Moj kot Kosmo, jak byl malutki, zzeral potajemnie gnijace gruchy z ogrodu,
potem przychodzil do nas na kolanka i.... trudno bylo zniesc ten smrod. Dlugo
nie moglismy dociec, co jest tego przyczyna. Okazalo sie, ze on sie naprawde
czail, aby nikt go nie widzial. Potem sie zastanawialismy, ze tez te
fermentujace gruchy tak mu zasmakowaly?

))))))