Dodaj do ulubionych

zaburzenia rownowagi

19.10.07, 23:55
witajcie,
moj tato choruje od roku na niedrobnokomorkowego raka pluc, wykryty
niestety w IV stopniu, mial chemie 6 miesiecy, paliatywna i po trzy
miesiecznej przerwie znow podaja mu chemie, bo ten gad zaczal
odrastac... tato jest slaby i calkiem zalamany, glownie lezy, bo boi
sie wstawac, gdyz ma duze zaburzenie rownowagi i juz kilka razy sie
przewrocil i potlukl jak szedl do ubikacji...lekarz kazal odrzucic
wszystkie leki, ze to rzekomo jest od lekow ale ja nie wiem czy to
takie super, bo teraz depresja sie znow nasili...
czy wasi bliscy chorzy tez maja zaburzenia rownowagi, czym to moze
byc spowodowane?
Obserwuj wątek
    • mazunia1 Re: zaburzenia rownowagi 20.10.07, 16:42
      moja mama miała zaburzenia równowagi, też się przewracała, w końcu
      bała sie sama chodzić. Na taki stan ma wpływ samo leczenie (chemia),
      no i choroba. To wszystko razem wyniszcza organizm, który staje się
      coraz słabszy. Wydaje mi się, że nie ma na to rady.
    • marika78 Re: zaburzenia rownowagi 20.10.07, 19:16
      masz racje mazuniu, ze to chyba wszytsko z oslabienia jest... dzis
      tato czuje sie fatalnie, trzy dni po chemii nie jest w stanie nawet
      sam sie podniesc, w nocy znow sie przewrocil wstajac do ubikacji:(
      to wszytsko jest po prostu bardzo smutne, ze ta wstretna choroba
      potrafi tak czlowieka zmienic...
      jeszcze rok temu byl on silnym, rumianym starszym panem a dzis
      ledwie chodzi o wlasnych silach:(
      a najgorsze jest to, ze choroba wcale sie nie cofa tylko postepuje:(
      • mazunia1 Re: zaburzenia rownowagi 21.10.07, 19:32
        Marika, taka jest niestety straszna prawda o tej chorobie, bo nie
        tylko rak człowieka zabija, ale i leczenie ma bardzo wiele skutków
        ubocznych, w tym właśnie osłabienie i utrata odporności. Cóż więcej
        moge Ci doradzić? Moja mama rok temu pracowała w ogrodzie, malowała
        ogrodzenie, pamiętam jakby to było dziś. Teraz już jej nie ma między
        nami, odeszła, pokonał ją nowotwór, pokonało leczenie. Bardzo mi jej
        brakuje i choć wiem, że powinnam dziękować Bogu(?) lub nie wiem komu
        za to, że nie cierpiała, że zmarła w spokoju, w czasie snu, to jakoś
        nie chcę i mam w sobie ogromną złość i żal, że jej już nie ma.
        Trudny czas przed Tobą, Twoim tatą, życzę Ci więc dużo siły, bo
        musisz być silan dla siebie i Taty, by ten czas dany mu za życia był
        dla nie go jak najlepszy.
        • marika78 Re: zaburzenia rownowagi 24.10.07, 13:11
          mazuniu,
          z tata jest z dnia na dzien coraz gorzej:(
          wymieniamy sie na zmiane przy nim, bo nie mozna juz zostawic go ani
          na chwilke samemu, lezy, kaszle jest bardzo slaby:(
          boje sie mazuniu tego wszytskiego co nas i niego czeka, to takie
          przykre!
          jeszcze rok temu byl silnym mezczyzna!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka