-
Nepotyzm to zjawisko ogólnopolskie.
We Wrocławiu ojcowie, matki, synowie, wnuczęta, szwagrowie, zięciowie wspierają się wzajemnie od wielu już lat. Nie kompetencje decydują o wyborze na intratne stanowisko, lecz "plecy".
I to właśnie jest przyczyną upadku miasta - głupiec nie dostrzeże potrzeby nadzorowania na każdym etapie wykonawcy inwestycji, nie dostrzeże wszechobecnego brudu, nie dostrzeże w porę problemu braku miejsc w żłobkach i przedszkolach, braku basenów itd. Głupiec pcha się na ...
-
Syn ma 6,5 roku, po wakacjach nad morzem i obejrzeniu obozowiska zapałał wielką miłością do harcerstwa - gdzie znajdę jakieś miejsca zbiórek harcerskich ? Interesuje mnie rejon Gaju, ew. Różanka i okolice.
-
[b]ta Jelenia to wylęgarnia kryminalistów , czy co ? [/b]
-
Jaki tam problem, już dawno znaleźli na to sposób - "Franek ty zatrudnij mojego syna u siebie w instytucie a ja wezme twojego do siebie." Ot jeszcze jeden gatunek pasożyta w Polsce...
-
Ja na jego miejscu to bym zapylal panienki bez konac.
A tu nic.
Wietrze oszustwo.
-
>Nie bez związku z wybitym oknem synagogi pozostaje fakt, że stało się to w dniu, gdy przez centrum Wrocławia przechodziły trzy marsze, w tym pochód zwolenników Narodowego Odrodzenia Polski, znanego z niechęci do Żydów.
Przez miasto przechodził też pochód zwolenników homoseksualizmu, do których znani są z niechęci Żydzi.
-
Drogie dzieci to nie jest prawda.
To jest bajka.
-
Tak właśnie można sobie zapracować na miano kretynów roku...
-
Życie polskiego chłopa nie jest lekkie i, poza nieustanną ciężką
pracą, zwaną zresztą orką, obfituje także w stresujące sytuacje.
Jednym z najważniejszych stresogenów jest nekające chłopskiego syna
pytanie: "kiedy wreszcie ten stary ch... zapisze mi gospodarkę!".
Ten akurat stary ch..., jak widać, nie kwapił się z wizytą u rejenta
i syna szlag trafił, bo dziecioki już pewnie szkoły pokończyły
(zawodówkę jakąś i OHP), a tatulo ciągle bez własnej ziemi.
-
Nie daj Bóg żeby przeszedł, nie daleko pada jabłko od jabłoni.
-
I co z tego, że wysokiego oficera. Co za różnica czy to syn
krawca, murarza, czy oficera policji. Kradł, został złapany,
powiniemn dostać za to co mu się należy i nie widzę powodu do
szukania taniej sensacji - bo syn wyskiego oficera.
-
Jestem przekonany, że matka powieliła wzorce z domu, w którym sama została wychowana. To smutne, że patologiczne rodziny zapewniają państwu najwięcej obywateli.
Ale nie martwmy się. Dzięki naszemu obecnemu Prezydentowi, który w wielkim pośpiechu podpisał pewną Ustawę, już niedługo wszystkie dzieci będa nasze, czyli niczyje, bo należące do państwa. Państwo nie pozwoli, aby były krzywdzone przez swoich reproduktorów. W zamian zapewni tym ostatnim możliwość dyskretnego i estetycznego odejścia...
-
To ja już wiem czemu co kilka miesięcy podnoszą cenę prądu.
-
Dał im przykład premier Lepper że politykom wszystko wolno więc w czym problem
-
Domyślam się, że syn zapłaci teraz za wyrządzoną szkodę?
Tak byłoby uczciwie.
Byłoby miło gdyby Pan Prezes przypomniał sobie o procedurze "Awaria" i w tym
trybie naprawili w końcu skrzyżowanie na Hallera i Powstańców.
-
"To nie jego wina, że jest dzieckiem posła. Nie ma żadnego związku pomiędzy
tym faktem a wyborem do rady nadzorczej."
Jeśli ktoś się doszukuje takiego związku to chyba ma nie po koleji w
głowie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
ocala nas od komuny i prowadzi do zbawienia wiecznego.
Nie dam grosza na KK.
-
To był kochający syn wychowany bezstresowo,ładny przykład tylko
naśladować.
-
- Chcemy, by odpowiedział za bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub
zdrowia dziecka.
************************************
Czy mam przez to rozumieć, że jeżeli wbrew żonie wyprowadzę dziecko na spacer,
to mogę być ścigany przez prokuraturę?
Dziecko dojechało cało i zdrowo. Od kiedy to podróż z rodzicem jest narażeniem
na utratę życia lub zdrowia?
Na razie mamy słowo przeciw słowu, ojciec nie został pozbawiony praw
rodzicielskich, ale prokuratura już feruje wyroki.
...
-
Odebrać prawa rodzicielskie i wykastrować, żeby ten ćwok już nigdy nie miał
okazji do wychowania dziecka.