pallas10
08.03.10, 19:17
Wzielam dzika kotke przed swietami.Kotke karmila ok.8 lat
p.Irena.Szarusia przyzwyczaila sie do Niej.lasi sie.przytula,po
prostu Ja kocha.Niestety p. Irena nie moze jej wziac do siebie.Ta
dzika kotka jest b. agresywna w stosunku do mnie i wszystkich
obcych.Ja nie moge do niej podejsc,bo fuka na mnie.Pani Irena
przychodzi do mnie 2razy dziennie,wtedy bierzemy kotke na kanape
sadzamy w srodek z jednej strony ja z drugiej p.Irena i miziamy
kotka widzi ze ja glaszcze ,ale nie reaguje ,tylko mruczy czuje sie
szczesliwa i bezpieczna ,bo siedzi kolo p. Ireny.Jak tylko p. Irena
wyjdzie Szarusia fuka na mnie i ucieka,w nocy natomiast
miauczy,miauczy po calych nocach.Myslalam ze chce wyjsc,chcialam ja
wiec wypuscic.Otworzylam drzwii zachecalam zeby wyszla,ale ona
zamiast wyjsc fukala na mnie i uciekla na parapet.Kiedy przyszla p.
Irena wziela ja na rece iwyszla z nia na dwor postawila na ziemi
zeby sobie poszla,ale ona nie jest juz zainteresowana
wolnoscia ,nie chce wrocic skad przyszla.To miauczenie to
prawdopodobnie tesknota za p. Irena.A ja juz jestem tak
wyczerpana,bo po calych nocach nie spie.Nie wiem co mam zrobic.Zal
mi bylo tej kotki,bo ona jest typem samotnika do piwnicy nie
pojdzie ,bo sa tam koty,wiec przebywa sama na poddaszu putego
budynku na przeciw moich okien.Kiedy nastaly mrozy i spadl snieg
wzielam ja do domu nie sadzilam ze bedzie to dla mnie takie
trudne.Jestem osoba samotna,stersza i chora.Kotka moglaby byc u
mnie,bo p.Irena mi pomaga,ale najgorsze sa noce.Cala noc chodzi
miauczy ,wyje,jest to nie do wytrzymania.Podejrzewam ze to z
tesknoty za p.Irena .Jak nie przyszla w niedziele to kotka caly
dzien nie jadla.Kotka jest zdrowa, bo bylam u lekarza,co tydzien
bierze tabletki bo nie jest sterylizowana,wiec nie jest to rojka.Co
mam zrobic,moze mi ktos poradzi.Lekarz powiedzial,ze moze
ograniczyc wite p. Ireny,zeby kotka zapomniala o Niej.