Dodaj do ulubionych

Dwa tygodnie w Norwegii

08.12.07, 18:27
Witam! Latem mam zamiar wybrać się do Norwegii na dwa tygodnie prywatnie.
Zastanawiam się nad tym, jakie miejsca w szczególności warto zobaczyć oraz
jaki środek transportu wybrać (nie mam samochodu). Na pewno zacznę od Oslo a
potem chyba wybiorę się koleją do Bergen. Słyszałem, ze warto jest się
przepłynąć statkiem wzdłuż wybrzeży Norwegii do Przylądka Północnego (ile
czasu trwa taki rejs i ile kosztuje?), myślę też o wypadzie na Spitsbergen i o
jakiej, chociaż jednodniowej wędrówce po górach. Interesuje mnie jeszcze
kwestia cen noclegów dla niewymagających (wystarczy łóżko i prysznic).
Ogólnie: jak sobie najlepiej zorganizować dwutygodniowy wyjazd do Norwegii,
żeby zobaczyć to co najbardziej warte obejrzenia a przy tym nie zbankrutować,
bo wiem, że to jeden z najdroższych krajów europejskich?
Obserwuj wątek
    • skagerak Re: Dwa tygodnie w Norwegii 09.12.07, 09:00
      co do rejsu od Bergen na przyladek, tu masz link, tam jest wszystko
      co potrzebne aby wiedziec
      www.hurtigruten.com/no/default.aspx
      • skagerak Re: Dwa tygodnie w Norwegii 09.12.07, 09:21
        zapomnialem dodac, ze cena przejazdu z Bergen do Kirkenes (cala
        ruta) nie jest cena na normalna polska kieszen i wynosi 4100 nkr (w
        jedna strone) bez kajuty i jedzenia,
        podroz trwa 6 dni w gore i z powrotem 5 dni
        • rek888 Balet w Laponii 09.12.07, 11:11
          bardzo lubie balet.Slyszalem ,ze Laponczycy maja balet na wysokim
          poziomie.Mam 4 dni wolnego.Chce pojechac samochodem z Rzeszowa do
          Laponii i ogladnac jakas sztuke .Najchetniej cos klasycznego lub cos
          nowoczesnego.Na internecie nie znalazlem zadnych informacji.Moze
          skagerak cos wie ( a jak zauwazylem wie wszystko o Skandynawii)
          • skagerak Re: Balet w Laponii 09.12.07, 16:58
            Moze
            > skagerak cos wie ( a jak zauwazylem wie wszystko o Skandynawii)

            nie, nie wie wszystkiego i dlatego czasami przegla ciekawe strony na
            internecie co i tobie by sie przydalo, pisalbys mniej glupot
            • Gość: Skånetös Re: Balet w Laponii IP: *.telia.com 10.12.07, 17:38
              Moze
              > skagerak cos wie ( a jak zauwazylem wie wszystko o Skandynawii)

              nie, nie wie wszystkiego i dlatego czasami przegla ciekawe strony na
              internecie co i tobie by sie przydalo, pisalbys mniej glupot

              Ja tez usilowalam poczytac cos na necie ciekawego...i co znalazlam?
              wymadrzania sie zarozumialej/go skagerak.

              • skagerak Re: Balet w Laponii 11.12.07, 09:38
                Gość portalu: Skånetös napisał(a):

                > Moze
                > > skagerak cos wie ( a jak zauwazylem wie wszystko o Skandynawii)
                >
                > nie, nie wie wszystkiego i dlatego czasami przegla ciekawe strony
                na
                > internecie co i tobie by sie przydalo, pisalbys mniej glupot
                >
                > Ja tez usilowalam poczytac cos na necie ciekawego...i co znalazlam?
                > wymadrzania sie zarozumialej/go skagerak.

                nie wychylaj sie a zebractwa nie musisz sie wstydzic
                >
                • Gość: Slånetös Re: Balet w Laponii IP: *.telia.com 11.12.07, 12:51
                  nie wychylaj sie a zebractwa nie musisz sie wstydzic

                  Typowe dla skagerak !!

                  Dobra rada: nigdy nie wiesz z kim masz do czynienia na necie
              • skagerak Re: Balet w Laponii 11.12.07, 16:48
                Gość portalu: Skånetös napisał(a):

                > Moze
                > > skagerak cos wie ( a jak zauwazylem wie wszystko o Skandynawii)
                >
                > nie, nie wie wszystkiego i dlatego czasami przegla ciekawe strony
                na
                > internecie co i tobie by sie przydalo, pisalbys mniej glupot
                >
                > Ja tez usilowalam poczytac cos na necie ciekawego...i co znalazlam?
                > wymadrzania sie zarozumialej/go skagerak.
                >

                reasumujac: o co ci wlasciwie chodzi, bo nie rozumiem

                autor pytal o podroz wzdluz wybrzezy Norwegii i o ceny,
                podalem wiec link do miarodajnego zrodla, czy to przestepstwo ?
                sadzisz, ze powinienem opisac co jadlem na sniadanie, obiad i
                kolacje, jaka mialem kajute i z kim spalem, jaka byla pogoda, kiedy
                byl wschod i zachod slonca, idt.itp
                napisalem, ze to nie na normalna polska kieszen, bo NIE !!!
                mnie 11 dniowa podroz w grudniu kosztowala 1600 euro, Bergen-
                Kirkenes-Bergen plus drinki, plus dojazd do Bergen i z Bergen, plus
                dwa noclegi w Bergen, suma sumarum ponad 2000 euro w GRUDNIU !!!!
                ile to miesiecznych pensji polskiego nauczyciela ?

                na drugi raz, zanim sie wychylisz pomysl dwa razy


                • Gość: Malmöbo Re: Balet w Laponii IP: *.telia.com 24.07.08, 13:01
                  Ja tez usilowalam poczytac cos na necie ciekawego...i co znalazlam?
                  wymadrzania sie zarozumialej/go skagerak.

                  zawsze i w kazdym wpisie !On/a wie wszystko i o wszystkim.Zagladanie
                  komus w kieszen i ocena tego na co kogos stac swiadczy o
                  wsiowej "entelegencji" w/w.Oczywiscie oczekuje skasowania mojego
                  wpisu-co sie zdarzalo :)
        • petrus76 Re: Dwa tygodnie w Norwegii 09.12.07, 13:37
          To w takim razie przełożę ten rejs na inny termin, może jak będę na emeryturze;
          nie jestem krezusem, tylko nauczycielem.:-) W tej sytuacji chyba zmienię plan
          podróży: Oslo, potem koleją do Bergen, autobusem do Trondheim, stamtąd pociągiem
          do Bodo, promem do Tromso (po drodze Lofoty), dalej chyba autobusem na Przylądek
          Północny. I droga powrotna: autobusem do Narwiku, koleją do Sztokholmu, dalej
          pociągiem lub autobusem do Ystad i powrót promem do Polski. Co o tym sądzisz?
          Czy istnieje realna możliwość zrealizowania tego planu podróży w ciągu dwóch
          tygodni za normalną cenę?

          Pozdrawiam,
          • Gość: boski diego Re: Dwa tygodnie w Norwegii IP: *.84-49-68.nextgentel.com 10.12.07, 00:23
            jest oczywiscie mozliwosc zrealizowania ale nie za rozsadna cene. przykro mi
            • petrus76 Re: Dwa tygodnie w Norwegii 10.12.07, 01:04
              Tak też myślałem... W takim razie zrealizuję plan B-oszczędnościowy: Do Oslo
              samolotem, stamtąd pociągiem do Bergen, wycieczka autobusowa do Stavanger, z
              Bergen do Trondheim koleją, później przejazd pociągiem do Oslo i powrót
              samolotem do Polski. Jednym słowem południowa Norwegia i fiordy. Myślę, że teraz
              już cena będzie rozsądna. Mam rację?
              • irek_ol Re: Dwa tygodnie w Norwegii 11.12.07, 00:03

                pewnie znasz tę stronkę, ale może się jeszcze komuś przyda

                www.norwegofil.pl/
                bilety kolejowe i autobusowe polecam kupować przez internet
                są wtedy przynajmniej dwa razy tańsze

                np. bilet Oslo - Bergen kupowany na dworcu kosztuje około 700 kr
                przez internet 300kr


                • petrus76 Re: Dwa tygodnie w Norwegii 11.12.07, 01:06
                  Wielkie dzięki za dobrą radę! Pozdrawiam:-)
                  • Gość: c# Hurtigruten IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.08, 16:09
                    Jeśli już ten wątek wydobył się z zaświatów niepamięci, to przedstawię
                    zrealizowaną przez siebie wersję podróży statkami Hurtigruten.

                    Trzeba na to przeznaczyć dobre pół dnia i znaleźć się ok. 14:00 w Stokmarknes.
                    Można wstąpić (1h wystarczy) do muzeum Hurtigruten. Tam wsiadamy na statek
                    wypływający na południe o 15:10. Przepływamy przez jedno z najwspanialszych
                    miejsc widokowych - Trollfjord. W Svolvaer wysiadamy przed 19:00 i robimy sobie
                    miły spacerek po stolicy Lofotów - można zjeść kolację i odrobinę pozwiedzać.
                    Następnie o 22:00 wsiadamy w linię idącą na północ. To jest clou programu. W
                    lecie, przy dobrej pogodzie, oglądamy o północy słońce wyłaniające się zza gór
                    na horyzoncie. Widok niepowtarzalny.
                    Dwie godziny po północy jesteśmy z powrotem w Stokmarknes, pora akurat by zrobić
                    parę zdjęć i udać się na zasłużony spoczynek we wcześniej zarezerwowanym domku
                    albo gdziekolwiek.

                    Nie trzeba rezerwować biletów, wszystko wykupuje się na statku. Dodatkowo można
                    wykupić kolację, przekąski i drinki. Ceny są norweskie, więc powalają tylko za
                    pierwszym razem. Jak ktoś pił kawę za 20 koron na stacji benzynowej, to go 26
                    koron nie powali.

                    Co do cen... Są warte widoków. Bilet w jedną stronę to ok. 250 koron, czyli za
                    ok. 200zł mamy bilet tam i z powrotem. Pokażcie mi podobną atrakcję w Polsce.

                    Jeszcze jedno. Lepiej zobaczyć, jaki danego dnia płynie statek, jeśli chcemy się
                    przez chwilę pławić w luksusie - ceny są identyczne, a statki różne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka