Dodaj do ulubionych

pekińczyk i koninianin

24.09.03, 08:53
Pekin i Konin - wyrazy tak samo usytuowane w systemie języka (nazwy miast)
i tak samo zakończone, a tworzą inne formy: pekińczyk / koninianin. Dlaczego
nie pekinianin i nie konińczyk?

Dlaczego nazwy mieszkańców miast zagranicznych lubią się kończyć na -czyk:
- bagdadczyk
- brukselczyk
- helsińczyk
- pekińczyk
- teherańczyk

a polskich - na -anin.

Czy to jest jakaś reguła, czy po prostu tak wyszło? A rzymianin? A paryżanin?
Obserwuj wątek
    • baloo1 Re: pekińczyk i koninianin 24.09.03, 09:57
      bon'czyk czy bonianin ?

      lillczyk czy lillianin ?

      sanfranciszkanin ?

      wiele radosci, doprawdy , daje mi to forum. ;o)
      • stefan4 Re: pekińczyk i koninianin 24.09.03, 10:24
        baloo1:
        > sanfranciszkanin ?

        ...losangelesiak?

        - Stefan
        • kicior99 Re: pekińczyk i koninianin 24.09.03, 11:21
          Przedwojenna forma to poznanczyk - i do dzis sie jej uzywa w patetycznej
          formie w odniesieniu do starych mieszkancow grodu Przemyslawa
          • vaud Re: pekińczyk i koninianin 24.09.03, 12:35
            nowojorczyk, waszyngtończyk, chicagowianin????, torontczyk, montrealczyk,
            miamczyk???,tokijczyk, osakczyk???,carioca, limianin/limczyk???
    • glupka_lesna Miasto Kluż (Cluj)... 24.09.03, 15:23

      ...wskutek wojaży wplotło mi się w rozważania gramatyczne, nie tyle
      ze względu na miano mieszkańców, sympatycznych klużan, co na
      przymiotnik - jak więc to będzie: kluski styl i kluska dziewoja, czy
      jakoś inaczej???
      bo jakoś trudno mi się od tej wizji klusek teraz uwolnić...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka