będziesz się całkowicie koncentrował na panowaniu nad zwieraczem,
      starannym żuciu tartej marchewki bezzębnymi dziąsłami etc.


      Ale raczej nie dożyjesz. Albo apopleksja cię trafi ze złości, że
      nikt cię nie chce jako pracownika nauki, albo polegniesz z własnej
      ręki - ok. 75% pacjentów z BPD ma na koncie co najmniej jedną próbę
      samobójstwa.
    • nfaporanek Re: Konic Australii w roku 2050? 06.07.08, 16:53
      Takze na stronie: Garnaut Climate Change Review
      www.garnautreview.org.au/CA25734E0016A131/pages/about
      The Garnaut Climate Change Review is an independent study by
      Professor Ross Garnaut, which was commissioned by Australia's
      Commonwealth, State and Territory Governments. The Review was
      established on 30 April 2007.
      The Review will examine the impacts of climate change on the
      Australian economy, and recommend medium to long-term policies and
      policy frameworks to improve the prospects for sustainable
      prosperity.
      The Review's Final Report is due on 30 September 2008, with a Draft
      Report due by 30 June 2008. A number of forums have been held around
      Australia to engage the public on various issues relating to the
      Review.
      Professor Ross Garnaut has been a Professor of Economics in the
      Research School of Pacific and Asian Studies at the Australian
      National University since 1989. He is currently Chairman of a number
      of international companies and research organisations, including the
      International Food Policy Research Institute, and a board member of
      several others. From 1985-88, Professor Garnaut was the Australian
      Ambassador to China.

    • nfaporanek Re: Koniec Australii wczesniej? 06.07.08, 18:38
      Tim Colebath, znany dziennikarz The Age (Melbourne),zaznacza, iż
      opinia większości australijskich ekonomistów ulega obecnie (rok 2004
      i następne lata) zmianie. Poprzednio nie brali oni na serio problemu
      zadłużenia zagranicznego Australii, uważając je za konsekwencję tzw.
      ugody dorosłych (consenting adults). Jednakże obecnie zwracają oni
      uwagę na fakt, iż owe zadłużenie sztucznie zwiększyło ceny ziemi i
      domów na obszarze Australii, tworząc jak najbardziej realne ryzyko
      nagłej i niespodziewanej implozji owych sztucznie zawyżonych cen, co
      ich zdaniem musi doprowadzić do generalnej recesji. Zauważyli oni
      też, iż zagraniczni kapitaliści nie będą pożyczać Australii
      pieniędzy w nieskończoność, oraz iż zmiana oceny widoków gospodarki
      australijskiej przez owych wierzycieli może być gwałtowna i brutalna
      (‘A mighty debt to the world’ w The Age z 23 września 2004).
      • nfaporanek Re: Koniec Australii wczesniej? 06.07.08, 18:42
        Cytowany już przeze mnie kilkakrotnie ekonomiczny komentator
        autorytatywnego melbourneńskiego dziennika The Age, Tim Colebath ,
        zaznacza też, iż samo pożyczanie pieniędzy (a szczególnie kapitału)
        za granicą nie jest bynajmniej samo w sobie złym rozwiązaniem.
        Podobnie postępowały przecież niedawno Singapur i Korea Południowa.
        Tyle, że te „azjatyckie tygrysy” pożyczały w celu rozwoju swego
        przemysłu, a Australia pożyczała i pożycza głównie w celu
        zwiększenia konsumpcji, w tym na budowę domów mieszkalnych oraz
        import dóbr konsumpcyjnych mniej (np. odzież, obuwie) lub bardziej
        trwałego użytku (samochody, elektronika domowa). Co gorsze, ani
        rządząca w latach 1996-2007 konserwatywna koalicja, ani też
        laburzystowska opozycja, która doszła znów do władzy, nie mają
        żadnego pomysłu na to, jak wyjść z owej pułapki zadłużenia
        zagranicznego. Polityka koalicji, poprzez forsowanie możliwie
        niskich stóp procentowych, zachęca do dalszego pożyczania,
        zwiększając ryzyko “pęknięcia balonu” i nastania recesji. Rządząca
        obecnie w Australii Partia Pracy (opozycja w latach 1996-2007) niby
        zwraca uwagę na ryzyko dalszego zwiększania zadłużenia
        zagranicznego, ale nie oferuje żadnego wyjścia z pułapki kredytowej,
        wiedząc dobrze, iż jedyne realne wyjście to powrót do regulacji
        rynków finansowych i kontroli państwa nad handlem zagranicznym, co
        jest sprzeczne z jej obecną wolnorynkową ideologia i frazeologią.
        Tak więc prymat ideologii nad zdrowym rozsądkiem powoduje, iż
        niezależnie kto będzie (w przewidywalnej przyszłości) u steru władzy
        w Australii, jej zadłużenie zagraniczne będzie się,
        najprawdopodobniej, gwałtownie powiększać, co się musi, prędzej czy
        później, zakończyć poważnym wstrząsem (szokiem) i długotrwałą
        recesją, podobną do obserwowanej obecnie (mniej więcej od lat 1992-
        1996) w Japonii...
    • ratpole [...] 06.07.08, 20:01
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • nfaporanek Koniec Australii przed rokiem 2050? 06.07.08, 20:40
      Australia jest wciąż widziana w swym regionie (tu: tzw. Azja-Pacyfik
      raczej niż Oceania) jako obca, europejska enklawa, pomimo jej
      ostatnich prób określenia swego miejsca na świecie i szczególnie w
      swym regionie, poprzez skupienie swej uwagi na szybko rozwijających
      się gospodarkach „obręczy” Oceanu Spokojnego (Pacific Rim). Stara
      anglo-australijska tożsamość jest wciąż żywa, dominująca w
      australijskich (a także nowozelandzkich) elitach władzy i pieniądza.
      Jest ona tylko werbalnie zastępowana nową, opartą na tzw.
      wielokulturowości (multiculturalism) – imigranci nieanglosaskiego
      pochodzenia są bowiem wciąż de facto dyskryminowani i
      marginalizowani w Australii, pomimo oficjalnej, tolerancyjnej
      frazeologii w tym podobno “szczęśliwym kraju” (“lucky country”wink.
      Świadomość bycia częścią Azji i Pacyfiku nie dotarła jeszcze, tak na
      prawdę, do elit władzy Australii i Nowej Zelandii, które są wciąż
      zdecydowanie anglosaskie, a tym samym hamujące rozwój swych państw,
      w tym głównie rozwój gospodarczy, z całkowicie nieracjonalnych
      (rasistowskich) pobudek. Aktualne myślenie strategiczne nie zmieniło
      się wiele od czasu interwencji zbrojnej USA w Wietnamie w latach
      1960tych: strategia militarna Australii akcentuje wciąż wojskowe
      przymierze z USA, przypominając slogan z tamtych lat” All the way
      with USA” (“Zawsze z Ameryką”wink , co dowodzi całkowitej
      niedojrzałości klasy politycznej Australii, a szczególnie jej
      obecnie (początek XXI wieku) dominującego (zarówno w Liberal, jak i
      w Labor Party) prawicowego, liberalno-konserwatywnego, pro-rynkowego
      skrzydła.
      • bluff Re: Koniec Australii przed rokiem 2050? 07.07.08, 15:31
        znow nie bierzesz prochow,kagan.I zacznij czytaj lokalna ,polska
        prase,znajdziesz tam wiecej ciekawych artykolow na temat ekologii,np. o zatruciu
        wody pitnej w Gryfinie,do tej pory nie wiedza od jak dawno ludzie ja
        spozywali,wystarczy jak poczytasz wyborcza codziennie,o Au przeciez nie musisz
        sie juz martwic,ciebie te nieszczescia juz nigdy nie dotkna,martw sie o rente z
        tamtad przysylana,choroba wciaz sie posuwa jak widze.
        • nfaranek Re: Koniec Australii przed rokiem 2050? 07.07.08, 15:40
          Czemu ty myilsz, ze jesli ty i twoi znajmi biora jakies tam proszki
          i tabletki, to ja tez mam je brac? I w kazdym kraju znajdzies jakies
          problemy ekologiczne, ale Australia jest jedna wielka katastrofa
          ekologiczna, a to dla glownie tego, ze wprowadzono tam, na
          najsuchszym kontynencie swiata, rolnictwo typu brytyjskiego, oparte
          na ciaglych i obfitych opadach deszczu...
          • bluff Re: Koniec Australii przed rokiem 2050? 07.07.08, 15:54
            szczegolnie bawelne z anglii....
            chodzi o to,ze zajmij sie ekologia gdzies blizej swojego fomu,kagan. A o Au sie
            nie martw,po twoim niechlubnym wyjezdzie jakos sobie tam poradzimy,ty juz nie
            masz glowy na takie powazne tamaty,zrob jakis wyklad,chcialbym cie tu uslyszec
            ktoregos dnia, w Swieto Morza jakos na Walach cie nie widzialem,a bylo sporo o
            ekologii,szczegolnie na tych terenac gdzie niemcy buduja tuz,tuz ogromna
            spalarnie smieci,zrob cos z tym,o Au powtarzam ci nie martw sie,ty juz tej
            tragedii nie uswiadczyszsmile)
            • nfaranek Re: Koniec Australii przed rokiem 2050? 07.07.08, 20:52
              Co tak piszesz bez ladu i skladu? Nie trafia do ciebie, ze antypody
              to zaden raj?
              • bluff Re: Koniec Australii przed rokiem 2050? 10.07.08, 16:33
                Jak czytam twoje wypowiedzi to sklad i lad mi sie placze.Jestem juz
                tutaj(dzieki B. czasowo)wystarczajaco dlugo i tym bardziej zdaje
                sobie sprawe,ze Australia to naprawde raj!Ale nie dla ciebie,kagan.
                • nfaranek Re: Koniec Australii przed rokiem 2050? 10.07.08, 16:53
                  Australia to raj dla glupkow. I tu 100% zgoda!
                  • bluff Re: Koniec Australii przed rokiem 2050? 10.07.08, 19:37
                    i ty jako glupek naciagnales to panstwo na pare $$$,ale jednak sie
                    na tobie poznali.Pozatym sam nie wierzysz w to co piszesz kagan,ta
                    twoja gula wychodzi z ciebie w kazdym poscie,czemu tak cie ta Au
                    kreci?Z powodu zony co jednak tam mieszka i jakos nie dzieli twojego
                    dobrobytu w Kraju gdzie cie wreszcie doceniono?smile))
                    • julia30bb Re: Koniec Australii przed rokiem 2050? 19.07.08, 22:40
                      Słowo daje, szkoda czasu na takie tematy...

                      Bluff przeczytaj pocztę.
                      pozdrawiam
                    • snrkagan Re: Koniec Australii przed rokiem 2050? 30.07.08, 14:50
                      A ty nie potrafisz naciagnac antypodzianskich burzujow na "free
                      lunch"? No coz, winic mozesz tylko siebie!
                      • starywiarus Re: Koniec Australii przed rokiem 2050? 01.08.08, 11:36
                        snrkagan napisała:

                        > A ty nie potrafisz naciagnac antypodzianskich burzujow na "free
                        > lunch"? No coz, winic mozesz tylko siebie!

                        No cóż, jakość 'free lunch' jaki uda ło ci się ukraść na antypodach
                        okazała się adekwatna do ceny.

                        ...Niedawno Rada Wydzialu Filozofii i Socjologii UW uznala, ze moj
                        australijski PhD z Monash University (www.monash.edu.au), nie jest
                        odpowiednikiem polskiego doktoratu...
                        • snrkagan Re: Koniec Australii przed rokiem 2050? 01.08.08, 18:17
                          Nie ciesz sie, bowiem przepisy sie w Polsce zmieniaja. Poza tym ty
                          ze swoimi 4 klasami podstawowki w Pcimiu Dolnym nie musisz sie
                          martwic o nostryfikacje czegokolwiek... wink
                          • starywiarus Re: Koniec Australii przed rokiem 2050? 02.08.08, 01:56
                            Nisko upadłeś. Przedtem były profesorskie ambicje, gościnne wyklady w
                            Wyższej Szkole Gotowania na Gazie w Rzeszowie i pomaturalnym studium
                            hotelarskim w Nikozji, teraz została ci już tylko nadzieja, że się
                            przepysy zmienią. Czekaj zatem z napiętą uwagę na prokaganistyczną
                            reformę prawa w Polsce, nie dopuszczając do siebie myśli, że to ciebie
                            należy dostosować do prawa, a nie prawo do twoich wymagań.
                            • kup_pan_paszport Re: Konic Australii w roku 2050? 02.08.08, 02:23
                              W każdej chwili może wyskoczyć do Londka na zmywak.
                              • snrkagan Re: Konic Australii w roku 2050? 02.08.08, 14:06
                                Ladka Zdroju, znaczy sie?
                            • snrkagan Re: Koniec Australii przed rokiem 2050? 02.08.08, 14:06
                              Zauwaz, mily wiarusku, ze zgodnie z polskim prawem moge byc (i
                              jestem, jakby sie kto pytal) profesorem (co prawda "tylko"
                              nadzwyczajnym) bez nostryfikacji...
                              A polskie prawo to i owszem trzeba dostosowac do wymagan
                              zewnetrznych, czyli unijnych...
                              I ad gotowania na gazie - w takiej np. Francji szuka kulinarna
                              (culinary art - en.wikipedia.org/wiki/Culinary) jest
                              traktowana bardzo serio:
                              L'art culinaire est la forme utilisée par les cuisiniers, soit les
                              principes d'appliquer à la cuisine une forme artistique, soit dans
                              la présentation, dans le choix des aliments, dans le choix des
                              couverts. Il existe de nombreux mariages de différentes saveurs (par
                              ex : sucré/salé). Cet art se déroule dans les cuisines du monde
                              entier, mais il est plus fréquent de le rencontrer dans les
                              restaurants. Il est ouvert aux personnes qui souhaitent développer
                              un palais, une histoire à partir de mets, de recettes diverses.
                              L'art culinaire d'un pays est souvent différent d'un autre et lui
                              confère dans certains cas une forte identité (ex : la gastronomie
                              française). L'art culinaire a évolué au fil des âges et remonte à la
                              préhistoire (voir l'article sur l'histoire de l'art culinaire).
                              Récupérée de « fr.wikipedia.org/wiki/Art_culinaire »
          • australopitek [...] 07.07.08, 16:04
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • starywiarus Re: Konic Australii w roku 2050? 20.07.08, 09:50
      Przypilnuj lepiej nostryfikacji w Polsce swego doktoratu z
      lemologii, zamiast martwić się o Australię w 2050 roku.

      ===========

      Niedawno Rada Wydzialu Filozofii i Socjologii UW uznala, ze moj
      australijski PhD z Monash University (www.monash.edu.au), nie jest
      odpowiednikiem polskiego doktoratu... sad UW sugeruje wiec, ze
      doktorat (PhD) z Monash University ma nizsza range niz polski
      doktorat. A przeciez PhD z Monash to najwyzszy stopien naukowy nie
      tylko w Australii, ale tez w USA czy w Wielkiej Brytanii, stopien
      upowazniajacy do samodzielnego prowadzenia badan naukowych i do
      objecia stanowiska pelnego profesora. I na dodatek PhD z Monash jest
      recenzowany przez osoby nie bedace pracownikami Monash, a innych
      uniwersytetow, a wiec standard oceny, podobnie jak i doktoratu, jest
      na Monash znacznie wyzszy niz na UW. I naprawde to nie wiem, czy
      zrobiono to po to, aby mi dokuczyc czy tez z niewiedzy albo raczej z
      powodu uprzedzen z epoki PRLu - na "zgnilym zachodzie" uprawiaja
      bowiem pseudonauke burzuazyjna i bija murzynow... sad
      Lech Keller-Krawczyk , PhD (Monash)
      • klaraa8 Re: Konic Australii w roku 2050? 20.07.08, 20:18
        Trochę to śmieszne co wypisujecie.
        • filipek.us Re: Konic Australii w roku 2050? 22.07.08, 16:31
          AustralianImmigration Department cracking down on illegal workers: "'Severe penalties
          can apply to people who hire workers who do not have work rights in Australia.
          Rogue employers face fines of up to $13,200 and two years’ imprisonment while
          companies face fines of up to $66,000 per illegal worker,' the Minister for
          Immigration Senator Chris Evans said."
          • snrkagan Re: Konic Australii w roku 2050? 30.07.08, 14:46
            Podobno w Australii nie ma bezrobocia, wiec powinni z otwartymi
            rekami witac kazdego, kto tam przyjedzsie do roboty!
    • luiza-w-ogrodzie ...nie 99 a 101 21.07.08, 03:01
      Autor: starywiarus 06.07.08, 12:54

      Wzrusza mnie twoja troska o los moich dzieci, w dodatku całkowicie
      altruistyczna, bo ty sam 1 grudnia 2050 roku skończysz 99 lat.

      ...nie 99 a 101.

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • starywiarus [...] 21.07.08, 15:30
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • nadau88 Re: ...nie 99 a 101 22.07.08, 11:05
          Mieszkam w Australii i nic mi na ten temat nie wiadomo.
          • starywiarus Re: ...nie 99 a 101 24.07.08, 14:01
            na jaki temat?
        • snrkagan Re: ...nie 99 a 101 30.07.08, 14:48
          Martw sie lepiej o swoje zdrowie wiarus, bo Medicare ledwo dyszy...
          • starywiarus Re: ...nie 99 a 101 01.08.08, 13:06
            snrkagan napisało:

            > Martw sie lepiej o swoje zdrowie wiarus, bo Medicare ledwo
            dyszy...



            Ale Centerlink na szczęście jeszcze ma się dobrze, i módl się o jego
            zdrowie, bo jak renta No. 304-868-936JA przestanie przychodzić to
            umrzesz z głodu.
            • snrakagan Re: ...nie 99 a 101 03.08.08, 10:57
              Nie przestanie. Kevin mi nawet dal podwyzke.
              • mrskaganovva Re: ...nie 99 a 101 07.08.08, 11:41
                smile
    • latarnick Re: Konic Australii w roku 2050? 25.07.08, 11:29
      chyba tak
      juz nawet Qantas zaczal sie sypac
      www.smh.com.au/news/news/twometre-gash-in-qantas-scare/2008/07/25/1216492714182.html
      • mrouzo Re: Konic Australii w roku 2050? 25.07.08, 11:36
        A Wirus tu pisał, że ten Qutas to są najlepsze na świecie linie.

        Mocno się reklamuje nawet po polsku:


        www.mynetbizz.com/pl/airlines/qantas-airways/qantas-airways.html
      • ratpoles_tamer Qantas zgubił w powietrzu bagaże swoich klientów 25.07.08, 11:53
        www.dziennik.pl/swiat/article213184/Boeing_ladowal_z_wielka_dziura_w_kadlubie.html
        • kan_z_oz Re: Qantas zgubił w powietrzu bagaże swoich klien 28.07.08, 06:38
          Qantas i tak ma w swojej historii brak ofiar śmiertelnych od 1951
          roku, co nadal czyni tego przewoźnika 'najbezpieczniejszym'.
          Wypadek z 25 lipca 2008 należał do serii poważnych - wciąż bez ofiar
          śmiertelnych. Poprzedni; z 1999 roku - lądowanie poza pasem, w
          warukach tropikalnej burzy.

          Może lepiej przyjrzeć się historii Lotu??? lub innych linii - dla
          równowagi??

          en.wikipedia.org/wiki/Qantas_fatal_accidents
          Kan
          • mrouzo Wielki Qantas skończy jak 28.07.08, 11:29
            Ansett, gdy tylko straci dotacje państwowe.
            Będzie się wtedy nazywał Singapore Airlines.
            • snrkagan Re: Wielki Qantas skończy jak 30.07.08, 14:48
              Albo South China Airways...
          • snrkagan Re: Qantas zgubił w powietrzu bagaże swoich klien 30.07.08, 14:52
            Qantas ma tylko mnostwo szczescia. Statystycznie rzecz biorac,
            szykuje sie dla nich wielka katastrofa...
            • starywiarus Re: Qantas zgubił w powietrzu bagaże swoich klien 01.08.08, 12:14
              snrkagan napisała:

              > Qantas ma tylko mnostwo szczescia. Statystycznie rzecz biorac,
              > szykuje sie dla nich wielka katastrofa...

              Statystycznie rzecz biorąc, to ty i Einstein jesteście równi, bo obaj
              macie doktorsty.
              • latarnick Re: Qantas zgubił w powietrzu bagaże swoich klien 01.08.08, 12:54
                > ty i Einstein

                a semici wciaz kamienuja (to stone), jak w starozytnosci, tylko
                nowoczesniej
              • mrouzo Re: Qantas zgubił w powietrzu bagaże swoich klien 01.08.08, 15:21
                starywiarus napisała:

                >
                >
                > Statystycznie rzecz biorąc, to ty i Einstein jesteście równi, bo obaj macie
                doktorsty.

                ----------

                Osobiście widzę znacznie większe podobieństwo pomiędzy Einsteinem i tobą, tylko
                przy innych kryteriach, bo tobie do doktoratu brakują jeszcze studia magisterskie.
              • japo.x Re: Qantas zgubił w powietrzu bagaże swoich klien 01.08.08, 15:31
                starywiarus napisała:
                Statystycznie rzecz biorąc, to ty i Einstein jesteście równi, bo obaj
                macie doktorsty

                hehe
                statystycznie to Kellner rowny jest nawet bulbonskiemu prezydetowi
                Walesa tez ma doktorat, no moze troszeczke inny ale zawsze to PhD
                nie wiem czy Walesa zgodzilby sie ze mna, no bo w koncu ma tych PhD
                kilka razy wiecej niz Kellner

                buahahahhahahaha

                buahahahahahahahaha
                • snrkagan Re: Qantas zgubił w powietrzu bagaże swoich klien 02.08.08, 14:09
                  Japus, ty jako absolwent az 4 klas podstawowki, mylisz doktorat h.c.
                  z PhD... wink
              • snrkagan Re: Qantas zgubił w powietrzu bagaże swoich klien 02.08.08, 14:07
                Ma przewaga nad Wujkiem Albertem jest taka, ze ja zyje, a On
                (niestety) juz nie... wink
    • latarnick Sydney padnie wczesniej 27.07.08, 01:57
      juz dzis nie sposob dostac sie z domu do pracy. Zachecaja
      pracownikow do porzucenia sztywnej ramowki godzinowej 9-5.

      Niech sie Luiza meczy, ja mam to juz za soba - porzucilem Sydney na
      dobre, po 5 latach codziennego dojezdzania do pracy - 25km zajmowalo
      od 50 minut do 2 godzin w jedna tylko strone. Teraz mam 5 km i 10
      minut jazdy, tyle ze tylko do 2050 roku smile

      www.smh.com.au/news/national/end-of-the-95-working-day/2008/07/26/1216492804202.html
    • latarnick samochody zjedza Sydney 27.07.08, 23:34
      to skutki 10 lat rzadow w Sydney Carra, intelektualisty od mardi
      grass
      www.smh.com.au/news/environment/cars-will-eat-sydney/2008/07/27/1217097063201.html
      • kan_z_oz Re: samochody zjedza Sydney 28.07.08, 06:57
        latarnick napisał:

        > to skutki 10 lat rzadow w Sydney Carra, intelektualisty od mardi
        > grass
        >
        ODP: Uwielbiam świerszczyku jak się plączesz...Bob Carr - był PM
        stanu NSW, którego Sydney jest tylko jednym z wielu miast -
        zrezygnował z funkcji 27 lipca 2005 roku!!! Od tego czasu mamy
        nowego PM - Morris Iemma. Jeden i drugi nie ma/miał nic wspólnego z
        Mardi Grass.
        Tutaj chodzi Ci zapewne o Clover Moore, czyli Sydney Lord Mayor - i
        tak, ta Pani ma dużo wspólnego z Mardi Grass z racji Jej orientacji
        seksualnej, za to nic z transportem...w Sydney. hihihihiihih
        Ta Pani też, cieszy się dużym szacunkiem z racji wykonywanej przez
        nią pracy...hehehehe

        Kwestia transportu w Sydney jest natomiast wciąż do uporządkowania -
        i to jest fakt.

        Keep on doing, good job, mate.

        Kan
        • latarnick Re: samochody zjedza Sydney 28.07.08, 11:10
          balbinko, to w czasie 10-letniej kadencji Carra upadl w Sydney
          public transport... 10 lat temu byly jeszcze w godzinach szczytu
          miejsca siedzace w pociagach, dzis sie juz tylko stoi, albo siedzi
          na schodach, ale mnie to juz nie obchodzi, bo wyprowadzilem sie z
          Sydney na dobre... Carr jest ozeniony z Azjatka ktorej przez ponad
          30 lat nie potrafil zaplodnic, bo od kobiet woli Gore Vidala
          • kan_z_oz Re: samochody zjedza Sydney 29.07.08, 00:39
            latarnick napisał:

            > balbinko, to w czasie 10-letniej kadencji Carra upadl w Sydney
            > public transport... 10 lat temu byly jeszcze w godzinach szczytu
            > miejsca siedzace w pociagach, dzis sie juz tylko stoi, albo siedzi
            > na schodach, ale mnie to juz nie obchodzi, bo wyprowadzilem sie z
            > Sydney na dobre... Carr jest ozeniony z Azjatka ktorej przez ponad
            > 30 lat nie potrafil zaplodnic, bo od kobiet woli Gore Vidala

            ODP: Pikusiu, zgadzam się w pełni, że dzięki Carrowi mamy wciąż te
            same wagoniki 'tangary', które pamiętam z 1992 roku. On też jest
            ojcem radosnego chaosu komunikacyjnego na drogach sydnejskich...

            Wciąż - nie z powodu Mardi Grass, tylko dzięki temu, że
            najprawdopobniej miał inne korzyści - nie wiem jakie, chociaż w
            ciągu ostatnich lat wyszło trochę na temat warunków konktraktów na
            jakich były budowane autostrady...hmhm. Warunkiem budowy autostrady
            M2 np. było aby nigdy nie dociągnięto koleji lub innej formy
            transportu do pólnocno-zachodniego Sydney...i jak tu ufać
            lejberzystom???

            Plotki, plotki, plotki - jak wieść gminna głosi, Carr, podobnie jak
            i Keating mieli podobne orientacje - nigdy z 'klozetu' jednakże nie
            wyszli...

            Kan
            • snrkagan Re: samochody zjedza Sydney 02.08.08, 14:11
              A co w Sydney ostanio wybudowali liberalowie? Ostatni liberalny
              premier NSW, wegierski zyd, tylko kradl i wywozil co sie da do
              izraela... sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka