Dodaj do ulubionych

Nerki Tolka b małe :(

02.08.11, 12:40
Wczoraj było USG na Gagarina, u tego najlepszego pana od USG. Nerki malutkie : lewa 2,5x2 prawa 2,3x1,7cm.. echogenność obustronnie miernie podwyższona (?). Warstwa korkowa niecozwężona. W opisie, może to być wada wrodzona albo początek marskości. Reszta pęcherz, moczowody, nadnercza bez zmian.

Tolek ma 3 lata, jest średnioniedużym kocurkiem. Znalazłam go w święta w wielki mróz, trzymiesięcznego, przemarzniętego z wrzodem na podniebieniu. Długo brał antybiotyk, bo wrzód w pyszczku długo nie goił się. Razem z moją Zuzią/Ziutkiem wyrzucony przez cholerną babę, która mnoży.

Coś boję się...
Obserwuj wątek
    • kr_ka_11 Re: Nerki Tolka b małe :( 02.08.11, 12:53
      i co na to lekarz Ci mówił? sad on go będzie teraz prowadził? w sensie, konieczne jest jakieś leczenie, czy narazie tylko obserwacja? kurcze, kciuki mocno sciskam uncertain
      • mrumru81 Re: Nerki Tolka b małe :( 02.08.11, 12:57
        Ten robi tylko USG. Opis dołujący. Teraz mocz i do weta. boję się myśleć co będzie...
        • wladziac Re: Nerki Tolka b małe :( 02.08.11, 13:25
          odpędzam złe myśli od zdrowia Toleczka i trzymam kciuki żeby było wszystko dobrze,trzymajcie sie
          • mrumru81 Re: Nerki Tolka b małe :( 02.08.11, 13:28
            tak Władziu, właśnie tego nam trzeba...
            • kr_ka_11 Re: Nerki Tolka b małe :( 02.08.11, 13:36
              daj znać co i jak koniecznie uncertain myślami jestem z Wami. biedny Toluś, ale może akurat to nic strasznego sad
              • 3-mamuska Re: Nerki Tolka b małe :( 02.08.11, 15:30
                Tolus da rade,jego organizm nastawiony na male nereczki i da na nich rade.
                Kciukasy trzymam mocno.
              • wiesia.and.company Re: Nerki Tolka b małe :( 02.08.11, 15:39
                Ojojoj! Znam opisy tego pana od USG - to jest wielkiej klasy fachowiec, ma doświadczenie duże, w sumie najlepszy w Warszawie. Umie robić opisy i ma dużą bardzo wiedzę. Ten opis sugeruje, że albo Tolek ma tak od urodzenia (taka jego uroda) albo początki marskości, której przyczyną mogą być jakieś wirusy, infekcje. Skoro Tolek miał takie bardzo trudne początki życia, to niewykluczone że złapał wirusa.
                Na razie bez paniki. Lekarz prowadzący powie jaką dalszą strategię opracować. Oczywiście polecam jeszcze konsultacje u prof. Romana Lechowskiego - w czwartki jest na Gagarina i jest wyczulony na nerki! Oczywiście jeszcze badanie moczu, może posiew i będzie można ustabilizować leczenie lub wręcz opracować mądre działanie do końca długiego życia Tolka.
                Daje sobie chłopak radę! Podołacie dalej pod Twoim czujnym i troskliwym okiem!
                • mrumru81 Re: Nerki Tolka b małe :( 02.08.11, 15:54
                  Dobrze mówicie. Lechowski będzie w połowie września, jest na urlopie. A na Białołęce -pani dr Dominika Borkowska i Katarzyna Ferenc. Czy coś wiecie. Podobno wyciągnęły kocurka,znajdka koleżanki z choroby nerek...
                  Wiesiu, my chyba nie mamy lekarza prowadzącego. Jakoś trochę jesteśmy u p dr BB na Nowoursynowskiej, ale właściwie to teraz po złych wynikach musimy gdzieś pójść z Tolkiiem, bo jest ciężko...
                  • mrumru81 Re: Nerki Tolka b małe :( 02.08.11, 16:25
                    Dowiedziałam się, że można kupić jakiś żwirek cat corn, jeżeli nie przekręcam i można przy jego pomocy zbadać koci mocz! Co myślicie o klinice Berensona 4c? Warszawa
                    • 0ffka Re: Nerki Tolka b małe :( 02.08.11, 17:04
                      Przykro mi z powodu choroby Tolusia sad
                      Ja wiem o takim żwirku, ale pewnie znasz go:
                      animalia.pl/produkt,13832,41,Catrine_%C5%BBwirek_do_pobierania_moczu.html
                      • mrumru81 Re: Nerki Tolka b małe :( 02.08.11, 17:10
                        Dzięki, nie nie znałam. Muszę kupić gdzieś na mieście, bo dobrze byłoby mieć wyniki w piątek u p Wet Dominiki Borkowskiej. IDZIEMY!
                        • 0ffka Re: Nerki Tolka b małe :( 02.08.11, 17:22
                          Mrumru bardzo mało jest tego żwirku. Ja mam taki na wszelki wypadek w domu i opakowanie nie wygląda imponująco.
                          Trzymam kciuki za Tolusia!
                          • 3-mamuska Re: Nerki Tolka b małe :( 03.08.11, 00:39
                            www.pet-health-care-gazette.com/2011/04/24/cat-urine-collection-kit4cat-cat-litter-review/
                            ogladnijcie ten filmik swietne.
                            • 3-mamuska Re: Nerki Tolka b małe :( 03.08.11, 00:41
                              Zlalazlam jeszcze taki zwirek dobre zabarwia sie inczej jak cos s ie dziej,juz kiedys taki znalazlam ale zabarwial na czerwono.
                              evercats.com/toys-and-accessories/infection-detection-cat-litter-review/
                            • 0ffka Re: Nerki Tolka b małe :( 03.08.11, 02:26
                              Genialne!
                              smile
                    • kr_ka_11 Re: Nerki Tolka b małe :( 02.08.11, 17:15
                      mru, ten żwirek o którym wydaje mi się, że piszesz pokazuje tylko ,że jest jakaś nieprawidłowość w siuśkach (odbarwia się wówczas), trzeba i tak złapać mocz do pełnej analizy, więc wyrzucony pieniądz.
                      • 0ffka Re: Nerki Tolka b małe :( 02.08.11, 17:25
                        Kra Ty chyba myślisz o tym żwirku:
                        animalia.pl/produkt,11422,41,Nullodor_%C5%BBwirek_Health_Indicator.html
                        Miałam go i czasami kupuje. Niby coś tam pokazuje.
                        • kr_ka_11 Re: Nerki Tolka b małe :( 02.08.11, 17:30
                          no chyba to, widziałam reklamę w poczekalni weta. pytałam go i powiedział, że owszem, jak ma się podejrzenia to można, ale w sumie bez sensu bo jak się zabarwi to i tak trzeba sprawdzić dokładnie.
                          • 0ffka Re: Nerki Tolka b małe :( 02.08.11, 18:06
                            O tak! Weterynarz rzecz jasna ma świętą rację smile
                            Pokazuje że coś złego jest w moczu, czyli zamiast czystego jasno żółtego żwirku robi się pomarańczowy a czasem nawet zielony!, ale i tak trzeba zrobić analizę moczu.
                            Jest dobry, bo na bardzo długo starcza i jest bardzo delikatny, jak piaseczek z plaży smile
                            Koty go uwielbiają! Przypomina silikon w postaci miałkiego piasku smile Nie obciera poduszeczek i jest ekonomiczny.
                            • mrumru81 Re: Nerki Tolka b małe :( 02.08.11, 22:05
                              To chyba są dwa różne żwirki, bo do tego pierwszeo, j.w. jest pipetka. Pobieramy mocz z dna kuwet. Jutro będę szukać, jak nie znajdę to w piątek pobiorą. Przynajmniej idziemy do weta z badaniami, zawsze to postęp, Panie z kliniki poprosiły o przesłanie dotychczasowych wyników, żeby mieli czas zastanowić się nad Tolkiem, zanim tam dotrzemy w piątek...Pomogli w patowej sytuacji Gucia, kocurka znajomej. Guciowa wychwala ich pod niebiosa. Gucio jak nowy! Zobaczymy, kciuki bardzo potrzebne smile
                              • mrumru81 Re: Nerki Tolka b małe :( 02.08.11, 22:08
                                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/oa/nd/6wrr/nzV2fyNvGz1OrFC9AX.jpg
                                • wladziac Re: Nerki Tolka b małe :( 02.08.11, 22:13
                                  jasne że kciuki są za Tolusia buraska kochanego
                                • 0ffka Re: Nerki Tolka b małe :( 02.08.11, 22:32
                                  Toluniu poradzisz sobie ze swoimi nerkami! kiss
                                • kr_ka_11 Re: Nerki Tolka b małe :( 03.08.11, 06:46
                                  Napewno będzie dobrze, Toluś wygląda na silnego kotka a i wybór poleconych specjalistów masz dobry. To co napisałaś o Guciu podnosi na duchu smile Da rade chłopak, zobaczysz. Wymiziaj go koniecznie!
                              • 0ffka Re: Nerki Tolka b małe :( 02.08.11, 22:30
                                tak Mrumru!
                                To są dwa różne żwirki:
                                1. do pobierania moczu
                                2. do kontroli moczu(czy kot jest chory)
                                • wiesia.and.company Re: Nerki Tolka b małe :( 02.08.11, 22:55
                                  Mrumru! Naprawdę polecam dr. Macieja Mikłusza w tej samej przychodni na Gagarina. Jest codziennie. Można zadzwonić do rejestracji i umówić się na wizytę na konkretną datę i konkretną godzinę. To jest syn także lekarza weterynarza, wiedzę ma wpajaną w domu od małego. Jest bardzo konkretny i przy tym bardzo życzliwy. Przyjmuje też gdzieś chyba na Ursynowie albo Kabatach. Zapytaj dziewcząt w rejestracji, one na pewno podadzą adres tej drugiej przychodni. Bardzo często lekarze na Gagarina konsultują się między sobą w bardzo trudnych przypadkach, najczęściej wzywany do konsultacji jest właśnie ww. dr MM smile
                                  Spróbuj zadzwonić - wszystko znajdziesz tu: www.multiwet.com.pl/
                                  I nie denerwuj się na zapas. Tolek jest drobniutki, nerki dają radę bo najprawdopodobniej taki się urodził i chyba tylko trzeba będzie przeciwdziałać ewentualnym zbyt dużym przeciążeniom - czyli wesprzeć nerki w pracy. Trzymaj się i ucałuj drobinkę, dzielnego chłopca smile
                              • 3-mamuska Re: Nerki Tolka b małe :( 03.08.11, 00:51
                                www.bd.com/us/diabetes/page.aspx?cat=7001&id=7379
                                To tez pomyslowe jak kot ma powracajace problemy i ciagle trzeba lapac to warto kupic.
                            • kr_ka_11 Re: Nerki Tolka b małe :( 03.08.11, 06:50
                              0ffka napisała:
                              > Koty go uwielbiają! Przypomina silikon w postaci miałkiego piasku smile Nie obcier
                              > a poduszeczek i jest ekonomiczny.

                              dobrze wiedzieć, kiedyś kupię napewno, co by futra sprawdzić smile
                              • 0ffka Re: Nerki Tolka b małe :( 03.08.11, 12:25
                                Daj znać, jak sprawdził się u Ciebie żwirek. Czy futerkom przypadł do gustu i co Ty o nim sądzisz po wypraktykowaniu smile Ja też kupię tak kontrolnie. Któreś nasiusiało mi... w legowisko które teraz wyrzuciłam do przedpokoju. Oby to było tylko spowodowane zmianą miejsca. Dałam tam bo Bimba ostatnio ulubiła sobie to miejsce do spania.
    • mysiulek08 Re: Nerki Tolka b małe :( 03.08.11, 00:22
      Mru, bedzie dobrze. Musi byc dobrze!

      Wymiziaj Tola od nas smile
      • 3-mamuska Re: Nerki Tolka b małe :( 03.08.11, 00:52
        Trzymam kciukasy ,zeby bylo dobrze.
        • mrumru81 jedziemy do Canfelis na Białołęce 03.08.11, 10:16
          Pozytywna energia bardzo potrzebna, pomyślcie o Tolciu.
          Jedziemy w piątek, już wczoraj przesłaliśmy wyniki badań na prośbę pań z Canfelis. Studiują.

          Wiesiu, wczoraj na Gagarina pytałam o pana prof L, dowiedziałam się, żę bawi na urlopie do połowy września. Zapytałam do kogo mogę pójść z wynikami USG iTolkiem. Powiedziano, że do każdego internisty. ..
          W tym czasie skontaktowałam się z Guciową i już jedziemy do Canfelis na Białołęce.
          Tak miało być. I tak mi ciary chodzą po plecach. Tolcio nie jest w olimpijskiej formie...
          • 0ffka Re: jedziemy do Canfelis na Białołęce 03.08.11, 12:27
            Jak Tolek teraz czuje się?
            • mrumru81 Re: jedziemy do Canfelis na Białołęce 03.08.11, 13:57
              Tola zobaczę wieczorem, mamy już ten żwir z pipetką. Będę łapać .... i gdzieś jeszcze muszę dzisiaj oddać. Tolek ostatnio humor ma w normie, gorszy ma zapach. Mnie to dobija, bo były kroplówki przez miesiąc, potem badanie krwi i ogólna klapa.

              Napiszę po, gdzie tu oddać siki w Warszawie wieczorem? Potrzebne na piątek.
              • 0ffka Re: jedziemy do Canfelis na Białołęce 03.08.11, 18:14
                Nie wiem, gdzie wieczorem przyjmują analizy... ale kiedyś złapałam wieczorem siusiu i stawiam do lodówki i rano zawiozłam na Lencewicza.
              • wladziac Re: jedziemy do Canfelis na Białołęce 03.08.11, 19:08
                a mocz do badania to nie powinien być poranny jak u ludziów?pytałaś czy może być z jakiejś innej pory dnia?ja jak zaniosę mocz rano to mam wyniki na popołudnie tego samego dnia,jutro dopiero czwartek to na piątek powinny być wyniki,chyba,nie wiem jak tam u Was jest
                • wiesia.and.company Re: jedziemy do Canfelis na Białołęce 03.08.11, 21:58
                  Mrumru! Najlepiej pobrać mocz poranny, ale jeśli nie - to trudno. Co do adresu to znam, bo kurczę też robiłam ostatnio takie badania wink Sama zawozisz próbkę moczu (ja wiozę w strzykawce jednorazowej) do laboratorium Lab Wet na ul.Wita Stwosza 30
                  www.labwet.pl/
                  stronka pokazuje, co robią, jak robią i przez 24 godziny na dobę. Wita Stwosza jest łatwa do znalezienia, ja jadę tramwajem Puławską do przystanku ul.Niedźwiedzia i nie przechodząc na drugą stronę idę za budkami-sklepami kawalątek, skręcam w lewo za róg i już jest willa, gdzie mieści się laboratorium. Proszę o co mi chodzi, zostawiam też adres mailowy i proszę o przesłanie mi wyników dodatkowo mailem. W ciągu 2 godzin maksimum mam wyniki.
                  Nie mam drukarki, więc dodatkowo jadę potem po analizę z podpisami i stemplami.
                  To jest szybciutko i wygodnie. Ludzie profesjonalni i mili, czysto, fachowo.

                  I proponuję Ci umówić już teraz wizytę do prof. Lechowskiego, bo do niego trzeba się zamawiać na ca 3 tygodnie wcześniej. Co najwyżej odwołasz wizytę, ale lepiej zaklepać.
                  Jeśli Twoi weci zrobią konsultacje między sobą, to takim specjalnym konsultantem-ekspertem
                  na pewno jest Profesor. Ja mam zaufanie do Niego, bo trafiał z diagnozą. Trzymaj się!
                  • mrumru81 Re: jedziemy do Canfelis na Białołęce 04.08.11, 10:26
                    Złapaliśmy rano, zawiozłam do Labradora przed 9, oni gdzieś oddają - już nie pytałam. Wynik będzie popołudniu. Ale tylko badanie podstawowe. Pani wet nie przyjęła na rozszerzone. Powiedziała, że to trzeba z cewnikowania, sterylnie pobrany mocz. Może, nie znam się. Zapiszę Tolka do profesora Lechowskiego. Trzeba próbować...Następnr badanie zrobię na Stwosza.
                    A jak Wiesiu łapiesz koci mocz? Kupuje ten specjalny żwirek?

                    Pozostałe koty mam chore, wszystkie, cholerka. TO TAK JEST!
                    Munia Dziubek- dzikuska z klatki JoKota (dawniej) kicha na wszystko, dziąsła ma czerwone. A dzika jest na tyle, że boję się łapać i wieźć do weta. Jest to WSPANIAŁA KOCICA. Mądra i rozważna, ładnie wpasowuje się między moje bure. Uważa na zwyczaje domu, ustępuje kiedy trzeba, świetna jest i widać że jej zależy. Tyko ciągle to jest dzikus. Nie mogę zapakować w kontener i pokazać u weta...
                    Teraz Tolcio, reszta w przyszłym tygodniu...
                    • wiesia.and.company Re: jedziemy do Canfelis na Białołęce 04.08.11, 12:39
                      Ja tam mocz łapię na talerzyk smile Jak już widzę, że kot idzie do łazienki to zaglądam, czy w celu co by ... A w łazience już czeka przygotowany wcześniej, sparzony talerzyk deserowy (schowany i zakryty papierkiem toaletowym). No i kiedy kot się usadawia, usadawia, usadawia to ja ten talerzyk szybciutko, wycofuję się za zadek, żeby mnie kot nie widział i kiedy widzę uniesiony do góry pyszczek (znaczy że zaduma nad życiem i koncentracja) to już wiem, że zacznie sikać. Wtedy talerzyk powoli, ale nie gwałtownie wsuwam pod zadek. Kot nie zauważa nigdy, chyba że go przygrzmocę talerzykiem. Z namaszczeniem sika i gdy już widzę, że ogonek zaczyna drżeć a potem będzie charakterystyczne "strzepywanie" kropelek ogonkiem, to zabieram próbkę delikatnie wysuwając. Nigdy się delikwenci nie zorientowali, bo potem zajęci są starannym lub gorączkowym zakopywaniem brudów. smile
                      Trzymam kciuki za przewalenie się trudności i za zdrowie kocińca. Te czerwone dziąsełka spróbuj na razie przewalczyć, żeby kotka mogła jeść. Czyli najlepiej byłoby podawać Stomorgyl (ale to sprzedają na polecenie lekarza) - może Twój lekarz w ciemno Ci sprzeda albo chociaż "bezreceptowe" Synergal lub Synulox (to antybiotyki o szerokim spektrum działania). Warto zaleczyć, bo gorzej będzie gdy koteńka odmówi jedzenia, a zabrać jej do lekarza nie będziesz mogła bez ostrych ekscesów i naruszenia ciała (Twojego) i godności (kotki) a wiadomo, że rany kłute szybciej się goją niż rany duszy wink
                      • kr_ka_11 Re: jedziemy do Canfelis na Białołęce 04.08.11, 12:41
                        kiedy widzę uniesiony do góry pyszczek (znaczy że zaduma nad życiem i koncentracja)

                        w tym miejscu splułam ze śmiechu monitor!! big_grin
                        • mrumru81 Re: jedziemy do Canfelis na Białołęce 04.08.11, 12:58
                          Dziękuję, będę skradać się z talerzykiem. Tolek korzysta z zakrytej kuwety, ale moje nie.
                          Ma m Unidox, i mogłabym dać kichającym, ale chyba doczekam do jutra i zapytam tych wetek na Białołęce. Kiedyś też tak miałam i zwierzyłam się dr BB z Nowoursynowskiej - strasznie mnie zrugała. Że jestem nieodpowiedzialna...
                          • wiesia.and.company Re: jedziemy do Canfelis na Białołęce 04.08.11, 13:21
                            No i zapomniałam, że z talerzyka ściągam cenną zawartość strzykawką z apteki (pojemność 5 ml)
                            i wtedy nie uronię (nie uraniam?) ani kropelki. Nic a nic się nie zmarnuje! smile
                            • wiesia.and.company Re: jedziemy do Canfelis na Białołęce 04.08.11, 13:27
                              Moi weci jakoś nie protestują, gdy mówię, że z delikwentem już "kombinowałam" i podawałam Synulox lub Synergal. One są stosunkowo najmniej niebezpieczne, nie za mocne, o szerokim spektrum działania, czyli nie są ukierunkowane na jakiś konkretny organ, więc robią najmniej krzywdy (jeśli już). Synulox i Synergal świetnie współdziałają z Betamoxem podawanym w iniekcji. A po nich można próbować czegoś mocniejszego. Zresztą: jakąś tam wiedzę kilkunastoletnią z kilkoma kotami mam, nie od razu aplikuję antybiotyk, i jakoś lekarze się godzą, że im odbieram ewentualne apanaże za każdą wizytę. Czasem jeżdżę od razu z dwoma kotami (jak jest taki mus), bo wiadomo... jak w taksówce, tak i u wetów płaci się za samo trzaśnięcie drzwiami wink
                              • wladziac Re: jedziemy do Canfelis na Białołęce 04.08.11, 13:36
                                mój Misiaczek miał niedawno zapalenie dziąseł i wetka dała nam antybiotyk-rewelacja STOMORGYL 20,jedna duża tabletka dzielona na 4 części,ćwiartka podawana raz dziennie,podobno wystarczy 4 dni ale ja poprosiłam o jeszcze jedną tabletkę i ją zużyłam bo jednak dziąsełka były nie do końca zdrowe opium.urpl.gov.pl/chplw/wet/Stomorgyl_20.pdf wprawdzie w opisie pisze żeby tabletek nie dzielić no ale kotu nie da rady podać tak dużej dawki na 20 kg wagi
                                • mrumru81 Re: jedziemy do Canfelis na Białołęce 04.08.11, 13:51
                                  Zabiorę się za te zakichane, tylko po Tolku.
                                  Dziczka Munia miała rwane zęby w boliłapce, potem3 miesiące dochodziła do siebie w klatce u mnie, potem wróciła do Bolilapki w celu sterylizacji, potem zrobili jej narkozę, potem zauważyli ,że kocica jest dawno po sterylce, potem jeszcze parę dni siedziała w Boliłapce-zanim ja się dopytałam, złapałam taxi i przywiozłam dzikuskę do domu. I wróciła gorsza niż poszła. Potem przyszedł Fonsio i ona zeszła na plan dalszy, co się przydało, bo moje bure stwierdziły, że wolą ją od Fonsia, poczym Fonś pojechał na Pomorze, poczym rozchorował się Tolcio. ZA DUŻO TYCH KOTÓW! a Munia kicha!
                                  • 0ffka Re: jedziemy do Canfelis na Białołęce 04.08.11, 16:55
                                    Mrumru ja podobnie, jak Wiesia łapię mocz kitków. Mam do tego celu małą odkrytą kuwetkę, która normalnie jest schowana. Tego żwirku do łapania moczu jeszcze nie stosowałam (kupiłam go rok temu i leży w szafce). Zawsze używałam "specjalnego" spodeczka przeznaczonego do łapania moczu kociego. Też go wyparzałam przed łapaniem i po łapaniu wink
                                    • mrumru81 Re: jedziemy do Canfelis na Białołęce 04.08.11, 17:07
                                      Zacznę ćwiczyć. Ze żwirkiem poszło łatwo, tylko tak złapany mocz nadaje się tylko do badania podstawowego (zapłaciłam 15 zł). A my potrzebujemy b rozbudowany program badawczy, np. na posiew itp. Ze żwirku nie nada...

                                      Dzięki za sugestie, będę łapać.
                                      W talerzyk do ciastek smile
                                      • wladziac Re: jedziemy do Canfelis na Białołęce 04.08.11, 17:59
                                        do łapania sików wygodna jest stara wyparzona chochelka bo nie musisz podchodzić tak bardzo blisko kota i łatwo nią manewrować na długiej rączce
                                        • 0ffka Re: jedziemy do Canfelis na Białołęce 04.08.11, 18:03
                                          o racja smile można przetestować!
                                          • wiesia.and.company Re: jedziemy do Canfelis na Białołęce 04.08.11, 21:00
                                            Chochelki jeszcze nie próbowałam, jakoś mi się wydawało, że bardziej płaski talerzyk wsunięty pod Zadumanego jest niewyczuwalny pod dupencją, bo nawet żwirek nie zachrzęści smile Ale chochelka? Czemu nie? Każdy sposób dobry. Właściwie, to jak już koci delikwent zaczyna sikać, to rzadko kiedy przestaje, nawet kiedy ktoś mu usiłuje zakłócić tę koncentrację. Zawsze mnie śmieszy to skupienie na pysiu podczas oddawania się rozkoszy spryskiwania żwirku smile Ja chyba tak się nie skupiam smile
                                            • mrumru81 Re: jedziemy do Canfelis na Białołęce 04.08.11, 21:11
                                              Koty mogą być innego zdania...
                                              • mrumru81 białko 34! 04.08.11, 22:06
                                                Z dzisiejszego baqdania, reszty już nie chcę, to mi wystarczy...


                                                sad
                                                • wiesia.and.company Re: białko 34! 05.08.11, 01:03
                                                  Mrumru, w jakich jednostkach podane jest to białko? Czy obok wyników badania podane są także zakresy normy? Bo białko może też przecież występować przy kłopotach z pęcherzem, chociaż ewidentnie USG sugeruje nerki. Na pewno lekarz będzie wiedział więcej i weźmie pod uwagę także inne składniki badania moczu. I wyniki badania krwi. Poczekaj jeszcze, nie zamartwiaj się, trzymam kciuki za Tolka!
                                                  • wiesia.and.company Re: białko 34! 05.08.11, 01:14
                                                    No i tak mi się jeszcze telepie, co na początku napisałaś, że Tolek bardzo długo był leczony antybiotykiem, bo był przemarznięty (no właśnie) i miał wrzód na podniebieniu. Może ten długo podawany antybiotyk też wpłynął na wynik badania moczu, na pewno małym nerkom Tolka trudniej się uporać z wydaleniem lekarstwa. Może warto to powiedzieć jutro lekarzom? Trzymaj się!
                                                  • kr_ka_11 Re: białko 34! 05.08.11, 07:23
                                                    co to oznacza? to bardzo zawyżony wynik? sad bardzo mi przykro
                                                  • malgosiann Re: białko 34! 05.08.11, 11:58
                                                    Trzymam kciuki za Tolusia!
                                                • 0ffka Re: białko 34! 05.08.11, 12:45
                                                  Czekam na opinię lekarza
                                                  • wiesia.and.company Re: białko 34! 05.08.11, 13:32
                                                    I ja też, mocno zaciskając kciuki!
                                                  • mrumru81 Re: białko 34! 05.08.11, 23:59
                                                    Miłe miejsce, Tolkowi podobało się. Białko w moczu śladowe, nie ma znaczenia. Nie ma narazie opinii. Godzinę rozmawialiśmy. Jak się zaczęło, kiedy i itp. Pani wet pobrala krew, wyniki będą jutro, zadzwoni i pewnie umówimy się znowu. Nie robiła nam złudzeń, ale też nie próbowała w ciemno diagnozować. Była przygotowana, tzn. przeczytała badania wysłane mailem. Zobaczymy, pochwaliła fontannę, dałą próbki jedzenia dla Tolcia. Powiedziała, że trzeba być przygotowanym na zmiany smaków, kupować niewielkie ilości, żeby nie zostać z kontenerem nielubianego jadła. Jutro będą wyniki krwi, zapisałam się na wtorek z Ziutkiem, czyli siostrą Tolcia, bo już tyle wie o ich historii, niech coś wymyśli...Dzięki za myśli, bardzo potrzebne, Tolek anioł koci, wszystko rozumiejący, obszedł klinikę, wrócił, taki spokojny...
                                                  • 0ffka Re: białko 34! 06.08.11, 00:26
                                                    Brawo! Głaski dla dzielnego Tolusia smile
                                                  • wladziac Re: białko 34! 06.08.11, 08:11
                                                    cieszę się że w całej tej trudnej sytuacji Toluś spokojnie znosi te zabiegi bo mój Misiu tak strasznie boi się weta że nie sposób zbadać mu poziom cukru tak mu się podnosi ze stresu,mizinki dla Tolusia,pozdrawiam i trzymajcie się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka