No i stało się - zamieniłam. Pełna obaw, bo doskonałe BI trudno zastąpić czymś jeszcze bardziej doskonałym. Przypomnę, że szukałam zamiany dla BI właśnie przez jego doskonałość, która nie pozwalała mi na dzielenie się tym wózkiem z nikim innym, doprowadzała mnie do schiz i kłótni. Mój tryb życia nie uzasadnia posiadania 3 wózków (Emmaljunga, BI i Mac XT) - pracuję i na spacery mam czas jedynie w weekendy. Postanowiłam poszukać wózka, którym bez palpitacji serca podzielę się z opiekunką. Sugerowałyście Nippera, ale nie mogłam przeskoczyć jego wygladu (przy nim Emma to laska

), dopytywałam się o Britaxa, ale nikt się wtedy nie odezwał, więc stanęło na GT. Nadarzyłą się okazja zamiany, więc to uczyniłam.
Czego się obawiałam po lekkim, samojezdnym i samopodbijającym się i idealnie amortyzowanym BI? Ano właśnie twardości, cięzkiego podbijania i gorszych właściwości jezdnych GT, a także tej odsądzonej od czci i wiary budki i podnóżka. Przezornie zamówiłam podnóżek u Magdy.
Jakie wrażenia?
Faktycznie ogólnie wózek w mojej opinii ogólnie mniej "fajny" niż Bumbleride, ale nie jakoś dramatycznie, zeby się rozczarować. Wizualnie sprawia mniejszego od BI, ale to przez konstrukcję oraz fakt, ze nie ma podnóżka - w BI podniesiony podnóżek dodaje wózkowi optycznie gabarytów. Ale tylko wizualnie, bo BI mniej mi miejsca w przedpokoju zajmował niż GT.
Waga podawana w przypadku GT to 9,5 kg, BI bodajże 10 kg. W sąsiednim wózku ważyłyście i wychodzi koło 10 kg dla GT i myślę, ze jest to realna waga, odczuwalnie bardzo zbliżona do BI, tyle że GT trochę łatwiej chwycić, gdy jest rozłożony,w ięc moze sprawiać wrażenie ciut lżejszego.
Amortyzacja w BI jest oczywiscie boska, genialna, doskonała. Spodziewałam się twardziocha GT, ale zupełnie nie odbieram tego wózka jako twardy - małą nie trzęsie dramatycznie, bo kołysze się siedzisko. Na razie jeździmy po osiedlu, na korzenie do lasu na pewno się nie nada, ale nie mam jakiejś specjalnej potrzeby sprawdzania tego.
Koła mniejsze sporo niz w BI, ale na razie w ogóle nam to nie przeszkadza. Śniegu pewnie już nie będzie, więc raczej ta wielkość kół nie ma dla mnie znaczenia w tym momencie.
Tapicerka w BI przyjemniejsza w dotyku, ale tez bardziej czepliwa (choć łatwo ją wyczyścić i nie łapie plam). W GT tapicerka wydaje się solidniejsza, ale też mniej odporna na plamy no bardziej śliska, przez co śpiworki się gorzej trzymają. Ale jak czytałam, że to okropny ortalion, to zupełnie czegoś innego się spodziewałam. Ta tapicerka gruboscią i rodzajem splotu jest bardzo zbliżona do śpiworka Buppa Brand, a ten jest przecież bardzo przyjemny.
Oczywiście baaaardzo słabą stroną (dla nas) jest brak podnóżka. Wprawdzie młoda ma jeszcze krótkie nóżki i tylko stopy wystają poza siedzisko, ale śpiworki zjeżdżają bez tego podnóżka no i wtedy znacznie więcej nóżek jej wystaje. Podnózek od Magdy rozwiazuje problem, ale na jak długo? Przywyczajona do super podnózka w BI mam jendak wymagania co do niego

Leżąca buda na razie nie stanowi dla nas problemu, bo maluch jest krótki jeszcze, ale widzę, ze i później raczej nie będzie tragedii, po prostu będzie opierać główkę na czerwonym a nie szarym materiale

Za to zdecydowanie na plus jest głębokoś budki w pozycji leżącej, zwłaszcza, ze mała ma chyba jakieś problemy z oczami, bo bardzo nerwowo reaguje na najmniejsze promyki świetlne, taka wielka buda z okienkami bardzo nam się przyda, w BI jest jednak mniejsza (choć też z tych sporych) i w pozycji leżącej nie da się jej naciągnać do przodu (zimą, bo latem jak się odepnie tył, to będzie ok).
Fajna jest ta
siateczka z tyłu - mam owadofobię i nie będę się stresować, ze coś wleci, jak mała będzie spała. W BI nie ma takiej siatki. Za to konieczność każdorazowego odpinania i naciągania ortalionu a potem jego podpinania jest bardzo uciążliwa. W BI buda rozkłada się normalnie, w całości.
Kosz w BI większy, dużo łatwiej dostępny.Dla mnie to nie jest bardzo istotne, ale dla wielu osób to ważny element.
Rączka faaaajna w GT - wysoko. ja mam 175 cm i dla mnie cięzko z rączkami w wózkach. Moja pani opiekunka ma 155,a le lubi mieć rączkę pod brodą prawie, bo ma problemy z kręgosłupem, więc też zadowolona. Obawiaąłm się tej gumy, chciałam nawet City grips zamawiać, ale jest ok, zupełnie przyjemna. Może nie aż tak jak piankowa w BI, ale lepiej wyprofilowana - szersza.
W GT nie kopię ani w koła ani w stelaż,a le ponieważ mam ponadnormalne skłonnosci do kopania w cokolwiek to kąpię w...rozłożone siedzisko. I to boleśnie, bo golenią

. Ech, nie ma wózka niekopliwego dla mnie.
Rozkładanie oparcia bardzo niewdzieczne w BI, w GT jest trochę lepsze, ale też te paski nie chodzą tak gładko i lekko jak w Elicie mojego brata. trochę się tzreba napocić, zeby dać oparcie maksymalnie do przodu.
Sposób składania - owszem, w GT szybko i płąsko, ale jednak uciązliwie, bo tapicerką na zewnątrz. W BI składanie oboma rękami, większe po złożeniu, ale bez stresu, ze sie coś wybrudzi.
Zdejmowanie kół - fajnie, ze w GT można zdjać wszystkie 3 koła bez problemu na szybko. W BI tylne schodzą szybciutko, ale przedniego lepiej nie ruszać, chyba że na dłuższe wycieczki.
Wygląd - rzecz gustu. Mnie się bardziej wizualnie podoba BI - delikatniejszy, zgrabniejszy.
No i najważniejsze (dla mnie, zaraz po komforcie dziecka)-
właściwości jezdne.
No i tu GT przegrywa na całej linii. Podbija się w stosunku do BI (ale także Maca XT i Emmy Nitro) kiepsko, czuć nadgarstki. Mała ma 9,7 kg, więc nie wiem, jak to będzie dalej. Zwrotnosć i manewowanie ok, nieco gorsze niż w BI no bo BI lżej jedzie, ale zupełnie przyzwoite. Ale uciążliwe jest to, ze na niewielkie, kilkucentymetrowe wzniesienia typu krawężniczki, progi, łączenia itp. na które BI sam najeżdżał, jadąc GT trzeba jednak patrzeć i naciskać na rączkę za każdym razem. No i w związku z tym nie jest potrzebna smycz, BI sam jedzie ale lubi też przez to uciekać, a GT stoi, jest jednak cięższy (nie w podnoszeniu, ale w prowadzeniu).
Opiekunka zadowlona, ja natomiast doszłam do wniosku, ze nie nadaję się na wózek idealny jakim jest BI, poza tym szkoda, aby stał i się kurzył, więc na ten moment GT jest dla nas ok. Nie rozumiem braku podnóżka, ale poza tym plusy równoważą minusy.
Jak mi się coś przypomni, dopiszę, a teraz pokażę zdjęcia naszego nowego nabytku