Dodaj do ulubionych

Poprawilibyscie szefa?

14.09.16, 13:25
Natchnął mnie wątek o reprymendzie nie ukrywamsmile
Pytanie głównie do tych, co są przekonani, że trzeba wykonać KAZDE polecenie szefa literalnie i bez refleksjismile
Załóżmy, że szef zleca Wam rozesłanie maila, którego treśc Wam dyktuje i brzmi ona tak:
"Witam
W odpowiedzi na wasze zapytanie przesyłamy naszą ofertę. Przykro nam, że nie udało się nam skompletować ją w przeciągu trzech dni, jak oczekiwaliście, ale nie chcieliśmy iść po najmniejszej linii oporu. Mam nadzieję, nasz oferta okaże się lepsza jak innych
Z poważaniem
XY"

Poprawiacie błędy szefa czy nie? A jeśli to jak: poprawiacie na własną rękę, czy mówicie szefowi, że tu i tu jest błąd i chcielibyście go poprawić?

Pytanie nie jest całkiem oderwane od rzeczywistości. Dość często zdarza się mnie czy moim kolegom dostawać maile od poważnych ludzi z takimi błędami sad Czasem z ich skrzynek, ale czasem także ze skrzynek asystenta czy sekretarki. Treść merytoryczna niewątpliwie pochodzi od ich szefa, a forma jej ujęcia? No cóż, teraz już nie wiem - bo zawsze zastanawiałam się jak sekretarka może nie wiedzieć jak należy napisać, ale teraz uważam, że być może BOI się poprawić te błędy, bo może jej szef jest kimś w rodzaju szefa Kami?
Obserwuj wątek
    • annthonka Re: Poprawilibyscie szefa? 14.09.16, 13:54
      Wprawdzie już od dawna nie mam szefa wink, ale pamiętam, że zależało to od konkretnej osoby.
      Miałam szefa, który sam przesyłał do mnie swoje pisma z prośbą o zredagowanie, a w przypadku dokumentów w językach obcych, również o poprawę błędów gramatycznych i leksykalnych.

      Miałam również szefa, który nie pozwalał na żadne zmiany. Wtedy machałam ręką i wysyłałam te jego "wytwory" z jego skrzynki, żeby nie widniało tam moje nazwisko. Po co kopać się z koniem.
    • koronka2012 Re: Poprawilibyscie szefa? 14.09.16, 17:35
      Cóż, mnie zawsze korcą poprawkitongue_out do tego stopnia, że kiedyś zabrałam klawiaturę policjantowi na komendzie i sama poprawiłam protokół, bo mnie irytowała maniera pisania "ja jechałam/ja skręciłam" tongue_out .

      kiedy byłam asystentką, szef po paru dniach i sprawdzeniu jak sobie z tym radzę nie dyktował mi niczego tylko wyrażał ogólne przesłanie; reszta czyli ubranie tego w odpowiednie słowa należała do mnie. W dużej mierze sama prowadziłam korespondencję w jego imieniu z jego skrzynki pocztowej.

      Zdarzyło się, że polecił mi telefonicznie wysłanie do kogoś ostrego maila, upewniałam się czy aby na pewno tak, sugerowałam że to za ostro, uparł się. Na moje wyczucie przesadził, więc wzięłam na wstrzymanie - i słusznie, bo po jakimś czasie zadzwonił i niepewnie spytał, czy już wysłałam, bo ekhm jeśli nie to lepiej jednak napisać tak jak mówiłam...
    • vi_san Re: Poprawilibyscie szefa? 14.09.16, 19:53
      Zależy od szefa. Miałam Kierownicę [wszystkie w biurze o niej mówiły nie "kierowniczka" a "kierownica"], która wszystko dyktowała i musiało się zgodzić co do literki, i której strach było zwrócić uwagę anielskim szeptem i w najdelikatniejszej formie - bo wściek gwarantowany, obraza majestatu i tydzień fochów. Tyle, że pilnowałyśmy by jej błędy szły wyłącznie pod jej własnym podpisem. Boga chwalić po niej nastąpiła bardzo fajna kierowniczka, która dawała tylko ogólny "zarys" co tam ma być napisane i zdawała się na nas - kontrolowała z rzadka i wyrywkowo.
      Także wszystko zależy. smile
    • elle-joan Re: Poprawilibyscie szefa? 14.09.16, 21:35
      To zależy od relacji kierownictwa z pracownikami podwładnymi, od zakresu delegowania uprawnień, od kultury orgnizacyjnej firmy, od organizacji pracy i wreszcie zwyczajnie od ludzkich cech kierownika.
      Błąd typu ją/jej należałoby poprawić tłumacząc, że uznało się to za literówkę. Natomiast ciężki, toporny styl to już w zalezności od innych czynników.
    • poczta.kwiatowa Re: Poprawilibyscie szefa? 14.09.16, 22:37
      1. Tak, bo nie zaczyna sie maila od słowa "Witam".
      2. Tak, jeśli szef należy do tych mądrych, którzy oczekują na prostowanie błędów gramatycznych, stylistycznych, ortograficznych i technicznych.
    • claratrueba Re: Poprawilibyscie szefa? 15.09.16, 05:24
      Jako wolny zawód nie mam takiego dylematu. Ale jako osoba, która często pracuje dla różnych szefów stwierdzam: błędy językowe są powszechne (choć Twojego błędu "zdarza się mnie.." to jeszcze nie spotkałam). Nie dlatego, że to ćwoki, a dlatego, że to ludzie posiadający wykształcenie i/lub ogromne doświadczenie w swojej branży, którą nie jest ani literatura ani filologia polska. I to co piszą trafia do takich samych jak oni a nie do fanów poprawności językowej. I większość osób pracujących dla owych szefów doskonale o tym wie, podobnie jak wiedzą, że one same pracują dla pieniędzy i awansu a nie dla wzniosłej idei krzewienia poprawnej polszczyzny, co jest zadaniem polonistów.
      A sekretarka, droga Koro, to nierzadko jest osoba, która TEŻ o poprawnej polszczyźnie może mieć pojęcie nie za wielkie (lub po prostu powiela niezbyt poprawny, ale "przyjęty" styl korespondencji) za to zupełnie dobre o innych kwestiach, które dla robienia biznesu mają o wiele większe znaczenie.

      • kora3 Re: Poprawilibyscie szefa? 15.09.16, 08:29
        Clarosmile "Zdarza się mnie i moim kolegom" nie jest błędem, dlatego takiego hehe błędu mnie spotkałaśsmile Czytając/piszac/mówiąc należy brac pod uwagę KONTEKST i całość wypowiedzi.
        Naprawdę uważasz, ze poprawnie byłoby "Zdarza się MI i moi m kolegom?" smile No właśnie smile
        Owszem, jakby ktoś powiedział/napisał "Zdarza MNIE się" to byłby błąd.

        A poza tym wszystkim - zadałam pytanie nie w kwestii czy komuś przeszkadzają błędy językowe, ale w kwestii czy poprawiłby szefa smile - w kontekście innego wątku. Czytaj uważniej smile
        • claratrueba Re: Poprawilibyscie szefa? 15.09.16, 08:59
          Clarosmile "Zdarza się mnie i moim kolegom" nie jest błędem

          Doprawdy? Zdarza sie kogo? mnie -dopełniacz czy komu? mi- celownik.
          "Mnie (się zdarza) może być na początku ale nie w środku, co bardzo ładnie wyjaśnia Słownik Poprawnej Polszczyzny. Poprawność użycia zaimka w poszczególnych przypadkach bardzo łatwo sprawdzić podstawiając zaimek inny.
          Czyli "Zdarza się kogo? ciebie i moim kolegom, zdarza się kogo? jego i moim kolegom." Czy raczej "Zdarza się komu? tobie i moim kolegom albo zdarza się komu? jemu i ..."
          W kontekście innego wątku powiadasz. Jeśli został do poprawek upoważniony. Jeśli szef dyktuje i wydaje polecenie wysłania- to nie. Jeśli wydaje polecenie dot. treści i proszę to napisać i wysłać- to, oczywiście, tak. Przy czym należy wysłać do tych osób, do których szef sobie życzy skoro wyraźnie- używając prostego języka i liczby jednocyfrowej- to powiedział.
          • kora3 Re: Poprawilibyscie szefa? 15.09.16, 09:12
            Claro, spokojnie smile "Zdarza się tobie i twoim kolegom? czy "zdarza się CI i twoim kolegom"? smile No właśnie.
            Poza tym mieszasz z deklinacją. "Mnie się to nie podoba" - komu czemu (się nie podoba) - celownik. "Powiedz mi to" - komu czemu (powiedz to) - też celownik smile.
            "Dałem to Tobie" - komu czemu (dałem to) , "Dałem Ci to" - komu czemu - także celownik smile
            Wcale nie jest tak, że "mnie, "tobie" może występować tylko na początku zdania, zależy od KONTEKSTU.
            Oczywiście się nie zgodzisz smile ale tak jest. Powiadasz, że wstawiasz zaimek inny?
            No to proszę: ja napisałam "Zdarza się mnie i moim kolegom". Twoim zdaniem powinno być "zdarza się mi i moim kolegom" zatem "zdarza się CI i twoim kolegom" - to jest wg Ciebie poprawnie?smile
            • kora3 Re: Poprawilibyscie szefa? 15.09.16, 09:20
              Tylko błagam Cię nie przekonuj mnie, że "mnie" w zdaniu "mnie się to nie podoba" to dopełniacz smile kogo czego się cos nie podoba wygląda dość egzotycznie smile
      • elle-joan Re: Poprawilibyscie szefa? 15.09.16, 08:47
        "Mnie" używany na początku zdania, ale i wtedy, kiedy chcemy podkreslić, że akurat o tę osobę chodzi, jak w tym zdaniu własnie.
        • elle-joan Re: Poprawilibyscie szefa? 15.09.16, 08:48
          "używamy"- to akurat literówka przez szybkie naciskanie klawiatury.
      • majaa Re: Poprawilibyscie szefa? 15.09.16, 10:20
        claratrueba napisała:

        > Jako wolny zawód nie mam takiego dylematu. Ale jako osoba, która często pracuje
        > dla różnych szefów stwierdzam: błędy językowe są powszechne (choć Twojego błęd
        > u "zdarza się mnie.." to jeszcze nie spotkałam).


        Kora nie popełniła tu żadnego błędu, ale to już pewnie sobie doczytałaśsmile

        > A sekretarka, droga Koro, to nierzadko jest osoba, która TEŻ o poprawnej polszc
        > zyźnie może mieć pojęcie nie za wielkie (lub po prostu powiela niezbyt poprawny
        > , ale "przyjęty" styl korespondencji) za to zupełnie dobre o innych kwestiach,
        > które dla robienia biznesu mają o wiele większe znaczenie.
        >

        Jeśli o mnie chodzi, to trochę nad tym ubolewam. Odnoszę wrażenie, że te kilkanaście, a z pewnością 20, 30 lat wcześniej szefowie bardziej niż dziś przywiązywali wagę do kompetencji językowych swoich sekretarek (chociaż to oczywiście zależy od firmy i dziś też są takie, które o to dbają). Co miało tę zaletę, że taka firmowa korespondencja była znacznie przyjemniejsza i łatwiejsza w odbiorze. Nie przeszkadzało to bynajmniej w posiadaniu przez owe sekretarki także innych umiejętności przydatnych w biznesie. Spokojnie da się to ze sobą połączyćsmile
        • kora3 Re: Poprawilibyscie szefa? 15.09.16, 10:37
          Nie no wiesz, Clara zdaje się uważa, że "mnie" jest zawsze dopełniaczem smile

          Co do reszty - odsyłam do mej refleksji ...Clara uważa, że krzewienie poprawności używania języka to zadanie polonistów. A jużci! smile I owi poloniści uczą przecież ludzi w szkołach! Tylko niektórzy z tych ludzi pozostają ćwokami, którzy uważają, że "to im niepotrzebne" smile, bo potrafią robić kasę smile
          Niepotrzebne im do czasu, az trafią na kogoś z większą kasą, kto zwraca uwagę na takie "drobiazgi"
          • majaa Re: Poprawilibyscie szefa? 15.09.16, 10:53
            Niestety, do robienia kasy niekoniecznie potrzebna jest klasasad Ja też uważam, że ludzie na pewnym poziomie, z klasą powinni dbać o kulturę języka, niezależnie od tego, czy są stricte polonistami, czy też mają wykształcenie techniczne. A jeśli już mają z tym problem, to przynajmniej pozwolić sobie pomóc.
            • kora3 Re: Poprawilibyscie szefa? 15.09.16, 11:01
              Wiesz, dla mnie jest śmieszne i idiotyczne, ze ktoś wykształcenie techniczne utożsamia automatycznie z tym, że jest kompletnym dyletantom w temacie ortografii czy poprawnego wyrażania się oraz o zgrozo, zachowania. Ja mam bardzo bardzo smile techniczne wykształcenie, bo skończyłam technikum w klasie elektronicznej i techniczne studia. Dopiero podyplomowe studia mam pozatechniczne jedne i drugie. Zatem teoretycznie powinnam pisać i mówić z bledami, bo tak naprawdę na podyplomowych studiach nie uczą ortografii czy gramatyki. Na podstawowych także z zakresu j. polskiego, bo qrczę zakłada się, że osoba która skończyła średnią szkołę i zdała maturę z j. polskiego nie sadzi ortografów i umie poprawnie stylistycznie się wysłowić.
              • majaa Re: Poprawilibyscie szefa? 15.09.16, 11:14
                No właśnie, niestety, różnie to bywa. I jeśli ktoś ma braki i sam nie widzi potrzeby ich nadrabiania, to problem może się ciągnąć do "uśmiechniętej śmierci". Bo widzę, że na wielu technicznych kierunkach też nie przywiązuje się do tego zbytniej wagi, co dodatkowo osłabia motywację studenta. A studia podyplomowe to jeszcze całkiem inna para kaloszy.
                • kora3 Re: Poprawilibyscie szefa? 15.09.16, 11:20
                  Wiesz nie tylko na stricte technicznych, ale to znak czasów.... Był tu kiedyś wątek o tym, ze student był oburzony, iż profesor zwrócił mu uwagę na strój na egzamin. Za czasów moich studiów OCZYWISTE było, że panowie na egzamin zasuwają w garniaku, a panie w damskim odpowiedniku takiego stroju i nikt tego nie negował, także gdy ktoś na co dzień był metalem np. smile
                  • majaa Re: Poprawilibyscie szefa? 15.09.16, 11:57
                    Tiaa..., no niewątpliwie wyczulenie na pewne kwestie jakby nieco zanikało. Bywają np. tacy rodzice gimnazjalistów, którzy uważają chodzenie do szkoły w ciepłe wrześniowe dni za swoistą kontynuację wakacji chyba, pozwalając dzieciakom przychodzić w szortach ledwo zakrywających tyłek albo jajcarskich, krzykliwych szarawarach do kolan i koszulkach na ramiączkach i jeszcze dziwią się, że nauczyciel zwraca uwagę na niestosowność takiego stroju. Na szczęście na zdziwieniu się kończy i ubrania zostają dostosowane do okoliczności.
                    No, ale to już chyba za duży OT, więc nie ciągnę tamatusmile
                    • kora3 Re: Poprawilibyscie szefa? 15.09.16, 12:46
                      Hmm no wiesz...Kiedyś na innym chyba forum napisałam o sytuacji kiedy stażysta (mój) na jubileusz pewnego arcybiskupa w odbywający się w muzeum o randze narodowego poszedł ubrany jak na plażę, bo ciepło byłosmile Chłopak po studiach, wydawałoby się normalny. To jest właśnie efekt nieprzywiązywania wagi do "głupich szczegółów".
      • kora3 Taka refleksja Claro ... 15.09.16, 10:31
        Po tym co napisałas zasmuciłam sięsad
        I przypomniała mi się taka scenka z moich pierwszych studiów, na polibudzie. Miałam kolegę, który był całkiem niezły z przedmiotów zawodowych, ale wysławiał się i pisał koszmarne (nie staram się nawet zastanawiać jak zdał maturę). Swego czasu oddał prace przejściową pewnemu profesorowi, który był o tyle nadzwyczajny, ze zwyczajnym profem został w wieku, w którym niektórym trudno się jeszcze habilitować. Poza tym, że był wybitnym specjalistą w swej dziedzinie technicznej, był tez osobą o dużej wiedzy ogólnej, doskonałych manierach i wladającą poza polskim jeszcze 3 językami.
        Ów profesor zwrócił koledze prace ze słowami: - Szanowny panie, wyniki i ich analiza sa poprawne, ale forma w jakiej pan oddał tę pracę jest nie do przyjęcia. Proszę poprawić błędy ortograficzne, stylistyczne i ogólny wygląd tej pracy, bo doprawdy nie wypada, by człowiek, który za dwa lata będzie magistrem tak pisał ...
        Kolega się zbulwersował: - Nie jestem na polonistyce! Ale wyjścia nie miał i dał nam to do poprawysmile Poprawiliśmy z kolegami, ale fakt - koszmarne to było smile Prof. pracę przyjął, a potem za czas jakiś został promotorem pracy magisterskiej tego kolegi (mojej też zresztą) ...
        Odwalił wg mnie kawał dobrej roboty, bo owszem, właśnie tak- człowiek, który jest magistrem powinien umieć pisać i wysłowić się poprawnie, mieć jakąś wiedzę OGÓLNĄ...Teraz to się kompletnie zdewaluowało...Teraz można zostać hehe magistrem takim jak pewien pan, którty z racji zajmowanej funkcji musiał sobie "magistra dorobić" na jakimkolwiek kierunku i potem przekonywał mnie i koleżankę, że w Argentynie mowi się po argentyńsku smile a jak mu powiedziałyśmy, że nie i czy nie słyszał o koloniach, to nas pouczył, że on na kolonie nie jeździł tylko z rodzicami na wczasy smile
      • felisdomestica1 Re: Poprawilibyscie szefa? 15.09.16, 14:46
        No cóż, poprawną polszczyznę powinno się wynieść ze szkoły podstawowej, nie z uniwersytetu. Nie ma żadnego powodu, dla którego osoby z wykształceniem technicznym mają mówić łamaną polszczyzną. No nie rozumiem postawy, która zakłąda, że poprawna polszczyzna to tylko dla filologów czy polonistów...
      • zmija_w_niebieskim Re: Poprawilibyscie szefa? 18.09.16, 19:23
        Claro, naprawdę uważasz, że tylko absolwenci filologii albo literatury polskiej potrafią wypowiadać się i pisać poprawnie? I że owa nieszczęsna najmniejsza linia oporu razi tylko fanatyków językowych i matematyków?
        Nie kończyłam filologii polskiej, ale jakoś nie podejrzewam, żeby tam uczono gramatyki. Poprawnego mówienia i pisania człowiek się uczy w podstawówce i szkole średniej.
        • kora3 Re: Poprawilibyscie szefa? 19.09.16, 11:47
          Dokładne tak Żmijo. Doprawdy przekonanie, że ludziom z wykształceniem innym niż typowo humanistyczne, czy wręcz polonistyczne WYPADA robić błędy językowe czy ortograficzne, bo poprawna polszczyzna nie jest przedmiotem ich zawodu jest rozwalające smile Przecież właśnie tak jak wspomniałaś - podstawowych zasad prawidłowego pisania i wysławiania się uczy się w szkole podstawowej i średniej, a nie na studiach! W przypadku filologii polskiej i klasycznej - także. Tam przekazuje się już wiedzę z tych zakresów z wyższej póki, która to wiedza niekoniecznie jest potrzebna w normalnym porozumiewaniu się w mowie i piśmie po polsku bez błędów.
          To tak, jakby człowiek, który nie umie policzyć ile to jest 7x8 czy 197-85 stwierdzał, że nie musi umieć, bo nie jest po matematyce czy polibudzie smile Tyle, że człowieka takiego uznano by za albo zaburzonego silnie, albo za kogoś poniżej normy intelektualnej, bo to umie przeciętne dziecko z podstawówki! Jasne, że nikt nie wymaga od historyka, by umiał policzyć np. całkę z logarytmu o określonej podstawie, choć dla matematyka czy inżyniera, ba nawet technika np. to wiedza tak samo oczywista jak 6x7. Dokładnie tak samo: nikt od inżyniera, czy fizyka nie wymaga, żeby czytał w starocerkiewnosłowiańskim, czy tłumaczył z łaciny, ale normalnie się wysłowić i pisać po polsku powinien umieć!
    • majaa Re: Poprawilibyscie szefa? 15.09.16, 10:31
      Wiesz, Koro, miałam w swoim życiu zawodowym taki króciutki epizod asystencki, ale akurat nie miałam takich dylematów, ponieważ mój szef po prostu przestawiał mi problem do zredagowania na piśmie, a potem tylko akceptował i prosił o wysłanie. Ponieważ, w przeciwieństwie do niego, miałam także wykształcenie humanistyczne, to wychodził z założenia, że poradzę sobie z tym lepiejsmile
      Ale sądzę, że gdyby miał zwyczaj dyktować pisma i robił przy tym błędy, to, znając siebie, z pewnością bym jej poprawiała, bo zwyczajnie głupio byłoby mi wysyłać taką "wybrakowaną" korespondencję. Moim zdaniem to też świadczy o firmie.
      • kora3 Re: Poprawilibyscie szefa? 15.09.16, 10:40
        Podzielam Twój pogląd Maju, choć doświadczenia z taka sytuacja nie mam. Wymyśliłam ją zwyczajnie, żeby podyskutować. Na bank nie wysłałabym czegoś takiego ze SWOJEJ skrzynki, czy ogólnofirmowej. Jakby ćwok w postaci szefa upierał się, żeby wysłać to owszem, ale ... z jego loginu smile chce - to ma smile
    • angeka2 Re: Poprawilibyscie szefa? 15.09.16, 11:46
      Ja poprawiałam i zanosiłam do akceptacji.
    • claratrueba Re: Poprawilibyscie szefa? 15.09.16, 11:50
      Droga Koro, jednak polecam zajrzeć do Słownika Poprawnej Polszczyzny.
      Bardzo dokładnie jest wytłumaczone dlaczego w środku zdania jest celownik.
      Natomiast w kwestii poprawiania szefa jeśli a) nie wchodzi to w zakres obowiązków pracownika, b) szef wyraźnie o to nie prosił to zastosowanie ma ogólna zasada dobrze wychowanych ludzi- nie poprawia się obcych dorosłych osób.
      Taka osobą jest szef.
      To nie jest "takie coś" od zapewnienia stanowiska pracy, płacenia poborów, składek i dawania urlopów ale człowiekiem, któremu należy się takie samo traktowanie jak KAŻDEJ osobie.
      • kora3 Re: Poprawilibyscie szefa? 15.09.16, 12:06
        Miła Claro, to w końcu "mnie" może być celownikiem czy nie? smile Forma "Zdarza się MI i moim kolegom" na bank niepoprawna, tak samo, jak niepoprawne byłoby "To zdarza się mi i ci też " ...Przeczytaj sobie to głosno smile

        Co do poprawiania szefa, jako nieproszącej o to dorosłej osoby - jest caly szereg sytuacji, gdy się poprawia dorosłe osoby Claro, poza trywialnymi sytuacjami uczniów i studentów rzecz jasna. Ostatnio poprawiłam prokuratora, bo źle zrozumiał i źle chciał podyktować protokolantcesmile Mogłam nie poprawiać i po przeczytaniu gotowego już odmówić podpisania - dodatkowa robota i strata czasu, ale potwierdzać nieprawdy przecież nie mogę.
        Poprawienie kogoś dorosłego dal jego dobra przez normalnych ludzi jest doceniane, o ile jest taktowne.
        Pisałam już kiedyś tutaj - jeden z mało mi wówczas znanych rzeczników policji na stronie swej komendy napisał cos w rodzaju, że "trwają poszukiwania za kobietą, która obkradła sklep m.in. zabierając drogą perfumę" - jasne można się było z tego tylko posmiac, ale można było też człowiekowi zasugerować, by to poprawił
        • kora3 Re: Poprawilibyscie szefa? 15.09.16, 12:38
          Aha Claro jeszcze smile
          Tego dlaczego w środku zdania pojawia się celownik uczą, w każdym razie za moich czasów uczyli w pierwszych klasach podstawówki. W OGÓLE nie ma takiej zasady, jakoby celownik w srodku zdania był jakimś wyjątkiem ...smile
          Natomiast w przypadku słów o jakich rozmawiamy nie ma zasady, że mnie tobie może pojawiać się tylko na początku zdania, a inne pojawienie się jest wyjątkowe.
          Przykłady: "Daj mi to proszę! i "Daj to mnie!" - obie formy są poprawne zależnie od KONTEKSTU. "Daj to mnie!" - mnie, a nie komu innemu. Podobnie: "Powierzam Ci to, bo mam do ciebie zaufanie" i "Powierzam to Tobie, bo mam do Ciebie zaufanie"
          • claratrueba Re: Poprawilibyscie szefa? 15.09.16, 13:22
            Koro, podane przez Ciebie powyżej zdania są POPRAWNE. Jest "mnie" bo na ten zaimek pada akcent logiczny. I o ile "tobie" MOŻE być w środku zdania, o tyle "mnie"- niestety, nie. Podobnie jak "jemu" i "mu" maja określone miejsca. Jeśli chcemy podkreślić ważność zaimka (to się właśnie nazywa akcent logiczny) to w przyp. "mnie" należy go umieścić na początku lub końcu zdania. Czyli "Daj to mnie" jest OK a "Daj to mnie proszę" - sama przyznasz, nie sprawia wrażenia poprawnego ani trochę. Dokładnie tak samo jak "mnie się wydaje, że..." i "wydaje się mnie, że..."
            Podobnie "powierzam to Tobie, bo mam do Ciebie zaufanie" brzmi trochę inaczej niż zabrzmiałoby "Powierz to mnie, bo..." Ale "jeśli masz zaufanie, powierz to mnie" jest zupełnie OK- tu jest akcent logiczny na końcu- prawidłowo- to "mnie" może być.
            Masz rację co do kontekstu- ale miejsce w zdaniu jest tu dla "mnie"decydujące.

            • kora3 Re: Poprawilibyscie szefa? 15.09.16, 13:45
              claratrueba napisała:

              > Koro, podane przez Ciebie powyżej zdania są POPRAWNE. Jest "mnie" bo na ten zai
              > mek pada akcent logiczny. I o ile "tobie" MOŻE być w środku zdania, o tyle "mni
              > e"- niestety, nie


              Wybacz Claro, ale to zupełna nieprawda. Popatrz na zdanie: "Długo się przyglądał zarówno mnie, jak i innym" - poprawne. "Mi" w tym zdaniu byłoby niepoprawne. Albo takie: "Owszem, mówił mi o tym, ale nie tylko mnie".

              Czyli "Daj to mnie"
              > jest OK a "Daj to mnie proszę" - sama przyznasz, nie sprawia wrażenia poprawneg
              > o ani trochę. Dokładnie tak samo jak "mnie się wydaje, że..." i "wydaje się mni
              > e, że..."


              Sorry ale niemożebnie mieszasz. "Daj to mnie, proszę" jest zdaniem całkowicie poprawnym właśniesmile - w kontekście "daj to MNIE, a nie komuś innemu" .Niepoprawne byłoby "Daj mnie to"

              > Podobnie "powierzam to Tobie, bo mam do Ciebie zaufanie" brzmi trochę inaczej n
              > iż zabrzmiałoby "Powierz to mnie, bo..."


              Wcale niesmile "Powierz to mnie, bo" - jest poprawne powierz to WŁASNIE MNIE, nie komuś innemu. Chodzi właśnie o ten lubiany przez Ciebie akcent logiczny smile


              > Masz rację co do kontekstu- ale miejsce w zdaniu jest tu dla "mnie"decydujące.

              Claro nie masz racji. To właśnie akcent logiczny decyduje o miejscu, a nie miejsce o akcencie.
              "Zdarza się mi czegoś zapomnieć" , ale "Zdarza się czegoś zapomnieć i mnie i innym" , "Zdarzają mi się błędy" , "Błędy zdarza się także mnie" , "Nie chce mi się tego robić, ale mnie to zlecono" - Zlecono mi to, choć nie chce mi się tego robić" , "Mnie to nie dotyczy, ale koncepcja mi się podoba" - Koncepcja mi się podoba, choć mnie to nie dotyczy" itd.
              • kora3 Re: Poprawilibyscie szefa? 15.09.16, 13:46
                errata:
                "Zdarza mi się czegos zapomnieć"
              • claratrueba Re: Poprawilibyscie szefa? 15.09.16, 14:26
                Koro, mogę tylko doradzić Ci (nie Tobie) żebyś poprosiła o ocenę poprawności zdań, które podałaś tu jako poprawne, osobę, która jest uznanym językoznawcą.
                Osobiście polecam prof. Bralczyka. Czy Cię przekona (Czyli czy przekona Ciebie) to nie jest tak pewne, jak to, że Cię (nie Ciebie) rozbawi.
                Pozdrawiam Cię (nie Ciebie) serdecznie.
                • kora3 Re: Poprawilibyscie szefa? 15.09.16, 15:08
                  A ty pytałaś profesora Bralczyka? I powiedział Ci, że powinno się powiedzieć :"Zdarza się MI i kolegom" ? No to faktycznie zabawne smile
                  Językoznawcę poniekąd zapytałam z czystej ciekawości - jest nim mój eks, ma z tego doktorat zrobiony na swej macierzystej uczelni, czekaj, jak się ona nazywał ... Ugryzł, Użarł a już wiem UJ smile - oczywiście zakładam, że jesteś bardziej obeznana w temacie od niego, a magisterkę i doktorat kupił na Kleparzu był smile
                • kora3 Claro :) 15.09.16, 16:33
                  Całkiem poważnie teraz i bez złośliwości - jeśli na serio nie rozumiesz dlaczego w tamtym zdaniu "mnie" jest poprawne - zapytaj językoznawcy na serio, zamiast się upierać.
                  Ale w sumie mogę Ci napisać tu: formę akcentowaną wymusza tu występowanie czegoś w stosunku do więcej niż jednej osoby. "Zdarza mi się", ale "Zdarza się mnie, Tobie i jemu", a nie "Zdarza się mi, ci i mu" podobnie: "Życzę Ci wszystkiego najlepszego" ale "Życzę wszystkiego najlepszego Tobie i Twej Rodzinie" , a nie "Życzę wszystkiego najlepszego Ci i Twojej Rodzinie" podobnie: - Powiedział o tym mnie, tobie i jemu", a nie "Powiedział o tym mi, ci i mu" Dziala tez w formach biernikowych "Zaprosił mnie, Ciebie i jego" a nie "Zaprosił mnie, Cię i go", chociaż "Zaprosił Cię, a mnie nie" czy "Zaprosił go, a mnie i Ciebie nie."
      • majaa Re: Poprawilibyscie szefa? 15.09.16, 12:47
        Moim zdaniem, tak jak w każdej innej sytuacji, także tutaj należy zachować zdrowy rozsądek. Bo nie sądzę, że dobry pracownik to taki, który np. pozwoli szefowi zrobić z siebie idiotę (co pośrednio też przecież uderza w firmę) w imię sztywnego trzymania się zasady o niepoprawianiu dorosłych osób.
        • kora3 Re: Poprawilibyscie szefa? 15.09.16, 12:57
          hehesmile
          Takie autentyki Maju smile
          Kiedyś mój eksio zadzwonił do pewnego pana, który miał powody unikać rozmowy z nim, ale oficjalnie nie mógł odmówić tej rozmowy, więc zwyczajnie starał się odwlec ją .
          - Dzień dobry, Adam Kowalski z X, czy zastałem pana burmistrza?
          - Dzień dobry panu. Pan burmistrz polecił mi mówić, że go nie ma, gdyby pan dzwonił
          LOL - pani az za bardzo trzymała się zaleceń szefa ...

          Z kolei ja dzwonię kiedyś do pewnego samorządowca i ...
          - Nie, niestety nie ma pana wójta teraz
          - A kiedy mogę go zastać?
          - Proszę zadzwonić za 10 minut, wyszedł tylko do WC.
          • majaa Re: Poprawilibyscie szefa? 15.09.16, 13:26
            smilesmile
    • akle2 Re: Poprawilibyscie szefa? 15.09.16, 18:33
      Jeśli nie chciałabym mu zaszkodzić, to oczywiście, że poprawiłabym wszystkie błędy, choćby tą najmniejszą linię oporu (!?) na linię najmniejszego oporu.
    • ortolann Re: Poprawilibyscie szefa? 15.09.16, 19:54
      W takiej sytuacji - oczywiście. I robię to jak najdelikatniej. Tutaj napisałabym mu, poprawiając błędy, że lepiej brzmi tak a tak. Albo, że chyba lepiej będzie jeśli nieco zmodyfikujemy tekst. Albo informacja jest bardzo zgrabnie ujęta, tylko kilka kosmetycznych poprawek i będzie jeszcze lepsza smile To wszystko okraszone uśmiechem. Krytykować można w cywilizowany sposób. Czasem krytyka jest potrzebna, tak jak w tym przypadku, kiedy tekst wychodzi do klienta i jest elementem wizerunkowym.
    • liisa.valo Re: Poprawilibyscie szefa? 16.09.16, 21:30
      Ile razy ja miałam ochotę poprawić błędy językowe mojego... wink
      • minniemouse Re: Poprawilibyscie szefa? 17.09.16, 01:29
        Koro, mnie sie wydaje ze szefowi mozna dyplomatycznie podetknac pismo z podkreslonymi bledami mowiac "wyglada na to ze sekretarka/ autokorektor zrobily drobne bledy, czy poprawic?"

        tego "witam" juz bym sie nie czepiala, osobicie uwazam ze to slowo powinno zostac zaakceptowane i na stale wejsc do slownika jako neutralne pozdrowienie 24/7

        Minnie
        • kora3 Re: Poprawilibyscie szefa? 17.09.16, 07:26
          Minnie, ale my nie rozmawiamy o tym czego ty byś się hmmm czepiała ani o tym co Ty uważasz.
          • minniemouse Re: Poprawilibyscie szefa? 21.09.16, 02:22
            kora3 napisała:
            Minnie, ale my nie rozmawiamy o tym czego ty byś się hmmm czepiała ani o tym co Ty uważasz.

            jednak nie lapiesz prostych rzeczy.
            italika to mial byc zart w kierunku twojej sprzeczki kiedy pisac "mi" a kiedy "mnie" - ale mniejsza z tym.
            poza tym to byla moja odpowiedz na twoje pytanie w otwarciu:
            Poprawiacie błędy szefa czy nie? A jeśli to jak: poprawiacie na własną rękę, czy mówicie szefowi, że tu i tu jest błąd i chcielibyście go poprawić?

            po co pytasz jak najwyrazniej nie interesuja cie odpowiedzi?

            nastepnie:
            poczta.kwiatowa 14.09.16, 22:37
            1. Tak, bo nie zaczyna sie maila od słowa "Witam".


            wypowiedziala sie w kwestii "witam". wypowiedzialam sie wiec i ja.

            na przyszlosc postaraj sie swe animozje kontrolowac.

            Minnie
            • kora3 Re: Poprawilibyscie szefa? 21.09.16, 08:40
              Ło matko, Minnie, Ty nie łapiesz..."Witam" jest nieeleganckie i protekcjonalne - nie jest ważne czy TY uważasz inaczejsmile
              • minniemouse Re: Poprawilibyscie szefa? 22.09.16, 03:26
                Aha, no tak, z witaniem nie zalapalam, to przepraszam Koro smile

                Niemniej podtrzymuje opinie aby wyluzowac z tym "witam", ktore znakomicie wypelnia luke
                w polskim slownictwie dotyczacym form pozdrowieniowych.
                Zaakceptowac jako prawidlowe i przejsc nad tym do porzadku dziennego.
                Zupelnie mile to 'witam', tak dla oka jak i dla ucha' smile

                Minnie
                • kora3 Re: Poprawilibyscie szefa? 22.09.16, 08:49
                  Minnie, ale rzecz w tym, że TY, ja , gajowy Marucha możemy sobie uważać co chcemysmile
                  Tak samo, jak dziadek mojej znajomej z upodobaniem mówiący "poszłem" i "wziełem" może uważać, ze tak jest ok, bo przecież ludzie rozumieją o co mu chodzi ...
        • majaa Re: Poprawilibyscie szefa? 19.09.16, 12:38
          "Osobiście uważać" możemy wszystko, a nawet dawać temu wyraz w korespondencji prywatnej, bo robimy to na własne konto. Ale w korespondencji służbowej należałoby chyba jednak stosować obowiązujące zasady poprawnej polszczyzny oraz etykiety językowej.
          • kora3 Re: Poprawilibyscie szefa? 19.09.16, 13:11
            Dokładnie ...
          • minniemouse Re: Poprawilibyscie szefa? 21.09.16, 02:11
            a o co chodzi?
            • minniemouse Re: Poprawilibyscie szefa? 21.09.16, 02:33
              osobiscie nie widze w tym nic zlego:
              slownik poprawnej polszczyzny

              nie ma tu tez "sluzbowej korespondencji".
              forum jest towarzyskie. w pisaniu, jesli juz, to zalicza sie do formy prywatnej.

              Minnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka