suender
28.01.19, 10:02
Kiedyś tu w wątku z pytaniem: czy myśli się językiem, czy nie, opinie były b. rozstrzelone.
Teraz po licznych badaniach jednak zaczyna się sprawa wyraźnie klarować.
Dochodzi się do tego, że myślenie odbywa się bez konieczności uzycia języka, a jak już to przy użyciu tylko języka MENTALSKIEGO (ev. mysleńskiego, ang. mentalese)
www.granicenauki.pl/mentalski-jezyk-ktorym-myslimy-26005
A teraz mały fragmencik ku zachęcie:
"Zazwyczaj sądzimy, że treści naszych myśli są bogatsze względem tego, co potrafimy wyrazić. Czasami, gdy zmagamy się z jakimś problemem, w najmniej oczekiwanym momencie nachodzi nas poczucie, że znaleźliśmy rozwiązanie. Mówimy wówczas o ,,olśnieniu”, ,,oświeceniu” czy ,,natchnieniu” i jesteśmy przekonani, że udało nam się rozstrzygnąć nurtującą nas kwestię, choć nie działo się to przy użyciu słów. Co więcej, radość z odkrycia ustępuje nierzadko miejsca frustracji, gdy chcielibyśmy wyrazić to, o czym myśleliśmy. Próba wypowiedzenia lub zapisania tego, co dla naszego umysłu jest jasne i wyraźne, okazuje się wyjątkowo trudna."
A w innym artykule:
www.bjanowska.pl/jakie-funkcje-w-poznaniu-pelni-je%CC%A8zyk/
Mamy podobne mądre dywagacje, a następnie tezę:
Dlatego język musi działać zawsze a posteriori, - gdyż myślenie działa a priori!
"Ignorancją byłoby jednak zamknąć tak szeroki i zajmujący temat w jednym cytacie. Język przez swą złożoność i wielość funkcji wymyka się z ram jednej nauki i absorbuje tak samo głęboko zarówno psychologów, filozofów, logików, językoznawców jak i antropologów kultury. Zatem czym jest język? Choć największe zasługi w odkrywaniu funkcji języka w ogóle, należy przyznać filozofom, bowiem ich filozoficzna refleksja nad językiem trwa nieprzerwanie co najmniej od czasów Arystotelesa 2 , to jako psycholog, zacznę od definicji języka określonej przez psychologów „…język to zestaw arbitralnych, konwencjonalnych symboli, za pomocą których przekazujemy znaczenie, kulturowo zdeterminowany wzorzec ruchów artykulacyjnych, który przyswajamy sobie z racji wychowywania się w określonym miejscu i czasie, środek za pomocą, którego kodujemy nasze uczucia, myśli, idee i doświadczenia; unikatowe, najbardziej ludzkie z zachowań i najbardziej powszechne zachowanie ludzi” 3. jezykDefinicja ta nie jest doskonała – język podlega ciągłym zmianom i badaniom, toteż inne nauki dodają do niej jeszcze pewne elementy, mimo, że z tą jej częścią w większości przypadków się zgadzają. Tak więc, traktując to w tej pracy bardzo skrótowo, filozofowie dodają, że język to również zewnętrzne narzędzie służące do filozofowania o bycie i poznaniu 4, a językoznawcy, że jest doskonałym instrumentem ekspresji i komunikacji 5, kluczowym w relacjach między ludźmi, oraz symbolicznym przewodnikiem po kulturze 6. Język to również twórczy organ myśli 7, jest tym co gwarantuje, że człowiek uzyskuje do nich dostęp, a one nabierają realności 8. Takie rozumowanie wskazuje na, wydawałoby się, oczywistą kwestię pierwszeństwa pojawienia się myśli przed wyrażeniem jej aktem mowy za pomocą języka."
Wszystko wskazuje zatem na to, że interpretacja zapisu w Genesis:
"Na początku było SŁOWO!" jest tylko w znaczeniu: "Na początku była MYŚL!"
To wszystko jest bardzo ważne, bo:
"My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy!" [D.H.]