r7777r 20.09.07, 01:03 Może ktoś płynął statkiem po Titicaca na stronę Boliwii na Island DE Sol.Zamierzam to zrobić w pażdzierniku , mało już czasu na przygotowania , kazda informacja cenna.Pozdr.Jurek Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
borasca0107 Re: PERU-TITICACA 20.09.07, 06:37 r7777r napisał: > Może ktoś płynął statkiem po Titicaca na stronę Boliwii na > Island DE Sol. hmmmm... dwa lata temu musialam przekraczać granicę Boliwia/Peru drogą lądową... nie mialam możliwości przeplyniecia z boliwijskiej na peruwiańską część jeziora Titicaca...może coś się zmienilo, ale wątpię. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
r7777r Re: PERU-TITICACA 23.09.07, 20:33 Konkretnie chciałbym popynąć z Puno na półwysep Copacabana i tam połowic rybki z Titicaca.Na mapach jakieś linie pokazują ze statki pływają ale najlepiej jakby ktoś tam był i powiedział że to jest realne. Odpowiedz Link
s.wawelski Re: PERU-TITICACA 23.09.07, 22:27 Najrealniej bedzie jezeli pojedziesz autobusem z Puna do Copacabana i z tamtad sa juz statki lacznie z wodolotem, tak przynajmniej bylo pare lat temu. Ryby w calym jeziorze sa takie same a moim zdaniem Puno jest ladniejsze. S.W. Odpowiedz Link
quechuamadre Re: PERU-TITICACA 27.09.07, 18:04 Nie zabieraj biednym Indianom Uros pożywienia z Jeziora Titicaca, tam jest już bardzo mało ryb,oni nie mają pracy i mieszkają od stuleci na pływających wyspach z trzciny Totora, prawie wszystkie ryby wyłowiono, lepiej przepłyń z Puno do Boliwii, bez problemu i zobacz Altiplano,zaprzyjaznij się z Ajmarami, zobacz świątynie w Tiahuanaco są niesamowite, pozdrawiam Maja Odpowiedz Link
r7777r Re: PERU-TITICACA 28.09.07, 00:56 Ja ryb z reguły nie zabieram ,chyba ze dzielę się z indianinami. A dla nich mam ruską zabawke na prąd z dynamem ,wkłada sie to do wody i rybki same wyskakują do łodzi trzcinowych , nawet te największe 23 kg pstrągi które poławia sie na TITICACA.Już widzę jak będą mnie nosic tam na rękach , instrukcję obsługi też im zostawię zeby wody nie zagotowali w TITICACA.hi,hi. Odpowiedz Link
quechuamadre Re: PERU-TITICACA 01.10.07, 14:12 Nie wygłupiaj się, to napewno jest agregat na prąd, jak im to dasz to wymordują wszystkie ryby, sprzedadzą je,a potem kupią alkohol i narkotyki, rozpiją się i zdemoralizują. Szybko zniknie ich fascynująca kultura "pływających wysp", mity, legendy,muzyka, hafty, szybkie, zwinne trzcinowe kajaki i łodzie, nikt nie nakarmi czarnych świnek, nikt nie upiecze indiańskiego chleba i cały ten malowniczy świat najwyżej położonego jeziora, umrze śmiercią naturalną. Lepiej tam jedz i popracuj społecznie na rzecz tych Indian, zrób zdjęcia aparatem cyfrowym; jak żyją, pracują, jak dzieci daleko muszą dopływać samotnie do szkoły, zobacz to fajne muzeum,sklepik, kaplicę, zrób też zdjęcia podwodne, zobacz gwiazdy i Krzyż Południa jak dobrze je widać, bo niebo jest czyste...i zakochaj się w tej baśniowej krainie nad lodowatym jeziorem, które kiedyś było połączone z morzem i prawdopodobnie jest wielkim kraterem,po jakiejś tajemniczej katastrofie kosmicznej, potem zgłoś się do mnie i zrobię Ci wystawę fotograficzną w naszej galerii plastycznej, pozdrawiam Maja Odpowiedz Link