-
Za tydzień mam 2 podejście.Pierwsze oblałam na łuku, zupełnie z nerw
nie widziałam linii, pachołków.Najlepsze że wyjechałam z łuku a
wyłożyłam się już na prostej.Wykupiłam sobie dodatkowe godziny na
przypomnienie.Cwiczyłam tez ten skret po łuku, na parkingu bez
pachołków i wychodziło.Mimo to obawiam się że bedzie powtórka z
rozrywki.zupełnie nie radze sobie ze stresem.Nogi mi się trzęsą tak,
że nie mogłam ruszyć.Nie wiem co zrobić żeby się ogarnąć bo oblewam
nie z braku umiejętn...
-
Wczoraj zdałam w Poznaniu za drugim podejściem i jestem bardzo szczęśliwa.
Pierwszym razem stres był moim przeciwnikiem i oblałam na mieście. Drugi
egzaminator był bardzo sympatyczny i życzliwie nastawiony, a to nie jest bez
znaczenia. Spowodował, że nabrałam pewności siebie i opanowałam nerwy. Przed
egzaminem wmusiłam w siebie pól tabliczki czekolady i to trochę poprawiło mój
nastrój. Pozdrawiam i trzymam kciuki dla przyszłych zdających!.Wiem, że nie
jest to proste, ale spróbujcie się...
-
Cześć,ratunku,zdawałam już 4 razy egzamin praktyczny w Krakowie i dalej go nie zdałam.Nerwy mnie zjadają jak tylko popełnię jeden błąd.Ostatnio jeździłam 55 min i oblałam.Ja zapanować nad nerwami.Może macie jakiś skuteczny pomysł.
-
Zdałam za 14 razem, przedtem nie mogłam opanować stresu. Przed egzaminem najadłam się Kalmsa i kropli walerianowych - prawie spałam zanim weszłam (wiem, idiotyzm, ale nikt nie zrozumie, jak się trzęsłam zawsze w trakcie), ale dzięki temu zdołałam wreszcie opanować stres. Jeżdżę 3 lata bez stłuczki i mandatów - a jeżdżę codziennie, dodam, we Wrocławiu i poza nim. Egzaminatorzy nie byli wredni czy podstępni. Za każdym razem stres padał mi na mózg. Stres, którego śladu nie widzę teraz, gdy jeżdż...
-
przy jezdzie do tylu, zeby nie zastanawiac sie w ktora mam krecic.
Luk opanowalam i jest ok, daje rade.
Ale np. przy zawracaniu na 3 itp. potrzebuje jeszcez kilku sekund, zeby
"zaskoczyc", ze teraz np w lewo. Glownie zdarza mis ie to w nowych miejscach
(cwicze na roznych placach manewrowych, uliczkach)
Wiem, ze to czesta "przypadlosc" kobiet (mylenie stron przy jezdzie do tylu)
jak to opanowac???
-
Drugie podejście i oblałam. To była masakra, egzaminator patrzył na mnie jak
na kosmitkę. Znów manewry, jeszcze nie miałam przyjemności wyjechania na
miasto :-)
Nerwy mnie zżarły w całości, a potem wypluły :-)))) Zaczęła mi drżeć noga na
sprzęgle i to tak, że aż uderzałam nogą o podłogę (!) i tak było przez całe
manewry. Poprawiałam łuk, z którym wcześniej nie miałam problemów. W dodatku
zjechałam na prostym odcinku na lewą linię, takiego numeru jeszcze nie
widziałam ani nie zrob...
-
Jak radziliście sobie ze stresem egzaminacyjnym? Ma ktoś jakiś
sposób, żeby się zupełnie uspokoić na egzaminie, żeby stres nie
przeszkadzał w logicznym myśleniu??? Na początku jazd z instruktorem
strasznie się stresowałam i wtedy robiłam głupie błędy ale jak byłam
spokojna i zrelaksowana za kierownicą, to szło mi dobrze. Na I
egzam. zjadł mnie stres...Teraz czekam na II egz i jestem po kilku
jazdach doszkalających z innym naprawdę świetnym instruktorem i
idzie mi nieźle, na mies...
-
Prawko mam od kilku m-cy ale jeżdżę fatalnie, bynajmniej tak czuję,
dużo mnie kosztuje jazda, nie czuję kontroli nad autem, robię
głupoty jak ktoś mnie obtrąbi, co z tym robić??? Chciałabym nauczyć
się dobrze jeździć. Przyznam, że jeżdżę sporadycznie i to po swoim
mieście..
-
Będę podchodził 4 raz do egzaminu. Już od samego początku plac robię
z "zamkniętymi oczami", w mieście uważam, że poprawnie jeźdzę, nie bardzo
dobrze bo tak może powiedzieć kierowca z 20 - letnim stażem. Ale przychodzi
egzamin, który poprostu mnie praliżuję, a nadmienię że w życiu przeszedłem
wiele egzaminów i to takich, które wydawałoby się są duże gorsze. A jednak...
egzamin na prawko jest naprawdę paskudny. Ma ktoś jakąś receptę na stres.
Pozdrawiam
-
kurcze jestem troche zdołowana bo już mam 14 godzin wyjeżdzonych a dalej sie
motam na np. krzyżówkach.Instruktor musi mi podpowiadać a nawet w
poważniejszych momentach ze mną razem skręcać.Albo np. za szybko podjeżdzam do
zakrętu i nie zdążam zredukować biegów. Czy to wszystko jest jeszcze do
opanowania? jestem troche przerażona, jak to będzie na egzaminie(chociażby
wewnętrznym):( Ile czasu Wam zajęło opanowanie tego wszystkiego i czy wogóle
można tego sie nauczyć czy trzeba mieć dryg d...
-
czy ze mną coś nie tak czy może to objaw wszystkich początkujących? czy
mieliście po pierwszej swojej jeźdźie na mieście wrażenie, że nie ma siły
żeby udało wam się kiedykolwiek zdać egzamin? ja po swojej dzisiejszej
jeździe jestem przerażona, nie jestem w stanie panować jednocześnie nad
zmianą biegów, kontrolowaniem znaków drogowych, prędkości itd... czy to
naprawdę da się opanować???
-
Jestem w połowie kursu.Mam jeszcze problemy z manewrami. Nie zawsze dobrze
wyjdzie mi łuk.Zdarza sie ze zle wjade w skosne, czy w prostopadłe przodem.
Rownolegle tez raz lepiej raz gorzej. Troche sie martwie. Bo moj kolega z
kursu manewry praktycznie od reki wzkonywał sam dobrze.
Jak było u Was??
-
Chcę zapisać się na kurs ale mam małe obawy. Nigdy nie siedziałam za kierownicą, boję się, że nie będę potrafiła opanować samochodu. Wiem, że to głupio brzmi ale narazie biegi, sprzęgło itp. sprawy przerażają mnie. Czy technika jest ciężka, czy też nie jest tak źle jak mi się wydaje? Pytnie kieruję głównie do pań, myślę, że panowie jakoś pewniej czują się za kierownicą.
-
Jak sobie radzicie z trzęsącymi nogami na egzaminie..., ostatnio nie mogłem
tego opanować i samochód szarpał mi strasznie na łuku;/
-
Witam wszystkich,
Egzamin zdawałem dzisiaj o 10;00,za pierwszym podejściem.Czekałem oczywiście
na swoją kolej od 9,00.Egzaminator pan Władysław starszy siwy gość bardzo
sympatyczny,na początku powiedział przede wszystkim proszę jechać
bezpiecznie,i tak też jechałem, kilka razy pojawili mi się piesi poza
przejściem,ale jechałem ostrożnie przepuściłem bez ostrego hamowania,ogólnie
moja trasa:Radarowa,al.Krakowska,Grójecka,Szczęśliwicka,Bitwy
Warszawskiej,Korotyńskiego,Lechicka,skrzyżowan...
-
Witam. Mam za sobą dopiero dwie godziny nauki jazdy. Idzie mi koszmarnie. Nie
potrafię się opanować i trzymam za mocno kierownicę, nie umiem opanować
kierownicy (np zaczynam skręcać a koleś już łapie kierownicę i mi pomaga)
biegi zmieniam za gwałtownie (za mocno za mocno..) no i oczywiście nawet nie
wiem kiedy mam zmienić bieg na wyższy i niższy. Na światłach,zakrętach itd.
panika. Instruktor im bardziej się drze tym ja się bardziej stresuje i potem
to już totalna klapa .. dzisiaj się p...
-
Na egzamin teoretyczny czekałam ponad miesiąc. Teraz kolejny
miesiąc będę oczekiwać na praktyczny.
Mam wrażenie, że do tego czasu zapomnę jak się jeździ. Mam zamiar
wziąść kilka godzin jazdy przed samym egzaminem. Czy to wystarczy7
-
HEY,zdałam dzisiaj za drugim razem na Powstańców Sl.Za pierwszym zbytnio sie
rozluznilam i widzac w oddali osrodek,wymusilam pierwszenstwo.Ale nie załamała
mnie ta "porażka".Raczej wzmocniła i
postanowiłam jeżdzić jeszcze lepiej.Moj instruktor byl strasznie
zdziwiony,gdy wrocilam niezdajac.
Dzisiaj jednak(o 6tej rano)udalo sie,mimo,ze mialam strasznie rozklekotany
samochod,a egzaminator od poczatku byl bardzo niemily
i szukal sposobow,aby mnie oblac.Zdalam jedyna z 10osobowej grupy.
...
-
Jak jeździcie w korku? Na pół sprzęgle czy gazujecie? Pozdrawiam :)
-
Po ilu godzinach jazd zaczęliście mniej więcej panować nad samochodem i
sytuacją na drodze? Ja jestem na półmetku i ciągle mam problemy ze skupieniem
się na kilku rzeczach jednocześnie,np kierunkowskazie, lusterkach, zmianie
biegów, analizie tego co za mną, przede mną i po bokach, przez co często
wpadam w panikę i robię mnóstwo błędów :-(. Na spokojnych uliczkach jest w
miarę ok, ale na co ruchliwszych wpadam w popłoch i wtedy to już nie ma mowy o
logicznym myśleniu i analizowaniu sytua...