Dodaj do ulubionych

dopsiłam się:)

18.12.10, 14:30
no rozumiem,ze to kocie forum,ale gdzie ja moge o tym napisac?przecież mnie ludzie wyśmiejąwink
rano przed furtką stał pies.już go wcześniej widziałam,to się rozpoznaliśmy.tylko był bardziej chudy.
duży pies.mieszanka wilka z bernardynem.i może czymś jeszcze.
no stał i merdał ogonem.
wzięłam łopatę,bo szłam odśnieżac przy furtce,żeby ja w ogóle odkopac.a on się nawet nie przestraszył.odkopałam furtkę,zamknęłam resztę psów.
dałam psu resztki,których nie zjadła moja psia banda.zjadł i wylizał miskę.potem,z lekką obawą,wszedł na podwórko(a ja ciągle odśnieżałam).znalazł zapomniane w śniegu kości i skrzętnie obgryzał.
no dobra,powiedziałam mu.teraz idziesz i szukasz sobie domu.ja mam już 4 psy i niedługo mnie zamkną w psychuszkach.
pies wyszedł i pobiegł ulicą.poszłam odśnieżac z drugiej strony domu.i kto stał przed bramą.pies.i merdał ogonem.no dobra.wpuściłam go do ogródka.z kompostu wyjadł zamarznięte skórki i jakieś inne resztki.a potem zaczął się bawic na śniegu.
mąz ,który przyszedł po węgiel,mówi-fajny.ja do niego-taki filutek.a mąż-to jak będzie Filutek,to może zostacsmile
no i mamy Filutka.psy go nie zjadły.chyba nawet wpuszczą go do budywink
on wypił miche mleka i nieustannie chce byc głaskany.podaje łapę.chyba jest młody,chociaż byłby w stanie przewrócic dorosłego.na grzbiecie ma duży ubytek futra,jakby czymś wypalony.i głód w oczach.jedzenia i człowieka.i chyba tak w ogóle to nic więcej mu nie jest.dobrze,ze mamy widoki na wybudowanie się na pół hektarowej działce,bo powoli przestajemy się mieścic...
Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: dopsiłam się:) 18.12.10, 15:29
      Eh, żebym ja tak mogła....
      Gratuluję i podejścia i możliwości.
      • mama.rozy Re: dopsiłam się:) 18.12.10, 15:38
        dzięki
        ja tylko czekam,na możliwośc wybudowania się,a to pewnie jeszcze i ze dwa lata potrwa.bo to działka ze spadku.jak w bajcesmile
        ale jakoś życie mnie tak przeczołgało,ze jak już cokolwiek jest lepiej to jest dobrze
        i będę tam miała jakiegoś konia.pewnie starego i ślepego,znając siebie i mężasmile
        i mnóstwo,mnóstwo miejsca dla kotówsmile
    • flasterka trafił do dobrych ludzi :-) !!! 18.12.10, 15:40
      a jak w ogóle psy reagują na "dopsienie"? Podobnie jak koty, czy spokojniej?
    • lauralay Re: dopsiłam się:) 18.12.10, 19:58
      Jesteś dobrym człowiekiem. Chylę czoła.
    • dwapsyikot Re: dopsiłam się:) 19.12.10, 11:51
      gratuluje serduszka, Tobie i meżowi, teraz Wam tylko kilku kotów brakuje.........
      • wladziac Re: dopsiłam się:) 19.12.10, 12:44
        kochana jesteś,powodzenia życzę w realizacji planów
        • mama.rozy Re: dopsiłam się:) 19.12.10, 13:31
          psy podwórkowe-najpierw bardzo nieufnie,bo w końcu jak biegał po ulicy to był wrogiem do obszczekaniasmile
          ale to chyba jeszcze szczeniak(wielki jak cielak),łapy ma grube,śmiesznie cienko szczeka i kładzie się ulegle przed najmniejszą Kropką(które ma jakieś 12.lat).śmiesznie to wgląda,jak próbuje sie im przypodobac.generalnie to nie jest źle,wpuściły go do budy(musiało im byc niesamowicie gorąco-tyle ciała).jedza też wspólnie.
          za to domowa jamnica rzuciła sie na niego z kłami.ona jest tez z tych wyrzuconych,a w dodatku typowy jamnik.zazdrosna nawet o dzieci i trzeba na nia bardzo uważac.ale jest jako jedyna w domu,to nie chodzi tak bardzo obrażonawink
          dzieci zostały wylizane przez Filutka po gębachsmile
          a on przeskakuje naszą ogrodową furtkę.bez problemu...dobrze,że nie tę na ulicę,boby sąsiedzi już nie wytrzymali...
          będzie wesołosmile
          • verdana Re: dopsiłam się:) 19.12.10, 14:29
            To niewątpliwie prezent na Gwiazdkę. Prezenty bywają miłe -a z Twojego opisu wynika, ze to wyjątkowo sympatyczny pies.
          • flasterka aż się ciepło na sercu robi 19.12.10, 15:06
            czytając takie historie smile
            Zdrowych i spokojnych Świąt dla całej Waszej gromadki!
            • mama.rozy Re: aż się ciepło na sercu robi 19.12.10, 15:12
              pies jest rzeczywiście wyjątkowo miły,ale strasznie nieułożony.trzeba będzie popracowac z tym jego skakaniem radosnym na człowieka.jak stanie na tylnych łapach to jest większy ode mniesmile
              na szczęście reaguje normalnie na karcenie i zdejmowanie łap.tylko wtedy łeb wkłada pod moją rękę,żeby go głaskac.niesamowicie spragniony człowieka.
              i oczy juz ma dzisiaj inne,jakby mniej zapadnięte.
              będzie dobrzewink
              • robaczekzwierzaczek Re: aż się ciepło na sercu robi 20.12.10, 00:00
                Mądry psiak ,wiedział gdzie się udać big_grin Życzę pociechy z nowego psiaka i reszty gromadki.
    • mary4 Re: dopsiłam się:) 20.12.10, 09:06
      pięknie się to czyta
      gratuluje z całego serca wink

      Pozdrawiam
      Maria i Ogonki: Cleopatra i Ramzes i Nestii wink
      fotoforum.gazeta.pl/5,2,mary4.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka