Dodaj do ulubionych

Ufff jak gorąco

11.06.10, 16:37
Mam w domu trzy futrzaste placki wink
Moja trójca leży padnięta.Ledwie co jedzą bo jak tu jeść gdy na dworze 35
stopni zaś w domu 30 .Za to ożywiają się w nocy i to tak że aż dziw że
sąsiadom nie przeszkadzają.W całym mieszkaniu słychać nocą tupot kocich
łapek,biegają jak oszalałe na oślep.Nie ważne że po drodze głowa czy inna
część ciała,ważne że fajna zabawa.
I tu bym miała odmienne zdanie.Dobrze że jutro sobota,może uda mi się wyspać wink
Obserwuj wątek
    • sundry Re: Ufff jak gorąco 11.06.10, 16:56
      Moje też ledwo zipią i nocą wychodzą na dwórsmile Btw, widziałyście, jak kot zieje,
      tak jak pies?
      • salimis Re: Ufff jak gorąco 11.06.10, 17:55
        Szymuch tak ziaje big_grin
        W zeszłym roku nawet badałam go pod tym kątem bo myślałam że coś z serduszkiem
        nie tak,ale wetka uspokoiła mnie.Koty też tak mają smile
        • wladziac Re: Ufff jak gorąco 11.06.10, 18:32
          u mnie koci pogrom,to samo,w dzień leżą gdzieś pochowane w chłodniejszych
          miejscach a w nocy balkon okupywany jest i też się kręcą a to do kuwety a to do
          jedzenia,ja śpię pod samym prześcieradłem i jeszcze mi gorąco bo jestem w
          mieszkaniu pod poddaszem nawet wentylator pod sufitem niewiele daje,ostatnio
          Stara świrowała z gorąca i lała koty niemiłosiernie więc obecnie zostaje na
          okres upałów u syna na parterze gdzie jest znacznie chłodniej no i siedzą z
          Misiem w ogródku do późnego wieczora,ciężko,pozdrawiam gorąco
          • salimis Re: Ufff jak gorąco 11.06.10, 18:37
            wladziac napisała:
            pozdrawiam gorąco

            przy tych upałach wolałabym chłodne pozdrowienia wink
            Od jutra ma się zrobić trochę znośniej,jakaś nadzieja.
            • wiesia.and.company Re: Ufff jak gorąco 11.06.10, 20:08
              No właśnie... gorąco. Na balkon moje koty nie chcą wyjść, bo mimo upału wiatr
              nam na 6. piętrze okropnie dmucha w uszy smile Naliczyłam właśnie 7 leżących na
              boku kotów w pokoju, gdzie ja przy kompie. I kurczę, nie mam aparatu cyfrowego,
              żeby te ciała ująć... No trudno, pewnie wierzycie na słowo. Naprawdę koci pokot
              smile A przy tym upale i wietrze Wikcia załapała przeziębienie i ma
              zaczerwienione i powiększone migałki. To pora takich czerwonych migdałków i
              zapaleń krtani. Czuj duch zatem, gdybyście usłyszeli, że kot się krztusi... to
              ten upał i przeciągi. Ludzie nie lubią przeciągów i koty też, mądralińskie smile
              • dwapsyikot Re: Ufff jak gorąco 18.07.10, 12:16
                a moje właśnie leżą w miejscu gdzie jest przeciąg, a z nimi pies( na
                plecach)
            • wladziac Re: Ufff jak gorąco 11.06.10, 20:16
              jak pozdrawiam to tylko goraco ale dzisiaj wyjątkowo dołączam LODY co by je
              schłodzić
    • 0ffka Re: Ufff jak gorąco 11.06.10, 21:26
      Ja mam dwa placuszki smile Jeden grubas strasznie męczy się sad
    • maryshaa Re: Ufff jak gorąco 11.06.10, 23:54
      Neska - placek miauczący. Jęczy i zipie, miauczy jak się ją dotyka...
      Koffek - nie ruszają go upały ani pomiauki Neski i ją męczy i bryka...

      W nocy -masakra. Chyba Neska się mściła na Kofku za męczenie jej w dzień i
      ganiała go chyba ze dwie godziny po naszych głowach uncertain
    • catinka1 Re: Ufff jak gorąco 12.06.10, 14:10
      A u mnie placek z futrem i w dzień i w nocy, co najwyżej jakaś ćma może go na
      chwilkę ożywić. Postawienie wiatraka trochę poprawiło sytuację ale bez przesady.
      Za to je, pije i wydala jak zwykle. Aha, ogólnie jest kocina rozgadana, ale
      teraz psioczy na upał jak tylko znajdzie słuchacza.
      • wiesia.and.company Re: Ufff jak gorąco 12.06.10, 19:37
        A moją Wikcię przewiało. Już w czwartek wet stwierdził powiększenie i
        zaczerwienienie migdałków. Antybiotyk synulox pomógł, ale Wikcia trochę po nim
        wymiotuje, mimo osłonowo podawanego Lakcidu. Pewnie upał powoduje u niej
        wrażliwość żołądka (bo wyniki krwi i dane wątrobowe AIAT i ASPAT ma jak
        najbardziej w porządku). W nocy trochę na nas powiało ze zbyt uchylonego okna
        (moja wina) i Wikcia znów pokaszlała.
        Zatem uwaga na przeciągi lub wiatraki. Jak któryś z kotów wrażliwy, to bywa że
        zawieje jak wrażliwego człowieka. A potem gardło zaatakowane. Na całe szczęście
        to mija, ale założone gardło u kota to kłopot - nie je, krztusi się, ma odruch
        wymiotny. Zatem uwaga na przeciągi!
        • wladziac Re: Ufff jak gorąco 12.07.10, 19:36
          moje placki to już w nocy nie mają siły wariować prawie nic nie jedzą i śpią
          chyba ze dwadzieścia godzin na dobę oszczędzając energię,mam w domu prawie jak w
          piekle dopiero po 19 mogę odsłonić okna i trochę zrobić przewiewu,masakra
          • salimis Re: Ufff jak gorąco 12.07.10, 19:45
            Ja w tej chwili a jest godzina 19:40 mam 33 stopnie w mieszkaniu.Tyleż samo jest
            na dworze.Wentylator chodzi na okrągło,okna od północy ale poddasze .Gdy otworzę
            łazienkę,Mela ładuje się od razu bo tam zimne płytki.Szymek upodobał sobie
            spanie przy drzwiach wyjściowych,Miśka leży w kuchni rozpłaszczona.
            Na jutro zapowiadają opady ale nie robię sobie nadziei.
            • wladziac Re: Ufff jak gorąco 12.07.10, 19:50
              niestety mieszkam też niezbyt dogodnie bo pod niskim poddaszem wprawdzie jest
              izolacja z wełny ale g...daje bo i tak w mieszkaniu w ciągu dnia mam podobnie
              jak u Ciebie 31 stopni-no troszkę "chłodniej" niż u Ciebie
    • yola1976 Re: Ufff jak gorąco 12.07.10, 20:17
      Moje koty głaszczę mokrą ścierką. Bardzo im się taki zabieg podoba.
      Kotę długowłosą dodatkowo wstawiłam do wanny, bo tam akurat było
      wiaderko z wodą dla rybek (rybki poczekają), zanurzałam dłonie w
      wodzie, potem głaskanie. Protestów na okoliczność zabiegów w wannie
      brak. Kota wyszła mokra po takich głaskach. Najchętniej ogoliłabym
      jej sierść na bardzo krótko, pewnie byłoby jej lżej smile
      • esimona Re: Ufff jak gorąco 12.07.10, 20:36
        Moje futro leży brzuszkiem do góry na kafelkach, na balkon wychodzi
        na krótkie opalanie i monitorowanie okolicy, wraca i "rzuca się" na
        jakąś podłogę, albo blat stołu. W nocy śpi na fotelu albo na
        krzesłach.
        Bardzo lubi wycieranie mokrą gąbką
    • lauralay Re: Ufff jak gorąco 12.07.10, 20:36
      U mnie wyjątkową atencją cieszy się terakota w kuchni, zlewozmywak
      (gównie Rudolf), a gdy otworzę drzwi do łazienki, to jest szał ciał. smile
      • lauralay Re: Ufff jak gorąco 12.07.10, 20:37
        Przepraszam za WYRAZY: gównie --> głównie, oczywiście smile
        • salimis Re: Ufff jak gorąco 12.07.10, 21:16
          Ja natomiast wyciągnęłam wczoraj zraszacz do kwiatów których nie mam big_grin,nalałam
          letniej wody i chciałam zrosić kociambry celem "ulżenia w cierpieniu". Efekt
          taki że Szymuch spitalał ile sił w nogach,Mela też okazała swoje oburzenie a
          Miśka tak na wszelki wypadek się wycofała. Nie pozostało mi nic innego jak
          zrosić siebie smile
          I chciej tu dobrze.
          Gdy była tylko Sali i Miśka to moczyłam ręcznik i zwilżałam im
          futerko.Oczywiście nie obyło się bez protestów.Każdy szanujący się kot musi
          ponarzekać żeby człowiek nie był zbyt dumny z siebie wink
          • lauralay Re: Ufff jak gorąco 12.07.10, 21:25
            salimis napisała:

            > Każdy szanujący się kot musi
            > ponarzekać żeby człowiek nie był zbyt dumny z siebie wink

            No ba! Prawda stara jak świat smile
            • salimis Re: Ufff jak gorąco 13.07.10, 19:26
              Dzisiejszy poranek wyglądał tak wink
              Na fotkach Melka smile

              https://a.imagehost.org/0046/Melunia3.gif

              https://a.imagehost.org/0238/Melunia.gif

              https://j.imagehost.org/0806/Melunia2.gif
              • wladziac Re: Ufff jak gorąco 13.07.10, 19:49
                ślicznie wygląda panienka Mela u wodopoju,spryciula
              • lauralay Re: Ufff jak gorąco 13.07.10, 20:48
                Jakbym Rudolfa widziała! smile
                x.garnek.pl/ga4301/0d6c343800bbca10274259a3/wodo_tys_mi_jeno_przy_tym.jpg
                • salimis Re: Ufff jak gorąco 13.07.10, 21:21
                  lauralay napisała:

                  > Jakbym Rudolfa widziała! smile

                  Też broni łapką dostępu do wody moja woda big_grin
    • beata197112 Re: Ufff jak gorąco 13.07.10, 20:37
      Melka prześliczna.U nas też wielkie kocie futro rozkłada się na kafelkach .
      • wladziac Re: Ufff jak gorąco 13.07.10, 21:29
        Rudolfo też cudny i te przymkniete oczka mówiące jak mi gorąco,eh te koty nie
        muszą nic mówić a wiadomo o co chodzi
      • wylinka7 Re: Ufff jak gorąco 14.07.10, 09:43
        Nasze dwie bardzo futrzaste panienki długo z upałów nic sobie nie robiły, ale
        wczoraj też poległy. Poległy (i dalej polegują) głównie na kamiennych parapetach
        i płytkach. Nawet w nocy specjalnie nie harcowały, ale jedzą i piją póki co
        normalnie. Staram się je przecierać wilgotną szmatką, ale mam wrażenie, że przy
        tej ilości futra niewiele to daje sad
    • miriam_73 Re: Ufff jak gorąco 14.07.10, 11:20
      Placki wczoraj dopiero po zmroku wywędrowały na balkon polegując przez kilka
      godzin na cielych ale juz nie rozżażonych płytkach. Potem zaś przeniosły się na
      noc do mieszkania, spędzając czas wolny głownie na kuchennym lub łazienkowym
      gresie. Ale rano znalazłam je dziś we własnym łóżku, zwiały dopiero jak
      uruchomiłam wiatrak (boja się go bidule...).

      Kicia obłazi strasznie, jak się ją głaska to masa kłaczków zostaje w reku, Meli
      mniej, ale tez linieje. Żłopią dużo, leją, jedzą normalnie. Nie jest źle wink))
      • wladziac Re: Ufff jak gorąco 14.07.10, 13:10
        ja właśnie wygrzebałam ze schowka stary termowentylator który już ma słaby dmuch
        i zapuściłam kotom chłodniejszy wiew ale delikatny,oby się chociaż troszkę
        schłodziło bo ja też już nie wyrabiam,pozdrawiam tym razem lodowato
        • wladziac Re: Ufff jak gorąco 15.07.10, 12:06
          zaczynam się martwić bo koty nie mają nawet siły pić,jedzą chyba tylko jedną
          czwartą tego co zawsze i to akurat by mnie nie martwiło tylko moja Cwaniusia
          kotka szczupluteńka i niejadek na co dzień robi się szkielecikiem i żadne
          przysmaki jej nie interesują,jeszcze żyjemy ale co to za życie
          • salimis Re: Ufff jak gorąco 15.07.10, 13:03
            wladziu jeszcze trochę,niech tylko się ochłodzi a nie będziesz mogła opędzić się
            od głodnych pyszczydeł.Moje jedzą obecnie dwa razy dziennie,nawet Mela
            największy żarłok która pilnowała pór karmienia,spasowała.No ale jej
            ograniczenie jadła się przyda.Jest najcięższa z całej trójki.Szymka przy okazji
            wczorajszej wizyty u weta celem szczepienia,zważyłam.Ma 4 kilo.Wysmuklał chłopak
            przez te upały.Jechałam z nim o 8:00 rano bo nie ma takiego skwaru a i samochód
            nie zdążył się nagrzać.Po powrocie do domu wywalił jęzor i zrobił nieszczęśliwą
            minę. No to ja poleciałam do zlewu porządnie zmoczyć sobie ręce i schładzałam
            futerko.Nawet za bardzo się nie bronił.Miśka trzyma formę i jaka ściupła
            była taka jest,pewnie będzie miała ze 2 . Ona jest z nich wszystkich
            najdrobniejsza,najdelikatniejsza, najbardziej odważna i przyjazna big_grin
            W tej chwili nawet mój TŻ poległ na kanapie i ledwo dycha.Parno się zrobiło w
            Poznaniu.Gdy wracałam z zakupami to na termometrze mieszczącym się przy jednym z
            bloków było 40 stopni w słońcu.
            • wladziac Re: Ufff jak gorąco 15.07.10, 13:15
              chyba tylko nad morzem jakoś da się wytrzymać,kupiłam śmietanę do kawy i wlałam
              do wody w mniejszej miseczce może coś to da i zachęci je do picia,dostawiłam
              następną dużą miskę z wodą i postawiłam przed termowentylatorem żeby się nie
              nagrzewała a lodu boję się dawać bo zapalenie gardła gotowe,Szymuś szczuplutki
              jest to dobrze a Misia to prawdziwe chucherko,jeszcze nie tak dawno marzyłam o
              ciepełku no to go mam,trzymajcie się
              • lauralay Re: Ufff jak gorąco 15.07.10, 14:57
                wladziac napisała:

                > chyba tylko nad morzem jakoś da się wytrzymać [ciach]

                Nadaję znad morza właśnie. Mamy tu horror. Wszyscy razem z futrami
                padamy na paszcze.
                Ale jeśli nad morzem jest faktycznie najlżej, to reszta kraju ma
                mega-horror. Współczuję bardzo. sad
                Od poniedziałku ma się ochłodzić.
                • dorcia1234 Re: Ufff jak gorąco 15.07.10, 15:28
                  nad morzem gorąco jak w piekarniku. Wczoraj, a właściwie już dzisiaj wink było w
                  domu 29.5 stopnia. Godzina tak coś po północy.
                  Kota choć drobna raptem ma 2 metry chyba. Leży rozciągnięta na podłodze starając
                  się chłodzić każdym kawałkiem skóry. Co gorsza w łóżku też się tak rozkłada.
                  Połowę łóżka zajmuje małżonek, drugą kota a ja gdzie mam spać? Już się nie mieszczę.
                  A najlepszą zabawą dla kota jest kawałek lodu wrzucony do miski z wodą. To jak
                  próbuje go złapać wygląda przekomicznie. Wczoraj nawet próbowała wyciągnąć go
                  wylewając wodę z miski.
    • ashton Re: Ufff jak gorąco 15.07.10, 15:45
      Wasze futrzaki też tak linieją w te upały? z tego co moja Iśka gubi to ja
      niedługo sobie drugiego kota ulepię sad
    • mysiulek08 Re: Ufff jak gorąco 15.07.10, 15:48
      Nasza Kicia jest kotem cieplolubnym i latem uwielbia wylegiwac sie na stole na tarasie, a jak ja mocno dogrzeje to chlodzi w wannie smile

      Teraz raczej spedza duzo czasu przed kominkiem, zime mamy smile
      • wladziac Re: Ufff jak gorąco 15.07.10, 16:12
        leniom się,leniom dosłownie i w przenośni a najbardziej kotka która jest
        najszczuplejsza i jak pisałam bardzo słaba w jedzeniu i z tego wszystkiego
        linieje pewnie z braku jakiegoś pierwiastka dam jej jakiś olej z omega3
        • barba50 Re: Ufff jak gorąco 15.07.10, 16:55
          Szukają ochłody w cieniu, przy wodzie, nawet dają się całkiem moczyć, choć jak
          chcieliśmy wstawić Zawadę z łapkami do wody to zaprotestował i spitolił.
          Polewanie za to jest fajne

          https://wstaw.org/m/2010/07/12/P1140492_640x480.JPG

          https://wstaw.org/m/2010/07/12/P1140488_640x480.JPG

          https://wstaw.org/m/2010/07/12/P1140491_640x480.JPG

          - ale to oczywiście dwa najmądrzejsze w całym stadzie big_grin
          • wiesia.and.company Re: Ufff jak gorąco 17.07.10, 16:51
            Moja dziewiątka zalega na podłodze. Nawet nie chcą siedzieć na malutkim
            balkoniku, bo nam świeci słońce w okna od 13.00 do zmroku. Żadnego przewiewu, bo
            oba okna obu pokoi wychodzą na stronę zachodnią.
            W nocy chyba najgorzej, bo temp. 29 stopni wewnątrz, powietrze stoi.
            Ja się ratuję schładzaczem, ale koty nie lubią przeciągów. Za to Filipek, Leosia
            i Miluś nocą rozplackani są na balkonie. Reszta już nie wejdzie.
            Tak naprawdę, to koty ochładza się zwilżając im główkę (i móżdżek) chłodną wodą
            i wkładając cztery łapy do wanny z dnem pokrytym letniutką wodą (koty mają
            gruczoły potowe tylko między poduszeczkami łapek, nigdzie indziej). Przecieranie
            futra wodą nic nie daje, bo woda nie dociera do skóry. Kot przecież natłuszcza
            językiem swoje futerko, na słońcu powstaje witamina A niezbędna kotu, ale też
            broni to dostępu kroplom deszczu - jest to istotne, żeby ta warstwa futra była
            nieprzepuszczalna, bo gdy zawieje wiatr, to kot może się przeziębić. O ile
            pamiętam, przemoczone do samej skóry futerko i puszek wymagają suszenia przez 36
            godzin, ten puszek bardzo długo trzyma wilgoć. Koty wychodzące położą się na
            słońcu i wyschną szybciej, koty domowe schną dłużej i przy ew.zmianie pogody
            mogą niedoschnąć i przeziębić się.
            Lepiej moczyć te cztery łapy (wcale to się kotom nie podoba, ale moczyć mimo
            protestu) i ten czubek główki - pomaga i nie grozi przeziębieniem. smile A jakie
            piękne potem ma się łaputki odbite na podłodze smile kota ewakuującego się z
            łazienki. Te plaskate ślady schną szybko smile
          • wiesia.and.company Re: Ufff jak gorąco 17.07.10, 17:06
            Moja dziewiątka zalega na podłodze. Nawet nie chcą siedzieć na malutkim
            balkoniku, bo nam świeci słońce w okna od 13.00 do zmroku. Żadnego przewiewu, bo
            oba okna obu pokoi wychodzą na stronę zachodnią.
            W nocy chyba najgorzej, bo temp. 29 stopni wewnątrz, powietrze stoi.
            Ja się ratuję schładzaczem, ale koty nie lubią przeciągów. Za to Filipek, Leosia
            i Miluś nocą rozplackani są na balkonie. Reszta już nie wejdzie.

            Tak naprawdę, to koty ochładza się zwilżając im główkę (i móżdżek) chłodną wodą
            i wkładając cztery łapy do wanny z dnem pokrytym letniutką wodą (koty mają
            gruczoły potowe tylko między poduszeczkami łapek, nigdzie indziej). Przecieranie
            futra wodą nic nie daje, bo woda nie dociera do skóry. Kot przecież natłuszcza
            językiem swoje futerko, na słońcu powstaje witamina A niezbędna kotu, ale też
            broni to dostępu kroplom deszczu - jest to istotne, żeby ta warstwa futra była
            nieprzepuszczalna, bo gdy zawieje wiatr, to kot może się przeziębić. O ile
            pamiętam, przemoczone do samej skóry futerko i puszek wymagają suszenia przez 36
            godzin, ten puszek bardzo długo trzyma wilgoć. Koty wychodzące położą się na
            słońcu i wyschną szybciej, koty domowe schną dłużej i przy ew.zmianie pogody
            mogą niedoschnąć i przeziębić się.
            Lepiej moczyć te cztery łapy (wcale to się kotom nie podoba, ale moczyć mimo
            protestu) i ten czubek główki - pomaga i nie grozi przeziębieniem. smile A jakie
            piękne potem ma się łaputki odbite na podłodze smile kota ewakuującego się z
            łazienki. Te plaskate ślady schną szybko smile

            A oto zdjęcia plackatych niektórych
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ih/if/coof/WjmpnxmsOhhiLy8qvX.jpg
            Leosia w upał

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ih/if/coof/RCnObWNQQG6z8MhatX.jpg
            Nawet w upał są sparowani: Grosia i Filipek

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ih/if/coof/xdS1xu2KGakVkybPrX.jpg
            Upał godzi nawet antagonistów: Misia i Filipek
            • salimis Re: Ufff jak gorąco 17.07.10, 17:30
              Dobrze Wiesia ze piszesz o schładzaniu łapek,bo ja dzisiaj zmoczyłam koty od
              łepetynki począwszy na brzuszku skończywszy.Tak więc za bardzo im nie dogodziłam.
              • jarka63 Re: Ufff jak gorąco 17.07.10, 20:15
                A moja Kaja chowa się pod narzutą na kanapie...
                • lauralay Re: Ufff jak gorąco 17.07.10, 20:24
                  A ja dziś za punkt honoru postawiłam sobie sprzątanie mieszkania.
                  Łącznie z ODKURZANIEM (głównie kłaków).
                  Po akcji wyglądałam jak mokra ścierka.
                  Koty popatrzyły na mnie jak na wariatkę i udały się do łazienki, by
                  się rozłożyć na zimnej, CZYSTEJ JUŻ terakocie... wink
                  • salimis Re: Ufff jak gorąco 18.07.10, 10:27
                    lauralay napisała:
                    > Koty popatrzyły na mnie jak na wariatkę i udały się do łazienki, by
                    > się rozłożyć na zimnej, CZYSTEJ JUŻ terakocie... wink

                    No to za chwilę będziesz miała to co przedtem tongue_out

                    Zbyt długie upały wpływają negatywnie na moje kociaste.W nocy co prawda popadało
                    ale o czwartej nad ranem obudził mnie galop kocich łapek i wrzask jednego.Darła
                    sie Mela a Szymek z obłędem w oczach i wywalonym do pasa jęzorem ganiał ją i
                    dosyć ostro atakował.Ja z TŻ-em na równe nogi coby złapać agresora,ale mały
                    paskud śmigał z taką prędkością,niczym społeczeństwo w latach osiemdziesiątych
                    na wieść ze do któregoś sklepu rzucili towar.Dopadł Melkę,ja w tym momencie
                    dopadłam jego i wylądował w transporterze,zziajany do granic możliwości.Po
                    chwili z ukrycia wyłoniła się Mela celem sprawdzenia czy już
                    bezpiecznie.Przetrzymałam młodego 10 minut aby się uspokoił i wypuściłam.Jego
                    mały rozumek z agresji przestawił się na relaks,położył się grzecznie na
                    podłodze a ja wreszcie do wyrka.
                    Zakoceni zrozumieją a niezakoceni postukają się po głowie i pomyślą : durna baba
                    ze też jej się chciało poświęcać i siedzieć nad kotem wink
                    • barba50 Re: Ufff jak gorąco 18.07.10, 11:15
                      Upał nie odpuszcza crying Jest taki gorąc, że nie tylko ludzie szukają ochłody w wodzie suspicious Koty też big_grin

                      Pepek wrócił z jakiejś wycieczki, posiedział z jednej strony na brzegu oczka

                      https://wstaw.org/m/2010/07/18/krok_JPG_300x300_q85.jpg https://wstaw.org/m/2010/07/18/P1140393_640x480_JPG_300x300_q85.jpg

                      a potem przeniósł się na przesmyk między strumieniem, a oczkiem, zaległ w zieleni a ogon spuścił do wody smile

                      https://wstaw.org/m/2010/07/18/P1140515_640x480_JPG_300x300_q85.jpg https://wstaw.org/m/2010/07/18/P1140516_640x480_JPG_300x300_q85.jpg

                      Zawada pije wodę z duuużej miski i poluje (tyle, że niegroźnie - tym razem upolował przekwitły kwiat lilii big_grin )

                      http://wstaw.org/m/2010/07/18/P1140273_640x480_JPG_300x300_q85.jpg http://wstaw.org/m/2010/07/18/P1140513_640x480_JPG_300x300_q85.jpg

                      W oczku oprócz ludzi i kotów pływają również ryby, rośnie też młody narybek smile

                      http://wstaw.org/m/2010/07/18/P1140524_640x480_JPG_300x300_q85.jpg http://wstaw.org/m/2010/07/18/P1140520_640x480_JPG_300x300_q85.jpg
                    • wladziac Re: Ufff jak gorąco 18.07.10, 11:20
                      we mnie też wzbiera agresja jak u Szymusia,a przynajmniej upał targa mi
                      nerwy,już nie mogę,nawet chwilowe zachmurzenie nie przynosi ulgi w mieszkaniu,w
                      nocy trochę posmrodziło deszczem ale nawet nie wiedziałam bo po pobycie na
                      świeżym powietrzu nareszcie trochę lepiej spałam,kociowate dalej oszczędzają
                      siły i śpią dwadzieścia godzin na dobę,ale mam spokój...
                      • salimis Re: Ufff jak gorąco 18.07.10, 12:01
                        barba aż zazdroszczę twoim kotom,ale z tego co widzę to najlepiej mają się rybki
                        w oczku tongue_out

                        wladziu jeśli przeżyjemy to lato,przeżyjemy następne ( mam nadzieję ) wink
                        Dzisiaj pomimo 20 stopni na dworze w mieszkaniu 30.Chyba jednak jest trochę
                        lepiej bo Szymutek położył a własciwie rozwalił się na biurku,utrudniając mi
                        manewrowanie myszką.Na każdą próbę przesunięcia kociego tyłka,chwyta moją rękę
                        pazurkami i gryzie.Łobuz jeden.
                        Wczoraj późnym wieczorem zadzwoniła kumpela że dzieciaki znalazły malutkiego
                        nietoperza.Leżał w słońcu jakiś czas,zaniosły do TOZ-u i odbyło się szybkie
                        organizowanie pomocy.Dzisiaj rano miałam go odebrać i zawieźć do ZOO,niestety
                        nocy nie przeżył.
                        W ogóle jakaś masakra bo kilka dni temu spotkałam się z koleżanką z Pogotowia i
                        Straży dla Zwierząt.Pojechałysmy do pewnego gospodarstwa gdzie miałam obfocić
                        kociaki celem zrobienia im ogłoszeń no i między czasie opowiadała mi o toku
                        myslenia ludzi na wsiach.
                        Gdy znalazłyśmy się na miejscu kociaków akurat nie było w pobliżu,psy przy
                        budach a w miskach ledwie co wody i to nagrzanej do granic możliwości bo
                        oczywiscie stały w słońcu.Na naszą prośbę pani nalała im wody ze studni i
                        ustawiła w cieniu.Psy jakby tylko na to czekały.Dopadły do misek i chłeptały.
                        No ale wnerwiłam się a właściwie wkurw... gdy wczoraj we wiadomościach na TVN
                        pokazali akcję jaką przeprowadziło Pogotowie i Straż dla Zwierząt , to samo w
                        którym moja koleżanka działa, no i na jednym z podwórek na pytanie dlaczego pies
                        ma pusto w misce kobita odpowiedziała że miał wodę ale ją wypił.A ona nie będzie
                        co chwila latała i nalewała mu wody.Ale gdy jej się chce pić to chleje aż miło i
                        nie ma problemu chwycić za butelkę tyle razy ile poczuje pragnienie.Typowo
                        wiejskie podejście sad
                        Ja moim kotom wymieniam wodę w takie upały dwa,trzy razy dziennie aby miały zimną.
                        • wladziac Re: Ufff jak gorąco 18.07.10, 12:09
                          oj tak wszyscy mieszkańcy u Barby mają boskie życie,smutne rzeczy piszesz
                          Małgosiu,co za okrucieństwo nie dać nawet wody w te upały biednemu i tak
                          zmaltretowanemu zwierzęciu...hańba
                          • kromisia Re: Ufff jak gorąco 18.07.10, 13:49
                            Niestety czesto tak jest na wsi sad Nie dosc, ze lancuchy to jeszcze
                            puste i brudne miski...
                            u nas tez duchoty...chwilowo odchlodzilo sie i w nocy spadlo do
                            16°...ale juz dzisiaj na nowo mocne slonce, a jutro ma byc ponad 30°
                            Dom nagrzany, nie pomagaja otwarte szeroko drzwi ( zamykamy tylko
                            rolety, tak, aby koty nie wyszly, a byly szpary i powietrze
                            wlatywalo ). Miski poustawiane od piwnicy do samego stryszku, bo
                            Cessna to jakas masochistka i wyleguje w swoim wiklinowym koszyku
                            wyscielonym kocem surprised Poza tym duza miska lazienkowa z woda i konewka
                            na tarasie...i niezawodna fontanna-poidelko smile
                            Przetrwamy smile
    • maryshaa Re: Ufff jak gorąco 20.07.10, 16:16
      Moje koty jakoś z upływem upalnych dni zaczęły lepiej je
      znosić...tzn każde znalazło sobie idealne miejsce na ochłodę: Koffi
      odkrył mini przeciąg za drzwiami balkonowomy (jestem pełna podziwu
      dla niego) a Neska znalazła najzimniejszy kawałek odkrytych kafelków
      w łazience za koszem na brudną bielizną (szacun za wciskanie się
      między zimną ścianę a kosz)...

      Metoda na moczenie futerka mokrymi dłońmi się sprawdza i nawet będę
      ją stosować częściej bo w polączeniu z wcześniejszym wyczesaniem
      futra idealnie niweluje fruwające kocie kłaki w domu smile
      No i przerzuciłam się na mokre karmy wieczorami, żeby jednak
      dostarczać im więcej wody a nie tylko suchary w te upały... więc
      były jajeczka, sparzane mięska, mleko i saszetki...
      Neska się podpasła uncertain a Koffi schudł trochę...
      Teraz się ochłodziło na szczęście....
      • lauralay Re: Ufff jak gorąco 20.07.10, 20:56
        Rudolf siedzi w kuchennym zlewozmywaku, Maniek okupuje kafle w
        łazience, a Iwa wyleguje się na parapecie 0d strony sypialni (tam
        chłodniej).
        • korciaczki Re: Ufff jak gorąco 20.07.10, 22:42
          Gorąco, conajmniej ciepło.

          Djuna leży brzuchem do góry, bo choć wieczór i słońca nie ma -
          duszno strasznie.

          Za to psa bardzo radują upały, nie ma to jak ciepłolubny pies wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka