Dodaj do ulubionych

klienty foldera

09.10.10, 14:01
Czytam sobie ostatnio gazetki komputerowe i zastanawiam skad oni biora te odmiany...

Najpierw "folder"... wiadomo, ze to to samo co "katalog" ale to by bylo zbyt pospolite... Niech im bedzie, ale dlaczego "do foldera" ? Niby, z tego co zrozumialem z Wikipedii, poprawne sa 2 formy, ale mi jakos bardziej pasuje "do folderu", moze dlatego, ze "do katalogu"...

Ale chyba jeszcze fajniejsze sa "klienty". Brzmi jakos pokracznie... Dlaczego nie "klienci" ? Znaczenie ma to samo chyba... Roznica jest taka, ze normalny klient jest czlowiekiem, a w informatyce to program. Czy to nie dziwne, ze to samo slowo inaczej sie odmienia jesli mowimy o osobie, inaczej gdy o rzeczy ? Moze jednak zle odmieniaja (niech chcialo mi sie juz szukac...) ?
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: klienty foldera 09.10.10, 18:56
      A dlaczego piloty do różnych urządzeń, a nie piloci?
      • bimota Re: klienty foldera 10.10.10, 00:43
        Bo "te piloty" ale "ci piloci" ?

        I tak dziwnie brzmia te "klienty"... smile
        • mika_p Re: klienty foldera 10.10.10, 11:41
          Szok kulturowy i tyle wink Można się przyzwyczaić.
          Ja odczuwam taki na brzmienie i widok słowa "kuriery". O ile jeszcze jako numery czasopisma ujdą, to jako lista poczty wychodzącej, wysyłanej za posrednictwem firmy kurierskiej - zgrzyta.
          • bimota Re: klienty foldera 10.10.10, 18:59
            Lista poczty wychodzacej... ??
            • mika_p Re: klienty foldera 11.10.10, 09:26
              Kartka z adresami, zatytułowana "kuriery na dzień taki a taki", widuję taką niekiedy.
              • bimota Re: klienty foldera 11.10.10, 12:30

                A ha... czyli "kuriery" to adresy wysylkowe, a "lista poczty" to lista adresow...

                Zajebiste... smile
    • imponeross leki - antagonisci wapnia 11.10.10, 00:25
      bimota napisał:

      > Czytam sobie ostatnio gazetki komputerowe i zastanawiam skad oni biora te odmia
      > ny...
      >
      > Najpierw "folder"... wiadomo, ze to to samo co "katalog" ale to by bylo zbyt po
      > spolite... Niech im bedzie, ale dlaczego "do foldera" ? Niby, z tego co zrozumi
      > alem z Wikipedii, poprawne sa 2 formy, ale mi jakos bardziej pasuje "do folderu
      > ", moze dlatego, ze "do katalogu"...

      A buldozer? Pasuje ci do buldozeru czy do buldozera?

      > Ale chyba jeszcze fajniejsze sa "klienty". Brzmi jakos pokracznie... Dlaczego n
      > ie "klienci" ? Znaczenie ma to samo chyba... Roznica jest taka, ze normalny kli
      > ent jest czlowiekiem, a w informatyce to program. Czy to nie dziwne, ze to samo
      > slowo inaczej sie odmienia jesli mowimy o osobie, inaczej gdy o rzeczy ? Moze
      > jednak zle odmieniaja (niech chcialo mi sie juz szukac...) ?

      To tak jak z antagonistami w farmakologii - np antagonistami wapnia. Sa rozne substancje, ktore sa antagionistami wapnia w kanale wapniowym - to sa ci antagonisci wapnia czy te antagonisty wapnia? Czy w stosunku do rzeczy mozna uzywac rodzaju meskoosobowego, czy tylko zenskorzeczowego? Nie pasuje raczej zaden...
      • bimota Re: leki - antagonisci wapnia 11.10.10, 12:26
        Bardziej "buldozera", ale "klinkier - klinkieru"...

        "ta antagonistka" pasuje smile
        • imponeross Re: leki - antagonisci wapnia 25.10.10, 00:00
          bimota napisał:

          > Bardziej "buldozera", ale "klinkier - klinkieru"...
          >
          > "ta antagonistka" pasuje smile

          Antagonistki wapnia? Fajne, ale dlaczego akurat rodzaj zenski?
          • bimota Re: leki - antagonisci wapnia 25.10.10, 14:11
            Bo tamte faktycznie nie pasuja...

            Widac, ze warto sie zastanowic zanim sie zastosuje takie pokraczne zapozyczenie.
      • dar61 Wniosek 11.10.10, 12:34
        Chopina grają - warto więc chyba przypomnieć, że ten świata obywatel języki znał, ale jego po polsku pisane listy są do dziś w polszczyżnie wzorcowe.

        Wniosek jest z tej tu powyżej wymiany wiekopomnych myśli prosty.

        Nie warto ikrustowować w polszczyznę każde niepolskobrzmiące słowo, jakie spodoba się programiście mającemu kłopoty z polszczyzną.
        Też i inżynierowi, który unikał słuchania mowy rodaków.

        Lub sprawozdawcy sportowemu, zakochanemu w tajemniczych "podaniach prostopadłych"...

        ***

        Kogo nie powali zapis, ręką uduchowionego programisty uczyniony - typu "mamy w forum już 25 komentarze" - temu biwalencja kowalencji indolencji ambiwalencji niestraszna wink
        • bimota Re: Wniosek 11.10.10, 12:56
          > Lub sprawozdawcy sportowemu, zakochanemu w tajemniczych "podaniach prostopadłyc
          > h"...

          Juz ci chyba tlumaczylem co to znaczy...
        • bimota Re: Wniosek 11.10.10, 13:25
          A co znaczy "ikrustowować" ? i czy warto to polskobrzmiace slowo ikrustowować w polszczyzne ?

          Katalogami operuja nie tylko programisci, zwykli komputerowcy, informatykami zwani, rowniez i to nie koniecznie oni "ikrustuja". Slowo "katalog" pojawilo sie juz dawno temu jako tlumaczenie "folderu" i to juz od nas zalezy, ktora wersja sie przyjmie, a raczej zalezalo...
          • dar61 Ad czy warto 11.10.10, 14:37
            {Bimota}, z niedowierzaniem:

            ...A co znaczy...

            Retorsje za intarsję?
            wink

            Warto, by oddzielać znaczenie ładowania, wtryniania, łatania, klejenia braków - od znaczeń ozdabiać, wieńczyć, uszlachetniać, uperlać inkrustując - o bilateralizacji deliberacji w detronizacji polsko brzmiących poloników nie wspomniawszy.
            • bimota Re: Ad czy warto 11.10.10, 16:28
              To ja juz wole te "klienty foldera"...
        • imponeross Re: Wniosek 25.10.10, 00:01
          dar61 napisał:

          > Chopina grają - warto więc chyba przypomnieć, że ten świata obywatel języki zna
          > ł, ale jego po polsku pisane listy są do dziś w polszczyżnie wzorcowe.
          >
          > Wniosek jest z tej tu powyżej wymiany wiekopomnych myśli prosty.
          >
          > Nie warto ikrustowować w polszczyznę każde niepolskobrzmiące słowo, jakie spodo
          > ba się programiście mającemu kłopoty z polszczyzną.
          > Też i inżynierowi, który unikał słuchania mowy rodaków.
          >
          > Lub sprawozdawcy sportowemu, zakochanemu w tajemniczych "podaniach prostopadłyc
          > h"...
          >
          > ***
          >
          > Kogo nie powali zapis, ręką uduchowionego programisty uczyniony - typu "mamy w
          > forum już 25 komentarze" - temu biwalencja kowalencji indolencji am
          > biwalencji
          niestraszna wink

          Jakis odpowiednik trzeba jednak wymyslic dla 'calcium antagonists'.
          • dar61 Ku/ precz [pro + anty] 25.10.10, 22:49
            {Imponeross}:

            ...Jakiś odpowiednik trzeba jednak wymyślić dla 'calcium antagonists'...

            Trzeba by mocarza/ dyktatora nazewnictwa/ terminologii na miarę Jędrzeja Śniadeckiego, by przesilić/ przeforsować polskie odpowiedniki chwastów językowych w nazewnictwie np. naukowym przez rafy* oporu materii* [i materialistów języka].
            Dopóki jednak tam przewaga naśladownictw/ snobizmów i anglosasizmów się panoszy, to ustawa językowa na miarę francuskiej obrony języka będzie niemożliwa, o bezogonkowy/ adiakrytyczny acz wnikliwy/ krytyczny {Imponerosie}.

            Mam kilka wniosków/ propozycji antyantagonistycznych, ale poczekam z nimi, aż naśladowcy/ snobowie wymrą.

            Uwielbiam też grzebactwo w ostatnim rozdziale ostatniego wydania [papierowego] tego słownika/ dykcjonarza, gdzie zestaw znaczeń słów dzisiejszych, jakie kiedyś co innego znaczyły.

            ---

            Antagonisty brzmią diabelnie sztucznie w polszczyźnie.
            W polszczyźnie.

            */ też by coś się znalazło, ale nie bądźmy małostkowi smile
    • nomen-omen-pl Re: klienty foldera 25.10.10, 10:55
      bimota napisał:
      > (...) zastanawiam skad oni biora te odmiany...

      No to porównaj sobie:
      edytor - edytory
      operatorzy - operatory
      giganci - giganty
      Krzyżacy - krzyżaki
      członkowie - członki
      itd.
      • bimota Re: klienty foldera 25.10.10, 14:16
        Troche pokickales...

        Wiem skad, mowie, ze brzmi pokracznie.
    • testman Re: klienty foldera 25.10.10, 23:23
      wydaje mi sie, ze roznica miedzy 'katalogami' a 'folderami' pojawila sie w efekcie zmiany nazewnictwa w angielskim. to chyba jedna z tych niezrozumialych zmian w Windowsie.
      • dar61 Znamienne! 26.10.10, 00:24
        O_o

        Minuskuły powszechne, ale majuskuła w okienkach.
        Wyznawca?

        {Testman}:

        ...wydaje mi si[ę], ze r[óż]nica mi[ę]dzy 'katalogami' a 'folderami' pojawi[ł]a si[ę] w efekcie zmiany nazewnictwa w angielskim. to chyba jedna z tych niezrozumia[ł]ych zmian w Windowsie...

        ---

        'katalog', 'folder'

        A w szkołach [polskich] uczą o zbiorach i podzbiorach...
      • stefan4 Re: klienty foldera 26.10.10, 07:12
        testman:
        > wydaje mi sie, ze roznica miedzy 'katalogami' a 'folderami' pojawila sie w
        > efekcie zmiany nazewnictwa w angielskim. to chyba jedna z tych
        > niezrozumialych zmian w Windowsie.

        W angielskim nic się w tej sprawie nie zmieniło.

        Słowo folder w nieinformatycznym angielskim oznaczało od dawna papierową albo plastikową teczkę na papiery
        • dar61 programistyczny bełkot [?] 26.10.10, 11:38
          Jedyną korzyścią ze znajomości angielszczyzny było, że człek rozumiał zgrubsza kody poleceń w kilku pierwotniejszych OS-ach, jakie powymyślali programiści z tej czy z tamtej strony Atlantyku.

          Ciekawe, czy podobne kodowania, ale np. w cyrylicy, mieli słynni konkurenci Anglosasów, bardzo swego czasu sprawni i wychwalani.
          Zna je {Stefan} może? To byłby "katałog"? "Faldier"?
          • stefan4 Re: programistyczny bełkot [?] 26.10.10, 12:37
            dar61:
            > Zna je {Stefan} może? To byłby "katałog"? "Faldier"?

            Wg Wikipedii pliki to są файлы.

            Wg Wikipedii katalogi to są каталоги, ale w światku Apple'owym (a od 1995 także w mikrosoftowym) to są папки. Rosyjskie słowo папка oznacza właśnie tekturową teczkę na dokumenty.

            Ja myślę, że informatyczne terminy teczka, czy folder, czy папка nie oddają tego, czym naprawdę jest katalog w systemie plików; mianowicie wykluczają drzewiastość jego budowy. No bo ile teczek zawierających inne teczki możesz umieścić w teczce? To już lepszy byłby ,,schowek'', albo ,,magazyn'', ... Ale ich kręcił urzędowanie, więc wszystko im się kojarzyło z biurem.

            Słowo katalog jest poprawniejsze technicznie, choć może ze zbyt niskiego poziomu. Bo fizycznie pliki są porozrzucane po dysku, a katalogi też są plikami zawierającymi ich adresy dyskowe, a nie same pliki.

            - Stefan
          • stefan4 Re: programistyczny bełkot [?] 26.10.10, 13:01
            Aha, Dar61, moim zdaniem nisłusznie nazywasz ten żargon bełkotem programistycznym. Tak się porobiło, że programiści stanowią znikomą mniejszość użytkowników komputerów. Ja sam programuję znacznie rzadziej, niż używam czyichś programów. A poważna większość internautów nigdy nie uruchomiła i nigdy nie uruchomi żadnego programu w żadnym języku; oni tylko ,,otwierają'' gotowce.

            To jest więc bełkot ogólnoinformatyczny, albo okołokomputerowy, a nie programistyczny.

            - Stefan
            • bimota Re: programistyczny bełkot [?] 26.10.10, 23:30
              Ja juz mu to tlumaczylem z 6 razy... Podobnie jak znaczenie "podania prostopadlego"...

              A poważna większość internautów nigdy nie uruchomiła i nigdy nie uruch
              > omi żadnego programu w żadnym języku; oni tylko ,,otwierają'' gotowce.

              "otwieranie" to nie uruchamianie ?
              • stefan4 Re: programistyczny bełkot [?] 27.10.10, 09:19
                bimota:
                > "otwieranie" to nie uruchamianie ?

                Przyznaję, że termin uruchamianie ma różne znaczenia, zależnie od kontekstu i od osoby mówiącej...

                Przez uruchamianie programu lub systemu programów rozumie się (m.in.) całą pracę od napisania programu do jego pełnego działania. Czyli długie i żmudne poprawianie błędów, wykonywanie testów, poprawianie nowych błędów, obmyślanie nowych testów, itp. Czyli wcale nie chodzi o używanie gotowego programu, tylko o doprowadzanie programu do porządnego działania.

                Otwieranie jest raczej synonimem do wykonywania programu. Swoja drogą jest to łudzący termin. Kojarzy się z niewinnym otwarciem koperty, żeby zajrzeć do środka, i użytkownikowi-nieinformatykowi nie przychodzi do głowy, że to otwierające kliknięcie oddaje jego komputer razem z całą zawartością informacyjną we władzę tegoż programu.

                - Stefan
                • bimota Re: programistyczny bełkot [?] 27.10.10, 11:57
                  Pierwszy raz slysze taka definicje, a komputerami interesuje sie dosc dlugo...

                  Ja takie cos nazywam tworzeniem programu, czyli wlasnie programowaniem.

                  Natomiast przez otwieranie to bardziej rozumiem np. pokazanie okienka, zaladowanie i pokazanie dokumentu np. w Wordzie, pokazanie obrazke. Czyli generalnie pokazanie czegos w (lub z pomoca) programie juz dzialajacym.

                  Scislej rzecz biorac to informatykiem jest wlasnie programista, a potocznie informatykiem nazywa sie kazdego kto ma cokolwiek wspolnego z komputerami. Rownie dobrze informatykiem mozna nazwac kogos dobrze znajacego sie na obsludze odtwarzacza DVD. Tak naprawde ktos dobrze znajacy obsluge komputera nie musi byc informatykiem.
            • dar61 programistyczny bełkot [!] 04.11.10, 12:51
              Jak przykład bełkotu, to przykład:
              Cudo...

              Wgrywam ci ja nowe oprogramowanie, a mój strażnik
              "...Spy-bot [XX] wykrył ważny wpis rejestru, KTÓREN został zmieniony..."

              Albo programista, albo tłumacz, albo to ta sama osoba...

              {Stefan4}:

              ... moim zdaniem niesłusznie nazywasz ten żargon bełkotem programistycznym...
              • bimota Re: programistyczny bełkot [!] 04.11.10, 12:59
                Moze belkot ale nie programistyczny. Zwykly blad, ktorych nie robi kto nic nie robi.
        • bimota Re: klienty foldera 26.10.10, 13:04
          > A potem przyszedł Majtokrost i wszystko pomieszał

          W DOSie firmowanym przez niego byly directiories i katalogi. Przypuszczam, ze w wierszu polecen obecnych Windowsow rowniez...

          Zaleta folderow jest rozumienie ponadnarodowe, ale foldera nie lubie. tongue_out
          • stefan4 Re: klienty foldera 26.10.10, 13:32
            bimota:
            > W DOSie firmowanym przez niego byly directiories i katalogi.

            ... a polecenie dir wyświetlało spis rzeczy takiego katalogu. Trudno przypuścić, żeby było skrótem od folder.

            bimota:
            > Przypuszczam, ze w wierszu polecen obecnych Windowsow rowniez...

            Zapewne...

            Zawsze mnie dziwiło, dlaczego nazwano ,,wierszem'' powłokę, w której można wykonywać bezpośrednio komendy systemu i którą prawie zawsze po to otwieramy, żeby wpisać wiele wierszy poleceń.

            bimota:
            > Zaleta folderow jest rozumienie ponadnarodowe

            Ponadnarodowe może tak, bo Łindołs rozlazł się jak stonka. Ale na pewno nie ponadsystemowe.

            - Stefan
            • bimota Re: klienty foldera 26.10.10, 23:35
              > ... a polecenie dir wyświetlało spis rzeczy takiego katalogu. Trudno pr
              > zypuścić, żeby było skrótem od folder.

              No tak... i o co chodzi... ?

              > Zawsze mnie dziwiło, dlaczego nazwano ,,wierszem'' powłokę, w której moż
              > na wykonywać bezpośrednio komendy systemu i którą prawie zawsze po to otwieramy
              > , żeby wpisać wiele wierszy poleceń.

              Mnie troche tez. Zapewne chodzi o to, ze w danym momencie operujesz w 1 wierszu, a jak uruchomisz "uruchom" to widzisz tylko ten 1 wiersz...

              > Ponadnarodowe może tak, bo Łindołs rozlazł się jak stonka. Ale na pewno nie po
              > nadsystemowe.

              Znaczy uzytkownicy innego systemu moga nie zrozumiec slowa "folder" ?
              • stefan4 Re: klienty foldera 27.10.10, 09:23
                bimota:
                > Znaczy uzytkownicy innego systemu moga nie zrozumiec slowa "folder" ?

                Dzisiaj pewnie już nie mogą. Tak samo jak użytkownicy innych językow niż the default language nie mogą nie zrozumieć słowa fuck. Ale mimo rozumienia, nadal mogą woleć swojskie ciupcianie.

                - Stefan
                • bimota Re: klienty foldera 27.10.10, 11:42
                  Ja tam sobie nie przypominam bym miaj kiedykolwiek klopoty z rozumieniem slowa "folder" choc pierwsza stycznosc z katalogami mialem na Atari w systemie TOS-GEM w niemieckiej wersji, tam to sie chyba nazywalo "order".
                  • stefan4 Re: klienty foldera 27.10.10, 12:03
                    bimota:
                    > w niemieckiej wersji, tam to sie chyba nazywalo "order".

                    Ordner. To oznacza segregator.

                    - Stefan
                    • bimota Re: klienty foldera 30.10.10, 20:13
                      No nie pasowalo mi to.. smile

                      W Open-Gem jest folder. Gem byl chyba przed Windowsem...
                  • bimota Re: klienty foldera 27.10.10, 12:03
                    Hm... Nie pamietam jak w wersji angielaskiej tam bylo... Moze wlasnie folder i nieslusznie posadzamy Windowsa za jego wprowadzenie. To by tlumaczylo dlaczego nie mialem problemu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka