Dodaj do ulubionych

Wiewiór mi uciekł :(

21.04.11, 13:01
Wiewiór mi uciekł z posesji.On był chowany tylko w domu, więc boję się czy wróci. sad W tym miejscu jest dopiero dwa dni.Zaraz obok jest las , a na posesjach są psy.Boję się o mojego rudzielca. Czy wróci czy trafi z powrotem.Chodziłam szukałam ,wołałam,waliłam w puszkę łyżką( na głodomora zawsze to działało) i nic.Jestem lekko przerażona, jestem strasznie przerażona ,bo Wiewiór to domowy stworek i dopiero od wczoraj na ogródek wychodził. Co mogę jeszcze zrobić.Ciągle kiciam i wołam i ciągle nic.
Obserwuj wątek
    • lylith Re: Wiewiór mi uciekł :( 21.04.11, 13:34
      Mocno trzymam kciuki, na pewno wróci! Myślę ze nie uciekł daleko, teraz pewnie jest bardzo wystraszony. Czy mógł się schować w jakims zakamarku w ogródku?
      • robaczekzwierzaczek Re: Wiewiór mi uciekł :( 21.04.11, 13:49
        Wrócił łazęga ! smile Już wiem którędy wywiał i droga została odcięta. W ogródku na tyłach domu są dwie szopki do rozwalenia ,drzwi jednej z nich są wystawione i oparte pod kątem i tamtędy mój wredny rudzielec wlazł na dach szopki a stamtąd smyrgnął do sąsiadów i dalej smile Teraz przeszłam całą posesję i posprawdzałam dokładnie czy nie ma dziur w ogrodzeniu , i czy nie ma innych możliwości ucieczki.Nie ma ,przynajmniej według mnie a czy według Wiewióra to się okaże. big_grin Prędzej o próbę ucieczki podejrzewałabym Tygrysa a tu niespodzianka wywędrował Wiewiór.Po jego powrocie miałam ochotę przetrzepać mu futro za to ,że się tyle strachu przez niego najadłam. sadsmile Trzy godziny strachu miałam przez tego stwora wstrętnego. No ale teraz jest z powrotem i co chwilę sprawdzam stan osobowy futer smile
        • flasterka na szczęście! 21.04.11, 13:55
          ale będziesz mieć teraz stres, jak będą wychodzące....
    • gacusia1 Re: Wiewiór mi uciekł :( 21.04.11, 13:47
      Ale co????No kuzwa co Cie podkusilo,zeby go wypuszczac???? Szukaj,idz do lasu-pewnie tam siedzi.
      • robaczekzwierzaczek Re: Wiewiór mi uciekł :( 21.04.11, 13:57
        Wrócił. Spróbuj wytrzymać koncert na dwa kocie głosy jak są psy w ogródku a koty w domu smile Wynajęłam domek (szczerze do "odświeżenia") ze względu na psy ,mają cały ogródek dla siebie a drzwi domku przez cały dzień muszą być otwarte aby wietrzyło się. sad Domek był w stanie hmm... "lekko zapuszczony" więc musiałam użyć dużo chemii a opary tego nie są zdrowe. Ogólnie się kalkuluje - 700 na miesiąc -domek ( 3pokoje ,łazienka,kuchnia) i cała posesja dla futrzaków. Teraz co chwilę sprawdzam czy wszystkie futra są na posesji smile Wiewiór wywiał jak zakładali kablówkę i internet ,a po powrocie zero skruchy. Pychol zadowolony,mruczanko było a potem do michy.
        • dorcia1234 Re: Wiewiór mi uciekł :( 21.04.11, 14:23
          a zostałaś w "Rumuni" czy przeniosłaś się w inne rejony?
          • robaczekzwierzaczek Re: Wiewiór mi uciekł :( 21.04.11, 14:25
            Zostałam smile Teraz na Strzeleckiej pod lasem smile
        • gacusia1 Re: Wiewiór mi uciekł :( 22.04.11, 20:34
          Ale ja doskonale wiem co oznacza koncert na dwa glosy,nawet na cztery wink ale kotow nie wypuszczam samopas. jedynie zakladam smycze i zaczepiam o cos by nie zwialy ,gdy sama nie mam czasu z nimi tam siedziec.
          • robaczekzwierzaczek Re: Wiewiór mi uciekł :( 22.04.11, 20:53
            Teraz już im się nie chce zbytnio łazić big_grin Tylko wtedy jak jest słonecznie to grzeją się na słonku a potem do domku dla ochłody smile Co chwilę sprawdzam stan futer ,zresztą Sara co chwilę przegania Wiewióra dookoła domku i do domku Wiewiór przed nią zwiewa big_grin Może w końcu schudnie mój rudy tłuścioszek po takiej przebieżce kilka razy dziennie .smile Nie wykazują już chęci ucieczki ale cały czas je pilnuję.Nie będę musiała kupować kosiarki do trawy smile Wszystkie cztery pasą się jak kozy smile dobrze chociaż ,że zwracają na zewnątrz a nie w środku bo by mnie coś trafiło. smile Ogólnie jak na razie pełnia szczęścia ,mam nadzieję,że tak pozostanie big_grin
            • schiraz Re: Wiewiór mi uciekł :( 22.04.11, 21:38
              I ja stoję przed dylematem co z Tofim, mieszkam w domu, ogród spory, latem drzwi na taras otwarte na oścież (dzieciaki latają) a w domu Łatek wychodzący od kociaka i Tofi nie wychodzący. Na razie zamykam go na górze, gdzie siedzi na balkonie (osiatkowanym - sąsiedzi pękali ze śmiechu) oraz na trzech pokojach ale życie toczy się na dole i jego tam ciągnie... Boję się go wypuścić choć ogród mam naprawdę dobrze zabezpieczony i jesteśmy dość daleko od głównej drogi, a mimo to widzę aż za dużo możliwości ucieczki. Raz go wypuściłam i sama chyba go wystraszyłam bo on schował się pod samochodem a ja narobiłam rabanu, że "łapcie go! ucieknie! ratunku!" - kot się wystraszył, ja się wystraszyłam, mąż (głos rozsądku w domu) mnie wyśmiał a biedny Tofi boi zbliżyć się do drzwi tarasowych oraz wyjściowych. Co ja mam z nim zrobić? Zakutać w szeleczki, czy raczej powoli przyzwyczajać do dworu albo po prostu iść w to, że się boi i zamykać mu drzwi przed nosem?
              ------
              Milcz, albo powiedz coś takiego co jest lepsze od milczenia.
              • robaczekzwierzaczek Re: Wiewiór mi uciekł :( 22.04.11, 22:52
                Ja moje przyzwyczajam.Tygrys był znaleziony dorosły ale Wiewiór przybłąkał się do mnie malutki i cały czas był w domu.A teraz po tej krótkiej ucieczce raczej nie wykazuje chęci zwiedzania.Las mam praktycznie za płotem,a droga u mnie się kończy i praktycznie nic nią nie jezdzi.Podejrzewam ,że to ja jestem panikara a on sobie poradzi .No nie mogę trzymać go w domu gdy reszta zwierzyńca wesoło hasa na trawce.A on biedulek ma siedzieć na parapecie i tęsknie patrzeć sad Fakt pilnuję i często sprawdzam gdzie jest całe moje stadko.Po pierwszej fascynacji teraz jest spokojnie-przegryza sobie trawkę ,obejdzie posesję ,obwącha,Sara go przegoni dookoła domu to wraca na swoje ,hmmm Sary legowisko i śpi smile Spróbuj go wypuścić i nie panikuj (jak ja)obserwuj a może Łatek mu pokarze wszystko smile
                • wladziac Re: Wiewiór mi uciekł :( 23.04.11, 13:53
                  Robaczku mam nadzieję że Wam wszystkim będzie się dobrze mieszkało,cudownie mieć ogród do dyspozycji i las w niedalekiej odległości,będzie dobrze a zwierzyniec szczęśliwy,Wesołych Świąt
                  • robaczekzwierzaczek Re: Wiewiór mi uciekł :( 23.04.11, 18:31
                    Wesołych Świąt ! No ten domek to był ślepy traf.Zadzwoniłam w godzinę po ukazaniu się ogłoszenia i bez oglądania powiedziałam ,że go biorę na 1000% smile Fakt trzeba go "dopracować" bo jest w stanie dostatecznym ale... okolica i ogródek rekompensują wszystko i ta cena wynajmu smile Zwierzyniec jest bardzo szczęśliwy big_grin Potem wkleję zdjęcia.
                    • wladziac Re: Wiewiór mi uciekł :( 23.04.11, 19:15
                      powolutku sobie podremontujesz,teraz dobra pora bo lato przed nami więc szybko wszystko będzie schło,uczulam Cię tylko żebyś brała na wszystko faktury materiały czy robociznę,na co będziesz mogła,jako dowód Twojej działalności remontowej,może się przydać,masz tam zameldowanie chociażby tymczasowe?czynsz faktycznie nie jest zabójczy,bardzo jestem ciekawa zdjęć
                      • robaczekzwierzaczek Zdjęcia z ogródka 23.04.11, 22:16
                        Do remontu będę potrzebować-farba,gips,do mocowania kafelek (kafelki do łazienki są smile )linoleum do kuchni ( niedużo -kuchnia nie jest wielka) robocizna moja smile .Lubię się bawić w takie naprawy.Może jeszcze parę drobiazgów ale nie kosztownych. Trzeba na początku solidnie wyszorować ( co uczyniłam),pozaklejać dziury po kołkach i tam gdzie odpadł tynk przy podłodze,uszczelnić i spasować drzwi i okna przed zimą,pomalować tapetę (taniej niż położenie nowej smile,położyć nowe linoleum w kuchni,dokończyć kłaść kafelki w łazience.To wszystko z tych "grubszych" rzeczy smile , drobiazgi pewnie będą wychodzić cały czas ale tak jest zawsze. Ale rano -robię sobie kawę ,zawijam się w szlafrok ,otwieram drzwi i pierwszy do wyjścia jest nie pies ale mój Tygrysek.Głośno domaga się wypuszczenia stojąc przy drzwiach prawie przebiera łapkami do wyjścia ,po otwarciu drzwi pędem wylatuje na dwór jakby życie jego od tego zależało smile Skubany ,szybko się przyzwyczaił smile Z kolei Wiewiór już się zbytnio nie oddala od budynku , a wieczorem jak się robi chłodniej a wołam go i nie chce przyjść tylko patrzy się na mnie w stylu -co chcesz? wystarczy ,że udaję ,że chcę zamknąć drzwi i on zostanie na zewnątrz to pędem biegnie do domciu big_grin
                        Sara Tygrys Spyro
                        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ff/vb/sjgi/EaROLCvZS4Ft2bdiLX.jpg

                        Tygrys
                        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ff/vb/sjgi/3SeOPWtXfGBIjlP60X.jpg
                        Sara Tygrys z tyłu Wiewiór
                        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ff/vb/sjgi/2FB5pYuu9Oy5sqd2aX.jpg
                        Wiewiór
                        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ff/vb/sjgi/ieSuh7mBIWwMzprAzX.jpg
                        Tygrys
                        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ff/vb/sjgi/dm7uXyuB6CWkidYfSX.jpg
                        Wiewiór
                        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ff/vb/sjgi/RyxifIjJNybznZ3SbX.jpg
                        Sara i Wiewiór
                        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ff/vb/sjgi/l9tMQAkPDtQTDhMNgX.jpg
                        Tygrys
                        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ff/vb/sjgi/VMNfnRACwXseOeAIuX.jpg
                        Tygrys
                        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ff/vb/sjgi/JHpHIWsQMwhVaM571X.jpg
                        Wiewiór i Spyro
                        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ff/vb/sjgi/lEjKuKXmlbHfMmvZWX.jpg
                        Wiewiór
                        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ff/vb/sjgi/mzbOW3JSRfF2q2bvJX.jpg
                        • flasterka Re: Zdjęcia z ogródka 23.04.11, 22:32
                          zwierzaki mają jak w raju smile Nie ma nic lepszego, jak poranna kawa na świeżym powietrzu.
                          • wladziac Re: Zdjęcia z ogródka 24.04.11, 09:09
                            faktycznie mają fajnie dużo trawki do skubania,pozdrawiam świątecznie
              • wladziac Re: Wiewiór mi uciekł :( 23.04.11, 13:48
                Schiraz nie popadaj w histerię bo koty to wyczuwają i same wpadają w panikę,poświęć trochę czasu i oprowadź kociaka po terenie biorąc go w szeleczkach,parę razy wystarczy i będzie gut,Tofik musi być strasznie nieszczęśliwy kiedy wszyscy w ogrodzie a on sam zamknięty w domu,musi kiedyś poznać świat zewnętrzny skoro mieszkacie w domu z ogrodem,gorzej będzie kiedy zbierze się na odwagę i wypruje sam nie wiadomo gdzie i będzie się bał wrócić
                • opium74 Re: Wiewiór mi uciekł :( 26.04.11, 09:50
                  ja miałam kilka razy takie sytuacje odkąd moje zaczeły wychodzić.
                  Wołam je kilka razy dziennie..... az tu razu jednego Środa nie przyszedł....jejku.... wygoniłam Mambę ze słowami "idz przyprowadz Srodę bo mokrego żarcia nie dostaniecie" /mokre dostają zawsze wieczorem.
                  Po 20 minutach wrócili obaj wink
                  • zielistka00 Re: Wiewiór mi uciekł :( 26.04.11, 22:40
                    Twój Mamba to on, a u mnie Mamba to ona smile czasem występująca też jako Mambielec, Mambiszon czy Mambiś smile
                    • robaczekzwierzaczek Wykrakałam :):( 27.04.11, 21:29
                      Teraz muszę bardzo pilnować Tygrysa.Zwiewa paskuda jedna.Kilka razy ściągałam go z płotu-siatkowego.Wspina się jak małpka i trzyma ,że prawie nie sposób go oderwać.Wizytuje jedną z posesji ale tam może, na tą z drugiej strony lepiej nie ,bo sąsiadka trochę nie teges jest.A dzisiaj już wiem ,że w bramie wjazdowej na dole są za duże odstępy pomiędzy prętami bo nawet mój olbrzymi tłuścioch się zmieści.A nie wyglądają na takie smileZłapałam uciekiniera na ulicy jak leciał za taką śliczną koteczką,ale na wołanie natychmiast zawrócił.Jedno dobre.To zew natury czy chęć bójki ,bo przecież bez jajeczny jest.?Pozatykałam następne możliwości ucieczki tylko nie wiem co zrobić z ogrodzeniem aby się nie wspinał? Ma ktoś może jakiś pomysł.? O Tygrysa tak się nie boję ,on już żył na ulicy i jest bojowy do obcych zwierzaków.Ale mimo wszystko nie chciałabym aby opuszczał posesje smileWiewiór z kolei nie ma chęci zbytniej na nowe zwiedzanie,grzecznie trzyma się posesji i nie mogę go przyłapać na próbie ucieczki bo nie ucieka już smile
                      • wladziac Re: Wykrakałam :):( 27.04.11, 22:06
                        nie no nie mam pomysłu żeby kociak nie wspinał się po siatce,sama tak mam a właściwie nie ja tylko kotka,pięknie się dała udomowić ale włóczęgi nie zaprzestała,mimo zatkanych wszystkich dziurawych miejsc w ogrodzeniu z siatki diablica wszystko sforsuje i to w takim tempie że nawet nie zdążę podrapać się po głowie,tylko że jak pozwiedza swoje stare miejsca to wraca i pada ze zmęczenia,oczywiście denerwuję się kiedy znika i nawołuję ją ale przywykłam bo co innego mogę zrobić związać się jej nie da
                        • robaczekzwierzaczek Re: Wykrakałam :):( 27.04.11, 22:32
                          Ja już myślałam żeby kupić taką nylonową siatkę ,nie za szeroką taką na metr(jest niedroga bo cieniutka-miałam nią zabezpieczone okna)przymocować tylko u góry płotu a na dole zrobić tak aby trochę ostawała pod kątem na parę centymetrów.Nie utrzyma ciężaru kota najwyżej się zerwie ale kot po niej się nie będzie mógł wspiąć.Jak parę razy spadnie to może mu się odechce wspinaczek? Nie mam innego pomysłu to wypróbuję ten,zobaczymy czy zadziała smile Siatka jest prawie niewidoczna ,przymocuję ją żyłką mocną u góry to wszystko będzie prawie niewidoczne i nie będzie szpecić.
                          • barba50 Uśmiecham się Robaczku 27.04.11, 22:45
                            pod nosem, bo z mojego kilkuletniego doświadczenia wynika, że nie ma żadnego pewnego zabezpieczenia żeby futra nie wyszły poza teren jeśli tak postanowią. Nawet waga i gabaryty grubego nieruchawego Zawady nie są przeszkodą, syn pozbawił mnie złudzeń, zapodał newsa, że widział Czarnego chodzącego po płocie...
                            Ja przestałam walczyć. Zazwyczaj trzymają się ogrodu, ale urządzają również wycieczki do sąsiadów. A dokąd chadza nasza rodzinna powsiłapa Pepek tego nikt nie wie.
                            Wracają. I tego się trzymamy.
                            A no właśnie - muszę wyjrzeć na Gucia i Zawadę. Na Pepka czekać nie warto, wróci łachmyta przez dach w środku nocy wink
                            • robaczekzwierzaczek Re: Uśmiecham się Robaczku 27.04.11, 22:53
                              Spróbuję big_grin Osiatkuję cały płot a co. Dobrze ,że posesja nie jest zbyt duża smile Jak nie spróbuję to będzie mnie to męczyć -a tak choć pomysł jest "innowacyjny" muszę spróbować a wtedy będę pewna ,że Tygrysa nic nie powstrzyma,no chyba żeby napuszczać Sarę wink Wiewiór po kilku gonitwach dookoła domu jest tak grzeczny aż miło i nie wykazuje chęci wycieczek.
                              • opium74 Re: Uśmiecham się Robaczku 28.04.11, 09:34
                                wsiowe koty wspinają się po siatce, moje tego nie potrafią - przeciskają się przez dziury.
                                jednak ja dookoła mam 3 sąsiadów, reszta to pola i łaki i mogą sobie te moje ancymony tam szaleć. Zresztą sąsiedzi przyjaźni. 2 z nich ma koty i na dodatek nie mogą się nadziwić jakie moje są przyjazne. Pan Środa chodzi łajza jedna do obcych i się ociera o nogi żądając pieszczot big_grin Sąsiedzi z podziwu wyjśc nie mogą bo mają swoich 6 sztuk z czego tylko jeden da się dotknąć suspicious
                                Mamba przybiega ładnie na zawołanie, Środa ma naturę włuczęgi i już mój 4 letni syn podłapał.....O! mamo! ruda łajza już wróciła..... suspicious
                                • barba50 Re: Uśmiecham się Robaczku 28.04.11, 10:16
                                  A ja chyba doszłam już do perfekcji w zachowywaniu spokoju. Przed chwilą TŻ spytał mnie czy otwierałam wczoraj garaż. Odpowiedź była przecząca. Okazuje się, że wyjeżdżając po 5 rano do pracy zamknął w nim Pepka. No - przed nocą zastanawiałam się gdzie jest ta łazęga, w nocy też nie musiałam otwierać okna w dachu..... Taaa - przekiblował dobę w garażu. Wyszedł dzisiaj. Krzywda mu się nie stała wink Garaż ogromniasty, z mnóstwem wygodnych miejscówek, nawet skrzynka z piachem na urobek, żarcia tylko nikt nie podsypał, ale on akurat nie jest łakomy. No co ja zrobię jak jego więcej nie ma jak jest. Nauczył mnie zachowywania zimnej krwi big_grin
                                  • robaczekzwierzaczek Re: Uśmiecham się Robaczku 28.04.11, 17:19
                                    Dzisiaj rozmawiałam z drugą sąsiadką obok bo rozwaliłam szopy i sprzątanie po nich mam na 2 tygodnie.Zapytałam się przy okazji czy nie będzie zła jak moje kocury tam przylezą -to odpowiedziała ,że nie ma sprawy i tak przyłażą inne więc jeden więcej nie robi różnicy. big_grin No to z dwóch stron mam obgadane jakby coś smile Z tej trzeciej to może być problem, bo już następna sąsiadka pytała się mnie czy nie mam z tą" trzecią stroną " problemów.Tfu tfu tfu odpukać jak na razie spokój.Czyli trzeba uważac aby nie polazł Tygrysek na tą trzecią stronę bo może się zle skończyć... Uffff rozpisałam się ale od rana zaiwaniam przy sprzątaniu aby się futrzaki nie pokaleczyły resztkami szkopek.
    • borysa Re: Wiewiór mi uciekł :( 28.04.11, 11:15
      Mnie też nie udało się zatrzymać kotów na ogródku, tu Borys na płocie :

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/hb/hd/b8i8/uiOwqOpkGyzfuaOruB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/hb/hd/b8i8/YKC0cYUxChoFRMyuYB.jpg

      Musiałam się z tym pogodzić, chociaż niepokój pozostaje !
      Dopiero jak sprawdzi, co jest po drugiej stronie łaskawie wraca na swoje :

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/hb/hd/b8i8/zV8q5HLp9IRsgDPZuB.jpg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka