ajakajadwa
05.02.11, 17:14
Wkurzyłam się. Dzisiaj zadzwoniła teściowa. Rozmawiała z mężem ale wszystko słyszałam.
Podzieliła się informacją o pewnym kocie, Otóż owy kot podrapał do krwi dziecko. Na dodatek "wydłubał" mu oko. Koty zdaniem teściowej to przewrotne, wredne stworzenia.
Jeżeli bedziemy mieć dziecko, pewnie pierwsza będzie przeciw Ptysi.
Niestety do teściowej nie docierają argumenty, że kot to stworzenie boże a jest b. religijną). na szczęście mieszkamy osobno.
Od dawna mam do czynienia z tymi zwierzętami. Miałam kotkę, z którą spałam w następujący sposób: kicia obejmowała mnie łapkami za szyję. Byłam wówczas dzieckiem. Prób przegryzienia gardła, wydrapania oczu nie stwierdzono.
Do tej pory latają mi ręce. K..wa ale jestem zła. Pewnie was też częstowano podobnymi bzdurami.