Kochani, mam pytanko. Bazyli ma ok. 4 m-cy (urodzony w kwietniu). Nie mam
doświadczenia z kocurkami, zawsze miałam kotki. Bazyl od jakiegoś czasu hmm...
atakuje pluszowe zwierzątka moich dzieci... Chwyta je za kark i bezczelnie
gwałci

Byliśmy w poniedziałek u weta w związku z nawrotem kociego kataru,
zapytałam o kastrację, ale pani kategorycznie stwierdziła, że młody ma jeszcze
mleczne ząbki i za 2-3 miesiące będzie czas na ciachanie. Ale tu, na forum,
czytałam o wczesnej kastracji, nawet na kilkutygodniowych kocurkach. No to jak
to jest? Czy 4- miesięczny facet z zapędami nie powinien zostać poddany już
kastracji? Co prawda nie znaczy jeszcze terenu, ale te jego zachowania trochę
mnie zastanawiają. No chyba że kocurki tak mają. Uprzejmie proszę o wypowiedzi
i porady