-
Mróz był okrutny i śniegiem wiało,
Mama mu niosła ciepłe kakao,
On w szafie siedział, bibułę czytał,
Na generała zębami zgrzytał.
Jechały "suki", jechały tanki,
Mama mu z kawą nosiła dzbanki,
On się do walki wielkiej szykował,
Więc pistolecik swój przygotował.
Strategię tworzył i kreślił plany,
Wiedział, że wielkie nadchodzą zmiany,
Czytał i pisał, pisał i czytał,
Czasami mamę o coś zapytał.
W zarysach tworzył grupy oporu,
Pochodnie ściągał aż z Ekwadoru,
Tworzył nocami ...
-
z foruma "Publicystyka":
lzeszjakburaesbeckasuka 28.12.10, 20:34 Odpowiedz cytującOdpowiedz
Kiedy Lechu w Gruzji sołdatów zatrzymał,
Bronek w Posce z Tuskiem nizwykle się zżymał,
Plugawe zarciki - o ślepych snajperach...
Rzucały przez media platformerskie zera.
Szydziły fałszywe PO-patałachy...:
Że jaki prezydent , to takie zamachy !
I to przesądziło , i tu cała sprawa,
Że honoru Bronek stracił wszelkie prawa,
Żal po śmierci Lecha mocno był nieszczery,
Za to...
-
Ta sprzed lat:
[i]Drżyjcie, burżuje, przyszedł czas
I twarde pięści jako głaz
Spadną na białe wasze pyski!
[...]
Rzeźbiarzu, dłuto swoje rzuć!
Będziesz burżuja w mordę kuć.
Pisarzu! Pisuj dziś paszkwile -
Z Polakiem, z Niemcem, z Żydem precz!
Dziś chamy robią wielką rzecz:
Czerwony sztandar na mogile![/i]
I ta sprzed paru dni:
[i]Do naszych przyjaciół z Ameryki
Doszły polskich listów pliki
Polacy ze wszystkich stron świata
Pisali że boją się Wielkiego Brata
Na Kremlu rezydu...
-
"Gdy Mały Rycerz leciał po Honor
W katyńskiej ziemi żołnierza kwiat
Posłyszał Moskal knowania rządu
Latarnią swoją oświetlił szlak.
Nie było nocy roztoczył więc dym
Wskazał azymut, ścieżkę i kurs
W górze Generałowie co wiodą prym
Także Prezesi, Naród i Wódz.
Piloci ufali do końca wieży
Odkryli pułapkę już w gęstej mgle
Nie pas lotniska, tam wąwóz leży
W Moskwie powiedzą szkoli ich źle.
Bracia Moskale, bracia Germanie
Nam obcy podstęp, w tył głowy strzał
Rząd ripostował zbyt późn...
-
Dla poprawy nastrojów oraz rozgrzania (!) atmosfery proponuję panel -
albo jak kto woli - minikonkurs poezji feministycznej.
Założeniem jest twórcze kontynuowanie durnowatej pioseneczki o
Paniach, na znaną melodyjkę (zapomniałem skąd znaną, ale na pewno).
Przytoczę dwie ogólnie znane zwrotki:
Raz dwie dorosłe panie
W Aeroplanie
Puszczały sobie muchy
Na gołe brzuchy.
albo
Raz dwie dorodne panny
Wlazły do wanny,
Puszczały sobie pszczołę
Na pupy gołe.
No to proponuję włas...
-
Aż się dziwię, że ci wszyscy, którzy po wszystkich forach rozpisują
się o sztywności i drętwocie Komorowskiego, jeszcze nie wpadli na
pomysł wysunięcia kandydatury Kazimierza Marcinkiewicza. Już on by
tęsknotę narodu za wzruszeniami zaspokoił, wszak w ekspresyjności
Marcinkiewicza nikt nie przebije! No, chyba, że przysłowiowy Franek.