isanda
24.01.04, 17:49
dość często muszę tłumaczyć na angielski takie słowa jak facet, facetka,
gościówa itd. Zawsze uważałam, że to żargon, no więc tłumaczyłam posłusznie
bez wydawania osobistych sądów. Tymczasem czytając prasę przysyłaną mi
przez rodzinę z Polski coraz częściej widzę tam faceta paradującego przez
szpalty różnych pism, skądinąd całkiem niezłych. Nawet na kilku okładkach
znalazł się facet. W telewizji też. Bardzo denerwuje mnie to słowo. Czy
polscy mężczyźni są już teraz facetami?