Wspólny język

17.01.12, 21:59
Wyobraźcie sibie, że na tym rynku mają swoje sklepy cztery liczne społeczności. Np. Polska, Niemiecka, Czeska, Żydowska:
https://gfx.mmka.pl/newsph/250116/164114.3.jpg

Jak będzie wyglądał WspÓlny jęZyk? Będzie mieszaniną wszystkich czy zwycięży jeden z nich?
    • eat.clitoristwood Re: Wspólny język 17.01.12, 22:11
      Angielski smile
    • stefan4 Re: Wspólny język 17.01.12, 22:37
      kotulina:
      > Wyobraźcie sibie, że na tym rynku mają swoje sklepy cztery liczne społeczności.
      > Np. Polska, Niemiecka, Czeska, Żydowska
      [...]
      > Jak będzie wyglądał WspÓlny jęZyk? Będzie mieszaniną wszystkich czy zwycięży
      > jeden z nich?

      W takiej mieszance narodów byłem raz w Rosji. Wspólnym językiem był rosyjski. Innym razem w Niemczech. Wspólnym językiem był niemiecki. Jeszcze kiedyś w USA. Wspólnym językiem był angielski.

      Tylko że nikt z zainteresowanych nie prowadził sklepu. Może to coś zmienia...

      - Stefan
      • kotulina Re: Wspólny język 17.01.12, 23:19
        Wspaniałe podróże.

        Czyli np. może to zależeć od państwa i jego języka urzędowego.

        Zastanawiam się czy Polacy chodziliby po coś do Żydów i zagadywali po żydowsku, a Żydzi u Polaków zagadywaliby po polsku. A może te społeczności małoby się ze sobą zadawały i Polak chodziłby do Polaka, a Żyd do Żyda. Czesi obojętnie mijaliby się z Niemcami.

        A co do języka państwowego, to Śląsk, Pomorze się szybciej zniemczyły, niż zachodnia Ukraina spolszczyła. Choć może tu czas Rozbiorów przyhamował język polski

        Co do USA, to ciekawe wydaje się, że przy takim bogactwie języków Amerykanie sprawiają wrażenie ludzi, którzy wzajemnie języków swoich nie znają.

        Język angielski nie jest podobno nawet oficjalnym językiem państwowym, ale jego zastosowanie (przynajmniej tak mi się wydaje patrząc z zewnątrz) jest powszechniejsze niż u nas języka polskiego.

        Jeśli rzeczywiście język angielski nie jest oficjalny, to ciekawe jak rozwiązano sprawę z sądownictwem, z językiem dokumentów.
        • stefan4 Re: Wspólny język 18.01.12, 00:50
          kotulina::
          > Język angielski nie jest podobno nawet oficjalnym językiem państwowym

          W USA nie ma przepisu prawnego, który jakiś język mianowałby oficjalnym. Ale Amerykanie życia sobie bez niego nie wyobrażają, tak jak Ty chodzenia w zimie bez butów
          • al.1 Re: Wspólny język 23.01.12, 02:22
            stefan4 napisał:

            > W USA nie ma przepisu prawnego, który jakiś język mianowałby oficjalnym. Ale Amerykanie
            > życia sobie bez niego nie wyobrażają, tak jak Ty chodzenia w zimie bez butów
            • dar61 dziwności - niedziwności 23.01.12, 11:40
              {Al.1}:

              ...tojouda toyota ...

              To ja dodam, że Tojoda-san chciała nazwy 'Toyoda', ale narodek, co nie umie wymówić 'godzira' i godzilluje, mu tę zmianę podpowiedział [zapewne]...
              • dar61 dziwności - niegodziwości 23.01.12, 11:44
                Oj:
                ...Tojoda-san chciał nazwy...

                Bo ten san mężczyzną ponoć był.

                ***

                Kopernik też była kobietą!
                • al.1 Re: dziwności - niegodziwości 23.01.12, 17:41
                  dar61 napisał:

                  > Kopernik też była kobietą!

                  Nie sprawdzalem. Ale z fryzury mógl byc za nia brany.
            • efedra Re: Wspólny język 23.01.12, 12:31
              al.1 napisał:

              > Siur na mur. W Hamerce oficjalnym jest angielski - choć dla nas dziwną brzmiący
              > angielszczyznią:

              > alver Oliver
              > anderstjend understand
              > bjudi beauty
              > fa ma 5 miles
              > gad god
              > geraut get out
              > kazmedyks cosmetics
              > kjeds kids
              > lara ladder
              > łora water
              > ofkoziuar of course you are
              > patero potato
              > penagan Pentagon
              > s-idi city
              > skjen skin
              > szarap shut up
              > tire Teeter (Harris)
              > todly totally
              > tojouda toyota
              > tomejdou tomato
              > vouders voters
              >
              > NieprawdaŻ?

              NieprawdaŻ.
              Z podanych przez ala.jednego przykładów wynika niezbicie, że języka angielskiego (w wersji amerykańskiej, oczywiście) uczył się na chicagowskim Jackowie, albo w podobnych mu okolicach.
              Dla tych, którzy narzecza tego nie znają - wierszyk "Dziad i baba" po polonijnemu:

              Był sobie Dziad i Baba, stara bajka się chwali
              On się Dzianem nazywał, na nią Mery wołali.
              Bardzo starzy oboje, na retajer już byli
              Filowali nie bardzo, bo lat wiele przeżyli.

              Mieli hauzik maleńki, peintowany co roku
              Porć na boku i stepsy do samego sajdłoku.
              Plejs na garbydż na jardzie, starą piczes co była
              Im rok rocznie piczesów parę buszli rodziła.

              Kara ich była stara, Dzian fiksował ją nieraz
              Zmieniał pajpy, tajery, i dzionk służył do teraz.
              Za kornerem na stricie przy Frankowej garadzi
              Mieli parking na dzionki gdzie nikomu nie wadził.

              Z boku hauzu był garden na tomejty i kabydż
              Choć w markecie u Dżima Mery mogła je nabyć.
              Czasem ciery i plamsy, bananusy, orendże
              Wyjeżdżała by kupić na hajłeju na stendzie.

              Miała Mery dżob ciężki, pejda też niezbyt szczodra
              Klinowała ofisy za dwa baksy i kwodra.
              Dzian był różnie: łaćmanem, helprem u karpentera
              Robił w majnach, na farmie, w szopie i u plombera.

              Ile razy Ajrysze zatruwali mu dolę,
              Przezywając go green horn, lub po polsku grinolem.
              Raz on z frendem fajtując dał takiego im hela
              Że go kapsy na łykend aż zamknęli do dziela.

              Raz w rok- w krysmus lub w ister się zjeżdżała rodzina
              Z Mejnów Stela z hazbendem, Dziejn i Łoter z Bruklina.
              Był Dzian z Mery w tajm taki bardzo tajerd i bizy
              Nim pakiety ze storu poznosili do frizy.

              A afera to wielka, boć tradycji wciąż wierni,
              Polskie hemy, sosydże i porkciopsy z bucierni.
              I najlepsze rostbify i salami i stejki,
              Dwa dozeny donatsów, kieny w baksach i kejki.

              Butla Calvert, cygara, wszak drink musiał być z dymem
              Kidsom popkorn i soda wraz ze słodkim ajskrymem.
              Często, gęsto Dzian stary prawił w swoich wspominkach
              Jak za młodu do grilu dziampnął sobie na drinka.

              To tam gud tajm miał taki, że się trzymał za boki
              Gdy mu bojsy prawili fany story i dżołki.
              Albo jak to w dżulaju brał sandwiczów i stejków
              Aby basem z kompanii jechać na bicz do lejku.
              Tam po kilku hajbolach zwykle było w zwyczaju
              Śpiewać stare piosenki ze starego, het kraju.

              Raz ludziska zdziwieni - łot sy mere? - szeptali
              Że u Dzianów na porciu coś się bolbka nie pali.
              A to śmierć im do rumu przyszła tego poranka,
              On był polski, krajowy, ona Galicyjanka.
              • stefan4 Re: Wspólny język 23.01.12, 13:07
                efedra:
                > przez ala.jednego przykładów wynika niezbicie, że języka angielskiego (w wersji
                > amerykańskiej, oczywiście) uczył się na chicagowskim Jackowie, albo w
                > podobnych mu okolicach.

                ,,Fa ma'' zamiast ,,five miles'' słyszałem raczej na południowym wschodzie Usewa. Tylko że ja bym to trochę inaczej zapisał, bo te samogłoski były długie i ciągnięte:
                • efedra Re: Wspólny język 23.01.12, 13:25
                  stefan4 napisał:
                  >
                  > ,,Fa ma'' zamiast ,,five miles'' słyszałem raczej na południowym wschodz
                  > ie Usewa.

                  Tak, pisząc o przykładach pominęłam ważne słowo "niektórych".
              • al.1 Re: Wspólny język 23.01.12, 17:57
                efedra napisała:

                > Z podanych przez ala.jednego przykładów wynika niezbicie, że języka angielskieg
                > o (w wersji amerykańskiej, oczywiście) uczył się na chicagowskim Jackowie, albo
                > w podobnych mu okolicach.

                Tam akurat nie. Glównie Virginia i bardzo krótko w NYC.

                > Dla tych, którzy narzecza tego nie znają - wierszyk "Dziad i baba" po polonijne
                > mu:

                > Był sobie Dziad i Baba, stara bajka się chwali
                ...

                big_grin big_grin big_grin
            • eridan Re: Wspólny język 11.02.12, 17:57
              no i bok, a nie book
        • ikndar Żyd i Polak się nie wyklucza 21.04.14, 18:08
          kotulina napisała:

          > Wspaniałe podróże.
          >
          > Czyli np. może to zależeć od państwa i jego języka urzędowego.
          >
          > Zastanawiam się czy Polacy chodziliby po coś do Żydów i zagadywali po żydowsku,
          > a Żydzi u Polaków zagadywaliby po polsku.

          Żyd i Polak się nie wyklucza. Mozna być jednocześnie jednym i drugim. Nie ma poza tym czegoś takiego jak "język żydowski".
          • jacklosi Re: Żyd i Polak się nie wyklucza 22.04.14, 13:53
            Nie czepiaj się. Chodzi oczywiście o jidysz.
            A na targu Żyd był Żydem, a nie Polakiem.
    • bimota Re: Wspólny język 17.01.12, 23:26
      Ja bym w polsce jako urzedwy wprowadzil angielski...
      • randybvain Re: Wspólny język 18.01.12, 00:58
        No co ty!
        • bimota Re: Wspólny język 18.01.12, 14:03
          A co... Ruski nam sie kazali uczyc ichnego, a sami sie uczyli angielskiego...
      • pierwszy-donosiciel Re: Wspólny język 18.01.12, 10:33
        bimota napisał:

        > Ja bym w polsce jako urzedwy wprowadzil angielski...
        ==========================================

        W Niemczech już od dawna dawien tak jest...
        • al.1 Re: Wspólny język 23.01.12, 01:55
          bimota napisał:

          -Mama,- she said to me, -I am Israeli. I was born here and I will stay here.-
          =========================================

          Jesli już, to nie "mama" a "mamełe"
          • pierwszy-donosiciel Re: Wspólny język 27.02.12, 08:41
            al.1 napisał:

            >
            > -Mama,- she said to me, -I am Israeli. I was born here and I will stay here.-
            > =========================================
            >
            > Jesli już, to nie "mama" a "mamełe"
            --------------------------------------------------------
    • randybvain Niemiecki albo jidysz z czeskim akcentem 18.01.12, 00:57
      Albo śląski. Ale tak naprawdę, to zależałoby od sklepu. U krawca używałoby się więcej wyrazów jidysz, w knajpie mówionoby po czesku, a w warsztacie po niemiecku. Na ulicach dominowałby polski, gdyż Polaków nie stać na chodzenie po sklepach (wolą stanie w kolejkach). Jeśli chodzi o gramatykę, to wygrałaby niemiecka z uproszczeniami.
      • efedra Re: Niemiecki albo jidysz z czeskim akcentem 18.01.12, 01:44
        A ja myślę, że po pewnym czasie każda nacja mówiłaby w swoim języku, ale wszyscy doskonale by się rozumieli.
        e.
    • horatio_valor Re: Wspólny język 21.01.12, 03:59
      Zależy od dominującego języka danego państwa, ewentualnie regionu, a jeśli nie, to języka w danym miejscu i czasie prestiżowego i znanego większości.

      Zawsze tak jest, że język wspólny wyłania się sam, bo przecież trzeba się jakoś dogadywać. Jeśli jest duża różnica kulturowa i/lub w poziomie rozwoju między społecznościami, czasem tworzy się jakiś nowy język od początku. Różnie bywa.
    • witekjs Re: Wspólny język dzieciństwa 22.01.12, 10:22
      kotulina napisała:

      > Wyobraźcie sibie, że na tym rynku mają swoje sklepy cztery liczne społeczności.
      > Np. Polska, Niemiecka, Czeska, Żydowska:
      > https://gfx.mmka.pl/newsph/250116/164114.3.jpg
      >
      > Jak będzie wyglądał WspÓlny jęZyk? Będzie mieszaniną wszystkich czy zwycięży je
      > den z nich?

      Wspólny język dzieciństwa

      Podam Wam przykłady, które wszyscy znamy smile

      W 2001 roku napisałem dwa posty o wyliczankach.
      W czasie swojego wiecznego porządkowania archiwów znalazłem ich brudnopis.
      Fragmenty postanowiłem Wam przedstawić.
      Obecnie dostępne są w Internecie, książki dla dzieci z wyliczankami.

      /.../Przypomnę Wam nasze wyliczanki, które już
      pozapominaliśmy/ one dalej żyją!/. Misia A Misia B Misia Kasia Komface
      Ene due rabe Złapał Chińczyk żabę. Ene mene dike bake Torba borba ósme smake.
      Jedzie marynarz na okręcie,Wypiął dupę na zakręcie, En en wychodzi ten.
      Ajndł bajndł cykier sztajndł, Inki pinki leguminki,Będzie Iwan pasał świnki,
      Erste klas, cwajte klas, Ty zajączku, dalej w las. Pałka zapałka dwa kije, kto
      się ni schowa, ten kryje. Entliczek pentliczek czerwony stoliczek, na kogo
      wypadnie, na tego bęc! Entele pentele siki siaj Rapete papete knall./ Hentele
      bentele Szykele sza Rafete dy fafete Dy knot/. Endy mendy cycymer Fawer baber
      dominer A ja baja kacabaja Za piec spadł. Ele mele dudki, Gospodarz malutki
      Gospodyni garbata, A córeczka smarkata. Trumf trumf Misia bela misia kasia
      Komfacela Misia a misia b Misia kasia Komface. Nie wiedzieliśmy w dzieciństwie,
      że mówiliśmy w obcych językach i to nie prozą...

      /.../Autorem książki z której fragmenty dotyczące
      tego wątku wykorzystałem jest Pani Prof. Krystyna Pisarkowa/PAN,Uniw.Sląski,
      Uniwersytet Jagielloński/."Wyliczanki polskie" Ossolineum, 1988
      .
      W tej niezwykłej książce, w której Autorka pisze,że "zajmowała się wyliczankami
      od czwartego roku życia" dowiedziałem się, przed laty niezwykłych rzeczy o tym
      jak przesiąkaliśmy sobą nawzajem .Większość cytowanych wyliczanek jest
      powszechnie znanych - polskich,inne znane polsko-żydowskie oraz jeszcze inne
      żydowsko- polskie/cytuję rówież za Autorką wyliczanki żydowskie/.W książce tej
      odbywamy od czasów rzymskich do współczesnych podróż przez podwórka Europy do
      Syberii.Dodałem tam jakieś modyfikacje ze swoiego dzieciństwa.Misia była dla mnie
      najpiękniejszą dziewczynką tego czasu, która nagle opuściła swoich przybranych
      Rodziców i w 1957r. wyjechała do Izraela. Długo nie rozumiałem co się stało...

      Pozdrawiam. Witek

      www.weltbild.pl/szukaj.html?query=wyliczanki&search=1&ftrCategory1=Ksi%C4%85%C5%BCki&ftrActive=1&p_action=3207060002

      • dar61 Wspólny język prapierwotny 22.01.12, 14:00
        Jeśli dołączymy do opinii {Witekjsa} i tę, że wyliczanki dziecięce to wspomnienie pradawnych zaklęć wróżebnych, wzywania/ odganiania duchów i praktyk szamańskich, to będziemy mieć komplet.
        • witekjs Re: Wspólny język prapierwotny 22.01.12, 16:27
          dar61 napisał:

          > Jeśli dołączymy do opinii {Witekjsa} i tę, że wyliczanki dziecięce to wspomnien
          > ie pradawnych zaklęć wróżebnych, wzywania/ odganiania duchów i praktyk szamańsk
          > ich, to będziemy mieć komplet.

          Dziękuję za uzmysłowienie mi tego.
          Poniżej moje "googlane" poszukiwania. smile

          Pozdrawiam. Witek

          Księga Urantii
          Przekaz 90
          Szamanizm — uzdrawiacze i kapłani

          /.../Szamani byli wielkimi zwolennikami przypadku, jako czynnika objawiającego wolę duchów; przed podjęciem decyzji często rzucali losy. Współczesne pozostałości tych skłonności do rzucania losów uwidaczniają się nie tylko w wielu grach losowych, ale także w dobrze znanych rymach „wyliczanek”. Kiedyś osoba wyliczona musiała umrzeć; dziś jest tylko tym w jakiejś dziecięcej grze. To, co dla człowieka prymitywnego było poważną sprawą, przetrwało jako element zabawy współczesnego dziecka./.../

          www.urantia.org/pl/ksiega-urantii/przekaz-90-szamanizm-uzdrawiacze-i-kaplani
          "Alicja w krainie czarów" - baśniowy okultyzm

          /.../"Alicja w krainie czarów - dla tych, którzy rozumieją Kabałę" - właśnie to krótkie zdanie w Kursie Magii zakonu A:. A:. wywołało spore kontrowersje. Gdyby osoba, która je napisała, była początkującym dziennikarzyną, lub nieznanym, szalonym pisarzem, ludzie machnęliby na to ręką. Tą osobą był oczywiście Aleister Crowley. Nazywano go satanistą, inspiratorem drugiej wojny światowej, czarnym magiem, narkomanem, szaleńcem, opętanym mnichem, demonem i Bestią 666. Ten, kto zadał sobie trud zapoznania się z jego książkami wie zapewne, że wymienione argumenty to w większości zwykłe plotki. Crowley jako pierwszy z uznanych okultystów uznał, że książki o Alicji są przesycone magią i okultyzmem. Zawierają np. elementy medytacji buddyjskiej, zaklęcia w postaci wyliczanek, elementy niezbędne przy mistycznych seansach i wiele innych ezoterycznych wątków. By przekonać się, czy Aleister Crowley miał rację zapoznałemsię książkami jego i Lewisa Carrola, oraz odkryłem następujące informacje:
          /.../
          Wyliczanki i wierszyki - są bardzo często spotykane w Alicji. One właśnie w obu częściach doprowadzają do zdarzeń w fabule i dają uchwycić odpowiedni sens przygody czytelnikowi.
          /.../

          forum.shamanika.pl/viewtopic.php?t=254

          Pszute Jidysze Werter - Proste Żydowskie Słowa. Refleksje pochanukowe
          III. Trzecia świeczka. Mosze Szklar. Proste żydowskie słowa.


          Grywa się też w specjalne chanukowe karty, a w czasach dawniejszych, od domu do domu, od podwórka do podwórka, od sztetlu do miasta krążyło wiele żydowskich wyliczanek. Te wyliczanki są najczęściej nieprzetłumaczalne. Niby są w jidysz, ale wymykają się poznaniu dyskursywnemu. Zachowują swój mistyczny i niepojęty charakter. Jest to język zaklęć i uroków, magii i szamańskich obrzędów dzieciństwa. Wiele z tych żydowskich wyliczanek trafiło do polskich domów, i choć dla dorosłych są niezrozumiałe (może właśnie na tym polega ich tajemniczość, magiczność i niezwykłość), to zarówno małe żydowskie dzieci, jak i polskie maluchy doskonale rozumieją treść tych mistycznych suplikacji. Znacie to?

          „Ekite Pekite
          Cukite Me.
          Abel Fabel
          Domina Ra
          Echo Pecho,
          Kostka Gra”.

          Albo taka wyliczanka. Prawie po żydowsku:

          „Ajndł Bajndł
          Cykier Sztajndł,
          Inki Pinki Leguminki,
          Będzie Iwan Pasał Świnki,
          Erste Klas, Cwajte Klas,
          Ty Zajączku, Dalej w Las”.

          A oto wyliczanka, przez Szolema Alejchema ocalona od niepamięci:

          ענגע, בענגע
          סטופּע, צענגע
          ארצע, בארצע
          גאָלע, שווארצע
          איימעלע, ריימעלע
          בייגעלע, פֿייגעלע
          האָפּ

          Enge, Benge
          Stupe, Cenge,
          Arce, Barce,
          Gołe Szwarce,
          Ejmele, Rejmele,
          Bejgele, Fejgele -
          HOP![7]

          Wszystkie wyrazy piszę dużymi literami, zgodnie z domniemaniem, w którym jest wiele prawdopodobieństwa, że są to imiona własne, aniołów, bądź demonów. Czy ten język ma jakąś nazwę? Nie wiem. Ja na własny użytek posługuje się nazwą wymyśloną przez siebie, קינדער-פּלאָפּלן-לשון (kinder-plopln-loszn). Gdyby formiści i dadaiści raczyli studiować ten arche-meta-pan-język maluchów, znaleźliby praktyczne zastosowanie i ucieleśnienie idei czystej formy. Forma, która zbawia świat i sztukę, zostałaby odkryta. Hop! Język wyliczanek z powodzeniem mógłby się stać literackim skrzydłem teorii Mechanofaktury Berlewiego. Najdoskonalsze haiku z żydowskiego podwórka. Współcześni etnolodzy, śmiało mogą podjąć próbę zrekonstruowania na podstawie żyjących wśród dzieci szczątków dawnej magii - strukturę archaicznej twórczości, prastarych mitów, wierzeń i obrzędów. Zaledwie kilku pisarzy mówiło w tym języku; Witkacy, Schulz (hosanna, pokusanna!), zdaje się że Białowszewski również, czy jednak rozumieli jego wewnętrzny sens? Czy tylko powtarzali dźwięki?/.../

          www.jewish.org.pl/index.php/pl/opinie-komentarze-mainmenu-62/2903-pszute-jidysze-werter-proste-mydowskie-ssowa-refleksje-pochanukowe.html

          Jacek Olędzki
          „SKUŚ BABA NA DZIADA"
          PRZYCZYNEK DO POWINNOŚCI PRZEMYŚLEŃ PERYPATETYCZNYCH

          W bardzo interesującej książco Jerzego Sławomira Wasilewskiego
          (Podróże do piekieł. Bzecz o szamańskich misteriach,
          Warszawa 1979) znajduje się pewne spostrzeżenie, które zainspirowało
          mnie do napisania niniejszego tekstu. Oto co zauważył
          i zarazom — ten niezwykle frapujący etnolog — zinterpretował:
          „Wspomnieliśmy już, iż zarówno dziecięca literatura bajkowa,
          tak też gry i zabawy opierają się w znacznym stopniu na archaicznym
          zapleczu wicrzeniowo-rytualnym. Aby nie być gołosłownym,
          przytoczmy ryzykowny, lecz kuszący ze względu na symbolikę
          w ę d r ó w k i w z a ś w i a t y (podkreślenio moje J.O.)
          p r z y k ł a d : gra w klasy. Czy skakanio pomiędzy (ipieklom i a ((niobom
          » nie jost pogłosom jakiojś obrzędowej podróży w te regiony ?
          Zważmy, że skakanie na jednej nodze (podobnie jak kulawość)
          kojarzono jest powszoełinio z diabelskością, ze sferami podziemi.
          Czy zresztą kroślona tu k r o d ą (podkr. J.O.) schematyczna
          figura «luda» nie przypomina choćby uchwytu szamańskiogo
          bębna, o kształcie człowieka z m o n s t r u a l n ą głową albo malowanego
          na jogo powierzchni antropomorfieznego drzewa kosmicznego?"/.../

          lib.pia.org.pl/Content/3013/Strony+od+PSL_XLI-27_Oledzki.pdf

          • kotulina Re: Wspólny język prapierwotny 23.01.12, 20:25
            witekjs,
            słowa wyliczanek, jako pogłos słownictwa żydowskiego.

            Fantastyczny motyw!

            Ene due rabe, rike ze szlagwortu, ciebie wsadzą do transportu.


            Czy będziesz miał za złe, jeśli ten motyw wykorzystam w swojej książce? Takie to inspirujące, że chyba zaraz pęknę. smile



            Odkrywcą pradawnego sensu słów wyliczanek mógłby być chłopiec, który chodzi do szkoły imienia swojego pradziadka, której dyrektorami są jego rodzice.
            Myślę, że Jezus miał bardziej przerąbane. Jak wygląda chłopca żywot - można się domyśleć/domyślić.

            Chłopiec, jako odkrywca będzie podróżować podróżą niezwykłą, bo wcale nie wyjdzie ze swego miasteczka.


            Tylko, skoro te wyliczanki są takie kosmopolityczne i stare, to czy możesz potwierdzić ich znajomość, obecność poza granicami Polski?

            • witekjs Re: Wspólny język prapierwotny 23.01.12, 20:47
              kotulina napisała:

              > witekjs,
              > słowa wyliczanek, jako pogłos słownictwa żydowskiego.
              >
              > Fantastyczny motyw!
              >
              > Ene due rabe, rike ze szlagwortu, ciebie wsadzą do transportu.
              >
              >
              > Czy będziesz miał za złe, jeśli ten motyw wykorzystam w swojej książce? Takie t
              > o inspirujące, że chyba zaraz pęknę. smile
              >
              >
              >
              > Odkrywcą pradawnego sensu słów wyliczanek mógłby być chłopiec, który chodzi do
              > szkoły imienia swojego pradziadka, której dyrektorami są jego rodzice.

              > Tylko, skoro te wyliczanki są takie kosmopolityczne i stare, to czy możesz potw
              > ierdzić ich znajomość, obecność poza granicami Polski?
              >

              Przeceniasz moja wiedzę, zainteresowały mnie dawno, a teraz dzięki naszej rozmowie znalazłem ciekawe prace, które zacytowałem.
              Mam zawód nie związany z humanistyką uniwersytecką.
              Cieszę się, że Ciebie to również zainteresowało i chcesz wykorzystać w książce.
              Podrzuciłem trochę piśmiennictwa i życzę pomyślności w twórczości smile.
              Daj proszę znać, co będziesz pisał.

              Pozdrawiam. Witek }:-})=
              • witekjs Wierszyki, piosenki i wyliczanki z dziecięcych lat 25.01.12, 15:33
                Przed chwilą znalazłem smile

                Pozdrawiam. Witek


                Wierszyki, piosenki i wyliczanki z dziecięcych lat

                forum.o2.pl/temat.php?id_p=5194271&start=30
                • witekjs Re: Wierszyki, piosenki i wyliczanki z dziecięcyc 09.02.12, 19:46
                  Przesyłam jeszcze jedno miejsce, gdzie są wyliczanki.

                  Pozdrawiam. Witek

                  forum.gazeta.pl/forum/w,89226,95489956,,wyliczanki.html?v=2
                  • witekjs Zabawy dzieci i wyliczanki w Encyklopedii Tradycji 18.02.12, 18:02

                    Encyklopedia Tradycji

                    Zabawy dziecięce i wyliczanki

                    Tu dwa przykłady:

                    Baloniku mój malutki to tradycyjna zabawa przeznaczona dla dzieci najmłodszych (3-4 letnich).

                    Baloniku mój malutki,
                    rośnij duży, okrąglutki.
                    Balon rośnie, że aż strach,
                    Przebrał miarę - no i trach!

                    Dzieci stoją w jak najmniejszym kółeczku, trzymając się za ręce. Rytmicznie mówią tekst i na każdą sylabę robią krok w tył. Koło stopniowo rozszerza się, aż do maksymalnego wyciągnięcia rąk. Na sam koniec: no i trach! dzieci puszczają dłonie, przewracają się na podłogę, naśladując w ten sposób rozerwanie się balonika.
                    Więcej informacji


                    Praczki to zabawa ze śpiewem, tekst piosenki dzieci ilustrują ruchem.

                    Tu lewą mam rączkę, a tu prawą mam,
                    jak praczki pracują pokażę ja wam:
                    Tak piorą, tak piorą
                    przez cały boży dzień. (2x)
                    Wieszają, wieszają
                    przez cały boży dzień. (2x)
                    Maglują, maglują
                    przez cały boży dzień. (2x)
                    Prasują, prasują


                    tradycja.wikia.com/wiki/Kategoria:Zabawy_dzieci%C4%99ce_i_wyliczanki
                    • witekjs Zabawy dzieci, piosenki i wyliczanki 18.02.12, 18:33

                      Cyberbaba - Dziecięce wyliczanki
                      www.cyberbaba.pl/gry-i-zabawy/291-wyliczanki

                      Wyliczanki - książeczki dla dzieci rodziców
                      www.weltbild.pl/szukaj.html?query=wyliczanki&search=1&ftrActive=1&p_action=3207060002

                      Muzyka źródeł vol. 27 Wokół dziecka
                      Kołysanki, pieśni dziecięce, wyliczanki i zabawy zamieszczone na płycie pochodzą ze zbiorów Polskiego Radia. Najstarszych dokonano w roku 1974, najnowszych w 2009. Kołysanki stanowią połowę repertuaru zawartego na płycie.

                      sklep.polskieradio.pl/Products/275-muzyka-rde-vol-27-wok-dziecka.aspx
                      • kotulina Re: Zabawy dzieci, piosenki i wyliczanki 19.02.12, 20:39
                        Dzięki. Wiem, że Słowacy mają kołysankę "Aaa kotki dwa" i paluszkową wyliczankę o myszce co zdaje się warzyła coś z serem. Babcia mi kiedyś tak wyliczała, ale już nie pamiętam jak to było. smile

                      • kotulina Rosyjska wyliczanka jak polska! 20.04.14, 14:57
                        Film "Śnieżna skazka"

                        tfilm.tv/24448-snezhnaya-skazka.html
                        Wyliczanka w 03:20.
    • r_plus Re: Wspólny język 22.01.12, 17:43
      Jeśli wykluczymy Czechów to oczywiście powstanie mieszanka oparta na niemieckich rzeczownikach.
    • al.1 Re: Wspólny język 23.01.12, 02:00
      Baj dze łej, gdzie jest ten piękny rynek?

      --
      Śniło mi się, że się obudziłem, ale jak się obudziłem, to jednak wciąż spałem
      • kornel-1 Re: Wspólny język 27.02.12, 09:41
        Cieszyn
        k.
        • pierwszy-donosiciel Re: Wspólny język 27.02.12, 12:06
          kornel-1 napisał:

          > Cieszyn
          > k.
          -----------------------------------------------------------
          • jacklosi Re: Wspólny język 22.04.14, 14:29
            pierwszy-donosiciel napisała:

            > Koło identycznej fontanny na środku Rynku świętowałem z moim tatą 1-go Maja. Po
            > lewej stronie Rynku była trybuna na której miejscowa prominencja witała pochód
            > 1-szo Majowy.
            >
            >
            Bardzo przepraszam. Nie wiem, czy to Kornel, czy Pierwszy-Donosiciel, ale kurna tak się nie pisze!!!
        • al.1 Re: Wspólny język 27.02.12, 13:53
          Dzieki kornel-1, wreszcie doczekałem się odpowiedzi. Z jednej strony rynek wydawał mi się znajomy, a z drugiej jakby nieznajomy. Byłem w Cieszynie (nawet na Wzgórzu Zamkowym) jednym i drugim (C i T) i przejeżdżałem parę razy. Muszę tam częściej zawitywać. smile
    • vasermon Re: Wspólny język 21.02.12, 14:33
      Dlaczego w czasie przyszłym? Te społeczności dogadywały się przez dłuższy czas w przeszłości. W gwarze śląskiej, którą posługiwali się przedstawicieli wszystkich wymienionych nacji.
    • bimota Re: Wspólny język 29.02.12, 15:25
      Zmienilem zdanie... chyba wloski bardziej mi sie podoba... smile
    • ikndar A jaki jest wspólny język w Szwajcarii? 21.04.14, 18:12
      kotulina napisała:

      > Wyobraźcie sibie, że na tym rynku mają swoje sklepy cztery liczne społeczności.
      > Np. Polska, Niemiecka, Czeska, Żydowska:
      >
      > Jak będzie wyglądał WspÓlny jęZyk? Będzie mieszaniną wszystkich czy zwycięży je
      > den z nich?

      Tam na rynku mogłyby być 4 sklepy społeczności mówiących po: szwajcarsko-niemiecku, francusku, włosku i retoromańsku. I jaki jest wspólny język w Szwajcarii?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja