Witam
jestem na trzecim roku filologi polskiej. Od października (jeśli zaliczę sesję

) bedę na czwartym roku i chciałabym zacząć drugi kierunek ale zupełnie nie mam pojecia jaki... Na maturze zdawałam historię i matematykę. Matematykę właściewie tylko dlatego aby udowodnić wszystkim, że humanista umie liczyć. Teraz myślę, że mogłabym jakoś wykorzystać tę matematykę... iść na gospodarkę przestrzenną, ekonomię lub finanse ale czy warto zaczynać jakiś kierunek zupełnie odrebny od polonistyki? Czy jednak iść na coś humanistycznego? Zastanawiam się nad administracją, zarzadzaniem, socjologią lub jakaś filologią obcą... Mam zupełny mętlik w głowie... Ostatnio obstawałam przy administracji... Nie ukrywam, że chciałabym aby ten drugi kierunek stwarzał wieksze perspektywy pracy niż polonistyka... Pomożcie mi bo do końca rekrutacji zostały 3 tygodnie a ja nie wiem na co się zecydować!