Dodaj do ulubionych

koci instynkt

12.06.10, 01:05
generalnie nie jest to dla mnie zaskoczenie ale za każdym razem
budzi to mój podziw dla kociego instynktu,właśnie wpadła ćma dosyć
duża do mieszkania, i chociaż w misce pełno jeszcze zostało po
kolacji nie wyniesione dla "osiedlowego towarzystwa" to Helmut (
Ramzesa jeszcze nie ma z wieczornego spaceru ) po prostu oszalał
latał pod sufitem aż dorwał "gada" i zaczął go konsumować,
podbiegłem żeby mu zabrać i żeby się tym świństwem nie zatruł to
chyba wyczuł moje intencje bo jak tylko wstałem to połknął tą ohydę
w całości i jeszcze się oblizał a teraz patrzy w górę czy jeszcze
więcej nie ma, z jednej strony to ohydne ale z drugiej strony to
kwintesencja natury
Obserwuj wątek
    • salimis Re: koci instynkt 12.06.10, 07:36
      A co sobie będzie kot żałował.I ekologiczne to i bez wszelkich konserwantów,substancji zapachowych.Świeżutkie to smakuje wink
      Dzisiaj rano pod szafką wiszącą w kuchni ujrzałam dorodnego pająka.Mało na zawał nie zeszłam.Dobrze że pierwsza go przyuważyłam bo gdyby koty zaczęły go ganiać to ja pewnie uwiesiłabym się lampy i darła w niebogłosy a sąsiedzi przy sobocie mieliby pobudkę.Już widzę jak fika nóżkami w którymś kocim pyszczydle a ja kota pewnie nie dotknęłabym przez tydzień myśląc ze a nuż z pyszczka mu wyjdzie wink
      • wiesia.and.company Re: koci instynkt 12.06.10, 19:39
        No co chcecie, koty polowały (ach ten instynkt wiecznego łowcy) i to z sukcesem.
        Dorwały ekologiczne białko mniam, mniam, mniam. Co tam będziemy im żałować wink
    • maryshaa Re: koci instynkt 13.06.10, 16:48
      Kiedyś mieszkałam właściwie w sosnowym lesie i co chwilę latem wpadały mi takie
      wielkie ćmy, ale z korpusem chyba 2cm, takie grube ćmie giganty... aż chrupało
      jak je Pańcia jadła... fleee bleeeh fuj fuj fuj!!! Ale pozwalałam jej,bo zawsze
      była taka dumna z upolowanego mięska smile
      • p.aulinka Re: koci instynkt 13.06.10, 17:42
        Czemu "ohydne"?! To samo białko smileowadzie smile
        Na pewno mniej "trujace" niz to co w puszce z kocim żarciem smile
        Kocisko wie co dobrrrre smile
        • salimis Re: koci instynkt 13.06.10, 20:18
          A jak toto jeszcze żyje to ma wibrator w pyszczku wink
          • invisible7 Re: koci instynkt 13.06.10, 20:24
            Niedawno przeżyłam zaskoczenie, gdy Młody, który urodził się jesienią
            ub. roku i nie sądzę, by kiedykolwiek wcześniej widział muchę,
            upolował ją i zjadł. Skąd on wiedział, że to się je? smile
            • jottka Re: koci instynkt 13.06.10, 20:52
              musi świeżą padliną zalatywałosmile
    • paperella Re: koci instynkt 14.06.10, 05:16
      dla mnie koty to zwierzeta zyjace w naturalnym srodowisku- nie jak psy czy
      swinki morskie etc. mozesz nie wiem jak zdrowo sie odzywiac, a jak nie msz genow
      przezycia to na nic ci to. ja moim nie zabraniam, choc najczesciej lapia owady
      na oknach co oznacza dla mnie cotygodniowe ich mycie, ale na badania kontrolene
      - krew + inne chodze z nimi co rok.
    • dwapsyikot Re: koci instynkt 14.06.10, 08:25
      prędzej sie zatruję jakąś karmą niż ćmą.
      mój kiedyś zeżarł błękitnego motylka, ....ten błękitny pyłek na
      wąsach.......
    • desperately.seeking.something Re: koci instynkt 14.06.10, 09:26
      ja się tylko boję o moje jak w szale polowania przestają zwracać
      uwagę na to, po czym skaczą... jeden już mi kiedyś zjechał ze ściany
      z jakiś 2 metrów, bo skoczył do komarka... ale nic mu nie jest
      (kotu, bo komarek w brzuchu tongue_out)
      nic latającego nei ma prawa się pojawić w domu, ja sobie chwalę, bo
      nie ma chociażby ww komarów smile
    • alhana82 Re: koci instynkt 14.06.10, 12:46
      tak koci instynkt polowania dobry jest w domuwink
      Bo w terenie...
      Fione zainteresowała 3 lata temu żmija zygzakowata, wugrzewajaca sie
      na kostce przed domem w Brennej...
      Żmija była cierpliwa dopiero za 3 razem zaatakowała Fione (Fiona
      przybliżała głowe do wycofujacej sie żmiji, i ja odsuwała - a my
      cały czas probowalismy ja odwołać. Ja w 7 miesiącu ciąży bałam sie
      zaryzykowac pasazera idac po kota, zreszta pewnie wtedy by odrazu
      zaatakowała). Fiona dostała w nos, a my jezdzilismy po wetach
      szukajac anty toksyny, naszczescie byla w cieszynie (nie bylo w
      zadnej aptece, pogotowiu itp, niski dzwonil mowiac ze dla dziecka
      potrzebuje - no nie mieli nigdzie). Dojechalismy to kot juz sapal bo
      zrobil sie garbonosem, dostala dwa zastrzyki i zadzialaly one. Na
      całe szczescie. Ale teraz nawet dżdżownice omija szerokim lukiem a
      kjak cos ssssyczy, to zwiewa.
      Wiec ten instynkt bywa...
      • macarthur Re: koci instynkt 14.06.10, 16:56
        a to ci historia,że kot się węża nie wystraszył, myślałem że to
        zwiewanie przed rurą odkurzacza to właśnie atawizm wężowy
        smile
        • alhana82 Re: koci instynkt 14.06.10, 19:46
          mnie to tez zdziwilo
          a Fiona to kot bardzo lowny, jedna nornica dziennie to byla norma
          dla niejwink
    • echtom Re: koci instynkt 15.06.10, 22:34
      Ty normalnie masz jakieś cywilizacyjne skrzywienia - czemu kot miałby się zatruć świeżym białkiem? smile Ja też nie lubię, jak koty się pastwią nad zdobyczą, ale cóż - siła wyższa. Ten sam instynkt odzywa się w moim łagodnym kastrowanym trzyłapie i urodzonej w grudniu Esme, której mama na pewno nie zdążyła nauczyć, jak się poluje na owady.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka