Dodaj do ulubionych

mój mąż chce psa!!!!!!

27.12.11, 21:32
Matko,
siedzi teraz na miau.pl i dzwoni do mnie, czyta mi wątki o kocio-psiej miłości wink
spryciul jeden
podchodzi mnie
Obserwuj wątek
    • olinka20 Re: mój mąż chce psa!!!!!! 27.12.11, 21:36
      Mam ( juz) 3 koty i psa, pies był pierwszy.
      Moze sie nie kochają, ale jak jest kocia awantura to pies pierwszy leci je rozdzielac.
      Psy są fajne!!!
      A psy, które nie gubią siersci sa fajne podwójniewink
      Moj pies ma ADHD i jest neurotykiem, ale wierz mi kocha nas najbardziej na swiecie i potrafi to pieknie pokazac.
      Zresztą zobacz na moją sygnaturkewink
      • k1234561 Re: mój mąż chce psa!!!!!! 27.12.11, 21:40
        No to kupcie sobie tego psa....
    • sonrisa06 Re: mój mąż chce psa!!!!!! 27.12.11, 21:42
      Nawet gdyby wziął pięć psów to i tak zawsze będzie rządził kot. Koty zawsze rządzą smile
      U mojej mamy w domu jest trzyletni golden retriever, a właściwie goldenica. Do mamy jeżdżę z kotem. Nie powiem, pierwszym razem się bałam, wypuściłam kota na pokoje z duszą na ramieniu. Cała rodzina miała ich na oku (kota i psa) bo pies ma samą głowę dwa razy większą niż cały kot. Nic się nie stało. Pies chciał powąchać kota i dostał po nosie (kilkakrotnie). Teraz to wygląda tak, że kot przyjeżdża, wychodzi z transportera i od razu to on jest panem na włościach. Pies się podporządkowuje. Kot pije z psiej miski, pies stoi i czeka, aż kot odejdzie. Fajnie mieć kota i psa, ja żałuję, że nie mogę mieć psa w domu.
    • salimis Re: mój mąż chce psa!!!!!! 27.12.11, 22:35
      animus_anima napisała:

      > Matko,
      > siedzi teraz na miau.pl i dzwoni do mnie, czyta mi wątki o kocio-psiej miłości
      > wink
      > spryciul jeden
      > podchodzi mnie

      To miałabym dla was fajne szczeniaki.Koleżanka zgarnęła suczkę wraz z dziewiątką maluchów z placu budowy.Sunia była przeganiana z kąta w kąt.Wykopywała sobie dziurę i tam siedziała ze swoimi szkrabkami.Dokarmiana była przez ochroniarzy i zdaje się że to oni zadzwonili w jej sprawie.Pieski nie będą duże .
      • animus_anima Re: mój mąż chce psa!!!!!! 28.12.11, 13:25
        salimis napisała:

        > animus_anima napisała:
        >
        > > Matko,
        > > siedzi teraz na miau.pl i dzwoni do mnie, czyta mi wątki o kocio-psiej mi
        > łości
        > > wink
        > > spryciul jeden
        > > podchodzi mnie
        >
        > To miałabym dla was fajne szczeniaki.Koleżanka zgarnęła suczkę wraz z dziewiątk
        > ą maluchów z placu budowy.Sunia była przeganiana z kąta w kąt.Wykopywała sobie
        > dziurę i tam siedziała ze swoimi szkrabkami.Dokarmiana była przez ochroniarzy i
        > zdaje się że to oni zadzwonili w jej sprawie.Pieski nie będą duże .

        Salimis, dzięki, ale mąż chciałby zrealizować swoje marzenie - jak twierdzi - o długowłosym owczarku niemieckim, poważna sprawa, ciężki kaliber jak dla mnie i mega wyzwanie - muszę dojrzeć do decyzji, poczytać o rasie, uświadomić mężowi parę spraw organizacyjnych, musimy dokładnie obgadać,
        psy niszczą dom, jak są małe, prawda? Teściowa ma labradora i potrafił wszystko zniszczyć, co było w jego zasięgu,
        z kotami tak nie jest, nawet nie drapią mi kanapy, nic nie zniszczyły, chyba, że w zabawie coś spsociły w chałupie tongue_out
        czy ktoś ma doświadczenie z owczarkami?
        • olinka20 Animus 28.12.11, 13:54
          To nie jest tak, ze KAZDY pies jako szczeniak niszczy.
          Moj pies nie zniszczy nic oprocz wlasnego poslania ( i spi z nami). Nie obgryzl zadnego buta czy szafki, taki nam sie Supel trafil.
          • animus_anima Re: Animus 28.12.11, 14:00
            olinka20 napisała:

            > To nie jest tak, ze KAZDY pies jako szczeniak niszczy.
            > Moj pies nie zniszczy nic oprocz wlasnego poslania ( i spi z nami). Nie obgryzl
            > zadnego buta czy szafki, taki nam sie Supel trafil.

            ufffff!!!!
            smile
            no to jednak nie reguła na szczęście!
          • animus_anima Re: Animus 07.01.12, 17:07
            olinka20 napisała:

            > To nie jest tak, ze KAZDY pies jako szczeniak niszczy.
            > Moj pies nie zniszczy nic oprocz wlasnego poslania ( i spi z nami). Nie obgryzl
            > zadnego buta czy szafki, taki nam sie Supel trafil.

            Kurcze, to masz bardzo mądrego psa,
            wychodzi na to, że labradory są durne za przeproszeniem, bo suczka wszystko niszczyła, co było w zasięgu jej pyska, nawet szafki były zamykane na gumki, cholera jasna z takim psem myślałam, jak mama męża mi opowieści zapodawała, no i kupy w chałupie, bleee
    • kusama Re: mój mąż chce psa!!!!!! 27.12.11, 23:12
      Powiedz mężowi, że dobrze kombinuje smile
      Pies i kot, pies i koty, psy i koty - każda opcja warta rozważenia. Amerykańscy naukowcysmile już dawno odkryli, że niemały procent kotolubnych to w istocie ukryci psolubni, tyle, że bardziej leniwi (no... spacery itd.) Powodzenia!
      pzdr
      • mama.rozy Re: mój mąż chce psa!!!!!! 28.12.11, 13:18
        ja mam jednego domowego-(reszta podwórkowa)-teraz to już starsza jamniczka.jak to jamnik ma ciąże urojone-ale dzieki temu zaadoptowała naszego jednego kocurka,który za wcześnie był odstawiony od matki.nawet pozwalała się ssacwinkteraz śpią razem,jedzą z jednej miski(niestety).
        pies jest dobry jako łączenie,ale-to są inne obowiązki,chocby wychodzenie.
        • animus_anima Re: mój mąż chce psa!!!!!! 28.12.11, 13:32
          no właśnie spacery, albo wychodzenie/wypuszczanie psa w nocy?! Tak jeż jest - chociażby moja sąsiadka tak robi - wychodzi w piżamie w środku nocy z psem, szok
          • animus_anima Re: mój mąż chce psa!!!!!! 28.12.11, 13:33
            i to prawda, mam za dużego lenia chyba na psa wink
            ale z drugiej strony dobra motywacja na spacer i ruszenie grubego dupska wink
    • kontik_71 Re: mój mąż chce psa!!!!!! 28.12.11, 13:49
      Moim zdaniem podstawowym pytaniem jest czy macie warunki dla psa. Czy pies bedzie mial odpowiednia powierzchnie w domu? Idealny bylby ogrodek gdzie mialby mozliwosc pobiegac.
      Czy potraficie zapanowac nad psem, czy raczej pies zapanuje nad Wami?
      • animus_anima Re: mój mąż chce psa!!!!!! 28.12.11, 14:03
        bardzo dobre pytania!
        ja nie mam charakteru do psa, mąż też ma miękkie serce,
        nie jest konsekwentny w wychowywaniu syna z poprzedniego związku,
        bo my jeszcze dzieci nie mamy,
        w pracy jako kierownik też nie potrafi wziąć ludzi za mordkę,
        obawiam się tego
        a dom mamy, ale musielibyśmy się ogrodzić przed domem
        • kontik_71 Re: mój mąż chce psa!!!!!! 28.12.11, 14:07
          Te pytania nasunely mi sie przy okazji moich kontaktow z psem.. Musialem stwierdzic, ze nie nadaje sie do "miecia" psa i cale szczescie Polowica jest psiara i potrafi opanowac te prawie 40kg szczeniaka.
          Owczarek nie jest mala psina i moze chciec Was zdominowac..

          Wydaje mi sie, ze zanim kupicie psa, znajdzcie odpowiednia szkole i przygotujcie sie na dosc dlugie szkolenie. Tylko tak bedziecie szczesliwi z psiakiem a i pies bedzie zrownowazony i zadowolony z zycia.
    • ajaksiowa Re: mój mąż chce psa!!!!!! 28.12.11, 14:09
      Owczarki niemieckie mają \często\kłopoty ze stawami i delikatne żołądki.....tak że spacerki nocne niewykluczone.
      • kontik_71 Re: mój mąż chce psa!!!!!! 28.12.11, 14:11
        Im tylne lapy "nizej zawieszone" tym wieksze prawdopodobienstwo problemow ze stawami.
        • pi.asia Re: mój mąż chce psa!!!!!! 28.12.11, 17:51
          Podstawa to ustalenie hierarchii w stadzie. Pies musi wiedzieć, że nie on rządzi. Tego nie osiąga się biciem, krzykiem czy przekupstwem, tylko żelazną konsekwencją w postępowaniu.

          Przykład z własnego podwórka, znaczy się mieszkania:
          Wzięliśmy Kłopota z ogłoszenia jako dwumiesięczne szczenię. Właścicielka uprzedziła, że pies nie pozwala im spokojnie jeść, bo wspina się po nogach i drapie.
          No, kochani, nie ze mną takie numery.
          Kolacja na stole, pies zaczyna wspinać się na nogi, to ja psa na ręce, wynoszę do przedpokoju, kładę na jego kocyk mówiąc głośno i wyraźnie, stanowczym tonem "na miejsce", wracam do pokoju.
          Oczywiście pies jest w pokoju wcześniej niż ja. Biorę go na ręce, wynoszę do przedpokoju, kładę na jego kocyk, wracam do pokoju.
          Oczywiście pies jest w pokoju wcześniej niż ja.
          Za czwartym razem pies chwilę się zastanowił, zanim przybiegł do pokoju. Ale przybiegł. No to ja go na ręce...
          Za szóstym razem pies chwilę posiedział na kocyku.
          Za ósmym razem już na kocyku został, a my zjedliśmy kolację.
          Następnego dnia przy śniadaniu cała operacja się powtórzyła, ale ilość razy była nieco mniejsza.
          Po trzech dniach pies widząc talerze niesione na stół sam kładł się na kocyk.
          Ważne - pies dostawał jeść dopiero jak my skończyliśmy. Tak jest w stadzie - najpierw je przewodnik, samiec alfa, potem reszta.
          Przewodnik ma pełne prawo zabrać psu miskę czy kość, a pies nie ma prawa warknąć.
          Przewodnik wchodzi pierwszy w drzwi -pies ma się odsunąć.
          Przewodnik nie omija ani nie przekracza psa leżącego na drodze - pies ma się usunąć z drogi. Można go przegonić głosem, albo lekkim trąceniem.
          Jednym słowem - Ty jesteś szefem, pies to podwładny. Jeśli te relacje nie będą jasno określone, będzie źle. Pies będzie dążył do objęcia władzy, bo tak ma zapisane w genach, że ktoś musi w stadzie rządzić. Z drugiej strony - będzie go to przerastać, bo np. jak ma dostarczać stadu jedzenia (zadanie przewodnika). Będzie zdezorientowany i podenerwowany, będzie próbował określić granice swojej władzy. Efekty bywają porażające - znam rodzinę, w której pies leży na kanapie a domownicy nie mają prawa na tejże kanapie usiąść bo jest warczenie i kłapanie zębami.
          W normalnych relacjach ludzko-psich w takiej sytuacji wystarczy krótkie "złaź" by pies bez szemrania opuścił legowisko.

          I na koniec: pies tak ułożony - wychowany nie jest psem stłamszonym czy nieszczęśliwym. Wręcz przeciwnie - wie, że ma swego pana, zna swoje miejsce, jest przewidywalny i radosny.

          Przeczytaj to mężowi, może mu wywietrzeje ten pomysł wink a może spojrzy na niego realnie?
          • barba50 Re: mój mąż chce psa!!!!!! 29.12.11, 23:32
            Jak pies z kotem
            • animus_anima Re: mój mąż chce psa!!!!!! 30.12.11, 17:53
              barba50 napisała:

              > Jak pies z kotem

              dzięki za link i obejrzałam inne Twoje, kochany kituś!!
              • agazuchwa Re: mój mąż chce psa!!!!!! 30.12.11, 18:34
                52 sekunda, chwilę musiałam rozeznawaćwink czyj jest który kawałek
          • animus_anima Re: mój mąż chce psa!!!!!! 30.12.11, 17:51
            pi.asia napisała:

            > Przeczytaj to mężowi, może mu wywietrzeje ten pomysł wink a może spojrzy na niego
            > realnie?

            tak zrobię! Dzięki!!! smile

            Bałabym się, że taki dominujący pies mnie pogryzie uncertain
            • pi.asia Re: mój mąż chce psa!!!!!! 30.12.11, 21:20
              > Bałabym się, że taki dominujący pies mnie pogryzie

              Nie żebym Cię straszyła, ale jeśli pies dominuje (bo nikt inny tego nie robi, więc padło na psa) a tu nagle ktoś (Ty albo mąż) nie chce się podporządkować, no to kłapnięcie może się zdarzyć. Nie jest to jakaś straszna agresja czy złośliwość ze strony psa - on po prostu przywołuje podwładnego do porządku. Normalna rzecz w stadzie.

              Dlatego tak ważne jest ustalenie hierarchii.

              Nie jest to aż takie trudne - masz potężny argument w postaci jedzenia. W pojęciu psa ten co karmi jest przewodnikiem niejako z automatu i należy go słuchać. Ważne, żeby być przewodnikiem także poza miską wink

              No i pies prawie zawsze sypia z panem w łóżku. To jest zwierzę stadne i musi czuć bliskość innych członków stada. Czasem udaje się wychować psa tak, żeby korzystał tylko z własnego legowiska a nie ładował się do ukochanego pana/pani wink
              • mysiulek08 Re: mój mąż chce psa!!!!!! 30.12.11, 22:20
                W calej rozciaglosci zdgadzam sie z tym co pisze Pi.asia smile Prawda naprawde jest taka, ze psa caly czas trzeba 'trzymac za pysk' bo sobie z nim rady nie damy. Im wiekszy, tym pracy wiecej.

                Pies duzej rasy potrzebuje miejsca by sie wybiegac, wyszumiec, popolowac, najlepiej ze swoim panem. I tu nie wystarcza dwa spacerki w ciagu dnia. W mieszkaniu psu padnie na leb, mowic krotko. Szczegolnie gdy bedzie to rasa stworzona do obrony/polowania. Tak juz jest.

                Mialam psiaka, kundlasa i odkad odszedl za TM chcialam psa. Nie wyszlo i chyba dobrze, bo mamuska zlapala przykra alergie. ale nie w tym rzecz. Mial byc ten pies i koniec. Duzy, najlepiej rotwailer, owczarek, podhalan. I nawet tutaj o tym myslam.

                Koniec koncow zamiast zamiast psa jest Kicia smile A po jednym takim psim incydencie (przyblakal sie do nas poturbowany pies sporych rozmiarow, dluga historia) ZADNEGO psa juz nie chce.

                Zanim nastala u nas Kicia bylismy zdecydowani albo n akupno rotwailera, nawet sciagniecie z Polski podhalana. Sporo w tym temacie czytalismy, podrzuce Ci strone wlasnie o rotwailerach :

                www.rottweiler.pl/rottweiler.htm
                a szczegolnie to:

                www.rottweiler.pl/niekupuj.htm
                bo akurat odnosi sie do kazdego psa.

                Moim zdaniem, jesli nie macie silnej reki, mieszkacie w tzw bloku, wybij chlopu z glowy psa. A juz napewno takiego typu owczarek/doberman itp. Z calego serca radze.

                P.s
                Kicia zostala przez MD wychowana wg zalecen hodowcow rotwailerow, sprawdzilo sie smile Warczy na obcych, pilnuje gosci i nic nie jest za duze by na to polowac, na konie tez sie zaczaja tongue_out
              • mysiulek08 Re: mój mąż chce psa!!!!!! 30.12.11, 22:26
                > No i pies prawie zawsze sypia z panem w łóżku. To jest zwierzę stadne i musi cz
                > uć bliskość innych członków stada. Czasem udaje się wychować psa tak, że
                > by korzystał tylko z własnego legowiska a nie ładował się do ukochanego pana/pa
                > ni wink

                Dobrze wychowany pies nie spi w lozku smile Tak przynajmniej twierdza autorytety od tresury (zrodel nie podam, nie pomne gdzie czytalam)
                • pi.asia Re: mój mąż chce psa!!!!!! 30.12.11, 22:34
                  > Dobrze wychowany pies nie spi w lozku smile Tak przynajmniej twierdza autorytety o
                  > d tresury (zrodel nie podam, nie pomne gdzie czytalam)

                  Zgadzam się - taki jest stan idealny. Pies ma mieć swoje miejsce, swoje legowisko i koniec. W naturze trudne do osiągnięcia, aczkolwiek możliwe. Bez bicia przyznaję się, że mnie się udalo to tylko z Supłem. Może dlatego, że był kulawy i nie chciało mu się ładować na łóżko wink
                  Kłopot z kolei grzecznie zasypia na swoim kocyku, a w nocy bezszelestnie przenosi się do mnie.
                  • mysiulek08 Re: mój mąż chce psa!!!!!! 30.12.11, 22:37
                    Pi.asiu, jam tylko taki psowy gawedziarz teoretyk jestem smile Moj Zuczek tez spal w moim lozku smile
              • animus_anima Re: mój mąż chce psa!!!!!! 07.01.12, 17:16
                pi.asia napisała:


                >
                > Dlatego tak ważne jest ustalenie hierarchii.

                to wszystko takie logiczne, ciekawe, jak wyjdzie w praktyce..smile

                >

                > No i pies prawie zawsze sypia z panem w łóżku. To jest zwierzę stadne i musi cz
                > uć bliskość innych członków stada. Czasem udaje się wychować psa tak, że
                > by korzystał tylko z własnego legowiska a nie ładował się do ukochanego pana/pa
                > ni wink

                poważnie????? taki wielki owczar???????????????/
                a ja czytałam, że są klatki do spania
          • animus_anima Re: mój mąż chce psa!!!!!! 06.01.12, 22:41
            pi.asia napisała:


            Jejku, jakie to zagmatwane z tymi psami, kocury są łatwiejsze, takie jakieś przewidywalne, wiadomo, co i jak,
            mąż od paru dni czyta książki o wychowaniu psów i nie będzie zmiłuj się, będzie owczarek - najprawdopodobniej suczka, a ja się zwyczajnie boję,
            - że pogryzie/zagryzie mnie i koty, ja się boję psów, wychodzi ze mnie teraz taki lęk
            • olinka20 Re: mój mąż chce psa!!!!!! 06.01.12, 23:24
              Hmmm, mam psa i 3 koty.
              Nikt nikogo nie zagryza. Mam tez 2 psa ( tescia pies) który jest u nas często, za tydzien bedzie 10 dni i nie boje sie, ze kotom cos zrobi.
              szczeniak raczej kotom nie zagrozi, koty go wychowajawink
              Nie boj sie.
              • pi.asia Re: mój mąż chce psa!!!!!! 06.01.12, 23:35
                Animus, to oczywiste, że pies Cię zagryzie. Zrobi to dokładnie minutę po tym, jak kot przegryzie Ci tętnicę gdy będziesz spała wink

                Jeśli mój post Cię przestraszył - przepraszam. Nie masz się czego bać. Owczarki kochają swoje stado i dla niego dadzą się pokroić.
                http://s19.rimg.info/f48e5a7b5f46ec7640c6ed2e1dbf9dd9.gif
                • animus_anima Re: mój mąż chce psa!!!!!! 07.01.12, 17:19
                  pi.asia napisała:

                  > Animus, to oczywiste, że pies Cię zagryzie. Zrobi to dokładnie minutę po tym, j
                  > ak kot przegryzie Ci tętnicę gdy będziesz spała wink

                  poważnie mam taką schizę!
                  chyba nie zasnę, jak będzie obok pies
                  >
                  > Jeśli mój post Cię przestraszył - przepraszam. Nie masz się czego bać. Owczarki
                  > kochają swoje stado i dla niego dadzą się pokroić.

                  smile
                  > http://s19.rimg.info/f48e5a
> 7b5f46ec7640c6ed2e1dbf9dd9.gif
              • animus_anima Re: mój mąż chce psa!!!!!! 07.01.12, 17:18
                olinka20 napisała:

                > Hmmm, mam psa i 3 koty.
                > Nikt nikogo nie zagryza. Mam tez 2 psa ( tescia pies) który jest u nas często,
                > za tydzien bedzie 10 dni i nie boje sie, ze kotom cos zrobi.
                > szczeniak raczej kotom nie zagrozi, koty go wychowajawink
                > Nie boj sie.


                to fajnie smile)
          • animus_anima Re: mój mąż chce psa!!!!!! 07.01.12, 17:12
            pi.asia napisała:


            > Przeczytaj to mężowi, może mu wywietrzeje ten pomysł wink a może spojrzy na niego
            > realnie?

            Teraz sam czyta z innych źródeł i analizujemy te wiadomości o stadzie, przewodniku, trudne to! i nowe, jak dla mnie, taka psia psychologia, antropologia ....
      • animus_anima Re: mój mąż chce psa!!!!!! 07.01.12, 17:08
        ajaksiowa napisała:

        > Owczarki niemieckie mają \często\kłopoty ze stawami i delikatne żołądki.....tak
        > że spacerki nocne niewykluczone.

        a co jedzą?
        teściowa gotuje dla labradorki ryż z warzywami i mięsem,
        co lepsze, gotowane, czy np. Royal suchy?
        • kontik_71 Re: mój mąż chce psa!!!!!! 07.01.12, 18:14
          Wasyl jada gotowany makaron z mielonymi kurzymi korpusami i do tego czesto kosci wolowe.
          W razie gdy nie ma ugotowanego dania, dostaje orijen lub acane.

          Lena bedzie miala taka sama diete smile
          • animus_anima Re: mój mąż chce psa!!!!!! 07.01.12, 21:22
            też masz owczarusie?
            • roozyczzka Re: mój mąż chce psa!!!!!! 07.01.12, 21:32
              ja mam owczarkę, nie do końca rasową, ma 10 lat
              ganiała koty, aż się kurzyło
              od 2 tyg w domu jest z nami kot. na początku suka chciała go upolować
              kot uciekał, chował się
              po kilku dniach dystans się zmniejszał
              teraz (co mnie napawa zdziwieniem, aczkolwiek szczęściem) uwielbia kociaka, chce do chyba adoptować, bo liże go, trąca nosen, a kociak ociera się o jej łapy, zaczepia łapką
              niesamowity widok smile
              ale u mnie było odwrotnie: pies był pierwszy.
              • animus_anima Re: mój mąż chce psa!!!!!! 07.01.12, 21:45
                ale słodkie!
                • pi.asia Re: mój mąż chce psa!!!!!! 07.01.12, 23:14
                  A ja przypomnę, że jak przyniosłam do domu Dusiaczka, który miał wtedy miesiąc, to Kłopot oszalał z zachwytu na widok kici, położył się przed nią na dywanie, wlepił w nią rozkochane ślepia i trwał w takim bezgranicznym uwielbieniu przez godzinę.
                  Kicia często sypiała na psie. A wspólne zabawy to było coś przesłodkiego!
                  Teraz raczej nie ma już takiej bliskości, ale jest pakt o wzajemnej nieagresji i pokojowej (jednopokojowej) koegzystencji wink

                  Aha - a jak Twój chłop zapatruje się na sterylizację psa/suczki?
            • kontik_71 Re: mój mąż chce psa!!!!!! 08.01.12, 10:31
              Tutaj jest wczesnoporanna fota Lenky smile
              • pi.asia Re: mój mąż chce psa!!!!!! 08.01.12, 10:51
                Animus_anima napisała:
                >Jejku, jakie to zagmatwane z tymi psami, kocury są łatwiejsze, takie jakieś przewidywalne, >wiadomo, co i jak

                Jest dokładnie odwrotnie, to psy są bardziej przewidywalne, prostolinijne i łatwiejsze w eksploatacji wink
                Głównie dlatego, że jako zwierzęta stadne "liczą się" ze zdaniem innych członków stada, a przewodnik to dla nich bóstwo po prostu.
                Każde psie zachowanie ma konkretne wytłumaczenie, z reguły wspólne dla wszystkich psów.

                Tymczasem koty to indywidualiści. Sama wiesz, jak często na tym forum szukamy pomocy w wyjaśnieniu jakiegoś kociego zachowania, i rozwiązań jest całe multum.
                Sika w sypialni? Może żwirek nie taki, może kuweta nie taka, może sypialnia nie taka, może stres po przeprowadzce, może za głośno radio grało, a może zupa była za słona... wink

                Dałaś radę z kotem, to dasz i z psem wink Kochać, pieścić, bawić się, nie drażnić i konsekwentnie przestrzegać ustalonych zasad.
                Jeśli np. postanowicie, że nie podkarmiacie psa przy stole - nigdy nie łamcie tej zasady i gościom też nie pozwalajcie wink
                • kontik_71 Re: mój mąż chce psa!!!!!! 08.01.12, 10:53
                  Zgadzam sie w calosci z jednym "ale". To dziala gdy czlowiek wie co robi i potrafi odpowiednio prowadzic psa.
                  Niestety wielu ludzi nie ma zielonego pojecia i tez checi aby sie nauczyc jak nalezy postepowac z psem uncertain
              • animus_anima Re: mój mąż chce psa!!!!!! 08.01.12, 11:08
                kontik_71 napisał:

                > Tutaj jest wczesnoporanna fota Lenky smile

                dziękuję!!! piękne!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka