07.10.10, 13:11
Witam,
jestem tu nowa, ale do kogo zwrócić się z takim problemem jak nie do innych kociarzy?
U mojej Inki wet podejrzewają FIP crying
Właściwie przykład książkowy- początkowo osowiała, brak apetytu, wysoka temperatura. Byliśmy u weterynarza, dał coś przeciwgoroczkowego, powiedział,że jeżeli do jutra nie przejdzie to jednak walić do lekarza. To był 13.09 uncertain
Niestety małej nie przeszło, następnego dnia wylądowała na Poswatńców Śląskich, z dusznościami, już została u nich w szpitalu.
RTG wykazał płyn w płucach, który kazał się żółty. I diagnoza zwalająca z nóg - FIP.
Obecnie mała jest z nami w domu dostaje 2x dziennie antybiotyk i 1 x dziennie steryd. Parę dni temu wydarzyło się coś dziwnego, myślałam,że już po wszystkimsad
Inka uznaje mnie chyba za swoją "panią" czy też przywódce stada, najbardziej łasi się do mnie,chodzi za mną jak pies. To tajka, oone maja takie "psie" charaktery. I bardzo kocha pieszczoszki ze mnąsmile Otóż w trakcie pieszczot mała zaczęła się dziwnie prężyć, wyginać. To było straszne.
Dałam jej domięsniowo steryd w tyłek i mąż pojechał z nią do weta. Ten stwierdził,że wszystko jest OK. Ja na następny dzień widziałam,ze jednak nie ok, mała była kołowoata, miała trudnoci z trafieniem w jedzenie.
Straszne wydawało mi się to,że niby fizycznie jest dobrze(je,pije) a trzeba będzie ją uśpić bo choroba zaatakowała oun. Cały dzień chodziłam rozdygotana....i mała niespodzianka- mąż zadzwonił i powieział, że mała bawi się i zjadła mu krewetki big_grin
w międzyczasie dostałam namiary na dr Klucińską z Koterii. Zadzwoniłam do niej (świetna kobieta, polecam). Nabrałam trochę otuchy bo stwierdziła,że jak na FIpP to mała długo żyje-może to coś innego??
Aż się boję cieszzyc, żeby nie zapeszyć.
Faktem jest, że młoda nie jest ZDROWA, widać ,że coś jej dolega. Wczoraj byłam u Klucińskiej-powiedziała,że wyniki krwi faktycznie marne, najgorszy AP- 5, (przy normie 23-107); zbadała jej krew, wykluczyła białaczkę i FIV. W nowej mofrologii AP podniósł sie do 9,2 za to leukocyty zleciały do 4,47 (a miała w normie tj. 12,43).
Pani dr zaleciła jeszcze usg u dr Marcińskiego oraz podawanie dodatkowo reparatu Skanomune.


Ufff ależ się rozpisałam.
Czy ktokolwiek mi odpisze, co o tym wszystkim sądzidzie? Mała ma szanse, jest o co walczyc?
Mysl, że musiałabym ją uśpić.. nie umiem sobie tego wyobrazić.
Napiszcie coś proszę
18 dynasty
Obserwuj wątek
    • basset2 Re: FIP 07.10.10, 13:43
      podsyłam Ci stronę praktyków którą warto przeczytać o błędnej diagnozie FIP
      a dającej objawy jak przy FIP-e

      forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=83129
      powodzenia i mam nadzieję że to jednak nie FIP...



      • osiemnastadynastia Re: FIP 07.10.10, 14:58
        Dzięki basset za słowa otuchy
        Wet też człowiek, może się mylili..dzisiaj jedziemy z mała na usg do dr Marcińskiego
        • basset2 Re: FIP 07.10.10, 15:31
          żeby zdiagnozować FIP wet musi wykuczyć inne choroby dajace te same objawy

          przykre ale, tak naprawdę to czy był to FIP można stwierdzic przy sekcji
          koniecznie przeczytaj to co Ci podesłałam
    • jobenka Re: FIP 07.10.10, 19:08
      doswiadczenie w fipie ma dr. Borkowska, to jest pod kazdym wzgledem wspanialy lekarz...
      www.canfelis.pl/
      oby to nie byl FIPsad
      • wiesia.and.company Re: FIP 07.10.10, 20:49
        I ja się dołączę do życzeń - oby to nie był FIP! Ale jeszcze jedno: Nabrałam trochę otuchy bo stwierdziła,że jak na FIpP to mała długo żyje-może to coś innego?? Niestety, FIP to nie tylko choroba małych kociaczków, które nie dożywają wieku dorosłego. Z FIPem kot może żyć, może być nosicielem, ale wirus może się nagle uaktywnić i doprowadzić do śmierci.
        Ja bym Ci poradziła jeszcze szukać drugiego lekarza, tak się robi w przypadkach z ludźmi, człowiek radzi się dwóch lub kilku lekarzy, szuka ratunku. Spróbuj jeszcze innego lekarza, może w jakiejś polecanej na miau przychodni. Może spróbuj jeszcze skontaktować się z dr.Borkowską wymienioną wyżej przez jobenkę. Basset2 ma 100% racji. Przeczytaj link, który Ci basset2 podała. Walcz o maleństwo i szukaj jeszcze pomocy. Bywa też niewirusowe zapalenie otrzewnej (FIP to wirusowe zapalenie otrzewnej), płyn może się gromadzić z innego powodu, jakiś stan zapalny, początki astmy.... Pytaj innych lekarzy, czy dr. Marciński dał Ci jakieś wskazówki? Bo też ma doświadczenie... W każdym razie idź jeszcze do innego lekarza i walcz! Trzymam kciuki!
        • osiemnastadynastia Re: FIP 08.10.10, 04:11
          No dzięki dziewczyny.chłopaki nie przypuszczałam,że taki bedzie odzeew, to miłesmile
          oczywicie,że u lekarzy byłam juz kilku, każdy w sumiee obstawiał FIP...oprócz dr Klucińskiej. ona nie powiedziała,że mała jestza stara: tylko raczej chodziło jej o to,że długo żyje z tą chorobą. FIP podobno szybko wykańcza koty, a moje malenstwo walczy juz prawie m-c.

          dr Marcińński zbadał i cytuje pokrótce:
          " wartraba nieznaxznie powiekszona,miąższ bz, śledziona nieznacnie powiekszona, miąższ bz, nerki nieco pwoeikszone,nieznaczne cechy zapalne-brak złogów i cech zastojowych. nadnercza bez zmian, moczowodu,pęcherz-Ok. TRZUSTSKA niepowiększona i bz.żołądek ok.
          węzły chłonne krężkowe i zaotrzewnow nico powiekszne, Odczyn zapalny międzynarządowy nieznaczny, mierny w obrebie krezki i okołonekowego, ślad płynu w jamie otrzewnej,brak cecguchwytnych dla FI
          znaczna część płynu w jamie opłucnej To MNIE WKASNIE MARTWI), płyn zagęszczony, opłucna o cechach zapalnych, niecco hiperechogenne; wskazje na zaoalenia opłucnej, także w przebiegi fib

          prywatnie nam powiedział,że kotu cso jest ale czy FIP...nie ma typowych objawów! Sama jużnie wiem, paradzcie jakiegos dobego wetakociarza, plizzz
          Ta klucińska taka jest,ale ona pechowo za tydzień ma ermin porodu (co nie znaczy,ze nie bede hjej nękała hiehie)
          • basset2 Re: FIP 08.10.10, 08:26

            o dr. Borkowskiej słyszałam duzo dobrego (polecana j.w.przez jobenka)

            moje zdanie jest takie jak wet nie wie /nie ma diagnozy/nie ma pomysłu na leczenie
            to podejrzewa FIP co nie oznacza zdiagnozowanegoFIP-a
            jak napisałam wyżej 100% przy sekcji


            kota7 w pierwszym poście z podlinkowanego tekstu ma podsumowanie
            (jakie badanie wykonać i na co zwócić uwagę wetowi)
            spisz sobie te uwagi i tego wymagaj od weta

            nie piszesz czy zostały wyeliminowane pasożyty krwi?





            • osiemnastadynastia Re: FIP 09.10.10, 03:54
              Dzieki za słowa otuchy i poparcia dla kazdeej z WaS razem a także z osobna smile
              Bessecie juro p rzeczytam to co podlinkowałaś, dzisiaj byliśmy na P. Śląskich na odciągnięcie płynu Ince. Niestety jest żółty uncertain ale zebrał tez dużo kwi,czy to normalne? Kowalczyk twierdzi,że tak...hmm w poprzenich próbkach z płynem nie było żadnej kwri!
              Ale pocieszyło mnie, że z opłucnej zebraki duzo mnie płynu niż zazwyczaj- ok 20 mg z prawej a lewej prawie nic (poprzednio miała w ponad 100 a w lewej ok 25mg.)
              I tak sie zaczęłam ztanawiac, a może Inka nie ma fib tylko jakies niesecyficzne zaalenie np. płuc?
              Słyszałyście w ogóle o czymś takim?
              po weeek dzwonię zdać raport Klucińskiej, przez sobote i niedzile niech kobieta ma spokój, przygotowuje sie do porodu, hehe
              Aha nie wiecie może czym się różni preparat Skanomune od Immnodolu. Ines teraz na zalecenie Klucińskiej dostaje to 1 chociaz syszałam,że ten 2 preparat jest identyczny w działaniu. trzymam sie jednaj mojej doktorki, skoro mówi skanomune to podaje skanomune, przecciez koieta wie co mówi (piewrsza powiedziała ze Inez moze nie miec Fip1!!!)


              pozdrawiam Was wszystkich serdecznie (ale paluchów w sensie kcuków wciąz nie pusczajcie proszę smile )
              • osiemnastadynastia Re: FIP 23.10.10, 14:07
                Witajcie

                Niestety - to jednak FIP. Dzisiaj wet przyjedzie do domu uspic moją Inkę
                Dzięki za wszystie wskzówski i rady....

                poyslcie dzisiaj ciepło o mojej małej ok 17 sad
                • barba50 Re: FIP 23.10.10, 15:50
                  Już myślę. Biedna mała, biedni Wy crying
                  • mamaalana1 Re: FIP 23.10.10, 16:33
                    Tak strasznie mi przykrosad
                    Trzymaj się
                    • wiesia.and.company Re: FIP 23.10.10, 19:57
                      Bardzo smutna wiadomość! Bardzo! No poryczałam się... tak walczyliście!
                      I podziwiam Was! Dajecie Ineczce odejść zanim dopadnie ją ogromne cierpienie! Wiem o tym, bo moja malutka kotka miała atak i umarła w ciągu minuty.. sad a ja nie umiałam jej pomóc i nie wiedziałam, co jej jest sad
                      Bardzo jest mi smutno, że nie udało się uratować Inki sad Zrobiliście wszystko co można i nie przedłużacie cierpień. Trzymajcie się!
                      • macarthur Re: FIP 23.10.10, 23:47
                        przykro mi bardzo,ale bardzo ważne też jest że tyle dla niej zrobiliście i nie odeszła w poczuciu osamotnienia ,współczuję,trzymajcie się jakoś
                        • barbasia3 Re: FIP 24.10.10, 09:34
                          smutna historia sad bardzo, bardzo mi szkoda i Was i małej.
                          Trzymajcie się
                          b.
                • alhana82 Re: FIP 24.10.10, 20:06
                  Przytulam mocnosad
                  Bardzo smutny koniec waszej wspolnej walkicrying
    • nomya Re: FIP 24.10.10, 09:32
      Bardzo smutna wiadomość, wiem, co przeżywasz- musieliśmy naszego pierwszego kotka uśpić z tego samego powodu sad Bardzo mi przykro, trzymaj się kiss
      • osiemnastadynastia Re: FIP 01.11.10, 12:54
        Jeszcze raz dzięki za słowa otuchy i zrozumienia.
        Decyzja o czymś takim nie jest latwa, jest straszna. Ale jeszcze gorsze było patrzenie jak Mała nam gaśnie crying
        Jescze na tydzień przed obruszyłam sie na weta, który zdziwił się, że umawiam się na następną wizytę ściągnięcia płynu z płuc. Pomyślałam o nim wszystko co najgorsze,ale.... mojej Inesce ściągali ten płyn bez znieczulenia. Więć mimo,że była już b słaba, to wychudzone ciałko trzymało 5 osób łącznie ze mną, kiedy bijali jej te ogromną igłę w płuca sad Mała na widok kontenerka uciekała. Bała sie po prostu.

        Wtedy pomyślałam sobie, że moja Inka nie odejdzie w męczarniach, w strachu, po wizycie w kolejnej klinice. Pomyślałam sobie, że jeśli już los tak chciał to niech odejdzie jak Petroniusz. Wśród przyjaciół, spokojnie.
        Decyzję u latwił mi fakt, że ona praktycznie juz ma lo co jadła, trochę się zataczała. Jednak wciąż przychodziła do mnie, korzystała z kuwety- mała dzielna twardzielka.
        Jeszcze tego dnia nosiłam ją po domu na rekach a ona sobie mruczała, szczęśliwa.

        Uśpiła ja przyjaciółka mojej przyjaciółki, przyjechały do domu. Wszystko odbyło się spokojnie (chociaz szczerze przyznam, ze naszprycowałam sie jakimiś lekami wtedy). Pogadałysmy, pożegnaliśmy się z mała, jeszce po pierwszym zastrzyku chwilę z nią pobyłam. Później lekarka wyrzuciła nas na balkon, gdzie wypaliłam chyba z pół paczki papierosów.
        Wet powiedziała nam, że naprawdę nie było dla niej juz ratunku ( dała do zrozumienia tez ze MOZNA było ściagac Ince płyn pod znieczuleniem!!-ale mniejsza juz z tym).

        Rozpisałam się trochę. Pusto mi bez niej i tęsknie.
        Ale jeżeli którakolwiek z Was stanie przed podobnym problemem - oby nie tfu
        • macarthur Re: FIP 01.11.10, 18:50
          wiem co czujesz na początku Października musiałem uśpić osiedlowego kota Harrego po wypadku którego bardzo lubiłem, nie jest to łatwa decyzja ale czasami nic lepszego nie da się już zrobić
          tak czy inaczej na nas też kiedyś przyjdzie kolejka
        • mysiulek08 Re: FIP 02.11.10, 19:41
          Ogromnie Ci wspolczuje. Podejcie takiej decyzji musi byc bardzo bolesne. Dla nas. Jednak pomoglas swojej Kici odejsc bez bolu, z szacunkiem, z miloscia. I to jest najwazniejsze.

          Bardzo bym chciala, kiedys u kresu swej drogi, tak wlasnie odejsc. Jak Petroniusz.

          I bardzo mocno wierze, ze Inka nie pozwoli abys dlugo byla sama. Zjawi sie u Ciebie w innym futerku. Zobaczysz.
          • osiemnastadynastia Re: FIP 04.11.10, 18:25
            Myślę,że tak będzie Mysiulku chociażby ze zględu na mojego synka, bo prawdę mówiąc nie wiem jak mu to wszystko powiedzieć. Wciąż mówi o Ince a mnie ciarki przechodzą kiedy pomyślę,że w końcu będę musiała powiedzieć mu prawdę.
            ale jeszcze nie teraz. Chwilowo flagi spuszczone do połowy masztu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka