Dodaj do ulubionych

świerzb :(

23.12.11, 08:18
Dokociłam się tydzień temu - wszystko przez Wassuspicious. Kicorek 6 miesięczny z fundacji, przekochany. Rezydent zazdrosny, ale futro nie lata wink więc mogło być gorzej. Dwa dni temu Mały w nocy zaczął fuczeć tak jakby miał katar, bylismy wczoraj u weta katar nie leci, osłuchowo czysty, ale w uszkach świerzb sad. Wetka przemyła uszki, zakropiła, dostaliśmy maść do domu. Kicorek wczoraj po wizycie dużo spał, ale zjadł normalnie. Dziś też pojadł, ale strasznie fuczy tym noskiem. Czy to może być od tych maści na świerzb? Nie wiem czy mam dziś znowu pędzić do weta z tym fuczeniem? Kurczę nie chciałabym zostać z chorym kotkiem na święta sad.
Obserwuj wątek
    • seidhee Re: świerzb :( 23.12.11, 10:26
      Nie sądzę, żeby świerzb i leczenie go miało jakikolwiek związek z tym, co się dzieje w nosku.
      Czy miał zmierzoną temperaturę? Jeśli masz dostęp do innego weta, to nie zaszkodzi się przejść, zwłaszcza, że w święta może być problem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka