12.08.07, 19:29
Bracia i siostry,
No pomóżcie raz jeszcze w ramach pomocy braterskiej.

RUDY
RUDZIELEC

No, skąd to się wzięło?
Do niczego mi to nie pasuje.
Czy bracia słowianie też tak to mają?

Lajkonix
panta rei - wszystko w płynie
Obserwuj wątek
    • markus.kembi Re: Rudzielce 12.08.07, 22:08
      lajkonix napisał:

      > (...)
      > RUDY
      > RUDZIELEC
      >
      > No, skąd to się wzięło?
      > Do niczego mi to nie pasuje.
      _______________________

      A do rdzy nie pasuje?
      • lajkonix Re: Rudzielce 12.08.07, 22:22
        markus.kembi napisał:

        > lajkonix napisał:
        >
        > > (...)
        > > RUDY
        > > RUDZIELEC
        > >
        > > No, skąd to się wzięło?
        > > Do niczego mi to nie pasuje.
        > _______________________
        >
        > A do rdzy nie pasuje?

        Z braku innych korelacji, będę musiał się spać położyć z twojąbrat
        propozycją. Dzięks.

        Lajkonix
        panta rei - wszystko w płynie
        • kaj.ka Re: Rudzielce 13.08.07, 10:24
          A nie przyszło Cibrat do głowy, że to od niemieckiego rot?
          Albo moze od staroniemieckiego hrod, hroud, co znaczyło: slawa,
          chwała.
          Rudzielstwo moglo być przecie traktowane jako cecha wyróżniajaca
          pośród tłumu.
          • lajkonix Re: Rudzielce 13.08.07, 21:03
            kaj.ka napisał:

            > A nie przyszło Cibrat do głowy, że to od niemieckiego rot?
            > Albo moze od staroniemieckiego hrod, hroud, co znaczyło: slawa,
            > chwała.
            > Rudzielstwo moglo być przecie traktowane jako cecha wyróżniajaca
            > pośród tłumu.

            No właśnie że mi przyszło..., tylko bałem się zacząć, bo przecież
            już w Unii się jest, to nie wypada.

            Tylko że bardziej kojarzyłem to z Rudolfami.

            He, to jednak nasze ojce słowiany też mieli fantazję językową:
            Pepiki, Iwany, Rudolfy. To by się kupy trzymało.

            Dzięks brat za ośmielenie mnie.

            Lajkonix
            panta rei - wszystko w płynie

      • kaj.ka Re: Rudzielce 13.08.07, 11:08
        Z tą rdzą to mi się bardzej kojarzy rosyjski ryżyj albo czeski zrzavy
    • vtec_z Re: Rudzielce 13.08.07, 10:55
      Skąd się wziął "rudu" czy jak przejść od "rudy" do "rudzielec"?

      U Czechów rudy to czerwony - nic dziwnego...
    • klymenystra Re: Rudzielce 13.08.07, 12:13
      sprawa praindoeuropejska. we francuskim jest roux, rousse, w
      katalonskim (pell de) roig, a wyzej masz inne przyklady w innych
      jezykach.
      btw- po polsku sie tez mowi ryży
      • mistrz_ip Re: Rudzielce 13.08.07, 17:16
        i znowu mnie tu obrazaja no sad
        ciezko byc ruda.
        pozdrawiam
        • kaj.ka Re: Rudzielce 13.08.07, 21:00
          Ogoniok Dorogoj, a ktoże zdies' tiebia oskarbl'ajet? Daj ty mnie
          jewo, tak ja jemu pokażu!
        • lajkonix Re: Rudzielce 13.08.07, 21:08
          mistrz_ip napisała:

          > i znowu mnie tu obrazaja no sad
          > ciezko byc ruda.
          > pozdrawiam

          Sorka siostra, ale zadam intymne pytanie:
          Jesteś farbowana?
          a) tak - sama tego chciałaś,
          b) nie - przefarbuj się* (nie nalegam)
          c) inne - smile

          *) opcja na łyso - OK Stołu.

          Pozdry,

          Lajkonix
          panta rei - wszystko w płynie
          • mistrz_ip Re: Rudzielce 14.08.07, 11:54
            odp c
            inne-jestem naturalnie ruda niestety nie na wlasne zyczenie- zawsze chcialam byc latynoska tongue_out
            • lajkonix Re: Rudzielce 14.08.07, 20:55
              mistrz_ip napisała:

              > odp c
              > inne-jestem naturalnie ruda niestety nie na wlasne zyczenie-
              zawsze chcialam by
              > c latynoska tongue_out

              Dobra, siostra. Nie rozpaczaj. Dzisiaj Irlandia jest modna.
              Poza tym i tak cię lubię. A tak się mówi jak jest, nie?

              Lajkonix
              panta rei - wszystko w płynie
              • mistrz_ip Re: Rudzielce 14.08.07, 22:25
                uhmm- takie "porozumienie ponad podzialami"?senks.nigdy nie bylam w irlandii.moze jako ersatz zaczne joyce'a czytac?
      • lajkonix Re: Rudzielce 13.08.07, 21:11
        klymenystra napisała:

        > sprawa praindoeuropejska. we francuskim jest roux, rousse, w
        > katalonskim (pell de) roig, a wyzej masz inne przyklady w innych
        > jezykach.
        > btw- po polsku sie tez mowi ryży

        Chcesz siostra powiedzieć, ze rudy/ryży jest starsze od
        słowiańskiego czerwony?

        Lajkonix
        panta rei - wszystko w płynie
        • klymenystra Re: Rudzielce 14.08.07, 20:33
          no smile posluchaj tego "ryżżżżżżżzy". jakis troglodyt mogl tak
          przezywac swego wspolpobratymca w jaskini gdzies w bulgarii, sypiac
          mu piasek w oko.
          • lajkonix Re: Rudzielce 14.08.07, 20:53
            klymenystra napisała:

            > no smile posluchaj tego "ryżżżżżżżzy". jakis troglodyt mogl tak
            > przezywac swego wspolpobratymca w jaskini gdzies w bulgarii,
            sypiac
            > mu piasek w oko.

            No nie wiem, nie wiem...
            Ja tam na miejscu takiego zwałbym raczej "ty czerwony komuchu...".
            Rudy by mi nigdy do głowy nie szczeliło.

            (Ch)Lajkonix
            panta rei - wszystko w płynie
    • randybvain Re: Rudzielce 14.08.07, 18:08
      rudy z wczesniejszego roudhos - pomarańczowy (a nie czerwony!). Od
      niego czaswonik rudzieję i jego imiesłów przeszły rudziały, a od
      niego rudzielec.

      Oprócz tego istnieje rdzeń na innym stopniu apofonii: reudh-, do
      którego należy rydz (reudh-jos) (eu daje y w prasłowiańskim; moja
      teoria) i jego krewna rdza (reudh-ja) (tym razem ze skróceniem y do
      jeru twardego, który potem zanikł). Ryży to samo co rydz, ale z
      końcówką przymiotnikową i przemianą fonetyczną charakterystyczną dla
      Wschodnich Słowian.

      Inne języki: w łacinie ruber (reudh-r) i rufus (reudh-os), angielski
      red, grecki erythros, w którym początkowe e- to jakiś grecki wymysł,
      a niekoniecznie ślad jakiejś starszej głoski.
      • lajkonix Re: Rudzielce 14.08.07, 19:55
        randybvain napisał:

        > rudy z wczesniejszego roudhos - pomarańczowy (a nie czerwony!). Od
        > niego czaswonik rudzieję i jego imiesłów przeszły rudziały, a od
        > niego rudzielec.
        >
        > Oprócz tego istnieje rdzeń na innym stopniu apofonii: reudh-, do
        > którego należy rydz (reudh-jos) (eu daje y w prasłowiańskim; moja
        > teoria) i jego krewna rdza (reudh-ja) (tym razem ze skróceniem y
        do
        > jeru twardego, który potem zanikł). Ryży to samo co rydz, ale z
        > końcówką przymiotnikową i przemianą fonetyczną charakterystyczną
        dla
        > Wschodnich Słowian.
        >
        > Inne języki: w łacinie ruber (reudh-r) i rufus (reudh-os),
        angielski
        > red, grecki erythros, w którym początkowe e- to jakiś grecki
        wymysł,
        > a niekoniecznie ślad jakiejś starszej głoski.

        O kurcze, niezła jazda, brat.
        Dzięks.
        A nie mógłbyś tego samego napisać tak, żebym mógł kumplowi powtórzyć
        bez zacięć?
        W szczególności:
        - ten "wcześniejszy roudhos" - gdzie i kiedy występował/
        - ten "rdzeń na innym stopniu apofonii" - no, odpadłem od ściany.


        Lajkonix
        panta rei - wszystko w płynie
        • klymenystra Re: Rudzielce 14.08.07, 20:34
          mowilam mowilam !! tralalalaaaa !

          dzieki randybvain, to straszliwie ciekawe jest. prosze o wiecej.
          • lajkonix Re: Rudzielce 14.08.07, 20:58
            klymenystra napisała:

            > mowilam mowilam !! tralalalaaaa !
            >
            > dzieki randybvain, to straszliwie ciekawe jest. prosze o wiecej.

            Kurcze siostra, a może ty byś przetłomaczyła, o co randybavianowi
            się rozchodziło.
            Bo po gnatach czuję że ciekawie napisał. Ale coś nie mogę się za
            bardzo dzisiaj skupić.

            (Ch)lajkonix
            panta rei - wszystko w płynie
            • klymenystra Re: Rudzielce 15.08.07, 16:13
              tlumaczyc to ja moge z jezykow romanskich. nie podejmuje sie z
              polskiego, bo to sie zawsze konczy katastrofa smile
        • randybvain Re: Rudzielce 15.08.07, 15:47
          roudhos to rekonstruowana forma praindoeuropejska.

          Apofonia jest to zjawisko fonetyczne, w którym pokrewne wyrazy mają
          inną samogłoskę rdzenną. Powszechna jest apofonia czasownikowa, w
          której podstawowa forma czasownika ma samogłoskę e albo dyftong z e,
          a samogłoska o lub dyftong z o występuje w rzeczowniku oznaczającym
          efekt czynności wyrażanej przez podstawowy czasownik albo w
          czasowniku o znaczeniu powodowania stanu wyrażanego przez podstawowy
          czasownik. Na pewno to mętne, więc podam przykłady:

          trę - tor : z terom - torus (tor to coś przetartego)
          ścielę - stół: z steljom - stolus (stół to coś posłanego)
          widzę - wiedza: z weidjom - woidja (wiedza to coś zobaczonego)
          gryzę - gruz: z greuzom - groug'us (gruz to coś rozkruszonego)
          mnę - mąka: z menknom - monka (mąka to coś zmiękczonego)

          leżę - łożę: z legjom - logjom (łożę to powoduję, że leży)
          piję - poję: z pejom - pojom (poję to powoduję, że pije)
          śmierdzę - smrodzę: z smerdjom - smordjom (smrodzę, to powoduję, że
          smierdzi)

          *to są moje interpretacje, nieraz różne od tego, co byś wyczytał w
          słowniku etymologicznym. Pominąłem też różne znaki diakrytyczne.
          • klymenystra Re: Rudzielce 15.08.07, 16:14
            randy, czy Ty nie jestes panem Smoczynskim?
            gdzie mozna zdobyc ksiazki, ktore by pisaly o takich sprawach jak
            PIE ? od 16 lat fascynuje mnie ten jezyk, a posuwam sie w rozwoju
            tylko dzieki Tobie smile
            • randybvain Ksiazki 16.08.07, 16:25
              Mozna zdobyc tylko zagranica w antykwariatach, np. ostatnio
              widzialem oryginalnego Leskiena...

              Nie jestem Smoczynskim.

              Chcialbym zaznaczyc, ze wiekszosc z tego, co pisze, to moje teorie.
              Polscy jezykoznawcy nie uznaja na przyklad, ze pie. eu zmienilo sie
              w praslowianskim na y, albo, ze w pie. nie bylo perfectum.
              • klymenystra Re: Ksiazki 16.08.07, 16:36
                fajnie, bo jade za granice, to bede szukac smile piszesz bardzo ciekawe
                rzeczy, a to, ze sa to Twoje teorie pokazuje tylko, ze masz bardzo
                duza wiedze. moge spytac, czy konczyles jakies studia jezykoznawcze?

                jak w pie moglo nie byc perfectum? to co bylo w takim razie?
                aspekty? i skad w takim razie wedlug jezykoznawacow wyewoluowalo
                perfectum?
                • randybvain Re: Ksiazki 17.08.07, 15:36
                  A wczoraj uradowany zakupilem za dziesiec funtow czterotomowy
                  slownik Vasmera w przekladzie Trubaczowa...

                  1. W pie nie bylo perfectum, bo nie ma sladu perfectum w jezykach
                  slowianskich. Jezykoznawcy przytaczaja starocerkiewnoslowianskie
                  vede jako jedyny przyklad perfectum, ale przeciez jedna jaskolka nie
                  czyni wiosny...
                  Slowianski system czasownikowy u zarania skladal sie z dwoch czasow:
                  terazniejszego niedokonanego i przeszlego dokonanego (aorystu). W
                  pewnym momencie dodano do rdzeni przedrostki (w-, ob-, po-, na-...)
                  i pozniej te czasowniki z przyrostkami nabraly znaczenia czasu
                  terazniejszego dokonanego, czyli przyszlego. Wtedy musial powstac
                  czas przeszly niedokonany, czyli imperfectum.

                  Poza tym perfectum jest oparte w pie na samoglosce o, a w
                  slowianskich, jak to juz pisalem, o znajduje sie w czasownikach o
                  znaczeniu "powoduje..." (loze, sadzam, smrodze...) albo w
                  rzeczownikach oznaczajacych efekt (tor, duch, wiedza...). Jeszcze o
                  widac w czasownikach oznaczajacych stan typu: siedzisz, cierpisz,
                  lezysz (sed-oi-si, terp-oi-si, leg-oi-si) oraz w trybie rozkazujacym
                  jak siedz, cierp, lez (sed-oi-s, terp-oi-s, leg-oi-s).

                  W innych jezykach perfectum wyglada na ich wlasne formacje. W
                  greckim dodaje sie -ka, w lacinie i gockim jest tradycyjne
                  perfectum, nie pamietam jak w sanskrycie.

                  Do czego daze. W momencie, gdy w jezykach zachodnich powstawalo
                  perfectum, slowianskie musialy byc od nich oddalone, a to oznacza
                  okres pozniejszy, po rozpadzie wspolnoty pie. Czyli perfectum nie
                  bylo w pie, powstalo pozniej.

                  P>S> Studia jezykoznawcze? Cha cha, jestem mechanikiem:^D.
                  • klymenystra Re: Ksiazki 17.08.07, 19:49
                    No dobrze, ja jestem ograniczona romanistka- i zawsze myslalam, ze
                    aoryst to to samo albo cos bardzo podobnego do perfectum- ktore jest
                    przeszle i niedokonane.

                    a nie mozna pomyslec tak- w pie perfectum bylo, tylko zaniklo w
                    jezykach slowianskich? kurcze, przeciez w polskim aspekt dokonany to
                    swego rodzaju perfectum?
                    jak jest w grupie romanskiej, to wiem, w pozostalych nie- ale skoro
                    piszesz o gockim, o grece (czy greckim)- to mozna przypuszczac, ze
                    perfectum to cos "naturalnego", co nie wystepuje w tylko w grupie
                    slowianskiej? ja tak na chlopski rozum, bo nigdy w tym kierunku
                    studiow nie czynilam.

                    a w sanskrycie nie ma aorystu wlasnie?

                    w takim razie jestes samoukiem? podziwiam smile i pozdrawiam
                    • stefan4 Re: Ksiazki 17.08.07, 21:13
                      klymenystra:
                      > kurcze, przeciez w polskim aspekt dokonany to swego rodzaju
                      > perfectum?

                      Znaczeniowo może tak, ale gramatycznie absolutnie nie. Nie ma gramatycznej
                      różnicy między ,,szedłem'' a ,,poszedłem''
                      • klymenystra Re: Ksiazki 18.08.07, 12:37
                        no tak, bardzo Ci dziekuje, bo nigdy na to nie patrzylam w ten
                        sposob. semantyka mi sie na mozg rzucila smile
                        jak to sie w takim razie stalo, ze pewne formy "ugramatyzowaly sie"
                        i utworzyly semantycznie nowy czas- mimo identycznej formy?
                      • randybvain Aha 18.08.07, 13:39
                        To mialem na mysli, twierdzac, ze na poczatku w slowianskiej galezi
                        pie byly tylko dwa czasy: terazniejszy niedokonany i przeszly
                        dokonany.

                        Na przyklad:

                        robie - robich'

                        Robie to czas terazniejszu niedokonany
                        Robich' to aoryst, przeszly dokonany.

                        Jak dodano specjalizujace przedrostki powstaly dwie pary:

                        robie / obich'
                        porobie / porobich'

                        Jakos tak uznano, ze te czasowniki z przedrostkiem sa dokonane i
                        nastapilo zalamanie:

                        robie / robich'
                        --------/ porobie - porobich'

                        Tutaj porobie to jest czas terazniejszy dokonany, czyli przyszly.

                        Potrzeba bylo nowego czasu niedokonanego, by zachowac roznowage.

                        robie / robich'
                        porabiaje / porobie - porobich'

                        Porabiaje to obecne porabiam, koniugacja --am, -asz, -a.

                        Wreszcie dodano nasze znane imperfectum (robiach')

                        robie - robiach' / robich'
                        porabiaje / porobie - porobich'

                        Taka mnogosc formacji doprowadzila do redukcji. przy okazji pojawily
                        sie formy zlozone:

                        robie - robil'em
                        porabiam - porabial'em / porobie - porobil'em
                    • randybvain Re: Ksiazki 18.08.07, 13:24
                      Moja wiedza na temat romanskich jest bardzo znikoma i ogranicza sie
                      glownie do laciny, wiec chyle czola...

                      Perfectum wyraza stan po wykonaniu jakiejs czynnosci, wiec w tym
                      sensie mamy cos takiego w siedze (bo usiadlem) i leze (bo zaleglem),
                      albo nawet mam (ze starszego imam od jme - chwytam, biore, wiec mam,
                      bo wzialem). Jednak ta grupa czasownikow nie jest tworzona na bazie
                      samogloski o, chociaz to o jest w sufiksie (sed-oi-, leg-oi-, em-oi).
                      Nasz tryb rozkazujacy wydaje sie z nim zwiazany, gdyz ma takie same
                      rozszerzenie, ale koncowki aorystu.

                      Musze nad tym pomyslec. Rzecz w tym, ze te formacje tez zdaja sie
                      pozne. Oprocz tego nie sa to typowe koncowki perfectum, jakie sa
                      obecne w lacinie czy sanskrycie. Jezeli uznamy je za perfectum, to i
                      tak musiala to byc innowacja praslowianska.

                      Zauwaz zreszta, ze te wymienione wyzej czasowniki maja najstarsze
                      koncowki osobowe, to znaczy: 2sg. -si, 3sg. -ti, 1pl. -mos, 2pl. -
                      te, bez spojki o/e, ktora jednak wystepuje w 1sg, 3pl i imieslowie
                      wspolczesnym.

                      Mysle, ze aby to rozstrzygnac duzo dala by znajomosc litewskiego,
                      ale praktycznie nie mam dostepu do zrodel:^(


                      W sanskrycie jest aoryst i perfectum, jednak wezmy pod uwage, ze
                      kontakty grecko-indyjskie byly czestsze niz -slowianskie i moglo
                      dojsc do wspolnych innowacji.
                      • klymenystra Re: Ksiazki 18.08.07, 17:17
                        mam podrecznik do litewskiego, w wolnej chwili przejrze go pod tym
                        katem.
                        jeszcze raz bardzo Ci dziekuje. pisz wiecej na ten temat, moze nawet
                        zacznij watek szkoleniowy- wprowadzenie w pie/od pie do wspolczesnej
                        polszczyzny smile z checia bede czytac.
                        • randybvain Przedslowianski 20.08.07, 19:02
                          ...myslalem nad tym. Nawet ukulem specjalny termin na praslowianska
                          wersje pie: przedslowianski.

                          Wszystkie jezyki slowianskie pochodza od praslowianskiego, a
                          wszystkie prajezyki (praslowianski, pragermanski, praceltycki itp.)
                          pochodza od praindoeuropejskiego. Ten jednak odtwarzany z pozycji
                          kazdego z tych prajezykow wyglada inaczej, wygodnie jest wiec
                          przyjac istnienie roznych dialektow pie, ktore sluzyly do
                          komunikacji miedzy poszczegolnymi grupami. Cos jak jezyk kupiecki
                          albo biznesowy. Kazde dwa plemiona majace duzo kontaktow (i
                          malzenstw) wspolnie przeprowadzaly innowacje slownikowe i
                          gramatyczne, dalsze mialy z nimi coraz mniej wspolnego, wiec np.
                          istnieje duza ilosc wyrazow wspolnych dla praslowianskiego i
                          prabaltyckiego, mniejsza dla praslowianskiego, prabaltyckiego i
                          pragermanskiego itd. Podobnie z sytsemami gramatycznymi czy
                          modyfikacjami fonetycznymi.
                          • klymenystra Re: Przedslowianski 21.08.07, 10:14
                            no, to to jest oczywiste. tak samo z lacina (moze nie tak, ale
                            podobnie)- lacina iberyjska ciut inna byla niz np ta na terenie
                            francji czy innych wloch.
                            ja chce szczegoly! fonetyke! skladnie! morfoskladnie! leksyke!
                            prozodie !
              • ja22ek Re: Ksiazki 19.08.07, 00:04
                No to przyznam, że tą zmianą 'eu' na 'y' mnie zaintrygowałeś. O ile
                pamiętam, to tradycyjnie uważa się, że słowiańskie 'y' pochodzi od
                ługiego 'u', a dyftong 'eu' przechodził w ... kurka siwa,
                zapomniałem... w nowe długie u?
                • randybvain eu 20.08.07, 18:55
                  Przyjmuje sie, ze jesli eu bylo rozdzielone sylabowo, to przeszlo w
                  ou, np. ne-wos > no-wos albo k'le-wos > k'lo-wos (nowy, slowo).

                  Jezyki, w ktorych eu sie zachowalo to grecki i germanskie, wiec
                  wyglada na to, ze ludy mowiace tymi jezykami znajdowaly sie w
                  oddaleniu od pozostalych, a wiec po rozbiciu wspolnoty pie.
                  Pozostalych, czyli slowianskich, laciny i celtyckich, w ktorych eu
                  przeszlo w dlugie u.

                  Wydaje mi sie, ze moglo po drodze zaistniec inaczej akcentowane ou.
                  óu daloby u, a oú daloby y. Trzeba wspomniec, ze u o ktorym mowa, w
                  tamtym czasie to bylo raczej ue, polaczenie spolgloski u ze szwa czy
                  cos w tym guscie.

                  Podstawowym argumentem za przejsciem eu w y jest wlasnie apofonia
                  typu: stydne - studze (obecnie stygne) albo gine/gne - gubie (gine z
                  gyne z gybne, gne z gyne z gybne).

                  Oczywiscie zachodzi pytanie, a co z takimi slowami jak czuc, zuc czy
                  szukac, gdzie imputuje sie przejscie eu w ju. Mysle, ze te slowa
                  dostaly sie do slowianszczyzny pozniej, gdyz nie pasuja do systemu
                  apofonicznego.
          • lajkonix Re: Rudzielce 15.08.07, 19:39
            randybvain napisał:

            > roudhos to rekonstruowana forma praindoeuropejska.
            >
            > Apofonia jest to zjawisko fonetyczne, w którym pokrewne wyrazy
            mają
            > inną samogłoskę rdzenną. Powszechna jest apofonia czasownikowa, w
            > której podstawowa forma czasownika ma samogłoskę e albo dyftong z
            e,
            > a samogłoska o lub dyftong z o występuje w rzeczowniku
            oznaczającym
            > efekt czynności wyrażanej przez podstawowy czasownik albo w
            > czasowniku o znaczeniu powodowania stanu wyrażanego przez
            podstawowy
            > czasownik. Na pewno to mętne, więc podam przykłady:
            >
            > trę - tor : z terom - torus (tor to coś przetartego)
            > ścielę - stół: z steljom - stolus (stół to coś posłanego)
            > widzę - wiedza: z weidjom - woidja (wiedza to coś zobaczonego)
            > gryzę - gruz: z greuzom - groug'us (gruz to coś rozkruszonego)
            > mnę - mąka: z menknom - monka (mąka to coś zmiękczonego)
            >
            > leżę - łożę: z legjom - logjom (łożę to powoduję, że leży)
            > piję - poję: z pejom - pojom (poję to powoduję, że pije)
            > śmierdzę - smrodzę: z smerdjom - smordjom (smrodzę, to powoduję,
            że
            > smierdzi)
            >
            > *to są moje interpretacje, nieraz różne od tego, co byś wyczytał w
            > słowniku etymologicznym. Pominąłem też różne znaki diakrytyczne.
            >
            >
            Kurcze, czujębrat, ze ważne rzeczy chcesz przekazać.
            Ale czy tybrat kuna nie potrafisz tak napisać, zebym kumplom mógł
            opowiedzieć.
            Czy wiesz moze dlaczego tak chcesz mi utrudnić życie, czy to
            bezwiednie robiszbrat, co?

            Lajkonix
            panta rei - wszystko w płynie
            • randybvain Re: Rudzielce 16.08.07, 16:27
              Wiesz, to tak, jakbys chcial powiedziec o Wolodyjowskim komus, kto
              nie czytal "Trylogii". Trudno tak prosto, by nie bylo pokretnie.
          • plazzek Re: Rudzielce 16.08.07, 09:59
            Apofonia o:e jest owszem powszechna, ale w obecnym etapie rozwoju
            języka już tak zatarta, że jej przykłady są czasem trudne do
            zrozumienia. Dla publiczności dobre są np. przykłady: wieźć - wóz,
            leżeć - łoże. Wspomnianie przec Ciebie 'ścielić', o ile się
            orientuję, jest współczesnym nowotworem, zastępującym 'słać' = stłać
            (tu też apofonia do 'stół' jest widoczna).

            Szukającym przykładów apofonii polecam "Słownik etymologiczny"
            Bruecknera, który przytacza w wielu hasłach jej przykłady (ale pod
            nazwą "inna wokalizacja").

            Ciekawe przykłady apofonii:
            zero - a - e (trę - tarł - cierń)
            wa - y (kwas - kisić)
            zero - u (pszczoła - buczała)
            zero - u - y - e (tchu - duch - dychać - dech)
            y - ą - zero (dym - dąć - dmie)

            Ostatni przykład jest o tyle naciągany, że zmiany fonetyczne zatarły
            dawną apofonię ('ą' jest połączeniem dawnej alterującej samogłoski z
            następującą po niej spółgłoską 'm').
            • stefan4 Re: Rudzielce 16.08.07, 10:40
              plazzek:
              > Ciekawe przykłady apofonii:
              [...]
              > zero - u - y - e (tchu - duch - dychać - dech)

              Więc alteracja ,,dech
              • randybvain Wynika 16.08.07, 16:56
                Jest to wtórna apofonia wzdluzenia.

                Popatrzmy:

                *deuch-n-om - *douch-us

                to jest pierwotna apofonia e-o. *deuch-nom jest czasonikiem
                czynnosciowym, wiec *douch-us oznacza jego efekt; 'wydmuchnieta
                pare'.

                Nastepnie eu przechodzi w dlugie u i pojawia sie cos takiego:

                *duuch-n-om - *douch-us

                Nastepnie do systemu odmiany czasownika zostaje wprowadzone
                imperfektum, czas niedokonany, formowany przez wzdluzenie samogloski
                rdzennej.

                *duuch-n-om - *duuch-aj-om - *douch-us

                Jak widac dlugiego u nie mozna dalej wzdluzyc. Zeby zachowac
                rozroznienie na bazie dlugosci samogloski, w podstawowym czasowniku
                dlugie u zostaje skrocone do krotkiego u.

                *duch-n-om - *duuch-aj-om - *douch-us

                I tu jest juz epoka praslowianska, w ktorej dlugie u przechodzi w y,
                a krotkie w jer.

                *d'chną - *dychają - *douch'

                Co daje w polskim

                tchnę - dycham - duch

                --
                W sanskrycie przymiotniki majace znaczenie podobne do naszych
                imieslowow wspolczesnych sa formowane przez zwykle dodanie -os do
                rdzenia czasownika. Jest duzo przykladow, ze tak bylo tez w
                praslowianskim. Np. żywy, to ten co żywie, (gueiu-os - gueiu-om;
                żywię to staropolska forma żyję).

                Zatem:

                *deuch-os 'tchnący' > *duuch-os > *duch-os > d'ch' > dech/tchu.

                Nie wiem, dlaczego tutaj dlugie u sie skrocilo.
            • randybvain Re: Rudzielce 16.08.07, 16:40
              Wspomnianie przec Ciebie 'ścielić', o ile się
              > orientuję, jest współczesnym nowotworem, zastępującym 'słać' =
              stłać
              > (tu też apofonia do 'stół' jest widoczna).

              Tu wchodze na kruchy lód...

              W ktoryms momencie rozwoju slowianskiej galezi praindoeuropejskiego
              doszlo do zwezenia samoglosek zwiazanych z dyftongami. Wszystko
              wskazuje na to, ze pod wplywem braku akcentu. A wiec *terom przeszlo
              w *tirom, bo akcent padal na -om. Tymczasem w *torus akcent padal na
              o, wiec nie doszlo do zwezenia. W duzej grupie slow zaszlo to
              zjawisko fonetyczne.

              Jednoczesnie istnieje inna dosc duza grupa slow, w ktorej to
              zjawisko nie zaszlo, m.in. wlasnie *steljom - sciele, chociaz jest
              slac (nie - scielic:^>wink z *stilati < *stelati. Albo powszechne
              biore - brac, tak samo zbudowane jak mre - marl. (berom - birati;
              merom - mirti).

              Wydaje mi sie, ze moglo zajsc do zmieszania sie dwoch dialektow, w
              ktorych istnialy przez pewien czas inne normy fonetyczne i to
              wlasnie powoduje te nieregularnosci.

              Inne podane przez ciebie przyklady to sa apofonie ze wzgledu na
              dlugosc samogloski, ktore pojawily sie po wprowadzeniu imperfektum w
              praslowianszczyznie.
      • lajkonix Re: Rudzielce 14.08.07, 21:00
        A tak swoją drogą, brat... siwy pewnie też od indyjskiego Sziwy
        pochodzi, tak?

        (ch)Lajkonix
        panta rei - wszystko w płynie
        • randybvain eee 15.08.07, 15:48

          • randybvain Re: eee 15.08.07, 15:53
            Siwy jest pokrewny do siny (k'ei-wos - k'ei-nos) i chyba też z nazwą
            ptaka sójka (zdrobnienie od soja: k'oi-a). Chyba dalej też jest
            siara, nazwa jasnego mleka po porodzie i siarka, z k'oi-ra.

            Śiwa na pewno nie ma nic wspólnego, ale nie pamiętam teraz dokładnie.
            • lajkonix Re: eee 15.08.07, 19:42
              randybvain napisał:

              > Siwy jest pokrewny do siny (k'ei-wos - k'ei-nos) i chyba też z
              nazwą
              > ptaka sójka (zdrobnienie od soja: k'oi-a). Chyba dalej też jest
              > siara, nazwa jasnego mleka po porodzie i siarka, z k'oi-ra.

              No tośbrat po bandzie pojechał ostro. I pewno siwy konotuje się
              jeszcze z arizoną poprzez tę siarkę, tak?


              >
              > Śiwa na pewno nie ma nic wspólnego, ale nie pamiętam teraz
              dokładnie.

              A to tak trudno sobiebrat przypomnieć?
              Ja sobie na ten przykład nie mogę przypomnieć wyłącznie jak mi się
              film urywa. Też nadużywaszbrat?
              Proszę. O.

              Lajkonix
              panta rei - wszystko w płynie
              • randybvain Wiesz, musialem przeleciec kilkaset km 17.08.07, 15:41
                Zeby dotrzec do mojego slownika sanskryckiego.

                Siwa znaczy tyle co spokojny. Nazwano go tak, aby go nie gniewac.
                tak samo w greckim Erynie, boginie zemsty, zwano Eumenides,
                Dobroczynne.

                Autorzy wiaza slowo Siwa z rdzeniem k'ei-, ktory wystepuje w
                rosyjskim wyrazie siemja, rodzina, w angielskim home, dom, miejsce
                spoczynku oraz lacinskim civis, obywatel, mieszkaniec.
                Prawdopodobnie znaczenie rozwinelo sie od spania w spokoj a z
                drugiej strony w miejsce spania, dom, rodzine, miasto.
                • lajkonix Re: Wiesz, musialem przeleciec kilkaset km 17.08.07, 18:51
                  randybvain napisał:

                  > Zeby dotrzec do mojego slownika sanskryckiego.
                  >
                  > Siwa znaczy tyle co spokojny. Nazwano go tak, aby go nie gniewac.
                  > tak samo w greckim Erynie, boginie zemsty, zwano Eumenides,
                  > Dobroczynne.
                  >
                  > Autorzy wiaza slowo Siwa z rdzeniem k'ei-, ktory wystepuje w
                  > rosyjskim wyrazie siemja, rodzina, w angielskim home, dom, miejsce
                  > spoczynku oraz lacinskim civis, obywatel, mieszkaniec.
                  > Prawdopodobnie znaczenie rozwinelo sie od spania w spokoj a z
                  > drugiej strony w miejsce spania, dom, rodzine, miasto.

                  Kurcze, dzięks, brat, za osobiste bezpłatne korki.

                  Ale ten związek Siwa i k'ei-, a szczególnie z rodziną, to tybrat tak
                  naocznie widzisz?
                  Bo ja to oglądam ze wszystkich stron i za Chiny nie wyczuwam blusa.
                  Wpuszczasz mnie?


                  Lajkonix
                  panta rei - wszystko w płynie

                  Ps. No to całujbrat słonia indyjskiego w sam środek trąby, ok?
                  I zauważ, ze nie polecam ci całować świętej krowy - przez
                  miłosierdzie.
                  • randybvain Jo, widze 18.08.07, 13:45
                    W praindoeuropejskim byly sobie takie gloski zwarte tylnojezykowe,
                    wyciskane troche blizej srodka podniebienia niz k i g. Zaznacza sie
                    je k' i g'. Gdy cala banda ludzi poszla sobie na zachod, ci, ktorzy
                    zostali, a wiec m.in. przodkowie Hindusow, Slowian, Litwinow i
                    Persow, zaczeli je wymawiac mocnie, wiec te gloski zmienily sie
                    najpierw w zwarto-szczelinowe, a pozniej w szczelinowe s i z. Ta
                    zmiana rozdziela jezyki kentumowe (od lacinskiego centum) od
                    satemowych (od sanskryckiego satem). Centum i satem znacza sto.

                    Podobna zmiana zaszla tez we francuskim pozniej, dlatego tam tez c
                    wymawia sie jak s w pewnych pozycjach.
                    • klymenystra Re: Jo, widze 18.08.07, 17:23
                      o, fajnie, ze ktos poza mna jest tego swiadom. nasz wykladowca od
                      historycznej nie uznawal faktu, ze c lacinskie bylo czytane jak k uncertain
                      • randybvain Re: Jo, widze 20.08.07, 19:11
                        No niby bylo, czytalem, ze pisal o tym Cyceron. Jednak juz w czasach
                        Oktawiana Augusta musiala istniec palatalizacja (np. cicero =
                        cziczero), przynajmniej wsrod nizszych warstw spoleczenstwa. Masowa
                        palatalizacja zaszla juz troche pozniej - sama chyba lepiej bedziesz
                        wiedziala, kiedy pojawila sie w starofrancuskim? Wiesz, to moglo byc
                        tak jak u nas z inteligencja i inteligiencja...
                        • klymenystra Re: Jo, widze 21.08.07, 10:17
                          nie ma cziczero. cziczero to wymowa wloska, niewiele majaca
                          wspolnego z lacina- mowili to kikero, a co sie potem stalo w
                          vulgaris, to juz roznie w roznych regionach.
                          co do masowej palatalizacji to ja ja kolo IX wieku widze, ale rownie
                          dobrze mogl to byc wiek XII. niestety, nikt mi nie raczyl o tym
                          wspomniec, a podreczniki wola sie rozwodzic nad szczegolami- bez
                          zarysu ogolnego sad ale doczytam.
                          • randybvain Re: Jo, widze 21.08.07, 18:41
                            Tez tak myslalem, ale... pamietasz "Pasje"? Tam byl dialog w lacinie
                            opracowywany przez jezykoznwcow i oni sobie palatalizuja wlasnie
                            tak.
                            No dobra, to slaby dowod.
                            Jednak na pewno nie mowili "cicero" jak po polsku:^)
                    • lajkonix Korekta 18.08.07, 17:46
                      randybvain napisał:

                      > W praindoeuropejskim byly sobie takie gloski zwarte tylnojezykowe,
                      > wyciskane troche blizej srodka podniebienia niz k i g. Zaznacza
                      sie
                      > je k' i g'. Gdy cala banda ludzi poszla sobie na zachod, ci,
                      ktorzy
                      > zostali, a wiec m.in. przodkowie Hindusow, Slowian, Litwinow i
                      > Persow, zaczeli je wymawiac mocnie, wiec te gloski zmienily sie
                      > najpierw w zwarto-szczelinowe, a pozniej w szczelinowe s i z. Ta
                      > zmiana rozdziela jezyki kentumowe (od lacinskiego centum) od
                      > satemowych (od sanskryckiego satem). Centum i satem znacza sto.

                      Nobrat, ludzkim językiem zagadałeś i od razu mi się ciekawiej wydało.

                      A co do tego przesuwania się bliżej środka podniebienia i dalej na
                      zęby, to niestety ale mam własny pogląd.

                      Otóż zauważbrat, jaką podługowatą mordę miał ten australopitek.
                      A szczególnie te zębiska wysunięte do przodu.
                      W miarę zmian twarzoczaszki to człecze zęby przybliżały się do
                      miejsca wymawiania k i g, a nie odwrotnie!
                      U niektórych osobników zęby nawet wklęsły się, powodując, ze przy
                      wymawianiu k słychać było c - tak powstała nowa głoska.

                      Dobrze kopinuję?
                      >
                      > Podobna zmiana zaszla tez we francuskim pozniej, dlatego tam tez c
                      > wymawia sie jak s w pewnych pozycjach.

                      Najbardziej wklęsłe zęby mają.

                      Lajkonix
                      panta rei - wszystko w płynie

                      PS. A bak na marginesiebrat. Czy woda jest najstarszym słowem
                      indoeuropejskim? A jeśli nie to masz jakiś inny przykład takiego
                      wspólnego słowa?
                      • randybvain Re: Korekta 20.08.07, 19:07
                        Hem, ale praindoeuropejski powstawal juz w czasach homo sapiens...

                        Jednak jest cos na rzeczy. Na przyklad warunki pogodowe mogly
                        spowodowac, ze Pragermanie zaczeli mowic bardziej gardlowo i w ten
                        sposob zmienili sobie k w h (np. lacinskie cor, serce to po
                        angielsku heart). Nie mogli mowic glosno w tych skandynawskich
                        zawiejach wiec wprowadzili opozycje silne: slabe zamiast dzwieczne -
                        bezdzwieczne jak u nas.

                        P.S. Slow starych, wspolnych dla duzej ilosci jezykow, jest duzo.
                        Nazwy liczb, czesci ciala, niektorych roslin, zwierzat, takie tam.
                        • lajkonix Re: Korekta 20.08.07, 19:44
                          randybvain napisał:

                          > Hem, ale praindoeuropejski powstawal juz w czasach homo sapiens...
                          >
                          > Jednak jest cos na rzeczy. Na przyklad warunki pogodowe mogly
                          > spowodowac, ze Pragermanie zaczeli mowic bardziej gardlowo i w ten
                          > sposob zmienili sobie k w h (np. lacinskie cor, serce to po
                          > angielsku heart). Nie mogli mowic glosno w tych skandynawskich
                          > zawiejach wiec wprowadzili opozycje silne: slabe zamiast
                          dzwieczne -
                          > bezdzwieczne jak u nas.

                          Zgadza się z tymi warunkami klimatycznymi.
                          Wieszbrat, w zimnie owal czaszki minimalizuje powierzchnię utraty
                          ciepła. W drodze ewolucji dąży do kształtu kuli uciekając z kształtu
                          końskiego łba. Katar i te sprawy dokończyły dzieła.
                          Zauważyłeśbrat, ze anglicy mówią przez zapchany nos?


                          >
                          > P.S. Slow starych, wspolnych dla duzej ilosci jezykow, jest duzo.
                          > Nazwy liczb, czesci ciala, niektorych roslin, zwierzat, takie tam.

                          Mniej więcej wiedziałedm, że siębrat wyślizgasz z tego tematu. Ale
                          pewnie zarobiony jesteś, to się nie dziwię.

                          Lajkonix
                          panta rei - wszystko w płynie

                          A tak na marginesie.
                          Mój kumpel poszukuje takiej wioski irańskiej "Parseva". Coś byśbrat
                          wiedział na ten temat? Z niczym ci się to nie kojarzy?
                          • randybvain Trudno 21.08.07, 18:44
                            Jest to temat tak obszerny, ze jakbym sie rozpisal, to narobilbym
                            mnostwo bledow i tylko bym cie zdezorientowal. Moja pamiec jest
                            ograniczona a tu w kafejce nie mam dostepu do zrodel.
    • allan9999 Re: Rudzielce 20.09.07, 15:20
      smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka