24.01.04, 17:49
dość często muszę tłumaczyć na angielski takie słowa jak facet, facetka,
gościówa itd. Zawsze uważałam, że to żargon, no więc tłumaczyłam posłusznie
bez wydawania osobistych sądów. Tymczasem czytając prasę przysyłaną mi
przez rodzinę z Polski coraz częściej widzę tam faceta paradującego przez
szpalty różnych pism, skądinąd całkiem niezłych. Nawet na kilku okładkach
znalazł się facet. W telewizji też. Bardzo denerwuje mnie to słowo. Czy
polscy mężczyźni są już teraz facetami?
Obserwuj wątek
    • stefan4 Re: facet 24.01.04, 18:41
      isanda:
      > dość często muszę tłumaczyć na angielski takie słowa jak facet, facetka,
      > gościówa itd. Zawsze uważałam, że to żargon, no więc tłumaczyłam posłusznie
      > bez wydawania osobistych sądów. Tymczasem czytając prasę przysyłaną mi przez
      > rodzinę z Polski coraz częściej widzę tam faceta paradującego przez szpalty
      > różnych pism, skądinąd całkiem niezłych. Nawet na kilku okładkach znalazł się
      > facet. W telewizji też. Bardzo denerwuje mnie to słowo. Czy polscy mężczyźni
      > są już teraz facetami?

      Wydaje mi się, że w coraz większym stopniu. To słowo wyraźnie zmienia znaczenie
      i coraz częściej służy jako wyróżnik płci. Np. ,,każda laska znajdzie swojego
      faceta'' albo:
      ,,
      • isanda Re: facet 24.01.04, 19:07
        wobec szkoda, że odchodzą mężczyźni
        a tak mi się podobali
    • yanga Re: facet 24.01.04, 19:06
      Tak jest, on ma rację. Teraz w pokoleniu 30-40 latków słyszy się coraz
      częściej: Ona ma nowego faceta, ona zerwała z facetem itp. Natomiast laska
      nadal jest kolokwialna, ma takie znaczenie jak w latach 60-tych kociak, cizia.
      Osobiście bardzo nie lubię laski.
      • millefiori Re: facet 24.01.04, 21:46
        Niestety, Isando, "mezczyzn" zdominowali "faceci", przynajmniej w mowie
        potocznej. Czasami zdarza sie uslyszec "chłop".
        • isanda Re: facet 25.01.04, 00:10
          Już łatwiej mi się pogodzić w chłopem, dziadem, dziadygą, starym (wybaczcie
          panowie!) Niektóre panie mówią o swoich mężczyznach po prostu "mój", (idę z
          moim do kina, mój lubi pomidorową). Mimo wszystko brzmi to jakoś po męsku.
          Natomiast facet? Czy to pochodny od facjaty? facecji? kombinacja fagasa,
          palanta i frajera? Czy można powiedzieć do ukochanego: jesteś facetem mojego
          życia? Czy kiedyś wrócą mężczyźni?
          Laski to też okropnie nie lubię. To już wolę być babą, babsztyle, babskiem,
          dziewuchą, jego starą, no i najlepiej - jego kobietą.
          • jottka ale 25.01.04, 00:28
            to jednak mowa o różnych stylach mowy

            w języku potocznym rozpowszechnił się 'facet' jako nieoficjalne i codzienne
            określenie mężczyzny, w języku literackim 'mężczyzna' funkcjonuje nadal. błędem
            jest dopiero mylenie porządków stylistycznych, a nic nie wiadomo, w jakim
            kontekście przywołane na początku pisma traktowały 'faceta'.

            a co do lasek, to one w młodszych pokoleniach nie mają facetów, tylko bojków smile


            samo słowo - jak podaje słownik j polskiego pwn - pochodzi z łaciny. 'facetus'
            oznacza 'wesoły, zabawny, dowcipny', a u cycerona jest to epitet arystofanesa
          • stefan4 Re: facet 25.01.04, 00:57
            isanda:
            > Natomiast facet? Czy to pochodny od facjaty? facecji? kombinacja fagasa,
            > palanta i frajera?

            Nie, dzisiejszy ,,facet''-mężczyzna pochodzi od tego
            ,,faceta''-nieformalnego-człowieka z przed kilkudziesięciu lat. A od czego
            tamten pochodzi, to ja nie wiem, ale to już nie ma związku z Twoim pytaniem.

            isanda:
            > Czy można powiedzieć do ukochanego: jesteś facetem mojego życia?

            Oczywiście można, jeśli tak czujesz.

            isanda:
            > Czy kiedyś wrócą mężczyźni?

            A, to chyba jest pytanie do jakiejś Wernyhory.

            isanda:
            > Laski to też okropnie nie lubię. To już wolę być babą, babsztyle, babskiem,
            > dziewuchą, jego starą, no i najlepiej - jego kobietą.

            Ależ to nie są wcale synonimy! ,,Laska'' to raczej coś w rodzaju archaicznej
            ,,babki'' (a nie ,,baby''!) albo ,,kociaka''.

            - Stefan
            • baloo Re: facet 25.01.04, 01:10
              aha, i nie zapominajmy o laseczce, lasencji i (chyba) foczce ;o)

              Tak mysle, ze gościu i jego lasencja stanowia dosc dobrana i nowoczesna pare.
              • sunday czy foczka nie pochodzi... 28.01.04, 14:48
                > aha, i nie zapominajmy o laseczce, lasencji i (chyba) foczce ;o)

                Hmmm, foczka brzmi wprawdzie ciepło, ale czy nie pochodzi jednak od pewnego
                wulgarnego niemieckiego określenia? Fonetycznie (i tematycznie) bardzo jest
                podobna...

                Luki
            • stefan4 Re: facet 25.01.04, 01:42
              isanda:
              > Laski to też okropnie nie lubię. To już wolę być babą, babsztyle, babskiem,
              > dziewuchą, jego starą, no i najlepiej - jego kobietą.

              Jeszcze jedno: wcale nie musisz być CZYJĄŚ laską. Laska jest sama w sobie, die
              Laska an sich. Tak samo jak kociak nie musiał być czyjś. Wymiana opinii
    • baloo Re: facet 25.01.04, 01:06
      Usmiechnijcie sie, jutro bedzie gorzej. Albowiem poniewaz Nowe idzie.

      Oprocz albo zamiast faceta coraz czesciej pojawia sie facio, faciu albo gościu
      (i to nie jest zaden wolacz o gościu siadz a odpocznij sobie, tylko mianownik
      kto co gościu usiadl i odpoczal). Aha, i ten gosciu wcale nie musi byc kims
      znacznym. Taki, zwykly gosciu, czyli facio ;oD. Nawet czasami jest w tym nutka
      lekcewazenia, ale leciutka i raczej jest to slowo neutralne. Tyle tylko, ze
      siersc mi sie na dloniach jezy, gdy to slysze.

      Jeszcze zatesknicie za facetem, zaprawde powiadam Wam.

      B.
      • stefan4 Re: facet 25.01.04, 01:33
        baloo:
        > Oprocz albo zamiast faceta coraz czesciej pojawia sie facio

        Ale ten to już nie jest taki stracznie męski. Ot, chłopina...

        baloo:
        > faciu albo gościu (i to nie jest zaden wolacz [...]).

        Ale to nie jest nowe zjawisko. Przynajmniej z imionami tak było od dawna:
        ,,Heniu powiedział...'', albo ,,Krzychu go nie zna...''.

        - Stefan
        • millefiori Re: facet 25.01.04, 02:19
          stefan4 napisał:

          > baloo:
          > > Oprocz albo zamiast faceta coraz czesciej pojawia sie facio
          >
          > Ale ten to już nie jest taki stracznie męski. Ot, chłopina...
          >
          > baloo:
          > > faciu albo gościu (i to nie jest zaden wolacz [...]).
          >
          > Ale to nie jest nowe zjawisko. Przynajmniej z imionami tak było od dawna:
          > ,,Heniu powiedział...'', albo ,,Krzychu go nie zna...''.
          >
          > - Stefan

          Czyli taka odrobina mezczyzny na codzien?

          Dygam,
          Millefiori
          • isanda Re: facet 25.01.04, 17:42
            moja babcia miała kawalerów (to chyba od kawalerii, tych wytwornych
            dżentelmenów, za którymi panny sznurem)
            moja mama - absztyfikantów (nie wiem skąd się to wzięło)
            sąsiadka - amantów
            mnie się jakoś udało uniknąć faceta, dzięki Bogu
            marzył mi się książę Andrzej Bołkoński, potem Rett Butler
            ale oni nie byli facetami
            teraz znów jakieś bojki
            ciekawe kogo będą kochały kobiety za parę lat
      • brunosch Re: facet 26.01.04, 15:21
        Jeszcze do tego pojawił się [gostek]. Pełna ohyda.
        • kicior99 Re: facet 26.01.04, 15:31
          jaszcze sa koles, gosciu i misiu
          • isanda Re: w obronie misia 27.01.04, 00:06
            no, misiu to chyba nie jest koleś kolesia i gościa
            misia jakoś da się lubić, wygląda mi na bardzo uroczego mężczyznę,
            czuły, bezpieczny, dobry do przytulania
            nie jakiś tam cwaniak, albo inny zwierzak przebrany za mężczyznę, np byczek,
            baran, bujah, ogier, rogacz (ciekawe nie mówi się o rogaczce, czyżby panowie
            byli wierniejsi?),
            natomiast kocur, owszem, podoba mi się
            i kicior też, nawet bardzo
            ma w sobie coś z misia


            • skarbek-mm Re: w obronie misia 27.01.04, 08:36
              isanda napisała:

              > no, misiu to chyba nie jest koleś kolesia i gościa
              > misia jakoś da się lubić, wygląda mi na bardzo uroczego mężczyznę,

              Jakiś czas temu spotkałam się z tekstem:
              "Poznałem fajną dziewczynę, ale już kręci się koło niej jakiś misiek." W
              rozmowie z tym chłopakiem, natknęłam się jeszcze kilkakrotnie na "miśka" (ale
              głupie miśki!), aż w końcu zapytałam co to znaczy, i przetłumaczył mi
              jako "facet", "chłopak".
              Mi się to strasznie nie podobało.
              Brzmiało groteskowo i ?niesmacznie?, a na pewno przedmiotowo i pogardliwie.
              • kicior99 Re: w obronie misia 27.01.04, 10:33
                dla fe!ministek kazde okreslenie mezczyzny brzmi przedmiotowo
              • kicior99 Re: w obronie misia 27.01.04, 10:36
                w gwarze polskich homoseksualistow misiem jest facet powyzej 100 kg. W
                amerykanskiej - tenze ale zarosniety (jak malpa Darwina). Taki zwykly to
                chubby. Amatorzy tychze to chaserzy
              • stefan4 Nie brońcie miśków 27.01.04, 10:51
                skarbek-mm:
                > "Poznałem fajną dziewczynę, ale już kręci się koło niej jakiś misiek."
                [...]
                > Mi się to strasznie nie podobało.
                > Brzmiało groteskowo i ?niesmacznie?, a na pewno przedmiotowo i pogardliwie

                Ala dlaczego Ci się nie podoba? To jest polski język. W nim słowo ,,misiek''
                ma RÓWNIEŻ znaczenie pogardliwe. Na przykład:
                ,,
                • skarbek-mm Re: Nie brońcie miśków 27.01.04, 11:06
                  Oczywiście, że słowa pogardliwe są potrzebne, ale dlaczego tak przerabiać
                  miśka? A ponadto, poza obiektywnym stosunkiem do zjawisk językowych, mam też
                  swoje widzimisię, i są rzeczy i słowa, które lubię, i których nie trawię.

                  M.
                  • stefan4 Re: Nie brońcie miśków 27.01.04, 12:03
                    skarbek-mm:
                    > Oczywiście, że słowa pogardliwe są potrzebne, ale dlaczego tak przerabiać
                    > miśka?

                    Pogardliwe użycie ,,miśka'' kojarzy mi się ze słynnym angielskim
                    ,,understatement''. Mówca ma na myśli coś w rodzaju:
                    ,,
                • kicior99 Re: Nie brońcie miśków 28.01.04, 13:23
                  dlubal w ustawie?
    • sirocco1 Re: facet do isandry 27.01.04, 09:45
      facet po ang. zastepujesz slowem - domniemam IMHO - fellow
      czy zdarzylo Ci sie wykorzystac slowo - feller ?
      • kicior99 Re: facet do isandry 27.01.04, 13:37
        domniemam ze guy tez...
        • isanda Re: facet do isandry 28.01.04, 00:52
          i jeszcze - poczciwy chap, przyjazny chappie, i swój chłop, czyli bloke
          oraz felon, ale to juz ktoś z poważnym felerem osobowościowym, drań,bandzior,
          no a polski frant (nie wiem, czy to ten sam, co z głupia frant)
          a fircyk?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka