Dodaj do ulubionych

Miriam ;))))

30.09.03, 08:57
Witaj Aniu !!!

Tak sie ciesze, ze tu zawitalas. ;)
Jestem ciekawa co u Was slychac. Jak sie czujesz, jak brzusio? Jak Carmen i
Piotr ???
Obiecuje, ze pozniej cos naskrobie na prywatny adres (ten gazetowy, bo nie
jestem pewna do starego).

Pozdrawiam i zycze milego dnia
BeataCh1
Obserwuj wątek
    • miriam21 Re: Miriam ;)))) 30.09.03, 11:58
      Hallo,
      serdecznie dziekuje za powitanie ale...

      mam wprawdzie brata o imieniu Piotr i sasiadke Carmen, jednak nie jestem chyba
      ta Ania o ktorej myslisz. Mam 34 lata i mieszkam obecnie w Kolonii. Wasze forum
      odwiedzilam poraz pierwszy dopiero wczoraj i nie mam jeszcze wyrobionego
      zdania na jego temat. Intrygujace sa potyczki slowne z Walterem ale
      zastanawiam sie czy on nas wszystkich "nicht rein zuvällig auf den Arm nimmt"
      i sam sie swietnie tym bawi...

      pozdrowienia
      Ania A.

      Ps. czy mozesz mi wyjasnic jak moge tutaj komus odpowiedziec na gazetowy adres
      ale nie na forum - jeszcze tego nie pojelam - cigle dostaje strone zwrotna.
      • beatach1 Re: Miriam ;)))) 30.09.03, 12:15
        Przepraszam, ale to wielki zbieg okolicznosci ;).

        Myslalam, ze to jedna z moich znajomych, mieszkajaca w Dortmundzie, podpisujaca
        sie wlasnie jako Miriam, a do tego majaca na imie Ania !!!
        Mam nadzieje, ze sie nie gniwasz ;).
        A tak po za tym, to bardzo sie ciesze, ze tu zagladasz ;).

        >
        > Ps. czy mozesz mi wyjasnic jak moge tutaj komus odpowiedziec na gazetowy
        adres
        > ale nie na forum - jeszcze tego nie pojelam - cigle dostaje strone zwrotna. --

        Najprosciej chyba jest kliknac na nick osoby (ktory widnieje zawsze z lewej
        strony postu, grubymi czarnymi literam) do ktorej chce sie napisac, dodam, ze
        musisz byc przy tym zalogowana. Inaczej to nie wychodzi.
        Albo po prostu wejdz na swoja poczte, a tam na "napisz" , nastepnie trzeba
        wpisac adres osoby do ktorej chcesz pisac (np.beatach1@gazeta.pl) i wyslac.


        POzdrawiam serdecznie i jeszcze raz witam !!!!
        BeataCh1
        • miriam21 Re: Miriam ;)))) 30.09.03, 12:46
          bardzo dziekuje za pomoc - wyglada na to, ze nie bylam zalogowana.
          Oczywiscie, ze sie nie gniewam, swiat okazuje sie ciagle taki maly.
          pozdrawaiam ze slonecznej (dzisiaj...) Kolonii
          Ania
          • miriam12 Re: Miriam ;)))) 26.10.03, 19:29
            Czesc Beatko ;-))
            dlugo tu nie zagladalam wszystko przez moje roztrzepanie i w ogole ciaza jest
            zagrozona wczesniejszym porodem wiec wiecej leze
            wlasnie przeczytalam o Twojej mamie,bardzo mi przykro mam nadzieje ze szybko
            zwalczy to chorobsko
            przyznam ze na adresie gazetowym do dzis ani razu nie sprawdzalam poczty
            ale zaraz to zrobie
            daj znac jak tylko wrocisz z Polski trzymam kciuki zeby Twoja mama szybko
            zwalczyla chorobsko
            moj nowy adres ahalup@wp.pl
            Carmen lobuzje i aby tak dalej
            reszta na priva jak tylko znajdziesz czas
            dzis chcialam do ciebie dzwonic ale trafilam na Twoj post o mamie
            pozdrawiam Cie i czekam na odzew zycze Wam obu duzo sily i wiary
            pozdrowienia rowniez do Twojego meza i Maxia ;-))
            • beatach1 Re: Miriam ;)))) 02.11.03, 11:33
              Witaj Asiu !!!!

              Ciesze sie Asiu, ze znalazlas czas, aby tu zagladnac.
              Jak juz widzialas, bywa tutaj inna Miriam ;). No i Was pomylilam, bo roznicie
              sie tylko odwrotnoscia numerka przy nicku ;).

              Przepraszam, ze ostatnio sie nie odzywalam, ale jak wiesz z moja mama nie jest
              najlepiej :(. Do tej pory nie wiadomo jakie sa rokowania. Narazie wiemy tyle,
              ze jest to rak stopnia IIa i jest uleczalny. Ale duzo jeszcze przed nami.
              5 listopada mama musi isc do poradnii, a wtedy dopiero ewentualnie powiedza jej
              termin, kiedy przyjmna ja na leczenie.
              Niestety Szpital Onkologiczny w Szczecinie jest tak przepelniony, ze trudno sie
              tam dostac. Mam nadzieje, ze bedziemy mieli to szczescie i termin dostanie
              bezzwlocznie.

              Ostatnie czasy duzo jestem w Gorzowie. Chce byc blisko mamy w tych chwilach.
              Wiem, ze tego potrzebuje.
              Nie wiem tylko jak to zrobie kiedy bedzie w Szczecinie na radioterapii, byc
              moze potrwa to kilka tygodnii. Chyba pojde z Maximilianem do hotelu.

              Asiu mam nadzieje, ze wszystko u Ciebie bedzie dobrze z ciaza. Jestes silna
              kobieta, wjec nie ma sie co martwic.
              Carmen juz pewnie duza ;). Juz 3 latka, nie?
              Maximilian ostatnio gada jak najety. Wszystko juz wypowiada :). I mamy z niego
              niezly ubaw ;).

              Pozdrawiam serdecznie
              BeataCh1
              • miriam12 Re: Miriam ;)))) 02.11.03, 18:52
                Carmen ma 2 latka i 5 miesiecy,tez zaczela duzo mowic i mamy z niej niezly ubaw
                zwlaszcza jak kloci sie z tata ;-))
                mam nadzieje ze szybko dostaniecie miejsce w szpitalu i Twoja mama wroci do
                zdrowka,tego Wam zycze ;-))
                pozdrawiam Ania (nie Asia ;-)) ) rzeczywiscie latwo pomylic wczesniej mialam
                nick miriam no ale na gazecie jest juz duzo tych nickow wiec musialam wymyslec
                jakas liczbe i przypadkiem jest to 12 ;-))
                • beatach1 Re: Miriam ;)))) 03.11.03, 08:57
                  Aniu, nie wiem dlaczego pomylilam Twoje imie :(. Przepraszam, chyba za bardzo
                  mysle o mamie. Jestesmy w ciaglym napieciu. Jeszcze dwa dni, a sytuacja troche
                  sie wyklaruje. To czekanie najbardziej dobija czlowieka. W tym czasie duzo
                  mozna sobie namyslec, czesto nawet to co nie powinno...
                  Moja mama jest silna psychicznie, ale wierze, ze to ja przytlacza :(, nas
                  rowniez.

                  Carmen jest juz duza dziewczynka ;). Ciekawe czy jeszcze, tak jak kiedys lubi
                  kaczuszki ? :) Maximilian mial niemile doswiadczenie z kogutem ciotki Michaela.
                  Bylismy u nich na odwiedziny, Maly poszedl z dziadkiem do kurnika, a ten wredny
                  kogut o dziobnal w raczke :(. Trafil kolo lokietka i pewnie w jakas zylke, bo
                  bardzo krwawilo. Dzisiaj jest juz 3 miesiace od tego zdarzenia, a Maxi wszystko
                  pamieta i wszystkim opowiada ;). He heee dzieci sa fajne.

                  Ania dziekuje za zyczenia zdrowia dla mojej mamy. Teraz jej tego wlasnie
                  potrzeba ;). I mnie to tez podbudowuje ;).

                  Pozdrawiam Was serdecznie i nastepnym razem napisze cos na prywatny adres
                  BeataCh1
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka