Dodaj do ulubionych

niezapominajka

15.03.09, 16:29

Mozecie mi wytlumaczyc skad sie wzielo ze w wielu jezykach NIEZAPOMINAJKA
oznacza to samo tj posiada zlepek tych samych wyrazow, przykladowo:
niem. vergismeinnicht
ang. donotforgetme
hisz. nomeolvides
it. nontiscordardimé
dziekuje z gorysmile
Obserwuj wątek
    • stefan4 Re: niezapominajka 15.03.09, 17:58
      zapato-holandes:
      > Mozecie mi wytlumaczyc skad sie wzielo ze w wielu jezykach NIEZAPOMINAJKA
      > oznacza to samo tj posiada zlepek tych samych wyrazow, przykladowo:
      > niem. vergismeinnicht

      ,,Vergißmeinnicht''. A czy ktoś wie, dlaczego nie ,,VergißmICHnicht''?

      Jeszcze jest druga nazwa: ,,niezabudka''. Oznaczająca mniej więcej to samo.

      - Stefan
      • kaj.ka Re: niezapominajka 15.03.09, 20:03
        Nie "mniej więcej" - to samo(!): незабудка

        Niezabudki wdzięczne kwiecie
        Ona dała mi,
        Gdym anielkie żegnał dziecię,
        Ciche tłumiąc łzy.
        I mówiła, kryjąc twarz:
        - \"Luby! wrócisz przecie?
        Ja cię czekam, wtedy dasz
        Niezabudki kwiecie.


        ,,Vergißmeinnicht''. A czy ktoś wie, dlaczego
        nie ,,VergißmICHnicht''?
        Ciekawe, różnica dość znacząca.

        • zuq1 Re: niezapominajka 19.03.09, 16:09
          Mniemam, że ma to związek z wymierającym w niemieckim dopełniaczem
          (Genitiv). Otóż jest jeszcze kilka czasowników, które łączą się w
          rekcji dopełniaczowej, np. erbarmen (zlitować się), tak więc
          wołanie "Zlituj się nade mną!" brzmieć będzie: "Erbarme meiner!".
          Widocznie i "vergessen" drzewiej się z dopełniaczem
          łączyło: "Vergiss meiner nicht!" - nie zapomnij mnie!

          Für weitere Fragen stehe ich gerne zur Verfügung...
          • stefan4 Re: niezapominajka 19.03.09, 18:19
            zuq1:
            > tak więc wołanie "Zlituj się nade mną!" brzmieć będzie: "Erbarme meiner!".
            > Widocznie i "vergessen" drzewiej się z dopełniaczem łączyło: "Vergiss meiner nicht!"
            > - nie zapomnij mnie!

            To brzmi do sensu. Dziekuję.

            - Stefan
    • migni Re: niezapominajka 16.03.09, 00:26
      > NIEZAPOMINAJKA
      > ang. donotforgetme

      Nie aż tak "gramatycznie", po angielsku to "forget-me-not".
      Wersja francuska też analogiczna, a i gramatyczna w pełni: "ne
      m'oubliez pas".
    • dar61 forget-me-not ad rem 16.03.09, 11:52
      Ad rem, puryści...

      Zapatystce z Niderlandów czas wyłuszczyć, że:

      W Polszcze onegdaj owo zioło miało nazwę 'żabie uszka', U Greków -
      jak Pliniusz zapisał - 'mysie uszy'.
      Wędrówka z zachodu tłumaczeń tych nazw do Polski - w 2. połowie XV
      wieku w Polsce 'nie-zapomni-mię', dopiero w XVI wieku mamy zamiast
      staropolskich żabich uszek te niezapominajki - wskazuje na MAGICZNY
      rodowód nazwy.
      Niezabudki w nowogreckim dziś też zwą się 'mi-me-lismóni]...

      I komu te uszka i oczka przeszkadzały...
      Puryści katolickiego anty-czarno-magizmu - do stosów [językowych]!
      Prechrześcijańskie słowo 'żabuie oczka' czas wskrzesić.
      I ochrzcić.
      Wszak czapki staroceltyckich magów na głowach naszej katolickiej
      młodzi w helołinową noc uciskają nas!
      • migni Re: forget-me-not ad rem 16.03.09, 13:16
        "Żabie oczka" są wieloznaczne - to także gwarowa nazwa przetacznika, całkiem zresztą podobnego z wyglądu kwiatków...

        www.fotoplatforma.pl/foto_galeria/2927_DSCN0239.jpg
        • dar61 Re: uszy u żab 16.03.09, 13:28
          Trudno zaprzeczyć, że ludowa pomysłowość na nazwy - choćby takich
          grzybów - doprowadza dziś do wojen słownych w lasach polskich.
          A nawet do zejść śmiertelnych po ich spożyciu [grzybów - nie lasów
          czy wojen].

          {Migniemu} smacznego wąchania kwiatków z bajki

          d61
      • piscina Re: forget-me-not ad rem 18.03.09, 21:02
        Zajrzałam na stronę:
        sjp.pwn.pl/lista.php?co=onegdaj
        czy może już usankcjonowano używanie "onegdaj" jako "kiedyś" - no bo wiadomo,
        częste błędne używanie jakiegoś słowa powoduje, że z czasem staje się ono prawie
        normą (np. "pasjonat").
        I znalazłam tam pewną nieścisłość, mianowicie (przytaczam): onegdaj - daw.*
        dawniej, kiedyś

        Dlaczego widzę w tym haśle nieścisłość? Chodzi mi głównie o ten skrót "daw.". Bo
        "onegdaj" tak naprawdę znaczy i znaczyło "przedwczoraj". To właśnie całkiem
        _ostatnio_ używa się go dość często w znaczeniu "dawniej", "kiedyś",
        prawdopodobnie z powodu podobieństwa do "niegdyś".

        * Inna rzecz, że w Słowniku powinno być "dawn.", a nie "daw.", bo jest zasada,
        że słowo skracamy na ostatniej spółgłosce przed następną samogłoską.
        • phlora Re: forget-me-not ad rem 18.03.09, 22:17
          www.obcyjezykpolski.interia.pl/?md=archive&id=287
          • stefan4 Re: forget-me-not ad rem 19.03.09, 07:40
            phlora:
            > www.obcyjezykpolski.interia.pl/?md=archive&id=287

            Pod tym odsyłaczem jest ciekawy wywód o tym, że rozumienie słowa ,,onegdaj''
            jako synonimu do ,,przedwczoraj'' było spowodowane błędem twórców słowników oraz
            innych ludzi pełniących funkcje wieszczów. Wywód kończy się taką pochwałą
            rzeczywistości:

            MACIEJ MALINOWSKI:
            > Dlatego dobrze się stało, że współcześnie żyjący językoznawcy próbują naprawić
            > błąd poprzedników i przywracają przysłówkowi onegdaj jego pierwotny sens.

            No to ja tego nie rozumiem. Błąd, nie błąd, ale przez kilka wieków słowo
            ,,onegdaj'' funkcjonowało w dwóch znaczeniach. Jedni używali go po staropolsku,
            w znaczeniu ,,kiedyś, dawniej niż wczoraj'', inni uważali je za synonim do
            ,,przedwczoraj''. Po tych kilku wiekach to słowo NAPRAWDĘ a nie ,,błędnie'',
            posiadało te dwa znaczenia.

            Jeśli teraz przysłówek ,,onegdaj'' traci znaczenie ,,przedwczoraj'', to to nie
            jest zasługa współczesnych językoznawców i to nie oni ,,przywracają przysłówkowi
            onegdaj jego pierwotny sens'', tylko tak się rozwija język. Językoznawca może
            nadać esesmana do drugiego językoznawcy, ale nie sens wyrazowi żywego języka.
            Natomiast może zbadać, jaki ten sens jest, i opisać go najlepiej jak potrafi.

            - Stefan
      • randybvain A znasz łanie uszko? 18.03.09, 23:48
        Czyli konwalię?
        • pinkink3 zabie OCZKO czy USZKO? [do Dara] 21.03.09, 21:53
          bo jakos tak sie nie moze zdecydowac....wink)
          A tak przy okazji przypomnial mi sie wierszyk o niezabudce/
          niezapominajce

          ..."rosnie nad potoczkiem,
          patrzy ZABIM OCZKIEM"


          • dar61 Re: oczouszy 22.03.09, 15:30
            Za lasem widzą w trawie „uszy" - pode lasem - „oczy", albo
            i „wąsy"...

            Ludowe bogactwo terminologii amfibologicznej można dostrzec,
            {Pinkinko}, też i w mianowaniu rodzimej flory.
            Boć i to, i to - samodwój zielone.

            wink
            Z mroczkiem nad potoczkiem dziś w Polsce są nawet aligatory i
            kajmany - nie tylko w naszej wyobraźni.
            Uciekinierów z zoo oczy można tam zoczyć ...
        • pinkink3 Re: A znasz łanie uszko? 21.03.09, 22:26
          Jak ladnie.))
          A znasz baranie uszko (lamb's ear)?
          Wyglada kosmatowink)O, tak:
          www.shutterpoint.com/photos/R/20080302_220128_lambcrop_view.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka